To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


Białe koszulki na długi marsz w cieple dni
#1
Cześć, potrzebuję z 2 białe koszulki (mogą być ewentualnie jakieś drobne dodatki, ale musi to być wciąż biała koszulka)  na 9-dniowy marsz, 30km dziennie w ciepłych warunkach z plecakiem. Koszulki nie mogą łapać zbyt mocno zapachów. Cena za jedną do ok 200-250 zl.

Alternatywnie 3x tyle tańszych, które dadzą radę ze smrodem przez 1 dzień a po 1 dniu je wypiorę. Warunek - muszą szybko schnąć..
Proszę o jakieś przykłady opcji pierwszej i drugiej. Co polecicie?
Odpowiedz
#2
Przy takim założeniu ja bym bral merino o luźnej gramaturze z długim rękawem, ale to moja subiektywna ocena (łaziłem w tym przy ponad 40 stopniach po pustyni i dało tradę.
Odpowiedz
#3
Widzę na IG Łukasza Supergana, że przez Hiszpanię i Portugalię pomykał w buzie Helly Hansen Active Solen Hoodie. Biała i jedna taka na całą trasę, chwalił więc chyba się sprawdziła.
Powyżej twojego budżetu, ale zdarzają się promocje.
Odpowiedz
#4
(30-07-2026, 13:08)dziku napisał(a): Przy takim założeniu ja bym bral merino o luźnej gramaturze z długim rękawem, ale to moja subiektywna ocena (łaziłem w tym przy ponad 40 stopniach po pustyni i dało tradę.

Szukałem, ale nie mogę znaleźć białego merino o nie-obcisłym kroju

(30-07-2026, 13:57)McTofik napisał(a): Widzę na IG Łukasza Supergana, że przez Hiszpanię i Portugalię pomykał w buzie Helly Hansen Active Solen Hoodie.  Biała i jedna taka na całą trasę, chwalił więc chyba się sprawdziła.
Powyżej twojego budżetu, ale zdarzają się promocje.
Jedna bluza z poliestru na 9 dni? No wiem. Cena pewnie gwarantuje jakąś odporność na smród, ale to wciąż poliester, więc trochę nie wierzę, że po kilku dniach nie zacząłby już śmierdzieć
Odpowiedz
#5
A Kwark nie miał w swojej ofercie czegoś, czego szukasz? Coś mi się wydaje, że Leśna kiedyś testowała ich biała koszulkę.
Odpowiedz
#6
(30-07-2026, 13:57)McTofik napisał(a): Widzę na IG Łukasza Supergana, że przez Hiszpanię i Portugalię pomykał w buzie Helly Hansen Active Solen Hoodie. Biała i jedna taka na całą trasę, chwalił więc chyba się sprawdziła.

On chwali wszystko, co dostanie od sponsorów. Można sobie przejrzeć jego recenzje. Nie ma słabych pozycji - same ochy i achy.

Dawno już przestał być wiarygodny w temacie wyposażenia.
Odpowiedz
#7
Kilka propozycji co do merino (niektóre trochę przekraczają budżet):
https://www.4camping.pl/p/koszulka-meska...roductInfo
https://www.4camping.pl/p/koszulka-meska...n/#l-bialy
https://www.himountain.pl/produkt/koszul...iant-29170
Ta ostatnia taka w dwóch odcieniach, wstawka z merino trochę ciemniejsza

Dwie w kolorze ecru (niby biały ale nie do końca, niech się jakaś babeczka wypowie, one są ekspertkami w temacie kolorów):
https://www.skalnik.pl/koszulka-merino-1...hr-1062613
https://www.skalnik.pl/koszulka-merino-1...hr-1062647

A tu jeszcze w kolorze księżycowy beż (tego określenia całkiem nie rozumiem, dla mnie jest biała Big Grin ):
https://www.decathlon.pl/p/koszulka-trek...e%C5%BCowy
Odpowiedz
#8
Merino tylko jak nie pocisz się dramatyczie. W moim wypadku to nie działa. Głupie bieganie w koszulce merino to obtarte sutki i pod pachami. Na koniec godzinnego treningu miałem na sobie mokrą szmatę.

Polecam z doświadczenia Under Armour Heatgear, najlepiej wersja Comp, czyli obcisła
Szukam też opcji kupienia Polartecu Delta, który wg opisów ma robić cuda - ale nie mam konkretnego typu
Odpowiedz
#9
Dołączam się do polecenia Under Armour Heatgear obcisłej. Wyraźnie czuć różnicę w odczuwaniu temperatury w porównaniu z innymi koszulkami.
Odpowiedz
#10
Właśnie wczoraj, zanim przeczytałem wasze komentarze zamówiłem sobie Under Armour Tech (to chyba to samo co heatgear), ale wersję nieobcisłą. Też będzie ok? Czy dużo gorsza niż obcisła?

I od razu pytanie. W czym polecacie ją prać, żeby nie straciła swoich właściwości (szczególnie antyzapachowych, które z tego co kojarzę fabrycznie posiada?)? Kupiłem 3, będę nosił na zmianę i prał co 1-2 dni. Nie będę miał dostępu do pralki - tylko woda i miska. Kolor biały.
Odpowiedz
#11
Nie miałem nigdy koszulki UA nie obcisłej to nie wiem. Prałem normalnie jak wszystko inne, a często tylko płukałem i było OK.
Odpowiedz
#12
luźna będzie cóż, luźna Smile Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ale też działa.

A piorę toto tak jak resztę ciuchów. Za często plastikowe koszulki mam w użyciu żeby się silić na specjalne traktowanie.
Odpowiedz
#13
Trochę po czasie , wiem.
Koszulka która jest dla mnie największym zaskoczeniem , na plus.
Koszulka z dekatlonu. Taka najtańsza po 25 złotych, do znalezienia w koszach , zamotane gumką. Kupiłem jedną do pracy (mechanik) w 2017 roku. po tygodniu dokupiłem kolejne 10 , i używam ich naprzemiennie do dzisiaj. Inne kupiłem do pracy w ogrodzie i na siłownie. nawet w góry na dłuższe trasy z namiotem mam "made in dekatlon" Luźne. Mam koszulki ,icebreakera, tnf , smartwoola czy inne mammuty ale dekatlon bije je na głowę. Jedynie Odlo może z nią konkurować. Polecam spróbować , 25 złotych nie pieniądz najwyżej będziecie używać jako podomkę.
Grzesiek- stary dziadyga
Odpowiedz
#14
(30-07-2026, 13:57)McTofik napisał(a): Widzę na IG Łukasza Supergana, że przez Hiszpanię i Portugalię pomykał w buzie Helly Hansen Active Solen Hoodie. Biała i jedna taka na całą trasę, chwalił więc chyba się sprawdziła.
Powyżej twojego budżetu, ale zdarzają się promocje.

Błagam, gość obklejony logotypami sponsorów mocniej niż minister Paszyk logami deweloperów...

(30-07-2026, 00:10)Morsh napisał(a): Cześć, potrzebuję z 2 białe koszulki (mogą być ewentualnie jakieś drobne dodatki, ale musi to być wciąż biała koszulka)  na 9-dniowy marsz, 30km dziennie w ciepłych warunkach z plecakiem. Koszulki nie mogą łapać zbyt mocno zapachów. Cena za jedną do ok 200-250 zl.

Alternatywnie 3x tyle tańszych, które dadzą radę ze smrodem przez 1 dzień a po 1 dniu je wypiorę. Warunek - muszą szybko schnąć..
Proszę o jakieś przykłady opcji pierwszej i drugiej. Co polecicie?

Po latach testowania tylko 2 rodzaje koszulek o czym pisałem tu dziesiątki razy.
1. sztuczne - wyłącznie cieniutkie potówki z podpoznańskiego Novatexu
https://sklep.bcmnowatex.com.pl/category...na-potowka
niektóre mam już ponad 10 lat, jedna poległa bo mi przypalili w azji żelazkiem po praniu. cienkie, że suty wystają Wink a pancerne, że możesz się na tym powiesić. Nie śmierdzi (przez jakiś czas rzecz jasna, jak wszystko) bo materiał (z relacji właściciela) nie pokrywany srebrem a jakoś tam wplatany w materiał. Brzmi jak bełkot marketingowy ale to jedyne syntetyki, które działają. I noszę to wszędzie, nawet pod koszulę do garnitury bo niemal niewidoczne.
2. naturalne - merino, ale to delikatne, w upał nie każdy toleruje to specyficzne "drapanko", szybko się zniszczy, zmechaci, a jak już brać to wyłącznie z minimalną domieszką lycry/elastanu jak w iceabreaker 95% merino i 5 elastan czy zbliżone proporcje. żadnych skąpych zamienników jak brubeckowe 40% wełny a reszta syntetyk .
Odpowiedz
#15
Well, 19 dni bez prania i wytrzymała całkiem nieźle Smile


(30-07-2026, 15:20)Morsh napisał(a): [quote="dziku" pid="265896" dateline="1785413317"]
Przy takim założeniu ja bym bral merino o luźnej gramaturze z długim rękawem, ale to moja subiektywna ocena (łaziłem w tym przy ponad 40 stopniach po pustyni i dało tradę.

Szukałem, ale nie mogę znaleźć białego merino o nie-obcisłym kroju

(30-07-2026, 13:57)McTofik napisał(a): Widzę na IG Łukasza Supergana, że przez Hiszpanię i Portugalię pomykał w buzie Helly Hansen Active Solen Hoodie.  Biała i jedna taka na całą trasę, chwalił więc chyba się sprawdziła.
Powyżej twojego budżetu, ale zdarzają się promocje.
Jedna bluza z poliestru na 9 dni? No wiem. Cena pewnie gwarantuje jakąś odporność na smród, ale to wciąż poliester, więc trochę nie wierzę, że po kilku dniach nie zacząłby już śmierdzieć
[/quote]

[/quote]

Szukałem, ale nie mogę znaleźć białego merino o nie-obcisłym kroju

(30-07-2026, 13:57)McTofik napisał(a): Na przekór głosom przedmówców polecam tego Helly Hansena Solen Hoodie i to nie dlatego, że ktoś mi ją zasponsorował, bo kupiłem ją za własne pieniądze. Używałem jej przez ponad 2000 kilometrów. W górach wysokich, na trekkingach pod Broad Peak i Gaszerbrumy, na Aconcagui, Mera Peak, Leninie, paru szlakach w Polsce i ostatnio Camino Portuguese.

I bardzo żałuję, że zostawiłem ją przypadkowo w Kirgistanie, pod Pikiem Lenina. Rozglądam się właśnie za czymś podobnym.

W 2017 i 2018 roku, podczas przejść Izraela i Terytoriów Palestyńskich, używałem koszulki pustynnej Kwarka. Była super, bo wykonana z bardzo cienkiego i przewiewnego materiału. Niestety, po 2 miesiącach bardzo mocno się rozciągnęła, więc jeśli kupowałbym ją teraz, to specjalnie wybrałbym rozmiar M, wiedząc, że się powiększy.

Natomiast jeśli jakieś inne modele, to zerknąłbym np. na Rossignol Westweg Sun Hoodie . Lub, jeśli zależy Ci na merino, Smartwool Merino Sun Hoodie, starszy model, ale wciąż dostępny w sieci.


[quote="Morsh" pid="265898" dateline="1785421211"]

Cytat:On chwali wszystko, co dostanie od sponsorów. Można sobie przejrzeć jego recenzje. Nie ma słabych pozycji - same ochy i achy.

Dawno już przestał być wiarygodny w temacie wyposażenia.

[quote="nowart" pid="265908" dateline="1785670354"]

Błagam, gość obklejony logotypami sponsorów mocniej niż minister Paszyk logami deweloperów...


Tak się składa, że wspomniany ciuch kupiłem za własną kasę. A w kwestii sponsorów - tak, mam aktualnie pięciu partnerów sprzętowych (8a, Cumulus, Deuter, Coros, OM-System) i z 2-3 inne firmy, z którymi współpracuję tylko w okresie wypraw. Nie ukrywam ich, są wymienieni na mojej stronie i w relacjach z wypraw. Uważam to raczej za mój sukces, że przez ostatnich kilkanaście lat góry stały się moim zajęciem, z którego żyję i dzięki któremu organizuję wyprawy.

Co do polecania sprzętu - niemal wszystkie firmy, z którymi pracuję wybrałem sam. Tylko jedna odezwała się do mnie. A wybrałem je, bo przez lata i tysiące kilometrów testowałem ich rzeczy i okazały się dla mnie najlepsze. Tak było z Cumulusem i Deuterem czy OM System. Z ich śpiworami, plecakami i aparatami fotograficznymi przeszedłem Iran, lądolód Grenlandii, i wspinałem się na ośmiotysięczniku. To raczej dobra rekomendacja.

A co do recenzji - od pewnego czasu skupiam się nie na tym, by omawiać jakieś konkretne produkty. Dużo ważniejsze jest, aby pokazać JAK coś robię. Rzeczy które pokazuję są tylko przykładami, które mają pokazać moją filozofię mojego doboru sprzętu. Stąd zbiorcze filmy dotyczące sprzętu na trawers Islandii lub Camino. I, wbrew temu co mówisz, pokazuję w nich także sprzęt, który bym wymienił lub zmodyfikował. A czasem pokazuję barwniejsze zdarzenia, jak ten namiot, który prawie się rozpadł:

[attachment=906]

Zdrówka!
Odpowiedz
#16
Sołtys, bez urazy....
Ale grendel ma rację.
Grzesiek- stary dziadyga
Odpowiedz
#17
(08-08-2026, 07:07)Don Diego napisał(a): Sołtys, bez urazy....
Ale grendel ma rację.

[Obrazek: giphy.gif]
Odpowiedz
#18
Czyli że się sprzedałeś?
Ale nie przejmuj się , jak by mi zaproponowali , to pewnie też bym to zrobił.
Ale mi nie zaproponują....... Za cienki jestem.
Grzesiek- stary dziadyga
Odpowiedz
#19
Panowie, hasła że kto się sprzedał były adekwatne jakoś w okolicy matury, jak było rozmawiane o nowym albumie ulubionego zespołu... Confused
Odpowiedz
#20
Racja.
Sołtys , przepraszam.....
Grzesiek- stary dziadyga
Odpowiedz


Skocz do: