To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


PODRÓŻE NGT /relacje,zloty,gdzie pojechać,co zobaczyć,etc.
#81
Tylko pasztetowa ma swoje stałe miejsce :-)

Odpowiedz
#82
ja zwykle gotuję w przedsionku, zdarzało mi na zewnątrz...
po prostu rano wstajemy 0,5h wcześniej i przy latarce sprzątamy, zamiatamy, wytrzepujemy spiwór, potem podgrzewany wodę w menażce i zmywamy podłogę w namiocie :p


Odpowiedz
#83
Znajomość szlaku z lata się przydaje ale nie wiem czy jest gwarancją braku problemów z orientacją. W zimie wszystko wygląda zupełnie inaczej i nawet będąc pewnym siebie(i trasy) można sie przejechać. Znam Beskid Niski, mowa tu bedzie o trasie (nie szlaku turystycznym - ale tych w B.N. nie za wiele więc chodzi się często''własnymi drogami'') którą przeszłam w lecie dwa razy i nie przypuszczałam,ze może mnie czymś zaskoczyć. Już pod koniec wychodziło sie z lasu na długi odkryty stok sprowadzał on do wsi. Zbocze było poprzecinane w zdłuż pasami kszaków. Pamietałam z lata że kszaczory rosną w ''wąwozikach'', trzeba skręcić przy pierwszym(płyciutkim) i przeciąć go by trafić na kładke przez rzekę. wszystko było takie znajome i oczywiste ... Zaczęłam skręcać przy ''pierwszym wąwoziku'' (szłam po zamarzniętej z wierzchu tafli śniegu) Nie zdążyłam nawet podejść do pasa kszaków gdy tafla pękła. W jednej chwili wisiałam w próżni,zapadnięta powyżej pach,nie czując nogami dna ani ścianek bocznych. Utrzymywałam się na rożóconych szeroko rekach. Nie miałam sie czego złapać,nie mogłam sie ruszyć,brak komórki,odludne miejsce gdzie nie chodzą ludzie ... jak by się to skończyło gdybym była sama?
Na szcęście nie byłam,szłam jako pierwsza. Po dłuższych próbach udało się mnie wyciagnąc z dziury za pomocą kija. Do dzisiaj nie wiem co mnie zmyliło w znanym przecież terenie, ani jak głeboka była dziura do której wpadłam.
Jednego jestem pewna, chodzenie samemu to ryzyko. Sami sie na nie decydujemy, ale to nie znaczy,ze wraz z podjęciem świadomej decyzji to co grożne znika. Może nie dokońca wiemy na co sie decydujemy ...
Może to brak odwagi, ale wolę chodzić w zespole i wiedzieć,że w razie czego mam szanse na pomoc (mam szansę ,bo przecież czasami nawet partner nie jest w stanie nam pomóc).
-------------------------------------------
Z góry przepraszam za błedy ortograficzne

Odpowiedz
#84
-> Magda
oczywiście, że letnia znajomośc terenu nie jest gwarancją niczego, ale trochę pomaga, hoćby po to żeby oszacować potencjalne trudności

problemem samotnej turystyki nie jest to, że trudniej czy mniej zabawnie, ale właśnie to, że jak się coś stanie jesteśmy zdani na siebie - niektórzy zapłacili za to życiem

a najwięcej w dupę zimą dostałem właśnie na pagórach BN, w wyższych górach jakoś szło mniej boleśnie :)

Odpowiedz
#85
-> rumcajs
oczywiscie, co do towarzystwa w gorach masz racje - dodaje otuchy, ale posiadanie komorki to tez pewnego rodzaju poczucie bezpieczenstwa ...

moim zdaniem najwiekszym zagrozeniem w samotnej turystyce jest brak ostroznosi i doswiadczenia, a soltys pisze [jestem dość doświadczonym turystą i taternikiem]

-> soltys
niech Ci sie ten pierwszy raz dobrze odbija :-)

Odpowiedz
#86
-> baba_vita
pytanie brzmi: ile wytrzymuje bateria Twojej komórki na mrozie i czy wszędzie masz zasięg?
albo właściwie jaki procent gór jest pokryty skutecznym zasięgiem GSM Twojego operatora

toważystwo w górach nie musi mi dodawać otuchy, to po prostu kolejna para rąk do instrumentalnego wykożystania gdyby zdarzyła się jakaś awaria lub wypadek...

ale nie zrozum mnie źle, słowa ''Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu'' Żuławskiego są dla mnie podstawowym wyznacznikiem w tym zakresie :)

Odpowiedz
#87
z komora jak z partnerem, czesto ze mna nie wytrzymuje, a jego zasieg (cierpliwosc) rzadko wystarcza na caly wyjazd ... (nie uzywalam do tej pory komorki w gorach)

a INSTRUMENTALNE wykorzystanie towarzystwa bardzo mi sie spodobalo ;-)))

Odpowiedz
#88
~baba_vita >> z tym wykorzystaniem instrumentalnym, to rumcajs pisał tylko o rękach ....;)

Odpowiedz
#89
... I w razie wypadku czy awarii ....:)

Odpowiedz
#90
Walter02 >> mam wrazenie, ze nie tylko, znam jeszcze inne ...
poza tym nie wstydzcie sie chlopcy, jestesmy tolerancyjnym towarzychem :-)

Odpowiedz
#91
''pytanie brzmi: ile wytrzymuje bateria Twojej komórki na mrozie i czy wszędzie masz zasięg? albo właściwie jaki procent gór jest pokryty skutecznym zasięgiem GSM Twojego operatora?''

Beskid Niski w większości, Bieszczady w paśmie granicznym mają spore luki

Odpowiedz
#92
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wyprawy na korsykę z lata tego roku.
-------------------------------------------
Wiktor i Dodo

Odpowiedz
#93
Wiktor - coś ten link nie działa.
-------------------------------------------
gg 1901025 altadar@wp.pl

Odpowiedz
#94
dziwne bo mi działa

spróbuj www.dodo_1.ao.pl

Odpowiedz
#95
BŁĄD
Żądany URL nie może zostać sprowadzony. I tak za kazdym razem .
-------------------------------------------
gg 1901025 altadar@wp.pl

Odpowiedz
#96
u mnie działa

naprawdę fajne fotki, nie wiedziałem, że Korsyka jest aż tak górzysta :D

Odpowiedz
#97
u mnie też działa, fajne;)

pozdrówka
-------------------------------------------
Tomaszek

Odpowiedz
#98
fajnie, że wam się podobają fotki z Korsyki..., przegrałam z Wiktorem zakład o to, kogo będzie na zdjęciach więcej :)
-------------------------------------------
a Korsyka kamienista i strasznie sucha

Odpowiedz
#99
Mam pytannko!! Nie wiecie jak ksztaltuja sie ceny z anocleg we Lwowie?? chodzi o tani nocleg!!
-------------------------------------------
Damian

Odpowiedz
kurcze ktoś pisał w tym wątku o tych cenach- chyba Kakato, ale nie jestem pewien...poszukaj tutaj...

Odpowiedz


Skocz do: