31-10-2025, 11:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-10-2025, 11:37 przez Martinus_vm.)
(31-10-2025, 11:03)turystycznie napisał(a): A jak ktoś chce ciorać w błocie produkt markowy i nie lubi produktów Decathlonu? Często kupujesz takie drogie spodnie? Bo ja raz na 8-10 lat.
Ja nie zniechęcam nikogo do kupna drogich spodni, uważam że każdy ma prawo inwestowac swoje środki pienięzne jak chce
Dawno temu, jakieś 15 kg temu, jak byłem młody, sprawny i bezdzietny podchodziłem pod Kazbek i Mount Blanc (w obu przypadkach bez powodzenia) i tam uważam że posiadanie sprzętu o najwyższych parametrach nie tylko jest sensowne ale i konieczne. Nie zawsze trzeba go kupowac, niektóre rzeczy można wypożyczyć na miejscu i w ten sposob zaoszczedzić troche pieniędzy. Raczej nie wybierałbym się tam w rzeczach z Decathlonu choć najwyzsze serie np. Simmonda moim zdaniem, jak je macałem w sklepie, sa naprawde w porządku, ale też nie są tanie.
Natomiast na dzień dzisiejszy dochodząc do 40. już nie mam takich wyzwań jak kiedyś. Do moich spacerów po błoto - śniegu lasów wokół Otwocka, wyjść o 1.00 w nocy z siłowni na pizgawicę, długich spacerów z córką w każdym warunkach zakładanie spodni na Dermizaxie moim zdaniem nie jest konieczne, a tylko rodzi problemy. Wolę proste spodnie które moge wyprac i wywirować z resztą ciuchów np. w tanim Domolu Sport, a jak mi się wreszcie podrą to kupie nowe. Taniej niż zwykłe jeansy.
W ogóle spodnie są specyficzne bo znacznie szybciej łapia brud niz reszta garderoby i wymagają częstszego prania. Stąd podkreśliłem w recenzji że te spodnie są naprawdę wytrzymałe i moge je z czystym sumieniem polecić - majac na uwadze że są tanie.
Co nie oznacza że to są spodnie porównywalne z produktami z topowych materiałów i producentów, co tez podkresliłem

