22-01-2026, 20:15
Kompleks to mają komentatorzy czy "eksperci" sportowi trąbiąc np. o polskich minutach w piłkarskiej Lidze Mistrzów albo inne gadające głowy, doszukujące się "polskich korzeni" w bardziej znanych czy mających zwyczajnie parcie na szkło postaciach.
Niższa skuteczność kierowanych na rynek polski zagranicznych np. produktów chemii gospodarczej jest ogólnie znana a poprzez nagłośnienie - zmusiły koncerny (chemiczne ale też spożywcze) do przyznania, że na polski rynek trafiały produkty niższej jakości, chociaż mające te same nazwy i opakowania, co produkty oferowane na tzw. Zachodzie. Tłumaczono to tym, że polski klient tak wymagał (sic!).
Przepisy UE (chociaż często dyskusyjne czy wręcz absurdalne), w tym akurat wypadku wymusiły na producentach albo taki sam skład produktu, albo zmianę opakowania.
Więc nie mówmy tu o kompleksach, a raczej o sondowaniu przez producentów na ile mogą sobie pozwolić zróżnicować rynki zbytu różną jakością tego samego produktu, by zarobić więcej oferując mniej.
Niższa skuteczność kierowanych na rynek polski zagranicznych np. produktów chemii gospodarczej jest ogólnie znana a poprzez nagłośnienie - zmusiły koncerny (chemiczne ale też spożywcze) do przyznania, że na polski rynek trafiały produkty niższej jakości, chociaż mające te same nazwy i opakowania, co produkty oferowane na tzw. Zachodzie. Tłumaczono to tym, że polski klient tak wymagał (sic!).
Przepisy UE (chociaż często dyskusyjne czy wręcz absurdalne), w tym akurat wypadku wymusiły na producentach albo taki sam skład produktu, albo zmianę opakowania.
Więc nie mówmy tu o kompleksach, a raczej o sondowaniu przez producentów na ile mogą sobie pozwolić zróżnicować rynki zbytu różną jakością tego samego produktu, by zarobić więcej oferując mniej.

