08-09-2026, 17:17
Namiot Salewa litetrek III wersja standard.
Namiot uzywany od trzech lat. Tatry, Pieniny, roznorakie wyjazdy weekendowe, Mazury, Podlesie - chyba caly przekroj.
1. Wersje.
Litetreka III mozna wybrac w wykonaniu standardowym i ultralekkim. Standardowy waży 2970g (sprawdzone na wadze kuchennej). UL jest lżejszy o poł kilo ( wedle deklaracji producenta). Wersja standardowa ma tropik poliester 70D.
2. Konstrukcja.
Półgeodezyjna, trzy pałąki, szerokie wejście, w pełni samostojąca. Jeden otwór wentylacyjny w tropiku, jedna moskitiera w dachu sypialni i jedna na górze drzwi. Ściana z wejściem do sypialni jest całkowicie pionowa.
3. Wymiary.
Sypialnia 210x165 cm, przedsionek dlugosci 40cm. Po spakowaniu dlugosc 40cm , srednica ok 18cm. Dlugość sypialni jest dość dobrze zachowana, nawet przy grubszym materacu, wlasnie dzieki temu ze wejscie jest w pionie. Natomiast tyl jest pochyly i jesli uzywa sie materaca ok 10cm to mniej wiecej tyle traci sie na dlugości.
4. Użytkowanie:
- Najlepiej spac z glowa przy wejsciu. W takim przypadku mamy nad twarzą ok 80cm wolnej przestrzeni i oddycha się swobodnie. Jeżeli położyć się odwrotnie, to wtedy material sypialni mocno sie nad twarza nachyla i nie ma wrazenia przestrzeni.
- Przy spokojnej pogodzie na nizinach, można postawic bez zadnego kotwiczenia i sypialnia nie dotyka tropiku. Wystarcza wtedy 4 sledzie w naroznikach. Jesli jest zapowiadany umiarkowany wiatr, warto dodac dwa odciagi i dwa sledzie. Natomiast przy zlej prognozie potrzeba szesciu sledzi w podstawie i czterech do odciagow.
- Wentylacja bardzo słaba dlatego ze tropik jest do samej ziemi. Rozwiązanie problemu bardzo proste. Jeśli tylko nie ma wichury, to zostawia się częściowo otwarte wejście do tropiku. Ważne że to musi być 10cm od dołu, zrolowane i spięte trzema klamerkami. Wtedy powstaje efekt kominowy i zaduch znika. Zostawienie szczeliny na górze tego wejścia nie działa za dobrze.
- Pojemność. Dwie osoby na materacach szerokości 60cm plus cztery sakwy 27 litrów mieszczą się komfortowo. Podobnie dwie osoby i dwa plecaki 50l.
Przedsionek nadaje się tylko do zostawienia butów.
- Termika. Ze względu na praktycznie pełny material sypialni nawet w chłodne noce podnosi temp o 2-3 stopnie. Ale jesli sie zostawi uchylony tropik to zysku temperatury nie ma.
- Kondensacja. Jest ogromna. Rano praktycznie zawsze tropik jest od środka mokry. Ale sypialnia suchutka. Nie wiem jak to zostalo osiagniete (moze material sypialni jest hydrofobowy) ale nawet spiwor dotykajacy jej konca nie zamaka. Zastosowanie triku z uchyleniem drzwi tropiku pomaga, ale nie likwiduje problemu.
- Najprostsza metoda suszenia jaka wymyslilem to jak tylko wyjdzie slonce, odwraca sie namiot do gory nogami i ustawia zeby sie grzal. Schnie w 20 minut.
- Trwałość. Po 3 latach i ok 70 dniach campingow, podloga zaczela się pocić pod naciskiem. Impregnacja* Tent Sealantem i talkiem rozwiązała problem. Pozostałe elementy nie mają żadnych śladów zużycia.
- Odporność na wiatr. Bardzo dobra. Chyba najcziezsza proba to było załamanie pogody w Pieninach. Siedzieliśmy w namiocie martwiąc się że dość dość mocno wieje i tropik może dotykać sypialni. Po przejściu nawałnicy okazało się że praktycznie wszystkie namioty poza naszym leżą albo się połamały. Wiatr poodrywał markizy od kamperów i pozabierał ogrodowe meble. Nie wiem czy to byly te slawetne 90kmh ktore deklaruje producent (raczej nie), ale wrazenie zrobilo ogromne.
- Odpornosc na wode. Jesli chodzi o tropik to wytrzymuje wszystko. Czy ulewe na Mazurach czy sztorm nad Baltykiem ( na plazy tez stal). Nie zauwazylem tez zadnej tendencji zeby na bardziej plaskiej czesci tropiku zbierala sie jakakolwiek woda. Nie wykrylem przeciekow na szwach ani przy ostatnim przegladzie nie znalazlem zadnych odklejen tasmy uszczlniajacej.
5. Modyfikacje:
Dodana druga moskitiera w sypialni, dokładnie na wprost slotu wentylacyjnego w tropiku. Bardzo polepsza przewiew. Zastanawiam się jeszcze nad dodaniem drugiej zamykanej moskitiery w dolnej części drzwi do sypialni.
6. Sprytne rozwiazania.
Salewa jest namiotem przemyslanym od poczatku do konca. Przez to rozstawia sie go bardzo szybko. Najpierw trzeba wsunac dwa maszty w dwa tylnie rekawy, potem oba w przednie. Potem sie zapina wszystkie spinki. Na koniec maszt nad wejsciem - wazne zeby szedl po zewnetrznej stronie wczesniejszych maszwot. I znowu zapinki. Na koniec sledzie. Najkrotszy czas w jaki go sam rozstawilem to bylo 2min 45 sek.
Zamek w tropiku jest czteroslizgowy. Mozna go uchylac z lewej, prawej , od gory. Mozna go cakiem otworzyc na dowolna strone.
Zamek w sypialni jest dwudzielny. Wygodnie siegnac i otworzyc go na lezaca zeby patrzec w gwiazdy.
Pod sufitem sa cztery zawieszki na latarke, wiec jak ktos potrzbuje to mozna tam poleczke powiesic.
* Impregnacja to ciezki process. trzeba sypialnie wyprac dwa razy w szarym mydle i na koniec ze trzy razy wypukac. Potem przetrzec podloge od srodka izopropanolem zeby usunac potencjalne resztki tluszczu. Namio musi byc rozstawiony na plaskim , najlepszy jest podjazd przed garazem. Impregnat naklada sie na gabke i wciera w podloge jak najciensza warstwa. Trzeba to robic szybko bo momentalnie paruje. Potem suszenie przez 24 h, druga impregnacja i znowu 24 h suszenia. ( pamietaj wyprowadzic wczesniej auto z garazu). Na koniec podloge sie obficie posypuje talkiem, rozprowadza rownomiernie i wytrzepuje. Dziala elegancko. O talku nie mozna zapomniej bo podoga zostanie z "dotykowym przywieraniem" jak folia stretch.
Finalnie:
Namiot na tyle dobry ze powaznie zastanawiam sie na kupnem dwojki na samotne wypady.
Namiot uzywany od trzech lat. Tatry, Pieniny, roznorakie wyjazdy weekendowe, Mazury, Podlesie - chyba caly przekroj.
1. Wersje.
Litetreka III mozna wybrac w wykonaniu standardowym i ultralekkim. Standardowy waży 2970g (sprawdzone na wadze kuchennej). UL jest lżejszy o poł kilo ( wedle deklaracji producenta). Wersja standardowa ma tropik poliester 70D.
2. Konstrukcja.
Półgeodezyjna, trzy pałąki, szerokie wejście, w pełni samostojąca. Jeden otwór wentylacyjny w tropiku, jedna moskitiera w dachu sypialni i jedna na górze drzwi. Ściana z wejściem do sypialni jest całkowicie pionowa.
3. Wymiary.
Sypialnia 210x165 cm, przedsionek dlugosci 40cm. Po spakowaniu dlugosc 40cm , srednica ok 18cm. Dlugość sypialni jest dość dobrze zachowana, nawet przy grubszym materacu, wlasnie dzieki temu ze wejscie jest w pionie. Natomiast tyl jest pochyly i jesli uzywa sie materaca ok 10cm to mniej wiecej tyle traci sie na dlugości.
4. Użytkowanie:
- Najlepiej spac z glowa przy wejsciu. W takim przypadku mamy nad twarzą ok 80cm wolnej przestrzeni i oddycha się swobodnie. Jeżeli położyć się odwrotnie, to wtedy material sypialni mocno sie nad twarza nachyla i nie ma wrazenia przestrzeni.
- Przy spokojnej pogodzie na nizinach, można postawic bez zadnego kotwiczenia i sypialnia nie dotyka tropiku. Wystarcza wtedy 4 sledzie w naroznikach. Jesli jest zapowiadany umiarkowany wiatr, warto dodac dwa odciagi i dwa sledzie. Natomiast przy zlej prognozie potrzeba szesciu sledzi w podstawie i czterech do odciagow.
- Wentylacja bardzo słaba dlatego ze tropik jest do samej ziemi. Rozwiązanie problemu bardzo proste. Jeśli tylko nie ma wichury, to zostawia się częściowo otwarte wejście do tropiku. Ważne że to musi być 10cm od dołu, zrolowane i spięte trzema klamerkami. Wtedy powstaje efekt kominowy i zaduch znika. Zostawienie szczeliny na górze tego wejścia nie działa za dobrze.
- Pojemność. Dwie osoby na materacach szerokości 60cm plus cztery sakwy 27 litrów mieszczą się komfortowo. Podobnie dwie osoby i dwa plecaki 50l.
Przedsionek nadaje się tylko do zostawienia butów.
- Termika. Ze względu na praktycznie pełny material sypialni nawet w chłodne noce podnosi temp o 2-3 stopnie. Ale jesli sie zostawi uchylony tropik to zysku temperatury nie ma.
- Kondensacja. Jest ogromna. Rano praktycznie zawsze tropik jest od środka mokry. Ale sypialnia suchutka. Nie wiem jak to zostalo osiagniete (moze material sypialni jest hydrofobowy) ale nawet spiwor dotykajacy jej konca nie zamaka. Zastosowanie triku z uchyleniem drzwi tropiku pomaga, ale nie likwiduje problemu.
- Najprostsza metoda suszenia jaka wymyslilem to jak tylko wyjdzie slonce, odwraca sie namiot do gory nogami i ustawia zeby sie grzal. Schnie w 20 minut.
- Trwałość. Po 3 latach i ok 70 dniach campingow, podloga zaczela się pocić pod naciskiem. Impregnacja* Tent Sealantem i talkiem rozwiązała problem. Pozostałe elementy nie mają żadnych śladów zużycia.
- Odporność na wiatr. Bardzo dobra. Chyba najcziezsza proba to było załamanie pogody w Pieninach. Siedzieliśmy w namiocie martwiąc się że dość dość mocno wieje i tropik może dotykać sypialni. Po przejściu nawałnicy okazało się że praktycznie wszystkie namioty poza naszym leżą albo się połamały. Wiatr poodrywał markizy od kamperów i pozabierał ogrodowe meble. Nie wiem czy to byly te slawetne 90kmh ktore deklaruje producent (raczej nie), ale wrazenie zrobilo ogromne.
- Odpornosc na wode. Jesli chodzi o tropik to wytrzymuje wszystko. Czy ulewe na Mazurach czy sztorm nad Baltykiem ( na plazy tez stal). Nie zauwazylem tez zadnej tendencji zeby na bardziej plaskiej czesci tropiku zbierala sie jakakolwiek woda. Nie wykrylem przeciekow na szwach ani przy ostatnim przegladzie nie znalazlem zadnych odklejen tasmy uszczlniajacej.
5. Modyfikacje:
Dodana druga moskitiera w sypialni, dokładnie na wprost slotu wentylacyjnego w tropiku. Bardzo polepsza przewiew. Zastanawiam się jeszcze nad dodaniem drugiej zamykanej moskitiery w dolnej części drzwi do sypialni.
6. Sprytne rozwiazania.
Salewa jest namiotem przemyslanym od poczatku do konca. Przez to rozstawia sie go bardzo szybko. Najpierw trzeba wsunac dwa maszty w dwa tylnie rekawy, potem oba w przednie. Potem sie zapina wszystkie spinki. Na koniec maszt nad wejsciem - wazne zeby szedl po zewnetrznej stronie wczesniejszych maszwot. I znowu zapinki. Na koniec sledzie. Najkrotszy czas w jaki go sam rozstawilem to bylo 2min 45 sek.
Zamek w tropiku jest czteroslizgowy. Mozna go uchylac z lewej, prawej , od gory. Mozna go cakiem otworzyc na dowolna strone.
Zamek w sypialni jest dwudzielny. Wygodnie siegnac i otworzyc go na lezaca zeby patrzec w gwiazdy.
Pod sufitem sa cztery zawieszki na latarke, wiec jak ktos potrzbuje to mozna tam poleczke powiesic.
* Impregnacja to ciezki process. trzeba sypialnie wyprac dwa razy w szarym mydle i na koniec ze trzy razy wypukac. Potem przetrzec podloge od srodka izopropanolem zeby usunac potencjalne resztki tluszczu. Namio musi byc rozstawiony na plaskim , najlepszy jest podjazd przed garazem. Impregnat naklada sie na gabke i wciera w podloge jak najciensza warstwa. Trzeba to robic szybko bo momentalnie paruje. Potem suszenie przez 24 h, druga impregnacja i znowu 24 h suszenia. ( pamietaj wyprowadzic wczesniej auto z garazu). Na koniec podloge sie obficie posypuje talkiem, rozprowadza rownomiernie i wytrzepuje. Dziala elegancko. O talku nie mozna zapomniej bo podoga zostanie z "dotykowym przywieraniem" jak folia stretch.
Finalnie:
Namiot na tyle dobry ze powaznie zastanawiam sie na kupnem dwojki na samotne wypady.
