To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


Śpiwory puchowe
200g więcej może nie robi wrażenia że więcej, kłopot jest w tym że pakunek będzie większy (przy wypadach z autem to nie ma różnicy i kaczka byłaby opcją bd) ale miejsce w plecaku jest ograniczone i dla mnie to nr 1 powód czemu jej nie biore pod uwage (deca ma tego w brud 2razy taniej nawet)
Odpowiedz
@DzikaTajga - zaplułem monitor Smile  Smile  Smile

(ale nie z powodu ,,ortografa" bo sam go popełniłem na poprzedniej stronie)
Odpowiedz
(13-02-2021, 17:00)grendel napisał(a): Zrobił  Wink . 1000 g puchu 850 cuin odpowiada wadze 1214 g puchu 700 cuin, zaś 1 kg puchu 860 cuin =  1228 g puchu 700 cuin. Oczywiście czysto matematycznie.

Niestety to tak nie działa
W procedurze testowej super turbo maga, metodą steaming, rozprężony puch delikatnie zgniatamy. W użytkowaniu odgnieciony kolanem przy kompresji puch chcemy rozprężyć. Niestety proste przeliczanie tu nie działa (a szkoda bo bardzo by mi to życie ułatwiło).
zgodnie z regulaminem NGT:
OD 2003 zawodowo R&D                      powiązania: aerosize crux huzar lesovik lightwave ortovox pajak patizon....
redaktor: outdoormagazyn, 4outdoor,    organizacje: POG  EOCA
Odpowiedz
,,Tak jak pisałem nie chce mi się liczyć (może zrobi to Grendelek Smile ) bo być może ,,opłaca" się zamówić puch 700 w większej ilości i zmienić szmatę na lżejszą by mieć termicznie prawie to samo, wagowo także... a coś zostawić w kieszeni."

Grendelek niestety nie skumał gdzie leżało moje lenistwo Smile

Chodzi mi o przeliczenie (na dzień dzisiejszy... bo jutro ceny... mogą ale nie muszą Wink ) czy biorąc jako główny atrybut ,,budżet" (stan portfela) nie opłacało by się dopłacić do lżejszej szmaty (ale nie jakieś kosmosy 14 g/m2) a zamówić/zamienić wsad na tańszy puch o mniejszej nominalnej sprężystości a o większej wadze (oczywiście optymalizując komory).
To akademicka, kanapowa gadka.
Ale już ,,życiowa prawda" jest taka, że sporo zamawiających ,,dopusza" produkt dopłacając ,,extra" do wyjściowej ceny.
Więc i cena nie jest ,,katalogowa" i waga także.
Odpowiedz
Cześć,

po raz chyba pierwszy przekopanie się przez to forum zamiast pomóc mi ograniczyć wybór spośród dostępnych opcji, to pozostawiło mnie z jeszcze większą liczbą pytań. Zatem przechodząc do rzeczy, po kilku Beskidzkich nocach gdy temperatury oscylowały koło zera w cienkim syntetyku o limicie 7, docieplanym ciuchami jakie akurat były w plecaku, dorosłem do rozejrzenia się za jakimś w miarę uniwersalnym puchaczem. A z racji cen puchaczy, raczej celowałbym w coś od razu na lata.
No dobra - do wszystkiego znaczy do niczego, czego zatem wydaje mi się że szukam? Robię trasy do 2 tygodni z noclegami na dziko (do tej pory namiot), kusi mnie by spróbować kilku dłuższych w najbliższych sezonach.
Coś 3-sezonowego, żeby dało rady przy lekkich minusach, ale raczej nic zimowego. W niższych partiach kwiecień - listopad, w wyższych (Pireneje, Bałkany, Rumunia) lato i okolice, kiedy wystarczą kije i ew max raczki. Dodatkowo kusi mnie trochę pozapuszczanie się latem w islandzki interior.
Głównie optymalizuję pod kątem T limit / objętości w transporcie (w sakwy upchnąć to raczej nie będzie problem, ale przy pieszych trasach pakuję wszystko w Wisportowego QuickPacka), masa jest drugorzędna (dołożenie 50 czy nawet 100g na solidniejszym materiale nie będzie problemem dla mnie).

Po przekopaniu różnych dyskusji skłaniam się ku czemuś z około 400-500g puchu, natomiast kompletnie nie mam zielonego pojęcia jeśli chodzi o wybór materiałów. Czy szukać czegoś impregnowanego typu Pertexy Quantum Pro? Czy inwestować w puch hydrofobowy?
Jeśli nie - to z tego co wcześniej pisaliście widzę, że chyba najlepiej się przyczaić i starać się łowić promocyjne Aury Bazy czy Kolby.
Jeśli hydrofob, to przy moim 183-185 wzrostu boję się że od razu przeskakuję z przedziału cenowego do 1000zł, w okolice 1500 za lekko przerabianego Travellera czy Panyamę Cumulusa, albo jakiegoś Raba.
Odpowiedz
(16-02-2021, 17:46)Szwędacz napisał(a): Cześć,
(...) A z racji cen puchaczy, raczej celowałbym w coś od razu na lata. (...) Coś 3-sezonowego, żeby dało rady przy lekkich minusach, ale raczej nic zimowego. (...)
Po przekopaniu różnych dyskusji skłaniam się ku czemuś z około 400-500g puchu, natomiast kompletnie nie mam zielonego pojęcia jeśli chodzi o wybór materiałów. Czy szukać czegoś impregnowanego typu Pertexy Quantum Pro? Czy inwestować w puch hydrofobowy? (...)

W zasadzie, to jeśli nie jesteś zmarzluchem, sprawę załatwi Panyam 450 z ciepłą bielizną na przymrozki.
Jeżeli zaś zimno szybko zaczyna Ci dokuczać bądź planujesz zimniejsze sezony / rejony, to Panyam 600.
Obydwa modele mają dobre zabezpieczenie przed chłodem (kołnierze termiczne), lekki materiał i klasyczny puch.
Jeśli chcesz śpiwór na lata, raczej odpuść puch hydrofobowy.
Cumulus ma dobre materiały i puch oraz rozsądne ceny. Można też u innego producenta szukać podobnych modeli.

W zasadzie jeśli wędrujesz i biwakujesz często, warto pomyśleć docelowo o dwóch śpiworach - tak mniej-więcej 300 i 700 gramów dobrego puchu. Przy przemyślanym doborze rozmiarów, można z nich zrobić niezłe combo zimowe.
Yatzek - nadworny tester NGT ;-)
Odpowiedz
Do Cumulusa też musisz być max w rozmiarze europejskiego L, żeby spać wygodnie Wink

Tak poważniej: dużo jest tutaj przelanych bitów z pustego w próżne nt. wróżenia komfortu przy danej ilości puchu X i szmacie Y, a mało zwrócenia uwagi na dopasowanie śpiwora... Superwyliczony custom dalej będzie do dupy jeśli będzie o pół metra za długi, albo za ciasny w barkach.
Odpowiedz
Zgadzam się z Yatzkiem - Cumulus Panyam 450/600 będzie dobrym wyborem. Z takimi śpiworami zrobiliśmy z żoną rowerowy trawers Kanady. Były i mrozy i gorączki.

Jako zabezpieczenie od wilgoci (np. na Islandii) mogę podpowiedzieć np. bivy bag z Tyveku. Tani, lekki i malutki. Ja zakupiłem takowego na Aliexpress. Jak na razie użyłem podczas dwóch nocy zimą w Górach Bystrzyckich z pozytywnym wrażeniem.
Odpowiedz
(16-02-2021, 18:50)ludz napisał(a): Do Cumulusa też musisz być max w rozmiarze europejskiego L, żeby spać wygodnie Wink

Tak poważniej: dużo jest tutaj przelanych bitów z pustego w próżne nt. wróżenia komfortu przy danej ilości puchu X i szmacie Y, a mało zwrócenia uwagi na dopasowanie śpiwora... Superwyliczony custom dalej będzie do dupy jeśli będzie o pół metra za długi, albo za ciasny w barkach.

Bo to są jak pisałem ,,dyskusje akademickie" z poziomu kanapy Wink
Wystarczy zobaczyć o ile wzrasta cena np. u Cumulusa w przypadku wybrania opcji ,,poszerzenie" jeżeli ktoś ma ,,rzeźbę" w barach. A w przypadku Kolegi Szwędacza także trzeba wybrać roz. L i (tu subiektywnie) także sypnąć garstkę puchu w spód.
https://cumulus.equipment/pl_pl/wizard/a...0efbc74e82
A w przypadku zmiany szmaty na Pertex Quantum Pro 44 g to już jest 1645 zł + przesyłka.

Mnie osobiście Pertex Quantum Pro nie przekonuje a wręcz rozczarował. Subiektywnie lepiej ,,wygląda" cerata stosowana przez Aurę.

I pod kątem ,,planowanego" zastosowania przez Szwędacza (być może) optymalnym wyborem ,,na początek" była by właśnie Tuba w wersji jaką mam czyli membrana DRY, dopuszenie i roz. XL (195).
Brakuje mi kołnierza ale jak coś zarobię/odłożę to pójdę do Aury z zapytaniem Smile
Odpowiedz
(16-02-2021, 18:42)Yatzek napisał(a): (...)
Jeśli chcesz śpiwór na lata, raczej odpuść puch hydrofobowy.
Cumulus ma dobre materiały i puch oraz rozsądne ceny. Można też u innego producenta szukać podobnych modeli.

W zasadzie jeśli wędrujesz i biwakujesz często, warto pomyśleć docelowo o dwóch śpiworach - tak mniej-więcej 300 i 700 gramów dobrego puchu. Przy przemyślanym doborze rozmiarów, można z nich zrobić niezłe combo zimowe.
A z czego wynika ograniczona żywotność hydrofoba? Już po napisaniu prawie wszystkiego trafiłem na chyba kluczową wzmiankę na stronie Aury dot potrzeby odtłuszczania i potem sztucznego 'regenerowania sprężystości'.
Starałem się na początku przekopać ten wątek jak i inne dyskusje w sieci, i odniosłem wrażenie że niezależnie od opinii, brakuje argumentów.
Tak naprawdę jedynie udało mi się wykopać posty sasq'a sprzed ponad 6 lat (#1804 i dalej), gdzie głównie wskazuje na brak jakichkolwiek sensownych norm (przynajmniej wtedy, ale zgaduję że przez ostatnie 6 lat zmiany w normach były głównie kosmetyczne)
oraz to, że natura procesu impregnacji podnosi wartość parametru cuin (rozumiem, że chodzi o to, że zużycie powłoki z impregnatu będzie powodować szybszy
spadek zdolności do izolacji niż gdyby to było tylko i wyłącznie samo pierze o odpowiadającej wartości cuin?)
Do tego był jeszcze jeden Twój post sprzed roku Yatzku, gdzie przywoływałeś zasłyszane historie o kruchości.
Z drugiej strony 'za' pojawia się głównie oczywisty argument dotyczący lepszej odporności na wilgoć czy szybszego schnięcia.
Ale kwestia żywotności zazwyczaj nie wychodzi poza "śpiwór pierwsze prania przeżył świetnie", no może poza postem wyżej, od Tomasza F.N.

Przynajmniej na razie, wędrówki zimowe to (jeszcze?) nie moja bajka Wink

(16-02-2021, 18:50)ludz napisał(a): (...)
Tak poważniej: dużo jest tutaj przelanych bitów z pustego w próżne nt. wróżenia komfortu przy danej ilości puchu X i szmacie Y, a mało zwrócenia uwagi na dopasowanie śpiwora... Superwyliczony custom dalej będzie do dupy jeśli będzie o pół metra za długi, albo za ciasny w barkach.
Jasne, ale jakoś muszę wstępnie odsiać te kilka wstępnych wyborów o które będzie warto równolegle popytać producenta czy sprzedawców.
Z tego co widziałem to Cumulus oferuje dostosowanie wymiarów na zamówienie, w pozostałych przypadkach pewnie zostaje po prostu zmierzyć się jak i śpiwory...
(17-02-2021, 10:41)PRS napisał(a): Bo to są jak pisałem ,,dyskusje akademickie" z poziomu kanapy Wink
Wystarczy zobaczyć o ile wzrasta cena np. u Cumulusa w przypadku wybrania opcji ,,poszerzenie" jeżeli ktoś ma ,,rzeźbę" w barach. A w przypadku Kolegi Szwędacza także trzeba wybrać roz. L i (tu subiektywnie) także sypnąć garstkę puchu w spód.
https://cumulus.equipment/pl_pl/wizard/a...0efbc74e82
A w przypadku zmiany szmaty na Pertex Quantum Pro 44 g to już jest 1645 zł + przesyłka.

Mnie osobiście Pertex Quantum Pro nie przekonuje a wręcz rozczarował. Subiektywnie lepiej ,,wygląda" cerata stosowana przez Aurę.

I pod kątem ,,planowanego" zastosowania przez Szwędacza (być może) optymalnym wyborem ,,na początek" była by właśnie Tuba w wersji jaką mam czyli membrana DRY, dopuszenie i roz. XL (195).
Brakuje mi kołnierza ale jak coś zarobię/odłożę to pójdę do Aury z zapytaniem Smile
Co do Aury to ogólnie już mają na stronie nową ofertę, nie wiem czy mają na stanie zalegające stare modele.
Tubę XL mógłbym ewentualnie dorwać w W-wie albo polować na (nie)używane w sieci i potem się zgłosić jedynie do nich z uprzejmym zapytaniem o modyfikacje, ale boję się że wtedy wyjdzie to cenowo porównywalnie z ich nowym NOM1 czy dostosowanymi Panyamkami, bez hydrobajerów.

A samo rozczarowanie było związane ze stroną estetyczną, czy również funkcjonalną?
(16-02-2021, 18:59)grendel napisał(a): (...)
Jako zabezpieczenie od wilgoci (np. na Islandii) mogę podpowiedzieć np. bivy bag z Tyveku. Tani, lekki i malutki. Ja zakupiłem takowego na Aliexpress. Jak na razie użyłem podczas dwóch nocy zimą w Górach Bystrzyckich z pozytywnym wrażeniem.
Też jakaś opcja - wagi znacząco nie podnosi, a kosztuje 1/3 tego co combo membrana + hydrofob u Cumulusa.
(Alternatywnie można spróbować poszukać tańszych, choć)
Z drugiej strony porównywalnie kosztuje dorzucenie Pertexu Q.P. czy DRY w przypadku Aury (jeśli post PRS'a jest w miarę aktualny).

Tak naprawdę, przed nagłą zlewą na szlaku to i tak powinien chronić worek w którym śpiwór siedzi w czasie transportu.
A czy w porze jesienno-wiosennej czy na takiej Islandii (latem) wilgotność by była taka, że żadne wietrzenie namiotu by nie pomagało, a z sufitu sypialni szedł taki prysznic, by tkanina z membraną puściła?
Czy to raczej dopiero przy etapie odchudzania bagażu związanym z przesiadką z namiotu na tarp by był powód do zmartwień?
I w drugą stronę - na ile przy umiarkowanych czy wyższych (do 15 stopni? Wyżej to już raczej i tak śpiwór rozpięty i za kołderkę robi) temperaturach membrana upośledza oddawanie wilgoci na zewnątrz, żeby nie uzyskać super odpornego za wilgoć z zewnątrz wora, który sam zawilgocę bardziej niż by jakakolwiek kondensacja kiedykolwiek mogła Wink
Odpowiedz
Odnośnie puchu hydrofobowego Kasia z kwarka zrobiła u siebie na blogu ciekawy wywiad z właścicielem Robertsa (choć też ma już parę lat )
http://blog.kwark.pl/jak-odroznic-dobry-puch/
Odpowiedz
Cześć.
Chciałbym poruszyć nieco inne zagadnienie: gwarancja. Jesteście doświadczonymi użytkownikami różnego rodzaju śpiworów, wszelakich producentów. Zakładam, że Wasze śpiwory były wielokrotnie wykorzystywane, a co za tym idzie były narażone na ryzyko uszkodzeń i zużycie materiału. Tu pojawiła się dziura, czy inne rozprucie, tam zepsuł się zamek, a kiedy indziej pouciekało kilka piórek. Pytanie z praktycznego punktu widzenia: co podlega gwarancji? Wiem, że pytanie jest mało precyzyjne, ale nie mam pomysłu, jak mógłbym je inaczej sformułować. Zdecydowałem się więc na najprostszą formę. Proszę Was o odpowiedź jako osoby praktykujące, które przypuszczam, że chociaż raz musiały zmierzyć się z jakimiś uszkodzeniami swoich kokonów, chociaż raz coś zareklamowały, chociaż raz zgłosiły się z kartą gwarancyjną z prośbą o interwencję.
Zdaję sobie sprawę z tego, że w razie konieczności zawsze mogę skontaktować się z producentem, który udzieli mi konkretnej odpowiedzi. Nie mniej dobrze byłoby pobieżnie wiedzieć, co podlega gwarancji, a co nie.
PS Zdecydowałem się na zakup Cumulusa Panyam 600. Ten konkretny produkt cieszy się bardzo dobrą opinią i jest częstym gościem ekwipunku wielu podróżników. Sądzę, że powinien wytrzymać ze mną kilka kolejnych lat wspólnych nocy hehe
Pozdrawiam.
Odpowiedz
(20-02-2021, 19:16)katapumba napisał(a): Cześć.
Chciałbym poruszyć nieco inne zagadnienie: gwarancja. Jesteście doświadczonymi użytkownikami różnego rodzaju śpiworów (...) co podlega gwarancji?

Mam kilka śpiworów od wielu lat. Eksploatuję je dość intensywnie. Nie miałem jeszcze problemu, który ja uznałbym za wymagający reakcji ze strony gwaranta. Co więcej, nie miałem żadnych problemów z jakimkolwiek puchaczem.
Uciekające piórka to sprawa marginalna. Nawet jeśli wyjdzie ich kilka po każdym noclegu, to mieści się w granicach normy. Materiały zwykle są z wyższej półki, zatem i to nie generuje zmartwień. Zamki czasem łapią materiał, ale i to nie prowadzi do uszkodzeń, - chyba, że z rozwiązaniem nad wyraz siłowym.
Konserwacja, czyli pranie i suszenie nie podlega gwarancji, a i tak niektórzy producenci piorą i suszą swoje wyroby przekazane od klienta.

Większość - i to znakomita - uszkodzeń śpiwora, powstaje z winy użytkownika. Niemniej się może zdarzyć, że taki delikwent próbuje przenieść tę winę na producenta, ale takich przypadków się nie doszukiwałem.

Natomiast nie przewiduję większych problemów z serwisem pogwarancyjnym, typu załatanie dziury z uzupełnieniem wsadu, wymiana zamka, poprawienie szwów i takie tam. Jakoś szczęśliwie mamy dobrych producentów w kraju.
Problem może się pojawić przy korzystaniu z pośrednictwa sprzedawcy, choć i tu nie analizowałem tego typu zachowań.

Mam trzy pozycje od Cumulusa, - jak dotychczas bezproblemowe w eksploatacji, może z pewnymi rozwiązaniami projektowymi do małych poprawek, ale i tak jestem z nich bardzo zadowolony. Sam bym wszedł chętnie w posiadanie Panyama 600 na warunki przejściowe, bo to dobra konstrukcja i już całkiem dojrzała.

Nie ma się co szczypać - brać, spać i dalej wędrować! :-)
Yatzek - nadworny tester NGT ;-)
Odpowiedz
Jeżeli coś ,,pada" to zamki i nie z winy firmy szyjącej dane produkty a z ,,winy" producenta - statystycznie losowo któryś tam...
Dalej ,,stopery" co nie rzutuje w większym stopniu.
Nici (szwy), ta sama przyczyna (producent) i tu bywały ,,wycofania" całej partii produktów.
P.S. Serwis pogwarancyjny w Polsce jest dobry (uśredniając) , trzeba pamiętać, że niektóre firmy życzą sobie śpiwór wyprany co rzutuje na czas naprawy - nie będzie to ,,od ręki".
Odpowiedz
Krótko o hydrofobowym:

Nadal nie ma normy (idfl prosi o wysłanie dwóch próbek i robi test porównawczy)
Nadal żaden nie jest 100% hydrofobowy
Nadal mamy ~+100cuin (wiec firma dostarczająca puch zarabia dwukrotnie sic!)
Nadal nie ma testów prania z detergentem (szanuje firmy które podają ze wytrzymuje tylko kilka prań, nie szanuję ze zapewniają brak zmiany sprężystości po praniu)

I nadal nic się nie zmieni bo ani dostawcom puchu ani producentom nie jest na rękę obalanie czegoś co świetnie działa marketingowo. Na tej samej zasadzie przecież popularne są membrany w śpiworach. Na tej samej zasadzie uczy się klientów że ilość puchu jest ważna (to wynika z niechęci do EN 13537 / ISO 23537) IMHO ważniejsza jest konstrukcja.

(08-06-2020, 17:55)cichy_men napisał(a): Cześć,
Mam podobne dylematy i między podobnymi modelami się się waham. Na zimę zakupiłem 2 lata temu Norę+ (z której jestem mega zadowolony, ale to inna historia) i szukam teraz czegoś na resztę pór roku przy czym niska waga jest dla mnie bardzo istotna. Rozważam kilka modeli tu wymienionych np:
Małachowski UL 500 (ale za drogi),
Kolba+ (ten kaptur jakiś taki nie tego)
Pajak Core 400 (na razie faworyt)
Robens 350 (ciekawy ale czy nie za mało puchu na jesień?)
Panyam 450 (słaba dostępność - tylko na swojej stronie)

Wszystkie te modele mają podobną wagę, ALE... gdy różnice są już tak niewielkie (100-150g), a my chcemy jak najlżej, łatwo można się naciąć.
Na 8a w większości (ale nie zawsze!!!)sami pobierają wagę, na skalniku przepisują co podaje producent itp, producent jeden podaje z pokrowcem, drugi bez i nie zawsze jest to zaznaczone.

Z innej beczki: też miałem wątpliwości co do temperatur komfortu podawanych przez producentów. Tej klasy śpiwory testowane są wg jakichś tam specjalistycznych norm itp, ale czy tak w 100% można temu wierzyć? Jest to jakiś punkt wyjścia, ale prawdą jest że jakiś zapas lepiej mieć.
Co do uniwersalności to do schroniska to już lepiej za 50zł kupić kołderkę, no chyba że się podczas jednej wędrówki śpi raz w namiocie raz w schronisku, no ale kompromisy czasem muszą byćWink

Małachowski UL 500 nie testowany labolatoryjnie
Kolba+ nie testowany labolatoryjnie
Pajak Core 400 nie testowany labolatoryjnie wbrew temu co podają na jego temat niektóre sklepy sprawa jest wyjaśniana powinno sie obyć bez UOKIK
Robens 350 Testowany w niezależnym labolatorium ISO23537/EN13537
Panyam 450 nie testowany labolatoryjnie
zgodnie z regulaminem NGT:
OD 2003 zawodowo R&D                      powiązania: aerosize crux huzar lesovik lightwave ortovox pajak patizon....
redaktor: outdoormagazyn, 4outdoor,    organizacje: POG  EOCA
Odpowiedz
Oficjalna odpowiedz Robensa będzie za kilka dni:
"We are in receipt of your enquiry and will reply to you as soon as possible. However, due to Covid-19 work restrictions and difficulties associated with this, we are currently experiencing a response time of up to 5 working days. We apologise for this and will get to your enquiry as soon as possible."
zgodnie z regulaminem NGT:
OD 2003 zawodowo R&D                      powiązania: aerosize crux huzar lesovik lightwave ortovox pajak patizon....
redaktor: outdoormagazyn, 4outdoor,    organizacje: POG  EOCA
Odpowiedz
Robens potwierdzone bada wg normy

"All our sleeping bag warmth ratings are the result of independent ISO23537 testing. "
zgodnie z regulaminem NGT:
OD 2003 zawodowo R&D                      powiązania: aerosize crux huzar lesovik lightwave ortovox pajak patizon....
redaktor: outdoormagazyn, 4outdoor,    organizacje: POG  EOCA
Odpowiedz
Krótkie, zdawałoby się banalne pytanie: jak należy pakować śpiwór puchowy do ciasnego pokrowca?
1) Mam go po prostu wpychać/ugniatać na siłę jak leci?
2) Przed włożeniem do pokrowca, najlepiej najpierw go zwinąć/złożyć, np w pół?
PS Może znacie jakieś sztuczki ułatwiające pakowanie i wyciąganie puchówki?
Odpowiedz
Jak leci.
Sztuczek brak.
Odpowiedz
Mnie łatwiej jak zaczynam wpychać od strony nóg. Żadnego zwijania/składania.

PS. Śpiwora puchowego (jak i puchowej odzieży) nie powinno się zbyt mocno kompresować, lepiej użyć pokrowca trochę większego, zapewniającego odpowiednią objętość. Chroni to przed mikrouszkodzeniami puchu, które są największe zwłaszcza po kilku pierwszych kompresjach.
..jeśli można gdzieś pójść, to ja tam pójdę..
Odpowiedz


Skocz do: