To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


Raczki, nakładki antypoślizgowe
Raki i tylko raki. Smile
Odpowiedz
(07-03-2021, 13:39)ten_prawdziwy_xyz napisał(a): właśnie na "gorąco" podjąłem decyzję, by po dłuuugim czasie wybrać się w zimą w Tatry.

Z "poważniejszych" wypraw planuję rundkę przez Kasprowy i Liliowe, te wystarczą:
https://allegro.pl/oferta/raczki-natureh...0438404175
https://allegro.pl/oferta/raczki-66-pro-...0438453304

czy jednak lepiej wypożyczyć raki i tylko raki?

Dobór raków / raczków według mnie powinien uwzględniać warunki śniegowe i stopień nachylenia na najbardziej stromych fragmentach szlaku.
Jeśli śnieg jest nie udeptany, ale zwarty, a nachylenie przeważnie strome - wtedy raki.
Jeśli jest to wydeptana ścieżka na szlaku, a nachylenie jest niezbyt wielkie - wtedy raczki powinny wystarczyć.
Najgorzej ocenić warunki pośrednie, mieszane, nieznane.
Są jeszcze warunki z oblodzeniem, puchem śnieżnym, zagrożenie lawinowe, ale zakładam, że w takie warunki na początek nie celujesz.

W zasadzie dobieranie raków według mapy nie jest wskazane, bo warunki mogą się krańcowo różnić, no ale taka trasa coś już określa.
Jeśli będą tam warunki jakich można się spodziewać i jakie by były optymalne, to dobre raczki wystarczą, bo szlak znany i zwykle przetarty.
Zakładam, że nie pójdziesz tam po śnieżycy z zalegającym puchem na oblodzeniach. Z tego co piszesz, oczekujesz warunków bardziej turystycznych niż taternickich (trochę upraszczam), a wtedy klasyczne raki mogą być niewygodne i kłopotliwe i gdybyś miał właśnie takie lekkie raczki, pewnie szybko weszłyby na zmianę.

Zaś co do raczków, to tylko trzeba zasięgnąć opinii o ich trwałości i prawidłowej konstrukcji, ale tu już nie pomogę.
Yatzek - nadworny tester NGT ;-)
Odpowiedz
Cytat:Po godz.11.30 do TOPR dotarła informacja, że w masywie Czuby Goryczkowej utknęło, dwoje  turystów. Potrzebna pomoc. W tamten rejon wyruszyło 2 ratowników, którzy przed 13-tą dotarli do turystów. Po ogrzaniu, asekurując doprowadzili ich na Kasprowy. Turyści na taką wędrówkę wyruszyli w raczkach.

Cytat:O godz. 13.20 do TOPR zadzwoniła turystka informując, że będąc w rejonie Czuby Goryczkowej poślizgnęła się na stromych śniegach, zjechała około 100m i na szczęście zatrzymała się. Jest przestraszona , boi się dalej poruszać w takich warunkach. Prosi o pomoc. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu turystki. Po założeniu uprzęży ewakuacyjnej została ona wraz z towarzyszącym jej ratownikiem windą wciągnięta na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowana do Zakopanego. Turystka może mówić o sporym szczęściu, że się zatrzymała i że zsunęła się na stronę Świnickiej Kotlinki a nie do Dol. Cichej. Na eksponowaną wycieczkę wybrała się w raczkach.

Ot, taki przyczynek do dyskusji. Źródło: http://topr.pl/index.php?option=com_cont...cle&id=653
Jak dla mnie wyczerpuje temat 'dlaczego same raczki w Tatry to głupi pomysł'

Rozwijając: Przed weekendem w Tatrach padał deszcz, tworząc po przymrozku szreń łamliwą, czyli parucentymetrową warstwę lodu na śniegu. To wystarcza żeby nawet proste podejścia w raczkach stały się bardzo trudne.
Odpowiedz
Ktoś nierzetelnie podał informację. Z Czuby Goryczkowej nie można zsunąć się w stronę Świnickiej Kotlinki.
Odpowiedz
Myślę, że kierunek zsuwu nie ma znaczenia dla tej dyskusji Wink Świnicka kotlinka zapewne w rzeczywistości była Świńską Doliną Wink
Odpowiedz
Cytat:Rozwijając: Przed weekendem w Tatrach padał deszcz, tworząc po przymrozku szreń łamliwą, czyli parucentymetrową warstwę lodu na śniegu. To wystarcza żeby nawet proste podejścia w raczkach stały się bardzo trudne.

Nie znam się, więc się wypowiem - skorzystałem z rady Yatzka.
To jest: sprawdziłem warunki, więc zabrałem ze sobą (wypożyczyłem) raczki.  Co prawda planu wejścia na Kasprowy i okolice nie zrealizowałem, ponieważ żona w trakcie podejścia uznała, że będzie jej trudno zejść.
Niemniej uważam, że na czas mojego pobytu raczki były w sam raz, bez potrzeby korzystania raków.

Same raczki porównałbym do opon zimowych - w samych butach (letnie opony) na udeptanym, wyślizganym śniegu ciężary, w raczkach w porządku. Ale na lodzie zimówki już rady nie dają.
Odpowiedz


Skocz do: