19-01-2026, 13:15
Pacjent:
- 3sezonowy śpiwór puchowy Cumulus Panyam 450
- wypełnienie 450 g puchu o sprężystości 850 cuin
- waga 810 g
- temp. komfortowa 0 °C
Sprzęt wykorzystany w procesach pranie-suszenie:
- pralko-suszarka Electrolux PerfectCare 700
- programy: "Delikatne", "Wełna"
- użyty zakres prędkości wirowania 400-800 obr/min
- płyn do prania Biały Jeleń "Jedwab Wełna Puch"
Historia użytkowania śpiwora:
Śpiwór kupiony pod koniec 2016 roku, przechowywany w mieszkaniu, w pojemniku pod łóżkiem, w worku do przechowywania. Używany najczęściej w okresach wiosenno-jesiennych ale bywały wyjątki, tj. 4/5-dniowe zimowe wypady w polskie i norweskie góry z nocowaniem pod namiotem lub w nieocieplanych „bacówkach”, czy rowerowa wyprawa przez Kanadę od kwietnia do września z nocowaniem pod namiotem, kiedy to sypiałem w warunkach nawet 4 pór roku.
Śpiwór nigdy nie był prany, więc przez miniony okres użytkowania przyjął sporo tłuszczu z potu, przez co jego skuteczność termiczna została z pewnością upośledzona. Widoczne to zresztą było już po samym lofcie, któremu daleko do tego z 2016 roku.
Czynności kontrolne:
Śpiwór puchowy to kosztowny gadżet. Zanim więc zdecydowałem wyprać go w domowych warunkach, kontrolnie przeprowadziłem takie pranie i suszenie na tańszych i mniej wymagających produktach wypełnionych puchem, na każdym z produktów osobno:
- sweterki puchowe (wypełnienie puchem 600/660 cuin 60/80 g)
- letnie śpiwory puchowe (wypełnienie 250 g puchu 550 cuin)
Do procesów suszenia wrzucałem doświadczalnie do bębna 3 piłeczki tenisowe. W teorii miały one za zadanie rozbijać posklejane kłębki puchu. O ile w przypadku sweterków może i miało to jakiś sens (bardziej jednak psychologiczny niż praktyczny), bo nawet przy końcu suszenia sweterek nie wypełniał jeszcze całej objętości bębna i piłeczki mogły sobie wesoło skakać, o tyle w przypadku śpiworów nie miało już to sensu żadnego. Nie było po prostu w bębnie miejsca na to, by piłeczki mogły swobodnie się przemieszczać. A sprawa dotyczy wyrobu z ilością zaledwie 250 g puchu i to bardzo niskiej sprężystości. Pomijając kwestię używania piłeczek - sam efekt prań i suszenia był bardzo zadowalający.
Z tych kontrolnych działań wyciągnąłem dwa wnioski:
- pranie i suszenie 3sezonowego śpiwora w domu z użyciem pralko-suszarki jest bezpieczne i skuteczne
- stosowanie piłeczek tenisowych w procesie prania/suszenia nie ma najmniejszego sensu
Proces prania:
- przed włożeniem śpiwora do bębna namoczyłem go w misce z letnią wodą (ok. 35 °C). Zabieg ten miał za zadanie zarówno dokładnie namoczyć powłokę śpiwora, jak i „oszukać” pralkę co do rzeczywistej masy pranego wkładu
- dwie nakrętki (80 ml) płynu do prania „Biały Jeleń Jedwab Wełna Puch”
- program „Delikatne”
- temperatura 30 °C
- czas prania 1:17 h
- prędkość wirowania 400 obr/min
Po zakończonym praniu, śpiwór wciąż był mocno mokry a puch nasączony wodą. Przeprowadziłem 3 dodatkowe odwirowywania, począwszy od najniższych obrotów, by nie rozciągnąć materiału czy rozerwać szwów:
1. prędkość wirowania 400 obr/min
2. prędkość wirowania 600 obr/min
3. prędkość wirowania 800 obr/min
Po trzecim (a w całym procesie czwartym) odwirowywaniu śpiwór nadawał się do suszenia. Użyłem programu:
- suszenie „Wełna”
- czas 3:02 h
Po pierwszym suszeniu program powtórzyłem. Po drugim suszeniu ręcznie rozdzielałem pozostałe jeszcze zbrylone kłębki puchu i ponownie program powtórzyłem. Po tych trzech suszeniach śpiwór odzyskał pierwotne napuszenie i prezentuje się doskonale. Operacja zakończona pełnym sukcesem.
Pacjent zostanie przetestowany już za 3 tygodnie na 4-dniowym lutowym wypadzie w Beskid Żywiecki z nocowaniem w chatkach (bacówkach)
.
- 3sezonowy śpiwór puchowy Cumulus Panyam 450
- wypełnienie 450 g puchu o sprężystości 850 cuin
- waga 810 g
- temp. komfortowa 0 °C
Sprzęt wykorzystany w procesach pranie-suszenie:
- pralko-suszarka Electrolux PerfectCare 700
- programy: "Delikatne", "Wełna"
- użyty zakres prędkości wirowania 400-800 obr/min
- płyn do prania Biały Jeleń "Jedwab Wełna Puch"
Historia użytkowania śpiwora:
Śpiwór kupiony pod koniec 2016 roku, przechowywany w mieszkaniu, w pojemniku pod łóżkiem, w worku do przechowywania. Używany najczęściej w okresach wiosenno-jesiennych ale bywały wyjątki, tj. 4/5-dniowe zimowe wypady w polskie i norweskie góry z nocowaniem pod namiotem lub w nieocieplanych „bacówkach”, czy rowerowa wyprawa przez Kanadę od kwietnia do września z nocowaniem pod namiotem, kiedy to sypiałem w warunkach nawet 4 pór roku.
Śpiwór nigdy nie był prany, więc przez miniony okres użytkowania przyjął sporo tłuszczu z potu, przez co jego skuteczność termiczna została z pewnością upośledzona. Widoczne to zresztą było już po samym lofcie, któremu daleko do tego z 2016 roku.
Czynności kontrolne:
Śpiwór puchowy to kosztowny gadżet. Zanim więc zdecydowałem wyprać go w domowych warunkach, kontrolnie przeprowadziłem takie pranie i suszenie na tańszych i mniej wymagających produktach wypełnionych puchem, na każdym z produktów osobno:
- sweterki puchowe (wypełnienie puchem 600/660 cuin 60/80 g)
- letnie śpiwory puchowe (wypełnienie 250 g puchu 550 cuin)
Do procesów suszenia wrzucałem doświadczalnie do bębna 3 piłeczki tenisowe. W teorii miały one za zadanie rozbijać posklejane kłębki puchu. O ile w przypadku sweterków może i miało to jakiś sens (bardziej jednak psychologiczny niż praktyczny), bo nawet przy końcu suszenia sweterek nie wypełniał jeszcze całej objętości bębna i piłeczki mogły sobie wesoło skakać, o tyle w przypadku śpiworów nie miało już to sensu żadnego. Nie było po prostu w bębnie miejsca na to, by piłeczki mogły swobodnie się przemieszczać. A sprawa dotyczy wyrobu z ilością zaledwie 250 g puchu i to bardzo niskiej sprężystości. Pomijając kwestię używania piłeczek - sam efekt prań i suszenia był bardzo zadowalający.
Z tych kontrolnych działań wyciągnąłem dwa wnioski:
- pranie i suszenie 3sezonowego śpiwora w domu z użyciem pralko-suszarki jest bezpieczne i skuteczne
- stosowanie piłeczek tenisowych w procesie prania/suszenia nie ma najmniejszego sensu
Proces prania:
- przed włożeniem śpiwora do bębna namoczyłem go w misce z letnią wodą (ok. 35 °C). Zabieg ten miał za zadanie zarówno dokładnie namoczyć powłokę śpiwora, jak i „oszukać” pralkę co do rzeczywistej masy pranego wkładu
- dwie nakrętki (80 ml) płynu do prania „Biały Jeleń Jedwab Wełna Puch”
- program „Delikatne”
- temperatura 30 °C
- czas prania 1:17 h
- prędkość wirowania 400 obr/min
Po zakończonym praniu, śpiwór wciąż był mocno mokry a puch nasączony wodą. Przeprowadziłem 3 dodatkowe odwirowywania, począwszy od najniższych obrotów, by nie rozciągnąć materiału czy rozerwać szwów:
1. prędkość wirowania 400 obr/min
2. prędkość wirowania 600 obr/min
3. prędkość wirowania 800 obr/min
Po trzecim (a w całym procesie czwartym) odwirowywaniu śpiwór nadawał się do suszenia. Użyłem programu:
- suszenie „Wełna”
- czas 3:02 h
Po pierwszym suszeniu program powtórzyłem. Po drugim suszeniu ręcznie rozdzielałem pozostałe jeszcze zbrylone kłębki puchu i ponownie program powtórzyłem. Po tych trzech suszeniach śpiwór odzyskał pierwotne napuszenie i prezentuje się doskonale. Operacja zakończona pełnym sukcesem.
Pacjent zostanie przetestowany już za 3 tygodnie na 4-dniowym lutowym wypadzie w Beskid Żywiecki z nocowaniem w chatkach (bacówkach)
.

