To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


Test bielizny ODLO dzięki dystrybutorowi LARIX: zima
#41
ludz a czapki widziales odlo? bo mnie interesują

Odpowiedz
#42
oooooo czapke też bym nabył zwłaszcza z takiego wynalazku jak mam koszulkę :-) ludź mają czapki ????
---
Edytowany: 2008-10-28 15:44:59
-------------------------------------------
Arek

Odpowiedz
#43
Czas najwyższy napisać parę słów.

Pierwsze wstępne testowanko mam już za sobą, tj bieganie wczesnym rankiem po okolicach Zakrzówka. Nie był to intensywny wysiłek, ok 30-45 minut dziennie przy temperaturze ok +3- +6C.
Dłuższą wyprawę mam nadzieję odbyć w najbliższych dniach

Zacznę od walorów estetycznych, bo jest to rzecz, o której wystarczy, że napiszę raz- i nie podlega chyba dalszej recenzji.
Dostałam komplet w stonowanym zielonym kolorze, jak widzieliscie na zdjęciach. Wygląd nie jest może najważniejszą cechą odzieży sportowej, ale trzeba przyznać, ze przyjemniej używa się czegos, co odpowiada naszym gustom ;)
W tej kwestii nie mam nic do zarzucenia, koszulka i getry bardzo mi się podobają, ciemniejsze wstawki fajnie komponują sie z całością. Nie ma zadnego krzykliwego logo firmy, są tylko niewielkie napisy 'ODLO' na pasku i rękawie- i dobrze :)

Wykonanie- oprócz jednej długaśnej nitki zwisającej ze szwu z przodu koszulki- wszystko zdaje się być w porządku.(nitkę zawiązałam i odcięłam i jest ok)
Bielizna NIE POSIADA metek a wszelkie informacje na temat składu i sposobu konserwacji zostały nadrukowane (czy też może naszyte) w pasie koszulki i getrów wewnątrz. To dobre rozwiązanie, bo metki często zaczynają drapać w najmniej odpowiednich momentach (np. gdy się ma na sobie 3 warstwy ubrania i 70-litrowy plecak ;)) a w tym przypadku mamy pewność, ze nic takiego się nie wydarzy.

Użytkowanie- bielizna jest wygodna i nosi się ją bardzo przyjemnie, dobrze przylega, nie uciska i nie obciera. Nie ma tego nieprzyjemnego uczucia, ze nosi się sztuczny materiał.
Biegałam w zestawie: getry odlo + cienkie bawełniane getry + koszulka odlo (+ czasami lekka bawełniana bluza w zimniejsze dni). I taki zestaw był w sam raz na chłodne poranki.
Koszulka jest dosyć długa (ale dla wysokiej osoby może być w sam raz) i getry mają podwyższony pas, nic się nie podwija ani nie 'zjeżdza', dzięki czemu plecy nie są odkryte nawet podczas biegu (zobaczymy jak to będzie na nartach albo z plecakiem) .

Z reguły podczas wysiłku jest mi bardzo ciepło i nawet w dosc niskich temperaturach biegam w koszulkach z krótkim rękawkiem. Tymczasem w tej koszulce było mi zwykle w sam raz, nie czułam napadów gorąca i nie trafiał mnie szlag, jak to czasami bywa (wszyscy, którzy widzieli mnie w zimie w górach z krótkim rękawkiem wiedzą, o czym mówię- jeśli mi nie jest za ciepło-to nikomu nie będzie ;)) Uważam to za naprawdę duży plus tego kompletu.
Oczywiście w te cieplejsze dni, kiedy wychodziło słońce, czułam , ze jest zdecydowanie za gorąco- ale to w końcu bielizna 'warm', więc musi grzać.
Producent podaje, że przy niskiej aktywności bielizę tą można nosic w temp. do +15C - moim zdaniem w takiej temperaturze i przy umiarkowanym wysilku może być już niekomfortowo- postaram się to sprawdzić o ile pogoda dopisze.
Bielizna dobrze 'trzyma' ciepło- praktycznie nie czułam zimna, kiedy wiał wiatr albo kiedy zamieniałam bieg w spacer.
Ciekawa jestem, jak sprawdzi się to w zimowych warunkach.

Fajną sprawą są strefy klimatyczne - np. delikatniejszy splot w miejscach, gdzie bardziej się poci-pod pachami, na klatce piersiowej, na plecach, pod kolanami, w gięciach łokci..
Bieganie rankiem nie było dużym wysiłkiem, nie udało mi się jeszcze doprowadzic do stanu, zeby koszulka była naprawdę mokra a kiedy np. jest wilgotna na plecach, praktycznie tego nie czuć- kolejny plus. Podczas noszenia wysycha bardzo szybko.
Po wypraniu i delikatnym wykręceniu bielizna schnie ok 10-12 godzin rozłożona na zimnym kaloryferze.
Zapach- nie zauważyłam, zeby jakoś specjalnie pachniała jak używana, sprawdzę to jeszcze przy intensywniejszym wysiłku po kilka godzin dziennie.

Koszulka waży 113 g, getry- 110 (dane dla maniaków wagowych :))
---
Edytowany: 2008-10-30 00:34:15
-------------------------------------------
Rób rzeczy ważne a nie pilne.

Odpowiedz
#44
argh... no to przepraszam za późną odpowiedź, @rku i Marcinie
ale czapek nie widziałem - nawet zwróciłem uwage, bo faktycznie czapka by była przednia z tego materiału zwanego 'warm'

jedyne co mnie pociesza, to że z kominiarki jest całkiem niezła i schludna czapa... oczywiście, nie na miasto:P

a pierwszy poważny teścik kominiara powinna przejść w ten weekend ;)

Odpowiedz
#45
hm, z pobieżnego rzutu oka na katalog - ceny to w nim sa iście kosmiczne. w Intersporcie Face Mask kosztowała o ile pamietam 69 czy 79 zł, a nie jak w katalogu - 139 ;o

Odpowiedz
#46
Witam ludz,

Jeśli można :-) W ofercie mam dwie maski:
10630 Face mask WARM, którą testujesz, kosztuje 59 zł (s. 62). To cienka, ciepła, uniwersalna maska, dostępna również w wersji dziecięcej (150159). Wykonana jest z tej samej dzianiny poliestrowej, co bielizna z linii ORIGINALS WARM (w skrócie - luźny, klasyczny krój; bez podziału na strefy, testowana przez akację).

Ta za 139 zł, to 772180 Face mask ODLO (s. 60). Różnica w cenie wynika z całkowicie innej technologii materiałowej. 772180 jest uszyta z dzianiny Thermoair o przestrzennej budowie, gładkiej na zewnątrz, ''drapanej'' od środka. Dokładniejszy opis i skład znajdziesz na końcu katalogu. 772180 przypisana jest do grupy akcesoriów x-country.

Pozdrawiam
-------------------------------------------
Wojtek Topiłko

Odpowiedz
#47
hum. no to potestowałem nieco Face Mask Warm by Odlo w Tatrach. Pogoda nie była zła, ale w sobote wiało niemiłosiernie w Zachodnich, a wczoraj zbyt ciepło na Kazalnicy nie było ;)

na początek dodam, że mam dośc duży rozmiar wszlekich nakryć głowy - ok. 61 i w dodatku jestem dość zimnolubnym stworzeniem ;)
tak czy siak, moje spostrzeżenia są takie:


- kominiarka naprawdę jest za krótka. użycie jej tak jak sugeruje to obrazek na opakowaniu (zakrywa usta, nos odsłonięty) powoduje, że szyja już nie jest w pełni chroniona

+ super oddycha, bez żadnych zastrzeżeń

+ optymalna termika

+ można z niej zrobić świetną czapkę zakrywającą uszy - przy ok. 0-5 stopni idealna na postoju

+ nie złapała zapachu

ED: ps. przepraszam za zamieszanie z tymi cenami, faktycznie zbyt 'pobieznie' obiejrząłem ten katalog ;)
---
Edytowany: 2008-11-11 15:08:07

Odpowiedz
#48
ja tez przetestowałam ODLO w Tatrach, moje spostrzeżenia:

trzeba uważać, gdy nosi się plecak bezpośrednio na tą bieliznę (koszulka), bo ''mechaci'' się ona w miejscach, gdzie szelki obcierają materiał..
trochę szkoda, moim zdaniem powinna być wytrzymalsza, bo , choć z zasady bieliznę nosi się pod czyms, to zawsze moze się zdarzyc, ze zrobi się nam za ciepło i zechcemy się pozbyc wierzchniej warstwy.
trochę tez wyłażą nitki gdy się o cokolwiek zahaczy, jednym słowem- to bardzo delikatna rzecz.

do oddychalności i termiki nie mam zastrzeżeń- jest naprawdę komfortowo nawet na męczących podejsciach i nie ''duszę'' się w niej jak w innych koszulkach
a w dodatku nieźle grzeje, zdjęcia potwierdzą:
http://picasaweb.google.pl/jagular04/Tat...1920149298
(pozwoliłam sobie wkleić zdjęcie z galerii Jagulara)

zapachów jak dotychczas nie łapie jakoś drastycznie.
-------------------------------------------
Rób rzeczy ważne a nie pilne.

Odpowiedz
#49
vit łobuzie jak Twoja koszulka? Miesiąc 1 mija od przywdziana ODLO na garba wiec prosze zapodac to i owo z pierwszych wrazen z uzytkowania. Krytyka mile widziana:) To samo rzecz jasna dotyczy sie mnie który tez troche zwlekał ale lada dzien zapodam swoje spostrzeżenia z mojego modelu.

Odpowiedz
#50
Gumi, @rku - spieszę donieść, że wasze upragnione czapki z Odlo pojawiły się w pewnej ilości w HiMountainach, (katalogowa Hat Polyknit Light) po 49 zł.

nawiasem mówiąc, to tak mi się spodobały że kupiłem ;)
---
Edytowany: 2008-11-22 21:19:16

Odpowiedz
#51
ludz podeslij mi fotki czapki jesli mozesz na g.marcinMALPAgazeta.pl z uwzglednieniem poprowadzenia szwów bo w czapkach to mnie wpienia

Odpowiedz
#52
Maiłem okazję poużywać trochę kominiarki, spostrzeżenia:

- Snowboard - Zewnętrzna temp pod wyciągiem -11, na górze lekko wiało.

Izolacja ok, na głowie miałem dodatkowo czapkę, wtedy uzyskałem wymagany komfort. Na twarzy było mi ciepło, przy zasłoniętych ustach brak problemów z oddychaniem tzn nie miałem uczucia zamarzającego materiału.

- Bieganie - Przy odsłoniętych ustach, reszta termiki ok, raz się przegrzałem.

Odpowiedz
#53
Kominiarka Face mask WARM ODLO

Przy minus 17 na rowerze izolacja termiczna okazywała się niewystarczająca, marzły uszy. Tak w okolicach - 10 zaczęło być znośnie, ale nie w pełni komfortowo. Przy minus 5 jest ok.

Na kominiarkę trzeba bardoz uważać ze względu, na jej wrażliwośc na mechacenie. Żadnych rzepów, czy zamków - nawet mały zadzior konkretnie ją zmechaci. O dziwo nie przeszkadza jej zbytnio zarost.

W ramach testu nie piorę jej, co prawda przez cały czas wentyluje się na rowerze. Zapachów póki co nie złapała.

Odpowiedz
#54
moja kominiarka, Odlo Face mask warm, kolejne wrażenia:
przy -10, bezwietrznie komfort idealny na podejściu, przy tej samej temperaturze i choćby lekkim wietrze, trzeba było założyć cokolwiek co by polepszało termikę. przy silnym wietrze już tylko kaptur kurtki membranowej zapewniał komfort

uważam to za absolutnie właściwy wynik, kominiarka jak na razie spełnia moje oczekiwania.

Odpowiedz
#55
mam do was prosbe.....gdy bedziecie prac swoje ciuszki to przegnijcie z temperaturą. Jestem ciekaw co sie stanie. Pralem swoją koszulke pare razy by sprawdzic czy ją szlag trafi - test to test. Raz mi ją żona na 90 st. potraktowała niechcąco:) Ale o tym jutro w szerszej relacji. Obiecalem ODLO że jutro wkleje swoje wypociny bo widze że zostalem prawie ostatni na placu boju z nie opisanym produktem. Przeginam wiem:)

Odpowiedz
#56
no ja powiem ze sie troche boje eksperymentowac bo mi po pierwszym praniu w warunkach ''lżejszych'' niz zaleca producent (bo 40 st, a zezwala na 60) moich kalesonków prawa nogawka skrocila sie...

dziwne wiem, w kazdym razie nieprzyjemne, bo nogawka jest o kilka cm krótsza niz lewa, i na tyle krotsza ze wyslizguje sie spod sciagacza skarpety wiec powstaje taki pasek ciała nie osłoniety i wyraznie odczuwajacy zimno:(

w trakcie noszenia przed praniem nic takiego nie miało miejsca
---
Edytowany: 2009-01-12 12:50:44
-------------------------------------------
Pracownik GRAPPA.PL

Odpowiedz
#57
akacjo moje pytanie dosc przewrotne bo wlasnie u mnie ani sladu skurczenia nie ma przy przegieciu z temperaturą prania. Hm hm

Odpowiedz
#58
chcialam to opisac juz dawno bo zaoserwowalam na zlocie w sowich,a le jakos tak wraz z bielizna kurczy mi sie czas ;)

i stwierdzilam ze opisze szerzej po tygodniowym obozie na poczatku lutego gdzie mam zamiar dac w kosc ciuszkom ODLO i nie prac ich ani nie zdejmowac zbyt czesto ;) zobaczymy co sie stanie, obiecuje napisac wtedy wiecej
-------------------------------------------
Pracownik GRAPPA.PL

Odpowiedz
#59
Odlo zaleca pranie kominiarki w temp 95 stopniach (sic!), pisałem już o tym we wcześniejszych postach. Zobaczcie na opakowanie.

Może to nie bielizna się kurczy, tylko coś komuś rośnie... :P W tym temacie mam doświadczenie, bo często po zimie kurczą się mi spodnie ;)
---
Edytowany: 2009-01-12 13:32:50

Odpowiedz
#60
sugerujesz ze w listopadzie cos sie stalo i mam ''jedna nozke bardziej''?
-------------------------------------------
Pracownik GRAPPA.PL

Odpowiedz


Skocz do: