Wklejam co napisałem pod koniec sierpnia 2018 roku:
,,Trek 100 za 150 zł waży porównywalnie i ma niby taką samą gramaturę wypełnienia.
Na żywca Trek jest bardzo cieniutkim wdziankiem. Wygląda tak... że po drugim praniu to zostanie już tylko powłoka

Nie wiadomo jak z paroprzepuszczalnością tej watoliny z recyklingu. Może być tak, że lekki wysiłek i człowiek będzie mokry od środka. Oraz lekki, chłodny wiaterek, 15 minut na przystanku i złapie się ,,dygotki''. Ale to tylko gdybanie. Ktoś musi kupić i przetestować. Albo będzie ,,petarda'' albo totalny bubel."
https://ngt.pl/thread-7826-page-5.html
Nie pamiętam kiedy w końcu kupiłem tą kurtkę. Szacuję, że mogę ją już mieć ze 6 lat. W międzyczasie ze 3 razy zmieniła nazwę w sklepie i ,,urosła" w cenie. Obecnie można jeszcze wyrwać ,,ostatnie sztuki".
Okazała się ,,petardą".
Moja w Lce nadal (po praniach) waży 370 g. Nie widzę jakiś istotnych destruktów - ot ,,normalne" zmechacenia lamówki rękawów wynikające z użytkowania.
Niezbyt często chodzę z plecakiem w kurtce typu HS. W pamięci mam pojedyncze przejścia jak np. Szklarska - Stóg Izerski - Jakuszyce - Szklarska zimą w okresie 3 Króli czy torowanie w śniegu na Jałowiec, gdzie w dolinie nie było go nawet grama i padał deszcz a na górze sypało fest. I wtedy właśnie pod HSem miałem waciak z Deca. Oczywiście było przepocenie.
Czasami idę w waciaku z worem, raczej na starcie i w dół lub po grani. Ale jak czuję ,,gorąc" to ściągam.
Szybko wysycha. Szybciej niż polar. I jest ,,paroprzepuszczalny". A dokładniej na postoju ,,odciąga" wilgoć (pot) od pierwszej i drugiej warstwy. Nie napiszę, że zawsze go zabieram. Bo np. czasami zimą noszę Simonda (poprzednia wersja) i w nim wędruję. Ale ogólnie jest to wdzianko które praktycznie zawsze mam niezależnie od pory roku.
Z minusów to brak pętelki do zawieszenia. Przydała by się też wewnętrzna kieszeń na zamek by nosić telefon zimą (boczne kieszenie kolidują z pasem biodrowym).
Moja wersja ma pikowanie w kwadraty - obecnie MT 100 ma tylko przeszycia horyzontalne - wiadomo 50% nici mniej to mniejsze koszty i materiału i robocizny.
Kaptur jest nieregulowany, lamówka jeszcze trzyma ale z racji zakładania go na czapki/inne kaptury mam już po obu stronach głowy spory luz, choć jadąc rowerem pęd powietrza go nie ściąga. Zamki chodzą ok, główny nie ma tendencji do wciągania/wcinania materiału. Kieszenie mieszczą rękawiczki, czapkę.
Obecnie jestem na kupnie jakiegoś waciaka na zimę, koniecznie ciut wodoopornego i z wypełnieniem między 100 a 200 g/m2. Starość Kurna Starość