To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


Kurtka techniczna: wspinaczkowo / turystyczna
Ja się na tym nie znam, wręcz mnie to nie interesuje.
Dawno, dawno temu Wink było tak, że Gore produkowało membrany, które były przylaminowywane przez konkretne firmy czyli przez tzw. ,,producentów odzieży". Gore przyznawało ,,licencję" i ,,pilnowało" procesu produkcji, zastrzegając sobie prawo ,,odbioru" licencji gdyby produkty były wadliwe. W zależności od tego czy było to 3 L, 2,5 czy 2 L materiały były różne. I nie istotne czy produkowane w Azji kontynentalnej, w Japonii, USA, EU, etc. Oraz czy był to Poliamid czy Poliester. Dany (markowy) producent zamawiał sobie np. materiał zewnętrzny w Japonii i ,,nazwał" go sobie jakąś ,,marketingową" nazwą.
Jak jest obecnie tego nie wiem.
Jedno jest pewne - trwa tendencja na obniżanie wagi konkretnego produktu i rywalizacja na tym polu firm.
Druga strona medalu to... optymalizacja procesów produkcji, zwiększenie zysków i ekoreligia Wink
Czyli np. producent mat. technicznych zmniejsza gramaturę mat. z np. 38 na 36 g/m2, utrzymuje cenę (nie podwyższa) co satysfakcjonuje ,,markową" firmę i cieszy odbiorcę końcowego bo otrzymuje on lżejszy produkt. Dla producenta mat. zmniejszenie gramatury o te ,,nieistotne" 2 gramy oznacza wymierne, milionowe zyski.
Ciężko dziś wyszukać (nie twierdzę, że nie ma) kurtki z naszytymi wzmocnieniami (Kevlary, Aramidy, etc.) na barkach. Kiedyś było to powszechne, nawet na tanich w produkcji polarach. Zwiększa to wagę.
I jeszcze jedno.
Deszcz nie jest czysty. Zapewne w wodzie deszczowej znajdziemy pyły (wulkany?), sadze (pożary?=węgiel), sól(morza/oceany), pyłki roślin, etc. To jest tzw. syf. Nówka kurtka jest pokryta DWRem, teflonem, etc. Woda spływa ale do czasu. Im więcej deszczu tym więcej syfu. On się osadza i ... przyciąga go coraz więcej. Takie błędne koło. Do tego dochodzą mikro zarysowania. Tu najwięcej roboty robi plecak - szczególnie w strefie najbardziej ,,narażonej" czyli barki i plecy. Jak to wygląda to pewnie ukazałby mikroskop. Syf i ,,ryski" równa się podciekanie. Czyli membrana jeszcze trzyma a materiał zewnętrzny jest już ,,przemoczony". I to upośledza jej działanie. Jesteśmy mokrzy od środka. O tym, że pot (czyli tłuszcz i sól) zapycha pory membrany to wszyscy wiedzą, no...prawie Wink
Pranie w magicznym środku niewiele pomaga. A czasami nawet szkodzi. Zależy od wody. Gdybym uprał kurtkę pod Kielcami to miałbym... ,,impregnację" wapieniem Smile Czyli efekt odwrotny od zamierzonego.
Każdy ma jakieś swoje preferencje i upodobania. To wolny kraj. Komuś coś się ewidentnie nie sprawdza ale tkwi w ,,przyzwyczajeniu", ktoś przysłowiowo okopał się i trwa ,,przy swoim" nie chcąc spróbować czegoś nowego-lżejszego. To wolny kraj.
Kolega Karkonosz powinien odpowiedzieć sobie na pytanie czy potrzebuje lekkiej kurtki ,,technicznej" bez bajerów czy cięższej, dłuższej kurki turystycznej, takiej ,,pod plecak". Nie ma złotych środków.
Odpowiedz
PRsie, myślę że laminowanie to jednak Gore robiło, sprzedając cały materiał - nieważne, czy 2, 2.5 czy 3L Wink

Ale da sie takie powzmacniane szpeje jeszcze znaleźć - ot, Arcteryx Alpha SV. Albo kurtka alpinistyczna Simonda. Cokolwiek przeznaczonego do konkretnego ciorania. Po prostu zwykłym turystom takie materiały są niepotrzebne (tak, to opinia projektantów, ale akurat ją podzielam Wink ). Wygląda to trochę inaczej niż 20 lat temu, kevlarowe czy aramidowe wzmocnienia były raczej słabym punktem kurtek (wykruszały się szybko), ale idea jest ta sama - masz pancerny ciuch.
Odpowiedz
@ludz nie znam się (na membranach) więc się nie upieram. Jakiś ogląd mam na podstawie żagli - jak to od paru lat jesteśmy wpuszczani w finansowy kanał. Pływa się turystycznie (jeszcze) na 20stoletnich dakronach, 6-8letnie to totalny szrot którego za bardzo nie chcą naprawiać.
Odpowiedz
(15-10-2020, 18:19)Karkonosz napisał(a): Dzięki za wszelkie informacje, chyba pójdę w opcję Alpha AR, bo wydaje się najbardziej uniwersalna.
Alpha to chyba "najcięższa" seria Arcteryx'a, ciekawe recenzje ma Zeta AR
Odpowiedz
Nie do końca. Alpha to rzeczy do alpinizmu/wspinania, Beta - allround, Zeta - hiking/trekking. Dwie pozostałe literki określają 'ciężar' czy tam 'stopień pancerności' - mniej więcej w kolejności:  SL - super light, LT - lightweight, FL - fast and light, AR - allround, SV - severe weather. Przy czym nie każda seria ma wszystkie 'ciężary'.

Fajne jest, że przy każdym modelu Arc to opisuje.
Odpowiedz
@ludz powinieneś ,,popełnić" jakiś artykulik poradnikowy odnośnie kurtek Arca. Piszę poważnie.

Co do ,,indywidualnych preferencji". Każdy ma jakieś.
W moim subiektywnym ,,przypadku" Wink
(zima, mróz lub opad)
Telefon czyli smarfton. To nie jest już mała komóreczka mieszcząca się do spodni trekingowych i nie obciążająca zbytnio kieszeni w nich. Ciągle go wyciągam bo jakieś SMSy, rozmowy, foty oraz mapa. Dobrze by był w kieszeni na piersi dostępnej bez rozsuwania gł. zamka - kiedyś tzw. ,,kieszeń napoleońska". Obecnie w kurtce z Deca nie posiadam. Kieszeń na piersi mieści na styk XCovera 4 w panzer kondomie. I koliguje z paskiem piersiowym.
Baterie (aku) w zasobniku z kablem od czołówki. W przypadku silnego mrozu powinny być w kieszeni wewnętrznej. W kurtce z Deca nie posiadam. Efekt zabieram inną czołówkę.
Aparatos foto. Jednak smartfon to nie jest to. Mój Sony z którego zdjęcia często oglądacie ,,głupieje" od wilgoci i zdycha na mrozie. Bezwzględnie kieszeń wewnętrzna...
PowerBank - kieszeń wewnętrzna? Dżizas...
Łapawice i czapka z Windstoperem. Mnie marzną bardzo łapy. Były już wyrypy, że do łapawic BW konieczne były jeszcze wewnętrzne wełniane Made in Mama i jedwabne linery. Co prawda łapawice mają gumki na nadgarstki ale często majtając się przeszkadzają - razem z ,,postojową" czapką lądują w bocznych (dolnych) kieszeniach.
Z tego też powodu HS albo ,,mieszka w plecaku albo... zostaje w domu Smile
Wolę parkę BW + poncho.
Odpowiedz
(17-10-2020, 10:44)Tux_63 napisał(a):
(15-10-2020, 18:19)Karkonosz napisał(a): Dzięki za wszelkie informacje, chyba pójdę w opcję Alpha AR, bo wydaje się najbardziej uniwersalna.
Alpha to chyba "najcięższa" seria Arcteryx'a, ciekawe recenzje ma Zeta AR

425g vs 430g Smile wiec póki membrana działa, to ciężar będzie zbliżony Wink

Beta AR ma 460g. Wybrałem Alphe AR... Jak dojdzie, to sprawdzę co to warte
Odpowiedz
Opis kurtek Arcteryx'a - Skalnik
Odpowiedz
Nie za bardzo wiem, gdzie to opisać - pasowałoby w sumie również jeszcze do nowości. Kupiłem sobie kurteczkę Berghausa Hyper 140. Pierwsze wrażenia. Kurtka waży (stąd drugi człon jej nazwy) 140 g +/- kilka g (w rozm. M). Jest to najlżejsza kurtka, która mam, lżejsza nawet od doskonałej Marmot Essence. Deklarowane parametry wyglądają na papierze bardzo dobrze - 20 tyś. wodoodporność, 60 tyś. paroprzepuszczalność. Co do ostatniego parametru wygląda, również w realu, nieźle - biegałem w niej w lekkiej mżawce, mając tylko cieniutką koszulkę z długim rękawem pod i odczucie było porównywalne do biegu w bluzie streczowej (ale temp. była poniżej 10 st C i nie biegłem zbyt szybko). O wodoodporności trudno coś powiedzieć - deszczyk był zbyt wątły. Szczegóły techniczne: brak wywietrzników, ściągaczy. Kurtka jest raczej dobrze uszyta, dopasowana, raczej dla ludzi bez beercepsów, jest dość długa, z tyłu niemal zakrywa całkowicie pośladki. Kaptur o małej pojemności, na kask nie wejdzie, nieregulowany (po bokach obszyte elastyczną lamówką), ale na mojej głowie leży dobrze, choć nie ma w żaden sposób usztywnionego daszka, czy - praktycznie daszka w ogóle (więc w sumie pod kask jest ok). Dość obszerne dwie kieszenie, niestety na takiej wysokości, że korzystanie z nich z założoną uprzężą jest raczej wykluczone. Zamek z jedną maszynką (pod zamkiem listwa), mankiety rękawów od spodniej strony mają elastyczną lamówkę a od strony zewnętrznej jakby malutki kapturek. Cena regularna jest wysoka, ale można kupić (choć nie w każdym rozmiarze i nie w każdym z trzech kolorów) taniej, za około 130-140 euro. Jako wspinaczkowy >>backup<<, albo do biegania wydaje się interesującą opcją.
Odpowiedz


Skocz do: