Pewnie sobie wyczytasz na forum... ale skrótowo...
Masz 2 rodzaje bielizny (pomijam bawełnę ).
Termoaktywna i Termiczna.
Ta pierwsza ma za zadanie odprowadzać pot ze skóry.
Ta druga zapewnić izolację cieplną.
Oczywiście bielizna Termiczna powinna także odprowadzać w jak największym stopniu pot.
Dalej skrótowo - pomijam wełnę i wełnę z domieszkami syntetyków - inna klasa i inna kasa
Termoaktywna to najczęściej na rynku - 95% Poliester. Nie materiału w składzie tylko produktów dostępnych na rynku I jest w niej po prostu zimno.
Termiczna to Poliamid, Poliamid + Polipropylen + Elastan.
Ale są też Poliestrowe składające się z dwóch warstw - zewnętrznej (śliskiej) i wewnętrznej ,,polarkowej" z flesu.
Taką zalinkowałeś.
Po wyjęciu z opakowania jest milusia i cieplutka. A jaka będzie po 20 praniach?
Poliestry śmierdzą więc prać trzeba

Moim zdaniem nie warto.
Jeżeli potrzebujesz czegoś do łażenia od teraz do późnej wiosny to celowałbym w Meryl np.
https://attiq.net/pierwsza-warstwa/1087-...-rozmiar-s
(Graff niestety nie ma już w ofercie Meryl BioActiw może na OLX)
Jeżeli potrzebujesz czegoś bardziej na zimę lub TAKŻE na zimę to szukaj Poliamid+ Polipropylen
np.:
https://www.alpinus.eu/bielizna-termoakt...F51ul8MZQD
https://termoaktywna.pl/odziez-termoakty...-rozmiar-l
Moje ,,zimowe" koszulki (dł. rękaw) mają w składzie 54% Poliamid, 40% Polipropylen, 6% Elastan i ważą 185 gram.
Teraz na wyjazd gdzie spodziewam się temperatur w dzień od + 7 do minus 2 st. C zabieram Meryl od Graffa ważący 305 gram dlatego bo mogę w nim maszerować jako jedyna warstwa + ew. wiatrówka na grani i docieplić się w miarę spadku temperatury/na postojach.
Koszulki ,,zimowe" zazwyczaj są okryte jakąś bluzą, waciakiem lub/i HSem więc i tak mamy zapocenie.
Sporadycznie noszę kalesony - nie lubię. Zamiast nich wykorzystuję dresy. Czyli mam w plecaku jako docieplenie , odzież schroniskowa/biwakowa i jakby upał zelżał gacie do spania.