To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


Czołówka/ latarka czołowa ( w tym tanie propozycje) - wątek ogólny
(25-11-2025, 23:27)PRS napisał(a): Jestem użytkownikiem Skilhunta H03 od...chyba 6 lat

A ja Nitecore (H nie pamiętam). Olighta nie mam i pewnie nie będę.

W Nitecore brakowało mi światła czerwonego i białego rozproszonego równomiernie, które jest przydatne przy czytaniu czy jakichś pracach warsztatowo-majsterkowiczowych.

Jak pisał wcześniej @Michał. Zwróciłem się ku Sofirn. Bodaj 42. Ma białe światło skupione, rozproszone, impulsowe, SOS i światło czerwone o kilku mocach. Do tego magnes na spodzie i wodoszczelny port ładowania USB-C, pozwalający na ładowanie ogniwa 18650. Opaska jak w Skilhunt czy Nitecore. Zapłaciłem coś ok.130-150 zł na znanym azjatyckim portalu.
Odpowiedz
@grendel teraz HS42: kupisz nawet w granicach ok 80zł Smile jak na tą cenę mega fajna czołówka
Odpowiedz
(25-11-2025, 23:27)PRS napisał(a): (...)
Nie patrząc ( nie wierząc) na marketingowy parametr turbo max mocy ( w lumenach) to Perun 3 ma deklarowane 800 lm przez 3 godziny lub 600 lm przez 5 godzin. Moje dotychczasowe światełka taki pałer to mają przez 2 minuty. 
(...)
Litokala potrafi je ładować . Plusem bo niby 5000 Ah to więcej niż 3500 w 18650. (...)

[Obrazek: zeroair-reviews-skilhunt-h03-28.png]
Tu masz wykres z testów Skillhunta na zeroair. Jak widać, jak załączy się zabezpieczenie termiczne, to przez ponad 2h trzyma 600 lumenów i potem zaczyna wchodzić już takie rozładowanie baterii, że zaczyna ograniczać stopniowo moc dalej, przez kolejne 1.5h. Jeśli mówisz, że twój egzemplarz zdycha błyskawicznie, to zainteresowałbym się stanem ogniwa - może jest już zajechane i to ogniwo trzeba wymienić. Część ładowarek Liitokali, XTARa i pokrewnych oferuje test pojemności ogniw.

Jak już w jakimś bliźniaczym wątku chyba dyskutowaliśmy niedawno, nie napalałbym się na rewolucję, bo ani w LEDach, ani w akumulatorach przełom nie nastąpił. Nowsze konstrukcje mogą mieć lepiej dopracowane chłodzenie, przez co dioda pracuje w niższej temperaturze (przy okazji, wszyscy jadą na tych samych kilku diodach od Cree na krzyż, więc marka wiele tu nie zmienia). Na przetwornicach napięcia to ułamki % sprawności mogły przybyć, niespecjalnie jest tu pole do popisu.

Co do ładowania 21700 - część ładowarek do 18650 (albo do max 20650) przyjmuje w praktyce 21700 na styk nawet jeśli tego nie deklarują. Od strony elektronicznej ogniwa się różnią tylko pojemnością, więc tak samo się je ładuje (tylko dłużej to zajmuje). Jedyna różnica to gabaryty fizyczne.
Odpowiedz
Dzięki Szwendaczu. Bardzo cenię Twoje posty szczególnie z działu elektroniki.
Nie doczytales - nigdy nie rozładowalem Skilhunta H03 ani Olighta ( chyba SR2 ale nie jestem pewien). Dbam o ogniwa, mam ,,markowe" i jest z nimi wszystko OK. Nie rozładowalem bo wykorzystuję rozsądnie.
Po niedzieli lukne na te wykresy.
Sprawdzę też czy moja dwubankowa stara Litokala może ładować 21700 - właśnie chodzi o to czy pomieści grubsze ogniwo.
Ale możesz polecić jakąś dobrą, sprawdzoną ładowarkę - chyba będzie jakiś cyber poniedziałek więc być może i cena będzie zachęcająca.
P.S. ten bliźniaczy wątek to Ładowarki Słoneczne i odpowiadałem ta komuś na zapytanie.
Odpowiedz
PRS: jeśli chodzi o ładowarki spójrz na ofertę vapcell s4+ V3.0 albo lii-600. w Vapcell S4+ V3.0 masz opcje storage
Odpowiedz
W ładowarkach nie mam rozeznania - na przestrzeni lat kupowałem to, co w danej chwili było najtańsze i wystarczające. Jako domowa służy chyba Lii-M4 (jest gdzieś zakopana i nie zweryfikuję na szybko): ma opcję testu akumulatorów oraz częściowego naładowania do przechowania i kupuje bardzo szeroki wachlarz ogniw.

Jako bardziej mobilne używam XTAR PB2S lub XTAR SC1 PLUS zależnie od tego ile potrzebuję na wyjazd prądu i czy przewiduję podpinanie jakiegoś urządzenia pod ładowanie z powerbanku podczas ładowania również samego powerbanku. Wala mi się jeszcze stara Liitokala Lii-100, ale ona nie przyjmuje 21700. (Faktycznie xx650 to max)

PS niestety obrazek widzę został wycięty z posta (a po czasie już nie mogę edytować), chodzi konkretnie o ten wykres: https://zeroair.org/wp-content/uploads/2...h03-28.png
Odpowiedz
Dzięki Michał. Luknę
Lii 202 maksymalnie 26650 (z opisu pudełka).

Od razu napiszę, że podawanie w lm to marketingowa ściema dla jasności. My o tym wiemy więc nie wnikajmy.

Odnośnie postu Szwendacza w odpowiedzi na mój post
Oligh Baton S2R
Tryby pracy/czas świecenia (przy wykorzystaniu akumulatora z zestawu):
- 1150-400 lumenów / 2 min + 230 min
- 400 lumenów / 4 h
- 120 lumenów / 14 h
- 15 lumenów / 100 h
- 0,5 lumena / 60 dni
Bardzo lubię tę latarkę ale jak podaje producent po 2 minutach spada do 400 lumenów.

Skilhunt H03
Były różne wersje tej latarki. Ja wybrałem (świadomie) model z NW (N jak Neutral).
Pierwsza chińska ściema to nadruk na pudełku - 1200 lm. Ale to nie ta latarka. Nadruk odnosi się do diody CREE XM-L2 U4 że jakby mogła to by mogła Wink
Druga skucha to już realne 1000 lm które jest możliwe przy użyciu dwóch baterii CR 123A. Dla 18650 to 900 lm
Kolejna skucha to parametry podawane dla H03 R gdzie ,,zasięg" to niby 145 m i 5300 cd a H03 ma niby 123 m i 3800 cd
Dla H03 R te 900 lm jest tylko przez chwilę (widać to na wykresie, który zalinkowałeś) i spada w niecałe 2 minuty do 490 lm i w tym trybie świeci przez niecałe 3,5 godziny ( co by się zgadzało - 135 min).
,,Moja" NW ma dyfuzor (taki ,,plaster miodu" lub jak kto woli ,,skórkę pomarańczy") na szkiełku więc ,,widziane" światło jest słabsze - bo rozproszone i ,,cieplejsze" więc teoretycznie jest ,,słabsza" przy takiej samej diodzie i użytym ogniwie niż np. CW Arniego (jeżeli ją jeszcze ma). Ale pomijając to...
Dlatego napisałem, że żadna z moich latarek nie świeci długotrwale 800 czy nawet 600 lm.
Ale i tak je lubię Smile

P.S. wartości podałem na podstawie załączonych do latarek instrukcji.
Odpowiedz
Wiem jak to jest z dyfuzorem - też używam dokładnie tego wariantu, dopóki nie wskakuję na rower po nocy Wink Na szczęście poza trybem turbo, różnica między akumulatorami i bateriami robi się już dużo mniejsza i już w drugim trybie spada nam z 10% do 2%.

Z kolei wrzucony wcześniej wykres z niezależnych testów (linkowany test wydaje mi się, że był też dokładnie tego wariantu) potwierdza, że po zagrzaniu się, latarka w przeciąganym trybie turbo świeci jaśniej, niż producent deklaruje. Nawet jeśli testowali na Li-Ionach, to 60% z 900lm daje 540lm, a nie 400lm.

Zasięg osobiście uważam za bardzo mylącą metrykę - wynika on z definicji w normie ANSI FL1 i oznacza odległość, gdzie natężenie światła wynosi 0.25 luksa. To jest już praktycznie poświata, a nie oświetlenie. Do tego pamiętajmy o tym, że jak już się włącza latarkę, to wzrok nam się przestawia z powrotem z widzenia skotopowego ("nocnego") na fotopowe ("dzienne") i gorzej widzimy wszystko poza wiązką światła. Spadek zasięgu po dołożeniu dyfuzora raczej nie powinien dziwić (choć nie mam intuicji co do konkretnych wartości liczbowych) - mamy ten sam strumień światła ze źródła, po dodaniu dyfuzora rozproszymy go na większą powierzchnię (no i sam dyfuzor wniesie jakieś dodatkowe, drobne straty).

Jakby nam było mało, to rozróżnia się lumeny ANSI i lumeny LED (stosowane przy rzutnikach, wyświetlaczach). Te drugie jakoś tam mają uwzględniać efekty związane z wpływem nasycenia kolorów na postrzeganą przez człowieka jasność wyświetlanego obrazu (efekt Helmholtza-Kohlrauscha), no i mają ogromną zaletę w postaci braku normy jasno definiującej pomiar. No ale w końcu jedno lumen i drugie lumen, a na pudełku więcej wygląda lepiej, nie? Chińczyk uczciwie pisze w tym niebieskim kształcie, że to 1200 "LED lumens". Nie bardzo ma to sens, ale też cieżko zarzucić nieprawdę.

Kolekcję sztuczek mających urabiać klienta jeszcze warto poszerzyć o zdjęcia katalogowe, gdzie przeginano z ekspozycją, aby w katalogu lepiej wyglądały te rzucane wiązki światła.

Raczej jest to już powszechnie wiadome, że chińczyk żeby oferować produkty tanio, to unika mierzenia parametrów tylko deklaruje z powietrza, albo przepisuje z not katalogowych dostawców podproduktów. Są grupy fanów (tu akurat latarek), oni za darmo wyręczą producenta w rzetelnych pomiarach Wink
Odpowiedz
Też policzyłem te 540 ale podałem/napisałem 490 bo tak naniesione jest w instrukcji (co zaznaczyłem na końcu posta).

Gdzieś widziałem wyniki testu (z filmiku) gdzie Perun 3 także świeci z maksymalną mocą przez ok 1,34 minuty ale gdzie to nie pomnę.

Ciekawi mnie jak mają się ujemne temperatury dla tego typu latarek. Z jednej strony negatywnie dla ogniwa (akumulatorek/bateria) które narażone jest na wychłodzenie a z drugiej... czy siarczysty mróz chłodzi w jakimś stopniu głowicę latarki... ???
Odpowiedz
Nie miałem okazji używać ich na mrozie, ale podpytam znajomego mechanika lotniczego jak będę miał okazję - w końcu oni regularnie je eksploatują niezależnie od pogody na płycie.

Strzelam, że jednak ładowarka się wystarczająco nagrzewa podczas pracy, żeby ogniwo nie pracowało w przesadnie niskich temperaturach (zakładam, że nie mówimy o syberyjskich mrozach). Nie rozbierałem takowej, więc może Michał mnie poprawi, ale na czuja strzelam, że małe, aluminiowe PCB, do którego dioda jest przylutowana, jest połączone z korpusem latarki w sposób dający niską rezystancję termiczną (i raczej ciepło stąd będzie dominować), wiec ogrzewa się cały korpus. Jakieś ułamki wata dojdą nam na stratach związanych z rezystancją ogniwa przy wyższych prądach (ale to mówimy o kilkudziesięciu miliomach i 1-3 A). Najprościej by było pożyczyć zimą FLIRa, odpalić latakę na mrozie na kwadrans i zobaczyć po prostu jaką temperaturę ma korpus Wink

Ogólnie rozładowanie na umiarkowanym mrozie (powiedzmy do -20℃, do tylu Samsung dopuszcza używanie np. INR18650 30Q) im mniej szkodzi, niż ładowanie ich w takich warunkach, główna kwestia to spadek efektywnej pojemności na chłodzie. Efektywna pojemność podczas rozładowywania na chłodzie (za datasheetem w/w ogniwa) deklarowana (więc pewnie z lekkim zapasem):
  • -20℃ --> 60%
  • -10℃ --> 75%
  • 0℃    --> 80%
  • 23℃  --> 100%
  • 60℃  --> 95%
Do częstszego używania w takich warunkach można by się rozejrzeć za ogniwami o poszerzonym zakresie temperatur eksploatacji, to zjeżdżamy do -40℃, np.: https://lygte-info.dk/review/batteries20...%20UK.html
Odpowiedz
Ja na pewno używałem czołówki przy mrozie dochodzącym (przekraczającym??? ) 30 stopni (bo pamiętam gdzie, jak i dlaczego) ale to było max 2 godziny (ogniwo na czole czyli na mrozie) podchodzenia w Tatrach.
Ogólnie to zimą zazwyczaj używałem Primusa na 4 x AA (Enelopy) ale z zasobnikiem na kablu schowanym w kieszeni pod kurtką. Niestety rozlutowały mi się kable i czeka w szufladzie na naprawę... już 2 rok.
To ogniwo Nitecore 2900 mAh wygląda ciekawie jako zimowy ,,zapas".
Ale z drugiej strony tak jak napisałeś ,,do częstego używania" a ja wybieram się zimą raz-dwa w czasie roku i do tego raz na 3 lata ,,trafiam" na ,,prawdziwą zimę" Smile
Odpowiedz


Skocz do: