17-04-2023, 18:43
|
[Akcesoria] Naczynia
|
|
18-04-2023, 14:08
a no fakt literówka sie wdarła
zgodnie z regulaminem NGT:
OD 2003 zawodowo R&D Redaktor: outdoormagazyn, 4outdoor, organizacje: POG EOCA Ekspert: ISO, PKN powiązania: aerosize, crux, huzar, lesovik, lightwave, mrozy, ortovox, pajak, patizon, polarmond....
11-10-2023, 13:15
Śpiesże donieść że dla ludzi szukajacych jak najbardziej kompaktowego i najlepiej ultralekkiego systemu do gotowania. A z drugiej strony takich którzy oszczedzaja paliwo i radior uważaja za must have pojawiło się jako takie rozwiazanie:
Fire maple nazwy modelu nieznajduje (chyba że G3 ale głowy za to niedam) i jest dostepny tylko na Aliekspress 600ml waga calkowita 161g orientacyjny wymiar 102x149 ma radiotor i trzy wyciecia w nim by ewentualny palnik byl bliżej dna
zgodnie z regulaminem NGT:
OD 2003 zawodowo R&D Redaktor: outdoormagazyn, 4outdoor, organizacje: POG EOCA Ekspert: ISO, PKN powiązania: aerosize, crux, huzar, lesovik, lightwave, mrozy, ortovox, pajak, patizon, polarmond....
12-10-2023, 18:56
Ciekawe rozwiązanie, proste a wydaje się skuteczne. Ale z opisu wynika, że sam gar jest z stopu aluminium co w zasadzie dyskwalifikuje go do czegokolwiek po za gotowaniem wody.
13-10-2023, 07:47
Przecież to takie samo aluminium, jak w zestawach garnków turystycznych. Zapewne aluminium anodyzowane. W tych garnkach przygotujesz każdą potrawę. Na upartego pokrywka może służyć nawet jako patelnia do jajecznicy.
Tak BTW, to jakie macie patenty na gotowanie czegokolwiek innego oprócz wody, w tytanie?
Bo jak dla mnie, to tytan tylko do wody/kawy/herbaty się nadaje - albo ja nie umiem w tytanie nie-przypalać.
13-10-2023, 13:10
(13-10-2023, 12:15)bzyk69 napisał(a): Tak BTW, to jakie macie patenty na gotowanie czegokolwiek innego oprócz wody, w tytanie? Nie ma dobrego sposobu. Można na minimalnym płomieniu, ale trwa do wieki i wymaga ciągłego mieszania. Ja w terenie zajadam się zalewajkami i do tego mam naczynia polipropylenowe, odporne na wrzątek. Jeśli już muszę coś podgrzać, to albo - jak ostatnio - podgrzewam w kąpieli wodnej, albo zabieram patelnię z powłoką i podgrzewam / podsmażam, smażę. O wszystkim pisałem na blogu.
Yatzek - nadworny tester NGT ;-)
www.ginvilla.blogspot.com
14-10-2023, 13:42
[quote pid="262505" dateline="1697199027"]
O wszystkim pisałem na blogu. [/quote] Tak, widziałem - Twój blog to istna kopalnia porządnej turystycznej wiedzy ![]() Choć nie wszystko się każdemu sprawdzi, u mnie na przykład: nie zaskoczył temat przygotowywania własnych owsianek. Okropnie się z tym namęczyłem, kupa z tym roboty, pół kuchni usmarowane, Pani Żona się wściekała . No ale: nie każdemu wszystko musi pasować!Co do tytanu: pozostaje więc gotować w nim tylko wodę. No ale to jest zawsze coś za coś.
17-10-2023, 21:11
(13-10-2023, 12:15)bzyk69 napisał(a): Tak BTW, to jakie macie patenty na gotowanie czegokolwiek innego oprócz wody, w tytanie? Ja mam dość prosty. Na krótkie wyrypy na nockę używam BRS300, on nadaje sie tylko do gotowania wody bo ma punktowy płomień. Jego zaletą jest niska waga.(25g) Jeśli mam zamiar gotować w terenie cos więcej niż wodę to zabieram Fire Maple FMS117T. Daje szeroki płomień jak kuchnia domowa. To najlżejszy (108g) "pająk" jakiego znalazłem w rozsądnych pieniądzach. Chciałem kiedyś kupić Optimus Crux. Jednak ostatecznie wybrałem chińczyka. Wygrało bezpieczeństwo użytkowania przy różnicy w wadze ok 30g na niekorzyść, oraz informacje że nie zawsze pasuje do kartuszy. Ktoś pisał że aluminium to tylko do gotowania wody. ![]() 1. Na rynku już praktycznie niema (oprócz wyprzedaży stanów magazynowych) naczyń bez anodyzacji. 2. Nawet w tych bez anodyzacji można gotować inne potrawy oprócz wody. Bo to że czernieją pod wpływem kwaśnych wsadów to bez znaczenia, oprócz estetycznych. Co do szkodliwości to nie jesz w ty codziennie. @grendel Pokrywki w Fire maple z radiatorem sa chyba zawsze z tworzywa. Mam poprzedni model.
18-10-2023, 11:00
(17-10-2023, 21:11)Jewrioszka napisał(a): @grendel Najczęściej. Ale bywają też z aluminium tyle, że są płaskie a w takich nic nie ugotujesz/nie usmażysz . Pisząc:grendel napisał(a):(...) takie samo aluminium, jak w zestawach garnków turystycznych. Zapewne aluminium anodyzowane. W tych garnkach przygotujesz każdą potrawę. Na upartego pokrywka może służyć nawet jako patelnia do jajecznicy. miałem oczywiście na myśli to, do czego odnosiłem swoje porównanie, czyli garnki turystyczne.
18-10-2023, 19:23
A co do tego pingwina bo to chyba pingwin? To się zgadzam w 100%. . Sami używamy i się sprawdza. U nas duży garnek ma jeszcze radiator.
28-10-2025, 20:03
Wrzucam tutaj bo nie chce mi się szukać lepsiejszego tematu.
Obecnie nie mam ale kupiłem za swoje nie za mszowe. I chyba płaciłem jakieś 39,90 PLN. Czajnik elektryczny. Został na łódce w hangarze. Może jeszcze wypłynie w przyszłym sezonie. A może uda się nabyć kolejny??? https://www.action.com/pl-pl/p/2560937/c...ssentials/ Ci co kupują w sklepie A to pewnie wiedzą, że jest tam mnóstwo produktów które są w ofercie jednorazowo. Wracając do tematu. Mały, pojemność niecały litr, stosunkowo lekki (ale nie mogę zważyć ile dokładnie czyt. powyżej), mała moc opisana jako 1200 W = NIEWYWALANIE bezpieczników ale też dość długie gotowanie, bez oddzielnej podstawki, krótki kabel zasilający (nie mogę zmierzyć czyt. powyżej) i co najważniejsze Mój Biały Egzemplarz NIE ŚMIERDZIAŁ tak jak w typowy sposób śmierdzą tanie czajniki ze sklepu L czy B i smród ten jest nieusuwalny. Ktoś pomyśli, że PRS ojujał. Nie, w góry w plecaku nie noszę czajnika elektrycznego. Ale wożę w samochodzie, na łódce i będę zabierał rowerowo. Ceny kartuszy biją rekordy - niedługo zrównają się z baryłką ropy na światowych rynkach ![]() Czajnik zajmuje miejsce w plecaku/sakwie. Ale może być wypełniony chinolami, kawą, cukrem. Które i tak zajmują miejsce. Alternatywą jest palnik wielopaliwowy np. taki jaki doskonale opisał Grendel.
28-10-2025, 20:30
28-10-2025, 22:06
Ceny kartuszy "dezodorantów" z butanem biją w dno. Ponad rok temu kupowałem, ale cena stabilna była od kilku lat - 4 zł za 225g.
I na łódkę się nadadzą do kuchenki walizkowej.
28-10-2025, 22:22
Napełnianie kartuszy z butli 11kg jak dla mnie daje konkretne oszczędności, a gazu zużywam sporo.
Zaś zamiast czajnika elektrycznego wolałbym zabrać grzałkę. Chyba nawet gdzieś mam całkiem małą, ale jakoś nie potrzebuję używać, bo gaz z kartuszy napełnianych mam zdecydowanie tanio. Aczkolwiek uważam, że dobry czajnik nie jest zły. Zwłaszcza podłączony do publicznego gniazdka :-)
Yatzek - nadworny tester NGT ;-)
www.ginvilla.blogspot.com
29-10-2025, 07:32
Grzałka? Mam, ale nosiłem w zeszłym tysiącleciu.
Yatzek, a jak sobie wyobrażasz korzystanie z czajnika w holu dworca dużego miasta?
Bywają w poczekalniach w okolicy krzesełek gniazdka elektryczne w ścianach.
Ciekawe, co wzbudziłoby większą konsternację / zainteresowanie oczekujących podróżnych: mały czajnik elektryczny, podłączony do takiego gniazdka czy kubek na odpalonym palniku gazowym ?Ps. Gdy w podróży samochodem zdarzało mi się długo oczekiwać na prom/platformę kolejową, to odpalałem przy aucie lub gdzieś nieco z boku mój hałasujący jak silnik odrzutowca palnik wielopaliwowy, żeby zagotować wodę w kubku na jakąś zalewajkę czy przygotować kawę w kawiarce. Nie powiem, robiło plan. Byłem w centrum uwagi
29-10-2025, 08:42
Można i radziecką benzynową kostkę używać w pociągu, byle robić to dyskretnie i z głową
29-10-2025, 11:12
(29-10-2025, 08:42)Zbynek Ltd. napisał(a): Można i radziecką benzynową kostkę używać w pociągu, byle robić to dyskretnie i z głową No Zbynek... Skoro odpalenie breżniewki w pociągu mogłoby przejść, to chyba tym bardziej małego elektrycznego czajnika w poczekalni - byle robić to dyskretnie i z głową ![]() Ale i tak nie zabieram zbędnych dodatków, a kuchnię organizuję w miejscach, których to nie dziwi. Przemieszczam się w terenie pieszo, a na dojazdy i powroty nie potrzebuję rozbudowanego zaplecza kuchennego. Co innego podróżowanie bardziej cywilizowane i możliwość skorzystania z tejże cywilizacji.
Yatzek - nadworny tester NGT ;-)
www.ginvilla.blogspot.com
29-10-2025, 11:29
Wrzucić Koleżeństwu link https://www.action.com/pl-pl/p/2560937/c...ssentials/
do NIEŚMIERDZĄCEGO, taniego i małego czajniczka elektrycznego to zaraz wypisują pierdoły o grzałkach kupionych za Gierka, niekopcących ruskich kostkach w pociągu i nielegalnym przelewaniu gazu ![]() (sabotaż, terroryzm, przestępstwo gospodarcze/skarbowe) A tak poważniej to cena 30 zł jest niższa od kartusza 100 g a mały kartusz to ok zagotowanie 8 litrów wody. Rozwijamy się (jako Państwo) i przykładowo w ramach Mazurskiej Pętli Rowerowej wybudowano 16 lub 18 wiatek (tzw. MORów) wyposażonych w działające gniazdka elektryczne + przy niektórych ,,węzły" WC także z gniazdkami. Ja akurat chodząc (już niestety 2-3 razy do roku) w góry/lasy nocuję przygodnie pod wiatkami oraz preferuję SSM / PTSM. Ale to moja bajka, każdy ma swoją. Jak zauważyliście coraz więcej schronisk PTTK oraz prywatnych jest pozbawionych oddzielnego pomieszczenia przygotowania posiłków czyli tzw ,,kuchni turystycznej". Jest tylko bufet czynny od.. do... godziny i tyle. W obiektach jest zakaz używana ,,otwartego ognia", nie zawsze przed schroniskami są oddzielne wiatki gdzie można by zagotować wodę, nie zawsze pogoda skłania do wyjścia ,,z pod dachu". A gniazdka - instalacja elektryczna - zazwyczaj jest. Kiedyś informowaliśmy się gdzie jest woda (pitna) na szlaku. Teraz przekazujemy sobie gdzie są ,,publiczne" gniazdka 230 V. Takie czasy. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


. Jakby ktoś szukał, to odsyłam do Aliexpress.

. No ale: nie każdemu wszystko musi pasować!
?