To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


[Porady] Pranie i suszenie śpiwora puchowego w domowej pralko-suszarce
#1
Pacjent:

- 3sezonowy śpiwór puchowy Cumulus Panyam 450
- wypełnienie 450 g puchu o sprężystości 850 cuin
- waga 810 g
- temp. komfortowa 0 °C

Sprzęt wykorzystany w procesach pranie-suszenie:

- pralko-suszarka Electrolux PerfectCare 700
- programy: "Delikatne", "Wełna"
- użyty zakres prędkości wirowania 400-800 obr/min
- płyn do prania Biały Jeleń "Jedwab Wełna Puch"

Historia użytkowania śpiwora:

Śpiwór kupiony pod koniec 2016 roku, przechowywany w mieszkaniu, w pojemniku pod łóżkiem, w worku do przechowywania. Używany najczęściej w okresach wiosenno-jesiennych ale bywały wyjątki, tj. 4/5-dniowe zimowe wypady w polskie i norweskie góry z nocowaniem pod namiotem lub w nieocieplanych „bacówkach”, czy rowerowa wyprawa przez Kanadę od kwietnia do września z nocowaniem pod namiotem, kiedy to sypiałem w warunkach nawet 4 pór roku.

Śpiwór nigdy nie był prany, więc przez miniony okres użytkowania przyjął sporo tłuszczu z potu, przez co jego skuteczność termiczna została z pewnością upośledzona. Widoczne to zresztą było już po samym lofcie, któremu daleko do tego z 2016 roku.

Czynności kontrolne:

Śpiwór puchowy to kosztowny gadżet. Zanim więc zdecydowałem wyprać go w domowych warunkach, kontrolnie przeprowadziłem takie pranie i suszenie na tańszych i mniej wymagających produktach wypełnionych puchem, na każdym z produktów osobno:
- sweterki puchowe (wypełnienie puchem 600/660 cuin 60/80 g)
- letnie śpiwory puchowe (wypełnienie 250 g puchu 550 cuin)

Do procesów suszenia wrzucałem doświadczalnie do bębna 3 piłeczki tenisowe. W teorii miały one za zadanie rozbijać posklejane kłębki puchu. O ile w przypadku sweterków może i miało to jakiś sens (bardziej jednak psychologiczny niż praktyczny), bo nawet przy końcu suszenia sweterek nie wypełniał jeszcze całej objętości bębna i piłeczki mogły sobie wesoło skakać, o tyle w przypadku śpiworów nie miało już to sensu żadnego. Nie było po prostu w bębnie miejsca na to, by piłeczki mogły swobodnie się przemieszczać. A sprawa dotyczy wyrobu z ilością zaledwie 250 g puchu i to bardzo niskiej sprężystości. Pomijając kwestię używania piłeczek - sam efekt prań i suszenia był bardzo zadowalający.
Z tych kontrolnych działań wyciągnąłem dwa wnioski:
- pranie i suszenie 3sezonowego śpiwora w domu z użyciem pralko-suszarki jest bezpieczne i skuteczne
- stosowanie piłeczek tenisowych w procesie prania/suszenia nie ma najmniejszego sensu

Proces prania:

- przed włożeniem śpiwora do bębna namoczyłem go w misce z letnią wodą (ok. 35 °C). Zabieg ten miał za zadanie zarówno dokładnie namoczyć powłokę śpiwora, jak i „oszukać” pralkę co do rzeczywistej masy pranego wkładu
- dwie nakrętki (80 ml) płynu do prania „Biały Jeleń Jedwab Wełna Puch”
- program „Delikatne”
- temperatura 30 °C
- czas prania 1:17 h
- prędkość wirowania 400 obr/min

Po zakończonym praniu, śpiwór wciąż był mocno mokry a puch nasączony wodą. Przeprowadziłem 3 dodatkowe odwirowywania, począwszy od najniższych obrotów, by nie rozciągnąć materiału czy rozerwać szwów:
1. prędkość wirowania 400 obr/min
2. prędkość wirowania 600 obr/min
3. prędkość wirowania 800 obr/min

Po trzecim (a w całym procesie czwartym) odwirowywaniu śpiwór nadawał się do suszenia. Użyłem programu:
- suszenie „Wełna”
- czas 3:02 h

Po pierwszym suszeniu program powtórzyłem. Po drugim suszeniu ręcznie rozdzielałem pozostałe jeszcze zbrylone kłębki puchu i ponownie program powtórzyłem. Po tych trzech suszeniach śpiwór odzyskał pierwotne napuszenie i prezentuje się doskonale. Operacja zakończona pełnym sukcesem.

Pacjent zostanie przetestowany już za 3 tygodnie na 4-dniowym lutowym wypadzie w Beskid Żywiecki z nocowaniem w chatkach (bacówkach) Smile.
Odpowiedz
#2
(19-01-2026, 13:15)grendel napisał(a): (...)
- płyn do prania Biały Jeleń "Jedwab Wełna Puch"
(...)

Zgadzam się z przepisem Grendela.
Moje procedury prania (kilka ich było) wyglądały dość podobnie, bo używałem tego samego płynu Białego Jelenia. Wstępne namaczanie, a później pranie, choć u mnie ręczne. Ważne jest dokładne płukanie.
Z braku suszarki takiej pralkowej, śpiwór odsączał się w koszu, a później wędrował na balkon na rozkładanej drucianej suszarce i ociekał z wody. Gdy już się podsuszył, przekładałem go na "brzuch" i dalej schnął. Będąc już wystarczająco lekki, zostawał wieszany w cieniu, w największym przewiewie. Wtedy też rozpoczynałem akcję ręcznego roztrzepywania puchu.
Natomiast ostatecznie najlepsze efekty osiągnąłem, nakładając wlot śpiwora na wentylator biurowy, co bardzo skutecznie nie tylko dosuszało puch, ale też ułatwiało jego rozbijanie i napuszanie przy pomocy roztrzepywania ręcznego od strony nóg.
Taka procedura zaowocowała najwyższym loftem.

Napisałem dla tych, którzy jak ja, nie dysponują suszarką bębnową.
Płyn Biały Jeleń jedwab/wełna/puch w niczym nie ustępuje magicznej konkurencji. To ma być łagodny natural i taki jest.
Yatzek - nadworny tester NGT ;-)
www.ginvilla.blogspot.com
Odpowiedz


Skocz do: