NGT
Ultralekkie plecaki - Wersja do druku

+- NGT (https://ngt.pl)
+-- Dział: NGT (https://ngt.pl/forum-1.html)
+--- Dział: Wiki i porady sprzętowe (https://ngt.pl/forum-78.html)
+--- Wątek: Ultralekkie plecaki (/thread-10027.html)



Ultralekkie plecaki - sasq - 04-06-2020

Ultralekkie plecaki – sztuka balansu

Plecaki z lat 90. to najbardziej wytrzymałe produkty w historii rozwoju tego działu sprzętu outdoorowego. Dzięki zastosowaniu Cordury o gramaturze 1000 są nadal „nie do zajechania”. Nikogo nie dziwi serwisowanie 30-letniego produktu, w którym jedynym problemem jest pęknięta klamra lub nadpruty szew. Obecnie tak wytrzymałe rozwiązanie znajdziemy niemal wyłącznie w branży obronnej. Chlubnym wyjątkiem jest szwedzki Klättermusen – ostatnia marka produkująca wyłącznie cywilne plecaki nie dość, że z Cordury, to jeszcze z wersji tej tkaniny wzmacnianej włóknem węglowym.
Skoro mieliśmy idealne rozwiązanie, dlaczego je porzucono? Tu musimy cofnąć się do lat 70. ubiegłego wieku. To wtedy właśnie rozpoczęła się rewolucja w konstrukcji plecaków. Od zmiany tkanin z woskowanej bawełny na Cordurę aż po precyzyjnie regulowane systemy nośne ze stelażem wewnętrznym, elementami usztywniającymi znajdującymi się wewnątrz plecaka – to z tych właśnie czasów bierze się legenda marki Karrimor, która jako jedna z pierwszych wprowadziła powyższe rozwiązania. Przez kolejne dwie dekady dominującym rozwiązaniem były dość ciężkie, ale bardzo wygodne i wytrzymałe rozwiązania. Jeszcze w latach 90. dominującą treścią przekazu marketingowego była wytrzymałość oraz wygoda systemu nośnego. Szczytowym przykładem tego podejścia był system BioFlex marki Berghaus z tego okresu, gdzie pas biodrowy oraz szelki poruszały się niemal niezależnie od właściwego plecaka, zapewniając równomierną dystrybucję wagi oraz prawie nieograniczoną swobodę ruchów. Po wyczerpaniu potencjału marketingowego systemów nośnych, zaczęto w opisach produktów zwracać coraz większą uwagę na wagę produktów. Swoisty wyścig trwał aż do połowy ubiegłej dekady, odcisnął jednak piętno na obecnym wyglądzie plecaków. Producenci zauważyli, że skrajnie wysoka wytrzymałość nie jest wartością kluczową, a tym samym możliwe jest użycie tańszych, a jednocześnie lżejszych, materiałów. Równolegle powstała nisza dla turystów wagowych, gdzie liczony jest każdy gram ekwipunku; tutaj zastosowanie super lekkich materiałów wiąże się z większymi kosztami.
Starając się osiągnąć jak najniższą wagę naszego bagażu, zmuszeni jesteśmy do kompromisów. Kluczowy staje się balans.

Balans pomiędzy wygodą systemu nośnego a wagą plecaka
Najcięższym elementem plecaka jest oczywiście tkanina, z której go wyprodukowano. By zmniejszyć wagę całego plecaka, możemy oczywiście obniżać gramaturę materiału. Od pewnego momentu zauważymy, że kluczowym elementem dla zmniejszenie masy jest „odchudzanie” systemu nośnego. Ten potrafi stanowić nawet do 50 proc. masy produktu. Wszystko przez konieczność zastosowania elementów usztywniających, jak na przykład płaskowniki aluminiowe, stanowiące stelaż. Sama ich waga to już 200 g. Mamy także pianki, siatki, każdy z tych elementów dodaje kilkanaście, czasem kilkadziesiąt gram. W efekcie końcowym podnosi wagę plecaka. Zredukowanie masy wszystkich tkanin, a wreszcie usuwanie poszczególnych elementów systemu nośnego, znacząco obniża masę produktu. Tu jednak projektanci dochodzą do konieczności odpowiedzenia sobie na pytanie: co jest ważniejsze, wygoda czy niska waga? Komfortowy, choć bardzo ciężki, plecak potrafi dać się we znaki przy długich trekkingach. Z drugiej strony superlekka konstrukcja będzie miała sens tylko, jeżeli nasz ekwipunek będzie równie lekki. W pewnym momencie plecak wymusza na użytkowniku konieczność bardzo umiejętnego pakowania się z uwagi na brak metalowych usztywnień systemu nośnego. Nie bez znaczenia są też pianki użyte w systemie nośnym. EVA w XC3 marki Pajak jest jednym z najcięższych jego elementów – przekłada się jednak na zwiększony komfort użytkowania oraz na długowieczność produktu. We wszystkich plecakach ultralite producenci walczą z wagą tkanin. Obecnie stosowane rozwiązanie to raptem 10 proc. wagi tego co nosiliśmy w latach 90. Polskie Montano operuje na tkaninach o wadze poniżej 100g/m2. Najlżejszą stosowaną tkaniną jest Cuben, który w swojej najbardziej radykalnej postaci waży raptem 12g/m2. Walka o wagę odbija się oczywiście na wytrzymałości plecaków, pamiętać jednak należy, że ekwipunek w nich noszony nie powinien przekraczać 15 kg.

Balans pomiędzy objętością plecaka a wentylacją pleców
Dużym wyzwaniem dla projektanta jest zadbanie o balans pomiędzy odpowiednią wentylacją pleców a dostępną objętością plecaka. Pomijając aspekt wagi (patrz akapit wyżej), jedynym skutecznym rozwiązaniem jest stworzenie kanałów wentylacyjnych w systemie nośnym, umożliwiających cyrkulację powietrza na plecach. Wielkość kanałów ma znaczenie i, niestety, odbija się negatywnie na środku ciężkości (odsuwamy go od pleców) oraz pośrednio na objętości plecaka. Skrajnym przykładem są plecy wykonane z siatki rozpiętej na aluminiowym stelażu, który, odsunięty od pleców, fizycznie zabiera sporą część miejsca komory głównej. W zamian zyskujemy rozwiązanie niezastąpione w klimacie gorącym. Pamiętać jednak trzeba, że takie rozwiązanie jest o ponad 250 g (dwa posiłki) cięższe od „ultralajtowych” standardów, a utrata pojemności stanowić może nawet 20 proc. głównej komory. Jeśli więc wentylacja pleców nie jest dla Ciebie kluczowa, warto rozważyć korzystniejsze objetościowo modele.

Balans pomiędzy prostotą a złożonością systemu pakowania
W kwestii lekkich plecaków coś takiego jak podejście bezkompromisowe po prostu nie istnieje. Musimy być bardzo świadomi tego, czego oczekujemy od produktu oraz tego, jaką drogę wybrał projektant. Zakładanie, że dany plecak będzie lepszy z dodatkowym troczkiem czy kieszonką okazuje się błędem, bo wzrośnie jego waga i nie będzie już tak świetnie wypadał na tle konkurencji. Sam wielokrotnie spotkałem się z osobami, które mówiły, że „plecak jest świetny, wagę ma bardzo przyzwoitą, brakuje mu tylko…” Po podaniu rozmówcy wagi elementów, które wymienił, z reguły rezygnował z chęci wprowadznia zmian.
Pamiętajmy że całą społeczność użytkującą plecaki można podzielić na dwa podstawowe typy: osoby chaotycznie podchodzące do pakowania, które poszukują „worka” z systemem nośnym, oraz osoby pedantycznie podchodzące do pakowania, które każdą rzecz najchętniej miałyby w osobnej przegródce. Oczywiście, oba typy pakują się skrupulatnie i bez problemu są w stanie zlokalizować dowolny przedmiot wewnątrz plecaka, różni je jednak podejście do samej czynności pakowania. Typ pierwszy będzie poszukiwał rozwiązań minimalistycznych („Wewnętrzna kieszonka? Do wycięcia, będzie lżej!), podczas gdy drugi typ doceni takie rzeczy jak karabinek do podpięcia kluczy, kieszonkę na dokumenty czy dodatkowy zamek dostępowy z boku lub na dnie plecaka. Ponieważ obu tych podejść do pakowania nie da się pogodzić, producenci muszą wybrać drogę „gdzieś pośrodku”.

Balans między wytrzymałością a żywotnością plecaka
To zagadnienie dotyczy bardziej projektantów niż użytkowników. Każda redukcja wagi elementu bezpośrednio wpływa na zmniejszenie wytrzymałości produktu. Oczywiście, możemy rozpatrywać zmianę surowców na wytrzymalsze, jednak musimy pamiętać o tym, że projekt powstaje w oparciu o ściśle określone wytyczne. Da się stworzyć bardzo dobry produkt bez oglądanie się na koszty, niestety może się potem okazać, że będzie on niesprzedawalny. Zanim pomyślicie „przecież nie może być aż tak źle”: najbardziej wyśrubowana wersja ultralekkiego plecaka o pojemności 45 l i wadze poniżej 0,5 kg, z wygodnym system nośnym daje skalkulowaną cenę rynkową na poziomie 3500 € (dane z briefu dla klienta). Dużo? No, dużo. Ostatecznie klient zdecydował się na bardziej kompromisowe rozwiązania, zwiększając wymagania wagowe do <1000 g.
Dla konsumenta bardziej istotne staje się dobranie plecaka do aktywności. Jeśli plecak ma umożliwiać dopinanie czekanów, projektant musiał odpowiednio dostosować wytrzymałość użytych surowców.

PS: W jeszcze trudniejszej sytuacji jest projektant. W arkuszu kalkulacyjnym mam rozpisaną nową wersję plecaka. Sumaryczna waga wszystkich elementów wynosi 512 g, wliczając w to nawet nici i instrukcję prania. Produkt ten nie ma szans wejść do produkcji, dopóki nie znajdzie marketingowego uzasadnienia, jakim jest zgubienie 13 g. „Plecak poniżej pół kg i ponad 40 l pojemności” – brzmi świetnie! Niestety, same logotypy to aż 3 g, pozostałe elementy zredukowane są już do minimum. Minimalne skrócenie taśm uniemożliwiłoby noszenie plecaka przez osoby o wzroście większym niż 175 cm, tym samym stracilibyśmy rynek polski (przeciętny wzrost mężczyzny: 173 cm), niemiecki (178 cm) czy też holenderski (182,5 cm)...

Rozwiązania alternatywne
W kontekście balansu warto wspomnieć o australijskiej marce Aarn, specjalizującej się w rozwiązaniu przenoszącym część wagi ekwipunku na klatkę piersiową. Co prawda w pewnym stopniu rozwiązanie takie ogranicza swobodę ruchów, jednak zapewnia dużo lepszą dystrybucję wagi oraz poprawia usytuowanie środka ciężkości. Dodatkowo zyskujemy na szybkim dostępie do elementów wyposażenia noszonych z przodu.

Niemal wszystkie plecaki, w których podstawowym parametrem jest niska waga, bądź to nie posiadają stelażu w ogóle, lub też wyposażone są w stelaże wewnętrzne w szczątkowej formie. Wyjątkiem od tej reguły jest marka Vargo oferująca plecaki ze stelażem zewnętrznym. Powrócili więc do rozwiązania praktycznie zarzuconego końcem lat 70. ubiegłego wieku. Przy pełnej sztywności udało mi się zachować niską wagę

Słowniczek:
Czytając dokładnie specyfikacje techniczne plecaków, natrafimy na nazwy tkanin. Sporo z nich to nazwy własne stworzone przez producentów tylko po to, by korzystnie wypaść w oczach klienta. Na szczęście podawany jest też skład surowcowy i tak:

Cordura – tkanina powstała z wstępnie teksturowanych włókien poliamidu 6.6. W pierwszych testach ścieralności nie wykazywała żadnego zużycia nawet po milionie cykli, co wymusiło konieczność zmiany procedury testowej. Włókna Cordury są wstępnie teksturowane, w powiększeniu przypominają fakturę ludzkiego włosa. Dzięki temu zabiegowi udało się podnieść siłę rozdzielającą oraz znacząco poprawić seam slipage.

Cuben – ultralekki materiał stworzony przez firmę Cubic Technology z USA z włókien Dyneema. Pierwotnym zastosowaniem były ultralekkie spinakery (rodzaj żagla) stosowane przez profesjonalne zespoły w regatach. Zastosowanie Dyneemy jako surowca zapewnia nieporównywalne z poliamidami 6.6 i poliestrami parametry wytrzymałościowe, takie jak siła zrywająca i rozdzierająca. Z technicznego punktu widzenia nie jest to tkanina, włókna wątku i osnowy nie są splecione ze sobą, a jedynie nałożone na siebie. Całość laminowana jest poliuretanem. Uzyskuje się w ten sposób niższą wagę (do 30 proc.) materiału przy zachowaniu tej samej masy liniowej włókna. Wadą tego rozwiązania jest obniżona w stosunku do tradycyjnych tkanin wytrzymałość na promieniowanie ultrafioletowe. Najbardziej daje się to we znaki na wysokościach powyżej 3000 m n.p.m., gdzie materiał parcieje w oczach. Do niedawna występował też problem z barwieniem Cubenu, obecnie barwienie jest możliwe, choć w ograniczonym zakresie.

Dyneema/Spectra – to odmiana włókien polietylenowych o ultrawysokiej masie cząsteczkowej (UHMWPE, z ang. ultra high molecular weight polyethylene). Wytrzymałością przewyższa „standardowe” włókna aramidowe aż o 40 proc. Ta pierwsza produkowana jest przez DMA, druga zaś przez Honeywell. Obie firmy dostarczają przędzę licencjonowanym tkaczom (same więc de facto nie produkują tkaniny, taśm etc.). Większa popularność marki Dyneema wiąże się ze słownym znakiem towarowym „Dyneema, the world’s strongest fiber”.

Hypalon – właściwie: laminat hypalonowy. Tkanina z włókien szklanych lub poliestrowych zatopiona w odpornym na ścieranie polietylenie o ultrawysokiej masie cząsteczkowej opracowana przez koncern Du Pont. Stosuje się go w miejscach szczególnie narażonych (nacięty nie rozdziera się). Bardzo dobrze sprawdza się jako mocowanie gumek trzymających stylisko czekana, przelotki do przeplatania troków etc.

Kevlar – włókna aramidowe o imponującej odporności na zrywanie, wykazują też dużą odporność na ścieranie. Tkaniny zawierające kevlar wpleciony w ich strukturę stosuje się w miejscach narażonych na tarcie, np. spody plecaków. Najlepiej jednak sprawdza się w laminatach – hełmy i kamizelki kuloodporne, stelaże plecaków. Wada: włókna Kevlaru są dość kruche, po kilku latach wyłamują się ze struktury tkaniny, powodując szybki spadek jej wytrzymalości. Podobne zjawisko występuje w repikach wspinaczkowych.

PA / poliamid / nylon – małe uściślenie: każdy nylon to poliamid, nie każdy poliamid to nylon.
Mocne tkaniny (o 15-60 proc. mocniejsze od poliestru), niestety znacznie podnoszące koszty. Różnice w cenie w stosunku do poliestrów wynoszą od 20 do ponad 300 proc. Szczególnym rodzajem poliamidu jest Poliamid 6.6 (patrz: Cordura).

PE / poliester – najtańsza grupa tkanin stosowana zawsze tam, gdzie najważniejszym wskaźnikiem był koszt wytworzenia (niekoniecznie koreluje to z ceną na półce). Poliester jako podszewka sprawdza się świetnie. Jako główna tkanina plecaka o większym litrażu jest już ryzykowny.

Umiejętne pakowanie się
Pomiędzy standardowym plecakami a plecakami ultralight różnice w metodach pakowania się mogą mieć duże znaczenie, zwłaszcza jeśli będziemy mieli do czynienia z produktem pozbawionym wewnętrznego stelaża oraz minimalistycznym systemem nośnym. W standardowym rozwiązaniu środek ciężkości ekwipunku powinien znajdować się jak najbliżej pleców, optymalnie na wysokości pomiędzy splotem słonecznym a łopatkami. Te wytyczne dotyczą też lekkich plecaków. Jednak w ich przypadku trzeba zwrócić uwagę na usztywnienie pleców. Samym sposobem pakowania będziemy wpływać na kształt oraz sztywność plecaka, a więc pośrednio na wygodę jego noszenia. Jednym z prostych rozwiązań jest użycie maty samopompującej jako swoistego stelaża wewnętrznego. W tym celu nie stosujemy dedykowanego pokrowca. Rozkładamy matę równomiernie na całej powierzchni pleców, blokując jej przemieszczeanie się pozostałymi elementami sprzętu. Wszystkie przedmioty, które będą nam potrzebne w trakcie wędrówki, umieszczamy tak, by wyjmowanie ich nie naruszyło sztywności pleców. Brzmi to może skomplikowanie, jednak gdy nabierzemy odpowiedniej wprawy, dobrze się sprawdza. Kolejną metodą, jeśli zakładamy biwakowanie i używamy namiotu, jest wykorzystanie jego stelaża do usztywnienia pleców. Maszty namiotu wkładamy wtedy w rogi plecaka. Takie pakowanie pozwala na używanie najlżejszych dostępnych na rynku plecaków.

Jak przygotować się do zakupu ultra lekkiego plecaka
Zakup bardzo lekkiego plecaka powinien pociągać za sobą konsekwencje w postaci sukcesywnego odchudzania ekwipunku. W przeciwnym wypadku nie ma to sensu. Podstawową zasadą jest: „staramy się zejść z wagą każdego elementu ekwipunku choć bo kilka gram” – nie znaczy to oczywiście jednak, że za jednym zamachem wymienimy wszystkie używane przedmioty! Rozsądnym podejściem jest przejrzenie całego sprzętu i wykluczenie z niego najcięższych elementów, na przykład jeśli mamy kilka podkoszulek termoaktywnych, wybierzmy te najlżejsze
Po pierwsze, zadaj też sobie pytanie, czego tak naprawdę potrzebujesz. Sprawdź, jaką objętość przeciętnie zajmuje twój ekwipunek – w ten sposób będziesz znał pojemność plecaka, jaka jest Ci potrzebna. Weź pod uwagę różnice, jakie wystąpią w zależności od pogody oraz pory roku. Najprawdopodobniej zimą Twój sprzęt będzie zajmował najwięcej miejsca, w lecie zaś stosunkowo mało. Pamiętaj o wliczeniu objętości jedzenia w ilości odpowiedniej do uśrednionej długości Twoich wypraw.
Po drugie, postaraj się bardzo dokładnie określić swoje minimalne wymagania dotyczące funkcjonalności plecaka. Mam tu na myśli takie rzeczy jak wewnętrzna kieszonka na dokumenty czy kluczyk do samochodu, ewentualny system mocowania Camelbaga (jeśli go stosujesz), boczne kieszenie, kieszenie na pasie biodrowym czy wreszcie klapę (czapkę) plecaka. Zawsze miej na uwadze, że dodatkowa funkcjonalność ma uzasadnienie tylko wtedy, jeśli ją wykorzystasz. Każde udogodnienie w tak lekkich konstrukcjach po prostu waży. Każde 125 g zaoszczędzone na masie ekwipunku to jeden pełnowartościowy posiłek liofilizowany, a więc pół dnia więcej na wyprawie!
Jeżeli Twój wybrany plecak jest już tak lekki, jak to tylko możliwe, zrób listę funkcji, których nigdy nie użyłeś; często może okazać się, że niezbędne według Ciebie rozwiązanie jest zupełnie niepotrzebne.
Wreszcie, wybierz design, który ci się podoba. Nie ma nic gorszego niż znienawidzony kolor cały czas w zasięgu wzroku.

Marki na które warto zwrócić uwagę, jeśli liczysz absolutnie każdy gram:

Appalachian Ultralight
Atom Pack
Cilo Gear
Exped!
Freelight
Gossamer Gear
Granite Gear
Gram Xpert
Green Hermit
ÜLA
Hanchor
Hyperlite Mountain Gear (HMG)
Hyberg
Katabatic Gear
KS Ultralight Gear
Laufbursche
My Trial Co.
Montane
Montano
Mountain Laurel Design
Nigor
Ogawand
OMM
Outdoor Research
Pa’lante
River Side Rambler (RSR)
Seek Outside
Superior Wilderness Design (SWD)
Terra Nova
Tramplite
Vargo
Welldonenagoya
Wilderness Threadworks
Yamatomichi
Zero Gram Gear
Zimmer Built
Zpacks

Mamy też dwóch polskich producentów: Montano z Nowego Targu i Pajak z Bielska-Białej. Pierwszy specjalizuje się w odzieży, a w ofercie posiada kilka udanych modeli plecaków. Drugi, choć specjalizuje się w puchu, ma w ofercie nagradzany plecak XC3, obecnie w ósmej generacji.


RE: Ultralekkie plecaki - gavagai - 04-06-2020

Ciekawy tekst! Ale skoro jest polskie Monatano z ich plecakiem 35 L - 880 g, dlaczego nie ma Simonda (Sprint 33 l - 500 g)? Brakuje też Cilao oraz Blue Ice. Co do wentylacji pleców - brakuje wzmianki o rozwiązaniu stosowanym np. przez Blue Ice, czyli wycięciu dziur w piance pleców - nie odsuwa to środka ciężkości, nie dodaje wagi.


RE: Ultralekkie plecaki - sasq - 04-06-2020

Simond 33l nie mieści 30l przetestowane resztę trzeba będzie dodać


RE: Ultralekkie plecaki - ludz - 04-06-2020

sasq, a ile wyszło w Simondzie, z ciekawości (zakładam, że bez komina mierzone)?
Bo jeśli tam nie ma 33l, to Cierzo 28 na pewno też nie mieści 28 Smile


RE: Ultralekkie plecaki - sasq - 04-06-2020

(04-06-2020, 14:05)ludz napisał(a): sasq, a ile wyszło w Simondzie, z ciekawości (zakładam, że bez komina mierzone)?
Bo jeśli tam nie ma 33l, to Cierzo 28 na pewno też nie mieści 28 Smile

29 z odrobinką


RE: Ultralekkie plecaki - alix90 - 23-09-2020

Polećcie jakiś sklep stacjonarny z plecakami w Wawie. Z góry dzięki Smile


RE: Ultralekkie plecaki - PRS - 23-09-2020

(23-09-2020, 09:48)alix90 napisał(a): Polećcie jakiś sklep stacjonarny z plecakami w Wawie. Z góry dzięki Smile

To jest test o ,,ultrasach". W Wawie raczej ich nie znajdziesz - to jest nisza.
Spory wybór plecaków (w większości w większej wadze) masz w Pruszkowie ok 5 min. pieszo od przystanku SKM
https://www.explore.pl/pl/c/Plecaki-wspinaczkowe/180
Montano do trafienia w Sklepie Podróżnika na Ochocie.


RE: Ultralekkie plecaki - manaslu - 23-09-2020

mozna zajrzec do alpin na batorego albo polar sport na luckiej, multan extreme na jana pawla pamietam tez sporo plecakow mial.


RE: Ultralekkie plecaki - PRS - 23-09-2020

Salewa na Jerozolimskich na przeciw Centralnego, Horyzont Mariensztat