To forum wykorzystuje pliki cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania, danych o Twojej ostatniej wizycie, pliki cookie na tym forum śledzą również tematy, które przeczytałeś. Korzystanie z forum oznacza akceptajcę ustawień plików cookie. Możesz zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie w swojej przeglądarce.


Filtr do wody dla Jarka i do powszechnej dyskusji
#1
Cześć,
Używamy od około 8 lat Sawyer mini.
Da się filtrować na zwykłe butelki. Zapychał się nam wyłącznie w bardzo zamulonej rzece jak Ila pod chińską granicą. Płukanie proste - załączoną strzykawką.
Filtruje bakterie i inne drobnoustroje. Tam gdzie jest bardzo zanieczyszczona woda to dodatkowo ją gotuję co najmniej kilka minut. Na zwykłe kałuże, czyste rzeki zupełnie wystarczy jakość bez gotowania.
Swobodna filtracja to około 1,5 litra od 30 do 60 minut w zależności od zanieczyszczeń.
Odpowiedz
#2
Czyli średnia prędkość 33 ml na minutę. Szału nie ma.
Jak przygotowujesz do długiego przechowywania ten filtr? Musi być zupełnie suchy? Bo chyba rozwiną się glony, prawda? Jak wysuszyć w terenie filtr, bo noszenie wilgotnego przez tydzień to zły pomysł.

Jak byś potraktował wodę ze stawiku na brzegach którego widać ślady racic bydła czy owiec z pozostałościami ich przemiany materii? ?
Odpowiedz
#3
(24-10-2024, 19:36)Zbynek Ltd. napisał(a): Czyli średnia prędkość 33 ml na minutę. Szału nie ma.
Jak przygotowujesz do długiego przechowywania ten filtr? Musi być zupełnie suchy? Bo chyba rozwiną się glony, prawda? Jak wysuszyć w terenie filtr, bo noszenie wilgotnego przez tydzień to zły pomysł.

Jak byś potraktował wodę ze stawiku na brzegach którego widać ślady racic bydła czy owiec z pozostałościami ich przemiany materii? ?

Płukanie czystą wodą po powrocie. Teoretycznie mozna wypłukać wodą z KMn04( nadmanganian potasu z apteki) , nic nie powinno się stać.
Teoretycznie skuteczność przeciw drobnoustrojom 99,999 % więc można pić i piliśmy bez problemów. Lepiej się czuje jak zagotuję :-) Gotowanie wytrąci większość chemii, której nie blokuje filtr.
Odpowiedz
#4
Dzięki.
Tak przy okazji, skoro wywołałeś temat nadmanganianu... Coś sobie kojarzę, że kiedyś dawno temu do odkażania wody polecano go stosować. Dlaczego teraz nie? Tylko są tabletki uwalniające chlor.
Dlaczego te ostatnie są lepsze od jodyny, to wiadomo - tarczyca.
Odpowiedz
#5
(24-10-2024, 22:24)Zbynek Ltd. napisał(a): Tak przy okazji, skoro wywołałeś temat nadmanganianu... Coś sobie kojarzę, że kiedyś dawno temu do odkażania wody polecano go stosować. Dlaczego teraz nie? Tylko są tabletki uwalniające chlor.
Przypuszczam, że może chodzić o słabsze działanie w porównaniu do chloru i jego związków, ewentualnie o jego pozostałości po dezynfekcji.

(24-10-2024, 22:02)ramol napisał(a): Teoretycznie mozna wypłukać wodą z KMn04( nadmanganian potasu z apteki) , nic nie powinno się stać.
Producent tak zaleca? Ja się zastanawiam czy traktowanie nadmanganianem nie będzie zmniejszać zdolności filtracyjnych membrany na skutek wytrącania osadu dwutlenku manganu.
Odpowiedz
#6
nie bardzo mam czas podczas biegu po górach czekać na tak wolną filtrację dlatego szukałem innej alternatywy jak nabranie butelki 0,7l wody i w trakcie biegu by mi się filtrowała
Odpowiedz
#7
Dannsa, producent zaleca przechowywanie filtra w worku z... solanką. Czyli wodnym roztworze soli. Nie chcę mi się szukać, czy dotyczy to tego filtra i tego producenta. Chodzi o filtr z nanorurkami, bez żadnych dodatków. Ni cholery niepraktyczne rozwiązanie.

Już to widzę, jak noszę ze sobą kilka garści soli na zapas i worek, czy plastikowy słoik z wodą z filtrem. Jak używa się filtra na codzień, to jest to zbędny zabieg. Może w tropikach tylko.

Botx, są też inne filtry przepływowe, szybsze. Zwróć tylko uwagę, że prędkość jaką podał Romek, jest to prędkość swobodnego przepływu grawitacyjnego. Jak będzie się zgniatać zbiornik z brudną wodą, to wzrośnie ciśnienie i prędkość.

No i są też filtry z pompkami. Do dostania u majfrendów.
Odpowiedz
#8
jak komuś jakiś link wpadnie to poproszę,
ja myślałem o czymś takim... https://allegro.pl/oferta/filtr-do-wody-...cdguxh6G1E
Odpowiedz
#9
Zerknąłem na stronę Sawyera, i tam cytują tylko inne źródła, zalecające do dezynfekcji filtrów roztwory związków chloru, zatem tradycyjne środki.

(25-10-2024, 12:26)botx napisał(a): ja myślałem o czymś takim...
No, tu także wymuszasz szybszą filtrację zwiększając ciśnienie, czyli zgniatając butelkę. A jak butelka kiedyś pęknie, to kłopot, bo czym ją zastąpić? W takich wihajstrach istotna będzie kompatybilność gwintu z innymi butelkami, a jak czytam dla tego produktu jest z tym problem.
Odpowiedz
#10
(24-10-2024, 22:02)ramol napisał(a): Teoretycznie mozna wypłukać wodą z KMn04( nadmanganian potasu z apteki) , nic nie powinno się stać.
Producent tak zaleca? Ja się zastanawiam czy traktowanie nadmanganianem nie będzie zmniejszać zdolności filtracyjnych membrany na skutek wytrącania osadu dwutlenku manganu.
[/quote]
Tylko mój pomysł, plukasz i tak odwróconym strumieniem czystej wody. Nie lubię tabletek chlorowych
Odpowiedz
#11
Cześć,
Chce kupić sawyer mini, który już mam/używałem i po 5 latach dalej działa, ale jakoś stwierdziłem, że czas na nowy. Na allegro są od 50 do 480 zł. Rozumiem, że te najdroższe to połykała. Po 50 pewnie chińskie podróbki, ale gdzie leży złoty środek?
Odpowiedz
#12
O co chodzi z tym połykaniem?
Bo ja mam jakieś chore skojarzenia.......
Grzesiek- stary dziadyga
Odpowiedz
#13
Eee... "oryginały", tylko z świetnie trafioną autokorektą?
Odpowiedz
#14
Ciekawa cena:
https://www.skalnik.pl/filtr-do-wody-str...ue-1057682
https://www.skalnik.pl/filtr-do-wody-str...ue-1057683
Odpowiedz
#15
Dolar po 14,40 PLN? Tyle wychodzi za 1wszy filtr. U majfrendów kosztuje on w detalu 5 $. W hurcie pewnie jeszcze mniej.
Ten drugi pewnie z podobną przebitką.
Odpowiedz
#16
Najtańszy Ace bez dodatków. Gdzieś była w sieci instrukcja w jakiej proporcji zalecają go rozcieńczyć do płukania filtru na koniec sezonu.

Zamiast tabletek chlorowych poręcznym, super lekkim i jeszcze bardziej budżetowym wyjściem jest odrobina podchlorynu wapnia.
Odpowiedz
#17
Gdzie ta instrukcja? Gdzie podstawy naukowe? Gdzie wiarygodnie podane dokładne stosowanie? O ile jodyna, zresztą już niezalecana, jest podana tu i tam, to podchloryn sodu (w składzie Ace) jest niezbyt precyzyjnie podany, nawet na kanadyjskiej stronie rządowej. Biorąc pod uwagę, że nawet na naszych stronach urzędowych są podawane czasami zdezaktualizowane brednie w zbliżonej tematyce, to wolałbym znać jakieś w miarę medyczne odniesienia.

Od 3 lat drążę temat, bez zadowalających efektów. Teoretyczne rewelacje podawane przez youtubowych celebrytów nigdy nie odniosły się do źródeł.
Czyli konkretnie: ile podchlorynu i o jakim stężeniu należy aplikować? Utrudnienie: Zwykle te środki domowej chemii bez upiększaczy zapachowych zawierają też sodę kaustyczną. Jak ona wpłynie na organizm?

Te "tabletki z chlorem" (zawierające NaDCC) w wersji turystycznej są najprostszą opcją. Aczkolwiek cenowo astronomicznie wysoką.

Coś dokładniej o tym podchlorynie wapnia? Oprócz popularnych stron. Coś wiarygodnego więc.
Odpowiedz
#18
Przewija się w różnych miejscach i materiałach od nich:
https://www.sawyer.com/blog/sawyer-filte...situations
https://www.aventurenordique.com/media/c...queeze.pdf
https://www.sawyer.com/blog/section-hike...off-season
Wydaje mi się, że i na opakowaniu coś o tym było, ale od dawna go nie mam.

CDC również opisuje jak dezynfekować (wodę) prostym wybielaczem: https://www.cdc.gov/hygiene/about/cleani...leach.html

Soda kaustyczna to przecież wodorotlenek sodu. oznaczany w produktach spożywczych jako regulator kwasowości E524 we wszelkich krakerso-podobnych smakołykach. Również w uzdatnianiu wody jakoś wykorzystują ją, ale nie mam pojęcia jak i po co. Wszędzie pewnie to kwestia stężeń - nikt kretem traktować filtra czy wody (raczej?) nie zamierza, ale w takim 'zalecanym' roztworze z wybielacza to stężenie już będzie o rzędy wielkości mniejsze.

Podchloryn wapnia to patent znajomego, który stosujemy na wyjazdach jako opcję zapasową. Przydał się raz, jak okazało się że Sawyer MINI na amen się zapchał kamieniem po kilku sezonach i zostaliśmy bez filtra, a jedyne źródła wody w promieniu doby marszu to były mizerne kałuże-źródełka na pastwiskach z bydłem (przerzuciłem się na zwykłego Squeeze, bo ma większą wydajność). Patent wyniesiony (dosłownie) z laboratorium mikrobiologów z którymi współpracował, gdzie roztworami tego dezynfekowali szkła i pojemniki na próbki. W praktyce, najbardziej problematyczne było odmierzanie dawki, bo na butelkę wody to szły dosłownie pojedyncze ziarenka tego (jakby źdźbłem trawy próbować dozować cukier ¯\_(ツ)_/¯ ), a potem jak przy tabletkach, trzeba było zostawić to na pół godziny, godzinę, żeby chemia i statystyka mogły podziałać, a chlor powoli się ulatniać. Tak jak przy tabletkach, ważne żeby woda była możliwie czysta, bo chlor najskuteczniej działa na mikroby 'luzem' w roztworze, a nie osadzone na/w cząstkach zanieczyszczeń w roztworze. Problematyczny w przechowywaniu, nie można dopuścić do przypadkowego zamoczenia go.

Nie mam dostępu do literatury branżowej w tych tematach, może coś open access od ludzi z inżynierii środowiskowej się znajdzie? Zatem jedynie sygnalizuję, że jest taka opcja i musisz samemu dalej pokopać.
Odpowiedz
#19
Informacje podawane nawet na stronach rządowych są często niewiarygodne i sprzeczne.
Co do podanej strony amerykańskiej CDC odnośnie wybielacza, to podają tam brednie do kwadratu! Ale o tym pod koniec.
Chociażby na stronie kanadyjskiej podają 2 przykłady stosowania podchlorynu wapnia Ca(ClO)2. Różnią się one aż 10 krotną ilością! A i tak ta "prawidłowa" ilość różni się dwukrotnie od "prawdziwej". "Prawdziwa", czyli odnosząca się do 100% zawartości czynnika jaki jest osiągalny do kupienia u nas.

Stosowanie tego jest bardzo niepraktyczne, szczególnie w turystyce. Do dezynfekcji 1l wody potrzeba 7mg substancji. Ma ktoś wagę z taką dokładnością? Smile
Nawet jeśli odmierzę to sobie u jubilera, to jak mam to przenosić? Jak szybko straci swoje właściwości w takich warunkach?

Zawartość aktywnych substancji może się różnić w zależności od kraju. Więc bezmyślne kopiowanie "daj 8 kropli" jest... bezmyślne Smile
Choćby jodyna w Polsce jest 3%, a w USA 2%.

Teraz jeszcze nie o CDC...
Podawane z kolei ilości Domestosa, czy innego Ace są... niewiarygodne aż o 8 razy!
Dlaczego? Płyny te zawierają ok. 5% podchlorynu sodu (NaOCl). Tenże ma zawartość ok. 12% wolnego chloru. Więc zawartość Cl wynosi w nim 0,6% Cl. Nie 5%! Przepisy z dozowaniem traktują te płyny jakby miały 5% Cl. Mylą te zawartości. Różnica jest 8 krotna!

Teraz o CDC...
Podany przepis zawyża potrzebną ilość aż 20 razy! I to pod uwagę że pewnie policzyli prawidłowo 12% z 5%. Inaczej byłoby za dużo... 160 razy. Względem tych nie odróżniających substancji. Na szczęście jest tylko 20 razy. Mikroby będą padać już nawet koło butelki Smile

Przyjemnego liczenia, drodzy czytacze.

Dodatkowo - Domestos czy inne Ace po roku od kupna nie są już tymi samymi płynami. Roztwory NaOCl są bardzo nietrwałe. Szybko ucieka z nich chlor.

Jest tu jakiś chemik? Smile


Ufff... Się napisałem...
Odpowiedz
#20
Dziś rozmawiałem z technologiem(?) producenta chemii. Po tym jak mój podchloryn wapnia nie rozpuszczał się całkowicie - było sporo zawiesiny. No i okazuje się, że tak ma być. Inaczej trwałość czystego Ca(ClO)2 wynosiłaby do 90 dni. Więc substancja ta jest sprzedawana z domieszkami zwiększającymi jego trwałość do roku. Nie wiem jak inni producenci robią, ale ten mój środek nie jest trujący, więc od biedy da się go stosować do odkażenia wody. Trochę tylko zbielejemy ;-) (żart). Bo zawiera kredę jako wypełniacz.

Nie ma łatwo. Trzeba kombinować żeby w użytkowaniu detalicznym uzyskać dobre efekty.
Odpowiedz


Skocz do: