To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


kolejny zlot......a może kiedyś....kiedyś.... zagraniczny?
#1
Zanim ktoś rzuci hasło o 44 zlocie to tak niezobowiązująco ale nie bezpodstawnie pytam sam siebie i Was....

ZLOT ZAGRANICZNY? Bylibyśmy na to gotowi? Jak to widzicie?

Tak dumałem....może jakaś gruzja....a może ukraina. Czemu nie czechy czy slowacja? A może rowerowo bornholm?

Od 35 zlotu za mną to łazi.....

Odpowiedz
#2
Ukraina brzmi bardzo zachęcająco.
-------------------------------------------
Nie jesteśmy tutaj dla przyjemności.

Odpowiedz
#3
Słowacja Mała Fatra. 😀

Odpowiedz
#4
Ukraina... byłaby super- najlepiej Czarnohora namiotowo, ale może po raz pierwszy byśmy zrobili na początku wakacji (ostatni tydzień czerwca)? To trochę daleko jak na weekend.. :)

Boguś B- na Słowacji to lepiej Wielka Fatra- mniej ludzi a widoki co najmniej tak samo fajne :)
---
Edytowany: 2018-02-16 10:22:13
-------------------------------------------
Moje poglądy są subiektywne i tylko moje :)

Odpowiedz
#5
Ukraina to chyba na dłużej niż weekend
No i Cantores ubiegl mnie z tym weekendem
---
Tylko na małej więcej miejsc do spania, dużą ogarniam namiotowo jak jadę
Edytowany: 2018-02-16 10:23:13
---
Edytowany: 2018-02-16 10:25:10

Odpowiedz
#6
tak tak. Myślcie bardziej jak o długim week a nie o klasycznym.

Do 50 zlotu jeszcze trochę jest. Ale widzę że nie jest to niewykonalne.

Odpowiedz
#7
I jeszcze jeden pomysł- i to do ogarnięcia w weekend- Czeska Szwajcaria-najlepiej z noclegiem tu http://www.mosquito.cz/ Miejsce na namioty, stare drewniane domki i świetna lokalizacja :)
-------------------------------------------
Moje poglądy są subiektywne i tylko moje :)

Odpowiedz
#8
Czarnohora!!! :D Byłam 2 razy i jeszcze mi nie dość!

Na miejscu będzie tanio. Dla tych, którzy mają daleko - są tanie loty z Poznania, Wrocławia, Gdańska, Katowic, Szczecina i Warszawy (tylko Kraków poszkodowany:p) do Lwowa, a stamtąd już tylko... kilka godzin :p

Moim skromnym zdaniem na Czarnohorę nie opłaca się jechać na krócej niż 4-5 dni, bo bardzo dużo czasu zajmuje dojazd.

Odpowiedz
#9
Te tanie loty obejmują też spore plecaki? :-)
-------------------------------------------
Nie jesteśmy tutaj dla przyjemności.

Odpowiedz
#10
Twórczo!

1. Czarnochora
2. Czeska Szwajcaria
3. Mała Fatra
4. Wielka Fatra

Odpowiedz
#11
Jeżeli chodzi o Karpaty Wschodnie na Ukrainie to z Warszawy mamy lepszy dojazd niż w jakiekolwiek inne góry w Polsce (poza Świętokrzyskimi). To tak ogólnie bo Karpaty Wschodnie są rozległe.
Przykładowo jeżeli chodzi o Gorgany/Borżawę to wsiadam w autobus w Warszawie i wysiadam w Stanisławowie. Oczywiście rzutuje granica - ,,odprawa'' jednego autobusu to ok 40 minut. Jak jest np. 4 przed ,,naszym'' to łatwo policzyć ile się traci. Ale w teorii to wsiadam po południu i na rano (ok 0900) jestem już w górach.
Czarnohora czy Świdowiec to już pewna komplikacja związana z przejazdem pociągiem ,,dalekobieżnym''.
Dla ludzi z Wrocka i okolic stosunkowo najłatwiej ,,ogarnąć'' Borżawkę .
Przykładowo ,,na dzisiaj''
Pociąg jadący z Kołobrzegu przez Pyrlandię, Jasną Górę i Wrocek ląduje w Przemyślu 20 minut po północy.
Turystyczny spacer po starówce w świetle ulicznych latarenek ;)
Przemieszczenie się do Medyki jakimś busem, przejście granicy i 3 km z buta na przystanek kolejowy.
Podmiejski o 0549, dwu godzinna kimka w pociągu, 0817 we Lwowie, o 0906 kolejny pociąg do Wołowca i o 1338 już wysiadamy by maszerować pod górę.
Powrót 1304 na 1700 we Lwowie, 1755 kolejny do granicy, tam jesteśmy o 2017, szybciutko przez kordon, z Przemyśla PKP o 2139 i we Wrocku na 0650 - można zdążyć do roboty ;)
Da się? Ano da. Koszt przejazdu około 200 zł w sumie.
Tylko prędzej ja przyjadę na jakiś Zlot w Czechach niż... ;)
---
Edytowany: 2018-02-16 12:10:33
-------------------------------------------
wynik mierzy czyny

Odpowiedz
#12
@Prs jakby to była Słowacja, to dotrzyj tylko do Katowic, dalej możemy jechać samochodem. Więc nie ma tak źle :-).
Zawsze coś się pokombinuje z transportem

Odpowiedz
#13
Czarnohora jest w zasięgu autobusu z Krakowa i Wrocławia. Bezpośrednio jeżdżą do Iwano-Frankiwska, Jasinji, Rachiwa.

Odpowiedz
#14
Brzmi zachecająco

Jak coś ja za rowerami jestem na bardzo tak.

Słowacja i Ukraina też jest dobrym pomysłem.

Gumi, jak coś weź mnie ze sobą, gdziebądź :D

Odpowiedz
#15
Gumi się wyraźnie rozochocił po tej Łapsowej ;-)
---
Edytowany: 2018-02-16 13:17:14
-------------------------------------------
Nie jesteśmy tutaj dla przyjemności.

Odpowiedz
#16
to chodzi za mną od dobrych 2 lat. By w 50 zlotów byl jeden zagr.. Nie wyjazd paru osób, bo takowych jest całkiem sporo, a oficjalny zlot

Odpowiedz
#17
Na Popie Iwanie przy pomocy ,,mojej firmy'' zostało reaktywowane obserwatorium.
W Gorganach jest ogólnodostępny schron.
Tak przykładowo.
-------------------------------------------
wynik mierzy czyny

Odpowiedz
#18
Pit, tanie bilety obejmują bagaż podręczny, czyli spokojnie można zabrać plecak 35-40 l (a nawet Kestrel 48 wejdzie;)). W takie plecaki pakujemy się na 7-9 dni z namiotem, śpiworami i materacami dmuchanymi (namiot rozdzielony na 2 plecaki).

PRS, w Gorganach jes też Jędrykowa Sadyba, klimatyczna chata na końcu wioski z cudownymi gospodarzami (byłam raz i chętnie tam wrócę). Może stanowić bazę wypadową na 2-3 dni. O ile mieszkańcy wioski nie zatrzymają Cię tam dłużej kusząc bimberkiem i sałem ;)

Zatęskniło mi się za Ukrainą...

Odpowiedz
#19
Juz Jagus tesknisz a to dopiero pol roku po slubie... :)

Odpowiedz
#20
Twórczo!

1. Czarnochora
2. Czeska Szwajcaria
3. Mała Fatra
4. Wielka Fatra
5. Kananaskis Alberta Kanada...to moze w koncu bede ;-)

Odpowiedz


Skocz do: