To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


Mój sposób na komara, kleszcza, czyli tnij owada! ;)
#1
sezon komarowy juz niedlugo...
Chcialem zapytac czy znacie jakies sposoby (zarowno wewnetrzne jak i zewnetrzne) na to by nie zepsuly one przebywania na lonie nieskazonej smiercionosna dla nich cywilizacja natury. Kiedys slyszalem o tym, ze odstrasza je witamina B, nie wiem na ile to sposob spradzony...
Ale za wszelkie rady bede dzwieczny
-------------------------------------------
kkk

Odpowiedz
#2
witamina b działa tylko musisz ja zarzywać regular poza tym przed snem w poblizu głowy rozkruszam jedna tablete- wit.b . a jak to nie pomoze to jakiś spray sklepowy:/
-------------------------------------------
try this trick and spinn yeeeee

Odpowiedz
#3
Dużo witamin z grupy B jest w destylacie chmielowym. Sprzedawanym pod nazwą handlową ''piwo'' :]
A tak poza tym polecam moskitierę zakładaną na kapelusz i długie rękawy i nogawki - chronią dodatkowo przed słońcem - bodajrze power dry ma spf 20...
-------------------------------------------
...w pewnych sytuacjach niecierpię mieć racji...

Odpowiedz
#4
Trzeba sposbem drania... gdy już kładziesz się spać:
1. trzeba zaciągnąć kaptur spiwora tak aby nie osłonięta została niewielka część twarzy np. czoło lub policzek
2. jedną rękę pozostawiamy poza śpiworem
3. nasłu*****emy kiedy komar zbliża się aby zatankować
4. gdy poczujemy że wylądował (tak, tak da się wyczuć)
5. dajemy mu chwilę aby nabrał pewności siebie i nieco sie wyluzował
6. szybkim ruchem ręki robimy pac!
I tak do skutku, do ostatniego... byle nie do rana:)

a ha! warto przed spaniem umyć uszy (wiadomo dlaczego)

Odpowiedz
#5
a ja poprostu jak juz sie kłade to mam podwieszoną czołówke i tam lata cłe robactwo kilka działań dywersyjnych reka z reguły wystarcza i jest po probelemie
-------------------------------------------
straiker

Odpowiedz
#6
OK, kilka sprawdzonych sposobów na komary:
1. Płyny do smarowania, niestety nie wszyskie działają. Skuteczny jest domowej roboty, zalewamy goxdziki spirytusem i robimy wyciąg. Potem smarujemy tym odkryte części ciała lub wlewamy do atomizera i się psikamy. Uwaga bo brudzi na brązowo, ma specyficzny zapaszka, ale mi się on podoba.
2. Po ugryzieniu smarujemy się (to chyba był fenistil) takim żelem i nie swędzi, więc się nie drapiemy.
3. Gruba odzież, np. spodnie wojskowe których komary nie przebijają. Na głowe kapelusz i moskitiera zrobiona z gestej firanki. Moją dodatkow zafarbowałem na brązowo-zielono i robi za maskowanie twarzy.
4. Siedzenie w dymie z ogniska, ale potem się śmierdzi wędzonka i łzawią oczy.
5. W domu komary z sufitu najlepiej wyłapywac odkurzaczem. Mniej brudzi sufit, niż packi i nie musimy wchodzic na stołek żeby dorwać drania.

Odpowiedz
#7
mar>>> kiedyś tak całą noc się waliłem po łbie.... masakra totalna:( Rano się czułem jak po kilku niezłych sparingach...
I przyznam, że sposobu nie odkryłem skutecznego:( A jestem nieźle uczulony na to latające paskudztwo. Kiedyś sprzedawali jakieś takie brzęczyki... Ciekawe czy to działało.
Cholera...a tak chcę jechać gdzieś na wschód Rosji, na Syberię... a tam tyle tego badziewia lata, że chyba szału dostanę:(
Może ktoś jednak ma jakis naprawdę skuteczny sposób? Nawet jakąś nagrodę mogę ufundować ;)

Odpowiedz
#8
Z tym odkurzaczem to niezły patent:) Tylko chyba nie dam rady się powstrzymać przed rozplaskaniem dziada na ścianie... A te goździki? dużo ich trzeba wrzucić?

Odpowiedz
#9
Mnie tam jakoś komary nie lubią :). Pewnie za to że pale , nie podoba im się zapach tytoniu więc jakoś nie muszę sie przed nimi odganiać - same sie trzymają z daleka :).

Odpowiedz
#10
testowałem wit.B w zeszłym roku:
cały dzień żarłem, w sumie jakieś 6 tabletek B complex - NIC NIE DAŁO.

Nie wiem co jest grane, ale w moim przypadku Autan i specyfiki Johnson&Johnson tylko na chwilę zniechęcają komary. Tlące się ''kadzidełka'' przeciwkomarze też nie zdają egzaminu. Fenistil jedynie przynosi ulgę po ugryzieniu.
Nienawidzę tego bzyczącego g.... !

-------------------------------------------
scuner

Odpowiedz
#11
W Finmarku spotkałem goscia który chodził w stroju pszczelarskim. I zapewniam , ze nie przesadzał.

Odpowiedz
#12
z vit. B to nie jest tak ze zeby zadzialczylo to nalezy jesc z tydzien, dwa tygodnie wczesniej, zeby w krew weszlo (i sie z potem wydzielalo) ?

podobno to dziala, ale nigdy nie mam sily na tak dluga kuracje ;-)

Odpowiedz
#13
ze środków nacielnych to polecam mugga
naprawdę skuteczna
a jesli chodzi ospanie to polecam moskitere szczegolnie jak wybieramy sie w okolice gdzie duzo lata tego g...

Odpowiedz
#14
polecam taką mieszaninę olejków eterycznych: po kilka kropel goździkowego i cedrowego zmieszać z octem winnym (ilość wedle woli - można eksperymentować). WYpróbowane. Uciekają skurczybyki aż miło. nawet siadać im się nie chce. Ocet winny może być trochę upierdliwy z powodu swojego zapachu, można więc spróbować wymieszać olejki z wodą. Będzie przyjemniej, ale nie gwarantuję sukcesu.

Pomysł zaczerpnąłem z literatury ''końskiej'', gdy szukałem jakiegoś naturalnego sposobu na pozbycie się owadów. Kiedy sprawdził się na koniku, zacząłem używać sam... ;-)
cheers
-------------------------------------------
piotrek

Odpowiedz
#15
narzędzie z krainy allegro

Odpowiedz
#16
Jeszcze tylko spytam co byscie polecali ze srodkow psikajaco-smarujacych, ktore sa dostepne w sklepach

-------------------------------------------
kkk

Odpowiedz
#17
najpopularniejszy: OFF - działa przyzwoicie, choć krórko. Niestety nic lepszego nie udało mi się znależźć.
-------------------------------------------
gg1336933

Odpowiedz
#18
Na temat komarów mógłbym napisać chyba jakiś podręcznik :-) Od kilku lat jeżdżę do Skandynawii w góry, na ryby i na zbiory jagód. Zazwyczaj spędzam tam około 8 tygodni. Obozy mamy gdzieś w odległym, zacisznym miejscu wśród jezior, bagien i torfowisk. Ilości komarów ( i meszek), jaki tam występują są NIE DO OPISANIA!!!
Na przestrzeni lat poczyniłem pewne obserwacje. Być może dla kogoś będą one pomocne:
- Off i inne preparaty produkuje się po to, żeby zarabiać na nich pieniądze a nie odstraszać komary. Może i są skuteczne podczas wieczornego grilla z rodzinką, ale nie na takiej wyprawie!
- Wielokrotnie spotykałem się z opiniami, że pomocne mogą być różne witaminy, (w tym B i C), oraz wapno musujące. Niestety autorzy tych wypowiedzi już po tygodniu zmuszeni byli do głębokiej weryfikacji swoich wypowiedzi! Środki te również nie przynosiły ulgi.
- Dla wędkarzy i osób zajmujących się zbieraniem jagód (zwłaszcza maliny moroszki) jeszcze przed wyjazdem z kraju zamawiałem u znajomego specjalne kapelusze. Były one wykonane na wzór kapeluszy pszczelarskich z tym, że na swoje potrzeby zamawiałem najgęstszy tiul. Kapelusz był zaciągany gumką na szyi i umożliwiał kilkugodzinne przebywanie wśród chmar komarów i meszek. Ubrani byliśmy oczywiście w kurtkę spodnie i rękawiczki, aby szczelnie zakryć swoje ciało.
- Na obozie obowiązywała żelazna zasada, że namioty należy zawsze dokładnie zamykać! Przed noclegiem jeszcze raz dokładnie sprawdzano, czy w namiocie nie ma komarów i zabijano te, które się jakoś przemyciły.
- Komarów nie ma tylko w dwóch miejscach: wysoko w górach i w miastach (np. w sklepie, restauracji).
- Osoby zażywające antybiotyki były kąsane ze zdecydowanie mniejszą częstotliwością, niż inni.
- Niektóre osoby były zmuszone przerwać pobyt i wracać do Polski, bo były tak pogryzione, że wymagały hospitalizacji. Inni nie mieli nawet śladów po ukąszeniach. Wszystko zależy od podatności organizmu.

Kiedyś zaobserwowałem jak mrówka „strzeliła” do przelatującego komara kropelką jadu. Dało mi to trochę do myślenia. Podszedłem do mrowiska i zanurzyłem w nim ręce. Byłem wtedy w samych kąpielówkach. Kiedy mrówki mnie oblazły całkowicie zacząłem je powoli strzepywać z siebie. Wtedy zaczęły wydzielać swój jad, który pozostawał na moim ciele. Przez najbliższe kilka godzin żaden komar się do mnie nawet nie zbliżył!!! Poza tym ładnie pachniałem :-D. Początkowo moi współtowarzysze patrzyli na mnie jak na idiotę, ale po pewnym czasie część z nich odważyła się na „wizytę” w mrowisku i przekonała się o jej skuteczności. Jak do tej pory uważam, że jest to NAJSKUTECZNIEJSZE ROZWIĄZANIE przeciw komarom!!!

-------------------------------------------
wnuczek dziadka Emila

Odpowiedz
#19
Kupcie sobie OFF !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-------------------------------------------
Ronin20

Odpowiedz
#20
:) oryginalna metoda. Z tego co wiem jest to chyba kwas mrowkowy, wiec prosciej gdzies go dostac i sie natrzec chyba. No ale wchodzenie w mrowisko w kapielowkach to tez metoda :P a nie gryza? :>

Odpowiedz


Skocz do: