To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


[Recenzja] Polsport Wałbrzych Himalaje
#21
Oczywiście. Po sezonie, po umyciu, prawidła i do kartonu w szafie.
-------------------------------------------
Pim

Odpowiedz
#22
Te buty...Mam jeszcze takie gdzieś zamelinowane... Pamiętam zapisy żeby je kupić tylko pół roku czekania, zlazłem w nich całe Tatry impregnowane były łojem kupowanym w jednej z okolicznych osad (bez obrazy), zakończyły żywot w Karkonoszach - pękła skóra, druga para była w odwecie, ale ich miejsce zajęły buty kupione w Sklepie Myśliwskim - takie też były - metka mówiła Made in Canada. Pamiętam, że Polsport sprzedawał też buty poza gatunkowe dwa różne numery a w przypadku innych butów różne kolory i to był szał tamtych lat.
Pozdrawiam
-------------------------------------------
Wojtek

Odpowiedz
#23
https://www.instagram.com/p/DWrcFxhkkUA/...cm11ODRhbQ==
… aż założyłem.
Wyglądają nawet nieźle, tylko podeszwy prawie łyse. Możeby je wymienić? Ale wtedy Himalaje utracą walory zabytkowe.
Odpowiedz
#24
… kupione chyba jakoś około 1985. Z drugiej ręki, znaczy - nogi, ale w b. dobrym stanie były. Używałem w Tatrach. W lecie (m.in. na kursie wspinaczkowym w Betlejemce). Oraz zimą - jako dodatek do narciarstwa. Ciężkie są. Kiedyś nawet z powodu m.in. ich wagi i chyba nasiąknięcia wodą wycofałem się z podejścia na Zawrat w drodze do Piątki.
Po 1995 kupiłem trekkingowe Salomony. Jedne - niskie Exit Low, a drugie wysokie XAdventure 8. Były o niebo wygodniejsze. Tylko, że po 10 latach w obu parach odpadły podeszwy (pianka EVA).

Przeczytałem raz jeszcze recenzję. Wszystko się zgadza. Tylko ja tylko ja nie mam podwójnych języków (jak blade twarze). Może te moje to nie są Himalaje?
Odpowiedz
#25
Ja swoje niestety wyrzuciłem przy którejś tam przeprowadzce ale były już slikami Wink

Co do konserwacji obuwia skórzanego to przez lata 80/90 stosowałem pastowanie grubo pastą, potem nałożoną pastę podpalałem zapalniczką, po wtopieniu się pasty na gorąco polerowanie - działało zwłaszcza w butach używanych w warunkach zimowych. Big Grin
Odpowiedz


Skocz do: