NGT
Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Wersja do druku

+- NGT (https://ngt.pl)
+-- Dział: NGT (https://ngt.pl/forum-1.html)
+--- Dział: Dyskusje o sprzęcie (https://ngt.pl/forum-2.html)
+--- Wątek: Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty (/thread-704.html)



RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - jARRodx - 19-02-2008

Robię właśnie eksperyment - gotuję 250ml wody w stalowym kubku nad podgrzewaczem. Kubek ustawiłem na dwóch ceownikach, między którymi stoi podgrzewacza.
Na razie eksperyment trwa 1 godz. i 10 min.
Postawiłem na podgrzewaczu zimny kubek z zimną wodą, podgrzewacz stoi przy zamkniętym oknie, troszeczkę powiewa, ale minimalnie.
Po tym czasie woda jest dosyć ciepła (nie wiem, ile ma stopni dokładnie, ale już prawie parzy), paruje i zaczynają się zbierać pęcherzyki powietrza.
Generalnie wygląda na to, że w ten sposób można gotować wodę, gdy ma się masę czasu.
W warunkach ''polowych'' (wiatr, niższa temperatura otoczenia, porwanie przez ufo) prawdopodobnie cały proces trwałby jeszcze dłużej.
Ciekawe, kiedy zupełnie zawrzy... Gdy to się stanie, zupdateuję posta i podam czas.

update: 2 godziny od rozpoczęcia, woda parzy, dużo pęcherzyków powietrza w środku. Kubek od dołu w miejscu styku z płomieniem ma czarną ''gulę'' - taki pęcherz jak po oparzeniu. Nie wiem, czy to odkształcenie czy tak się po prostu sadza zebrała (kubek ma całe denko oczernione od sadzy).

update: 2 godz. 55 min. od rozpoczęcia, woda wciąż nie wrzy, w podgrzewaczujuż prawie nie ma wosku. ''Gula'' okazała się być nagromadzoną sadzą - sprawdziłem nożem. Woda raczej już nie zawrzy.

update: 3 godzi. 15 min. Podgrzewacz się wypalił. Woda nie zawrzała. Jutro spróbuję z dwoma.
---
Edytowany: 2008-02-19 21:57:25
---
Edytowany: 2008-02-19 22:53:54
---
Edytowany: 2008-02-19 23:16:00




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Puszka - 19-02-2008

porada wujka dobra rada: przykryj pokrywkiem i wrzuc do garnuszka kawałeczek porcelanki (np ze zbitej filizanki jak masz)




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - jARRodx - 19-02-2008

Przykrywanie to przecież oczywista oczywistość :P a porcelana co robi? akumuluje ciepło?




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Puszka - 20-02-2008

porcelanka da Ci te ''banki'' ktorych nie mozesz uzyskac




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - ptb - 20-02-2008

Coś bardziej konkretnego zamiast sratutatu z powyżej, bez obrazy panowie:)
W przypadku dłuższych wypadów o utrudnionych warunkach odżywiania i zwiększonym wysiłku organizmu polecam MRP- Meal Replacement. Czym to się je w linku poniżej. Dlaczego tej firmy?- bo akurat tego używam, ale są inne do wyboru. Muszę powiedzieć, po kilkunastu użyciach w ciągu prawie roku, że bardzo dobry dodatek.
http://www.olimp-supplements.com/pl/index2.php?page=l_pr3&id_pr=156&ids=&str=2&sh=1




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - rumcajs - 20-02-2008

jakiego typu mikser bierzesz w góry?

ja używałem
http://www.nutricia.com.pl/zywienie_produkty_marki.php?brand=ECN&id=21&agree=1
-------------------------------------------
... nemo me impune lacessit ...




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - ptb - 20-02-2008

mój jest słowackiej f-my SYR- ''shake your body''




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Zbynek Ltd. - 20-02-2008

ptb, chyba nie żywisz się tylko tym?
''Stosować 2 porcje dziennie'' Razem daje to 560kcal energii. Za dużo aby umrzeć, za mało aby ruszyć się z łóżka :-P
I płacić 14 zł dziennie za przedłużenie agonii?

Tej Nutricii to trzeba by zjeść całą puszkę 400g proszku, żeby choć jako tako mieć siły :-)
---
Edytowany: 2008-02-20 15:07:59
---
Edytowany: 2008-02-20 15:14:25




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Puszka - 20-02-2008

w sumie perfect body to preparat nastawiony na odchudzanie ;)




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - semow - 20-02-2008

jARRodx - a'propos eksperymentu z góry strony - nie próbowałeś może podgrzewać wody wykorzystując efekt cieplarniany? ;)

Te MRP stosuje się, as I presume, jako uzupełnienie diety? Czyli np. wcinamy sobie pyszną i znakomitą pulpę makaronową, przegryzającym tym czymś?
---
Edytowany: 2008-02-20 15:08:32
-------------------------------------------
http://www.semow.cba.pl




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Zbynek Ltd. - 20-02-2008

Hmmm... Z podanej strony:
''ABSOLUTNY TOP WŚRÓD PREPARATÓW ZASTĘPUJĄCYCH POSIŁEK''
No i dodatkowo sama literka R ze skrótu MRP znaczy to samo.




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Puszka - 20-02-2008

to cos smakuje jak kakao doprawione mlekiem w proszku pychota w pierwsze dwa dni, ale ma niezly sklad bialkowy. Stosuje sie w diecie redukcyjnej zeby zapobiegac katabolizmowi mięsni. Dobre na wypad na tydzien, gdzie nie znajde sklepu. Przyznam, ze stosowałem, niezłe, mogłoby byc tansze. Po powrocie na niziny mam jednak ogromny głód na gulasz angielski w puszce ;)




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Puszka - 20-02-2008

ZASTEPUJE posiłek czyli jemy na sniadanie zamiast czegos tuczącego, normalny obiad i znowu koktail na kolacje. To jak z dietą cambridge




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - rumcajs - 20-02-2008

błeeee....
to ja już wolę paszę z soi, musli czy innych suszonych owoców
-------------------------------------------
... nemo me impune lacessit ...




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Puszka - 20-02-2008

wiesz Rumcajsie.. ja tez :)




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - ptb - 20-02-2008

Panowie czytać między wierszami marketingu. Po pierwsze, (co powiedział puszka) to suplement, lżejsze od puszki z gulaszem i bardziej ''optymalne''. Po drugie jak idziesz w snieg/skałe na kilka dni dostarczasz tym tego czego nie wytargałeś na plecach. Niestety niczego nie zastępuje, przede wszystkim nie syci. Odnośnie odchudzania- marketing, przy zastosowaniu o którym mówimy raczej nie utyjesz. Na szczęście jest w kliku smakach.
Zbynek Ltd.- kalori dostarczysz lajonem albo tłiksem
semow- dokładnie
rumcajs- susz też możesz dodać, poza tym soja nie wszystkim służy.
puszka- po powrocie to najlepsze są posiady z pieczonym koziłkiem i paroma litrami paliwa (wysokooktanowego)




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Puszka - 20-02-2008

no zapraszam w izery na dzika :)




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Puszka - 20-02-2008

ja mam zawsze puszke ze sobą ;)




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - jARRodx - 20-02-2008

Tak, efekt cieplarniany i pocieranie to znakomite pomysły, gratuluję polotu Panowie, zapiszcie się może do PiSu, świetnie zastąpicie Kurskiego.

@Puszka: Dzięki za tip z porcelaną, spróbuję, ale pozostali Panowie skutecznie przekonali mnie, że nie warto się dzielić rezultatami pomysłów, więc ciągu dalszego nie będzie.




RE:Jedzenie w warunkach turystycznych / w tym: liofilizaty - Puszka - 20-02-2008

jARROdx nie unos sie prosze, wielcy odkrywcy byli często niedoceniani. Tumult nie zrozumiał natury problemu, stąd problem. Porcelanka daje sie czesto nawet w syntezie organicznej wlasnie do zbyt czystych roztworów, zeby stanowiła zarodek, z ktorego powstają owe bąbelki przy wrzeniu cieczy, proces destylacji na przyklad jest wtedy wydajniejszy. Mozna dodac gęsty pumex, tez jest dobrze.