To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


Sandały do długodystansowych marszów po asfalcie
#1
Cześć, możecie polecić solidne, wygodne sandały na długodystansowe marsze po płaskim asfalcie? Jak popada, to żeby przez noc dały radę wyschnąć.
Tak do okoooło 400 zł budżet. I najlepiej polskiego producenta, choć nie jest to must have Big Grin
Odpowiedz
#2
Nie znam żadnego polskiego producenta tego typu sandałów. Z doświadczenia mogę polecić Tevy. Mam Hurricane XLT od ponad 10 lat i skubańce są nie do zajechania mimo intensywnego użytkowania, w większości na miejskim bruku i betonie. Dobrze się regulują (trzy paski) i schną bardzo szybko.
Odpowiedz
#3
Ponieważ buty będą używane głównie na asfalcie zależy mi też na dobrej amortyzacji.
Widzę i czytam, że ten model posiada amortyzację: https://8a.pl/sandaly-turystyczne-teva-h...xlt3-black , więc chyba będzie ok. Jak nie pojawią się inne propozycje do jutro to zamówię do przymiarki (o ile znajde rozmiar. 43-44) Smile

Dzięki za propozycję.
Odpowiedz
#4
Amortyzacja jest zupełnie w porządku, przy czym ja mam pierwszą generację tego modelu, a linkujesz, jak widzę, do trzeciej, więc mogą być jakieś różnice.

Zwróć uwagę na rozmiarowkę, a najlepiej zamów od razu w swoim rozmiarze i rozmiar mniejsze. Być może od czasu jak ja kupowałem coś się zmieniło w rozmiarówce, ale ja noszę mniejsze niż by wychodziło z tabeli. Stopę mam 27 cm, standardowo noszę rozmiar 42, więc z tabeli rozmiarów Tevy wychodzi, że powinienem nosić US 9 / EU 42, a tymczasem (sprawdziłem i udało się jeszcze odczytać resztki na jednej etykiecie) moje mają rozmiar US 8 / EU 40,5 i leżą idealnie. Poprzednie (Hurricane III) miałem US 9 / EU 42, więc teoretycznie na swój rozmiar i były za duże, często zahaczałem czubkami o podłoże.

Możesz jeszcze zajrzeć do ogólnego wątku o sandałach: https://ngt.pl/thread-550-page-49.html
Odpowiedz
#5
Mam sandały Teva Original Universal od dwóch lat. Gorszych sandałów w życiu nie miałem. Dalej po takim okresie użytkowania obcierają, generalnie są niewygodne, dość długo schną, szybko łapią brzydki zapach. Dosłownie brakuje im wszystkiego co powinny mieć dobre sandały. Jak dla mnie kompletna porażka. Jedyny plus jest taki, że jakość jest na tyle kiepska że za sezon może dwa będą do wymiany?
Odpowiedz
#6
Mam trzy pary sandałów obecnie
Stare Teva Hurricane,
Source Classic
Teva terra fi

w sumie najwygodniejsze są Terra Fi - super profil, amortyzacja i trzymająca podeszwa. Ale cięzkie. Hurricane diablo trwałe - dalej do użytku po 10 latach. Chyba Source wypadają najgorzej, choć nieźle: najsłabiej amortyzowane z tej trójki, po 6 latach mocno starta podeszwa, za to dalej pachną wanilią
Odpowiedz
#7
A jaka jest różnica między Teva Terra Fi Universal, a Terra Fi Lite? Obstawiam, że te drugie będą lżejsze. Ale czy amotryzacja też będzię? I jak oba wypadają na papierze w porównaniu z Hurricane?
Chcę ocenić, które będą najlepsze na długodystansowe chodzenie po asfalcie.
Odpowiedz
#8
mam dokładnie terra fi 5 universal. Jaka jest różnica w stosunku do lite to nie powiem. na pewno są lepiej amortyzowane i ogólnie bardziej chroniace stopę od Hurricane.
Odpowiedz
#9
Miałem Teva Terra Fi 4. Skończyłem je (podeszwy) po 5 latach, a chodziłem sporo po asfalcie, w miastach. Teraz, podobnie jak przedmówca, kupiłem Terra Fi 5. Jeszcze w nich nie chodziłem. Już czekają na długie spacery we Włoszech.
Odpowiedz
#10
Zamówiłem do przymiarki Terra Terra Fi Lite i Hurricane. Lite wygodniejsze. Mimo, że mają wyraźnie cieńszą podeszwę, amortyzacja nie jest gorsza. Być może nawet nieco lepsza. Tylko nie wiem czy przy 9-dniowym marszu po asfalcie, 30 km-dziennie ta podeszwa się po drodze nie ubije. To nie jest poliuretan, jak w Universalach, tylko EVA.
Fi 5 Universali nie zamawiałem, bo czytałem o ich wadze, ale w sumie teraz myślę, czy przy takiej wycieczce być może lepsza amortyzacja i brak potencjalnego ubijania się podeszwy nie będą istotniejsze od niskiej wagi. ?
Odpowiedz
#11
Zwróć szczególną uwagę na te plastikowe trójkąty łączące paski w Tevach. Wielu osobom obcierają punktowo stopy przy dłuższym marszu. W swoich Hurricane'ach mam podobnie, ale tylko na jednej stopie (pewnie bym mógł spróbować jakoś podszlifować ten łącznik, ale nie próbowałem) - jako obozowe, do przekraczania rzek czy na krótsze fragmenty w upałach są OK, ale jakbym miał w nich dłużej maszerować, to przed wyjazdem bym trochę w nich połaził, żeby skóra w tamtym miejscu się zdążyła utwardzić.
Odpowiedz


Skocz do: