Liczba postów: 734
Liczba wątków: 8
Dołączył: 19.04.2006
Dzieki chłopy!
Czyli MSR dalej jest dobrym wyborem.
Brałem go pod uwage przy kupnie Optimusa, wiec siądzie i teraz 
Grendel - To o kawiarce mnie przekonało
To teraz pytanie Pocket Rocket I czy II.
Dwójka po zdjęciach wydaje się być bardziej stabilna, ale chyba oglądnę
Co do tego Fire Maple - jest spoko, ale wydaje się być nie skladany, wiec nie zmieści się do menażki.
Liczba postów: 2165
Liczba wątków: 8
Dołączył: 21.04.2015
Liczba postów: 345
Liczba wątków: 0
Dołączył: 29.08.2018
12-10-2022, 18:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2022, 19:05 przez Gapcio.)
@Wawrzyn
mam KOVEA FIREMAN, używałem zimą z garnkiem stalowym 1/2 litra do podgrzania wody.
Tak jak stwierdził Ludz ten palnik raczej do małych garnków.
Nie pamiętam kto na forum polecał COLEMAN FYRELITE
https://www.e-horyzont.pl/kuchenka-turys...22811.html
Recenzja/ opinia o MSR https://www.youtube.com/watch?v=jTIiKasv2q0
porównanie https://www.youtube.com/watch?v=-4UPE9AdsEg
Przekracza budżet
https://www.amazon.pl/SOTO-ST-OD-1NV-Sot...VEX8K&th=1
Liczba postów: 734
Liczba wątków: 8
Dołączył: 19.04.2006
18-10-2022, 14:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-10-2022, 14:22 przez Warzyn.)
Liczba postów: 2134
Liczba wątków: 23
Dołączył: 24.11.2004
Teoretycznie w dobie promienników ciepła i obowiązkowego light sprzęt passe.
Trangia 27 z nowym palnikiem gazowym, naczynie 0,9 (w nim 800 ml wody) czas gotowania 3,30 w warunkach domowych na gazie. Palnik działa dobrze na gazie płynnym, po obróceniu kartusza, choć brakuje mu trochę w kulturze pracy wzorcowych: do MSW WindPro czy Primusa Gravity.
Liczba postów: 140
Liczba wątków: 0
Dołączył: 11.08.2009
Uzupełnianie sprzętu trwa nadal  rozważam Jetboil flash, czy może coś tańszego polecicie? Warunki: Roztocze, czasem Bieszczady i Izery, używanie od wiosny-jesień
Liczba postów: 140
Liczba wątków: 0
Dołączył: 11.08.2009
Nie było podpowiedzi, więc zamówiłem takie
Liczba postów: 1
Liczba wątków: 0
Dołączył: 04.12.2024
(12-10-2022, 12:49)Warzyn napisał(a): Dzieki chłopy!
Czyli MSR dalej jest dobrym wyborem.
Brałem go pod uwage przy kupnie Optimusa, wiec siądzie i teraz 
Grendel - To o kawiarce mnie przekonało 
To teraz pytanie Pocket Rocket I czy II.
Dwójka po zdjęciach wydaje się być bardziej stabilna, ale chyba oglądnę
Co do tego Fire Maple - jest spoko, ale wydaje się być nie skladany, wiec nie zmieści się do menażki.
Nie wiem, czy temat jeszcze aktualny ale Pocket Rocket II to dobry wybór, stabilniejszy i lżejszy od jedynki, a wydajność gazu podobna. Fire Maple też jest fajny, ale faktycznie, jak mówisz, może być problem z miejscem w menażce. MSR to zawsze dobry kierunek, ale z Pocket Rocket II jest bardziej kompaktowo  .
Warto rozważyć, czy będziesz używać tego zimą – gaz w mrozie gorzej działa. Wtedy benzyniaki typu WhisperLite mogą mieć przewagę, ale to już inne podejście do tematu. Na lato – Pocket Rocket II jak najbardziej daje radę  .
Liczba postów: 866
Liczba wątków: 8
Dołączył: 05.04.2006
Tak czytam, patrzę i czegoś tu nie kumam...
Przeznaczenie palnika w zasadzie bez szczególnych wymagań - do 1000m N.P.M., pora roku sprzyjająca, wypady bez zderzania się z ekstremami pogodowymi...
Pół świata długodystansowego używa BRS-3000T - w tym i ja - od wielu lat, no i jakoś dają radę. Oczywiście może być coś bardzo podobnego, w zasadzie do 150 gramów i śmiga.
A tu dywagacje, czy w zimie da radę? Na zimę palnik z podgrzewem i hula, a na większe mrozy czysty propan i do -42°C buzuje aż miło.
Że ktoś miał Jetboila pod Mont Blanc, albo zdobywał ośmiotysięczniki z benzynówką... Hmmm...
No, chyba że to wyprawa grupowa i jedna osoba ma kucharzyć dla wszystkich, ale i wtedy są nieco inne rozwiązania.
Moja kuchnia na odpytane warunki waży 300 gramów, na co się składa:
Kubek tytanowy TOAKS Light 650 - 80g.,
Palnik BRS-3000T - 25g.,
Kartusz gazowy 100 - 180g. (jeśli pełny),
Zapalniczka BIC Mini - 11g.
Mam jeszcze wersję z kubalem 900ml i kartuszem 230g., ale zabieram taki zestaw na pustynię, albo na wędrówkę dwuosobową po Beskidach.
Do wysokości 2500m. nic więcej nie potrzebowałem.
Oczywiście każdy dźwiga co tam chce, zwłaszcza gdy ma niewiele ładunku, więc może się dopieścić czymś nadmiarowym i mieć z tego satysfakcję.
Ja już swój zestaw wyposażenia doprowadziłem do optimum względem warunków wędrówki, a gdybym się wybierał w góry wysokie zimą, dopasowałbym wyposażenie do warunków. Przestrzeliwanie potrzeb mnie osobiście nie interesuje.
Dodam jeszcze - jakby kto nie wiedział - że kartusze z gazem napełniam sobie sam czystym propanem z dużej butli i mam gaz na lato i na zimę już od kilku lat, za bardzo niewielkie sumy.
Palnik benzynowy mógłbym zabrać w dzikie rejony Azji, gdzie z gazem krucho, a etylina w zasięgu.
Z podobnych jak wyżej powodów, w lecie nie chodzę w zimowych butach.
Liczba postów: 550
Liczba wątków: 8
Dołączył: 12.12.2004
Ja Bym jeszcze rozróżnił:
Gotowanie wody od gotowania posiłków
zagotowanie wody dostępnymi na rynku palnikami nie stanowi żadnego problemu
gotowanie posiłków to dla niektórych palników wyzwanie (topiące się elementy plastikowe, nadpalone osłony neoprenowe wreszcie przegrzane korpusy metalowe).
ostatnie ograniczenie to wysokość powyżej 4500 powietrza jest juz tam skąpo i zaczyna być problem po pierwsze z samym paleniem po drugie z potwornymi ilościami tlenku węgla
"Carbon monoxide (CO) poisoning is a common problem encountered in a wide variety of settings, including both suicide attempts and accidental exposures. Fatal CO exposure occurred in two young, healthy mountain climbers who succumbed to fumes generated by a small cook stove in the enclosed space of their tent at 14,200 feet on Mount McKinley. There is the potential for confusing mild to moderate CO poisoning with the signs and symptoms of altitude illness. Physicians who deal with wilderness and environmental emergencies should be aware of this serious hazard."
zgodnie z regulaminem NGT:
OD 2003 zawodowo R&D Redaktor: outdoormagazyn, 4outdoor, organizacje: POG EOCA
Ekspert: ISO, PKN powiązania: aerosize, crux, huzar, lesovik, lightwave, mrozy, ortovox, pajak, patizon, polarmond....
Liczba postów: 5232
Liczba wątków: 38
Dołączył: 28.02.2010
(12-12-2024, 10:30)sasq napisał(a): Ja Bym jeszcze rozróżnił:
Gotowanie wody od gotowania posiłków
."
Brawo Sasq'u
Cenna uwaga.
Tak z czapy znaleziony na szybko cennik
https://www.gas.net.pl/cennik
Propan/butan ok 8 zł za kg, propan 9,2.
Kartusz MSR 450 g w Horyzoncie 64 zł (+ wysyłka jak mieszkasz na wsi lub np. dla mnie 2 x bilet PKP po 13,5 zł) czyli cena... zbliża się do ceny ,,wymiany" dużej butli na wiosce mojej mamy...
A teraz zaśpiewajmy wszyscy razem
https://www.youtube.com/watch?v=NDeuFEN4...achy-Topic
Liczba postów: 5
Liczba wątków: 0
Dołączył: 30.05.2008
21-08-2026, 16:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-09-2026, 13:13 przez Jaga.
Powód edycji: Edytowano na prośbę użytkownika
)
Cześć,
Ostatnio przeczytałem kilka fajnych artykułów na temat gotowania w zimie i w niskich temperaturach (przy okazji może jeszcze polecicie jakieś link/książkę?):
https://8a.pl/8academy/gotowanie-zima-w-...3J8QfmqPZk
https://explorersweb.com/secrets-of-pola...ng-setups/
https://lukaszsupergan.com/kuchenka-paln...a-wyprawy/
https://ngt.pl/thread-2065.html?highligh...ka+w+zimie
Ciekawe swoje doświadczenia opisał Łukasz Supegan z MSR Reactor.
Znalazłem podobne rozwiązanie z trochę gorszymi parametrami i dużo tańsze:
https://www.4camping.pl/p/kuchenka-warg-.../#czerwony
Czy ktoś z Was używał i może podzielić się wrażeniami z eksploatacji?
https://militaria.pl/p/kuchenka-turystyc...gJhifD_BwE
Liczba postów: 550
Liczba wątków: 8
Dołączył: 12.12.2004
(21-08-2026, 16:31)MarekB napisał(a): Cześć,
Ostatnio przeczytałem kilka fajnych artykułów na temat gotowania w zimie i w niskich temperaturach (przy okazji może jeszcze polecicie jakieś link/książkę?):
Na Leninie mieliśmy:
Jetboila
MSR wind burner
i Fire mars remote (jakby co mam go na sprzedaż)
Ostatecznie do topienia śniegu najlepiej sprawdził nam się ten ostatni. Jest wolny, Zużywa mało gazu. Dwa pierwsze żarły gaz straszliwie i się przegrzewały bo śnieg nie nadążała z topieniem się
Oczywiście standardowo kartusz do miseczki z odrobiną gorącej wody inaczej na 6100 można zapomnieć o gotowaniu
Na przyszły rok (wyprawa na podobnej wysokości) kupiłem Primusa Uliti stove bo:
-ma reduktor ciśnienia gazu
-ma rurkę do wstępnego podgrzania gazu
-Po minucie można kartusz obrócić do góry nogami więc mamy zasilanie płynnym gazem
-jest z wężykiem więc kartusz możesz trzymać w misce z wodą na karimatce albo z ogrzewaczem chemicznym (tak samo jak mars remote)
-wreszcie ma katalityczne spalanie gazu (tak jak reaktor msr-a czy też we wspomnianym wcześniej Firemaple Mars Remote)
Na koniec ważna uwaga na takich wysokościach należy stawać na głowie by nie gotować w namiocie a jak warunki przymusza wentylować na potęgę i zabronić komukolwiek się kłaść ilość tlenku węgla jakie kuchenki dają na tych wysokościach są epicki więc można z powodu robienia herbaty stać się stałym elementem krajobrazu
zgodnie z regulaminem NGT:
OD 2003 zawodowo R&D Redaktor: outdoormagazyn, 4outdoor, organizacje: POG EOCA
Ekspert: ISO, PKN powiązania: aerosize, crux, huzar, lesovik, lightwave, mrozy, ortovox, pajak, patizon, polarmond....
|