13-12-2019, 10:22
Oczywiście. Po sezonie, po umyciu, prawidła i do kartonu w szafie.
-------------------------------------------
Pim
-------------------------------------------
Pim
|
[Recenzja] Polsport Wałbrzych Himalaje
|
|
13-12-2019, 10:22
Oczywiście. Po sezonie, po umyciu, prawidła i do kartonu w szafie.
------------------------------------------- Pim
23-12-2019, 14:33
Te buty...Mam jeszcze takie gdzieś zamelinowane... Pamiętam zapisy żeby je kupić tylko pół roku czekania, zlazłem w nich całe Tatry impregnowane były łojem kupowanym w jednej z okolicznych osad (bez obrazy), zakończyły żywot w Karkonoszach - pękła skóra, druga para była w odwecie, ale ich miejsce zajęły buty kupione w Sklepie Myśliwskim - takie też były - metka mówiła Made in Canada. Pamiętam, że Polsport sprzedawał też buty poza gatunkowe dwa różne numery a w przypadku innych butów różne kolory i to był szał tamtych lat.
Pozdrawiam ------------------------------------------- Wojtek
03-04-2026, 18:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2026, 19:13 przez T Atomicus.)
https://www.instagram.com/p/DWrcFxhkkUA/...cm11ODRhbQ==
… aż założyłem. Wyglądają nawet nieźle, tylko podeszwy prawie łyse. Możeby je wymienić? Ale wtedy Himalaje utracą walory zabytkowe.
03-04-2026, 20:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2026, 21:05 przez T Atomicus.)
… kupione chyba jakoś około 1985. Z drugiej ręki, znaczy - nogi, ale w b. dobrym stanie były. Używałem w Tatrach. W lecie (m.in. na kursie wspinaczkowym w Betlejemce). Oraz zimą - jako dodatek do narciarstwa. Ciężkie są. Kiedyś nawet z powodu m.in. ich wagi i chyba nasiąknięcia wodą wycofałem się z podejścia na Zawrat w drodze do Piątki.
Po 1995 kupiłem trekkingowe Salomony. Jedne - niskie Exit Low, a drugie wysokie XAdventure 8. Były o niebo wygodniejsze. Tylko, że po 10 latach w obu parach odpadły podeszwy (pianka EVA). Przeczytałem raz jeszcze recenzję. Wszystko się zgadza. Tylko ja tylko ja nie mam podwójnych języków (jak blade twarze). Może te moje to nie są Himalaje?
08-04-2026, 17:39
Ja swoje niestety wyrzuciłem przy którejś tam przeprowadzce ale były już slikami
Co do konserwacji obuwia skórzanego to przez lata 80/90 stosowałem pastowanie grubo pastą, potem nałożoną pastę podpalałem zapalniczką, po wtopieniu się pasty na gorąco polerowanie - działało zwłaszcza w butach używanych w warunkach zimowych.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|