NGT

Pełna wersja: [Recenzja] Rękawiczki kolarskie RDX
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
OPIS PRODUKTU:

Letnie rękawiczki krótk/bez palczaste

-----------------------------------------------------------------
RECENZJA:

DATA RECENZJI:
16-06-2009, 20:49

Rękawiczki zostały zakupione w sumie przypadkowo bo zapomniałem zabrać rękawiczek na zawody, więc zakupiłem rękawiczki RDX tuż przed startem na stoisku firmowym. Było to w kwietniu 2008

Pierwsze wrażenie
Rękawiczki kupowałem w pośpiechu, ale wykonanie nie budziło szczególnych obaw, jakaś odstająca niteczka i to wszystko. Wyglądały jak produkty znacznie droższe, a żelowe poduszki dawały nadzieje na duży komfort.

Budowa
Są to rękawiczki typowo letnie, bezpalczaste/krótkopalczaste, i wykonane z przewiewnych materiałów. Wierzchnia część wykonana jest z rozciągliwej siateczki która wydaje się bardzo delikatna i nieco grubszego materiału który chyba służy do wycierania potu. Na kostkach umieszczono gąbkowe wstawki. Chwytna część wykonana jest z dwóch rodzajów materiału. Część wykonano z materiału zamszopodobnego bądź zamszu nie jestem w stanie tego określić z wstawkami antypoślizgowymi, a część w okolicach kciuka została wykonana z miękkiej ale grubej siatki która jest bardzo przewiewna. Pod częścią skórzaną umieszczono sporo wstawek żelowych. Rękawiczki są zapinane rzepem.

Oddychalność
Oddychalność jest rewelacyjna. Z racji tego, że nawet fragment części chwytnej jest wykonany z przewiewnego materiału, rękawiczki są maksymalnie przewiewne. Prawie w ogóle ich nie czuć nawet w największe upały, jest zapewniony wysoki komfort. Oczywiście czuć czasem wilgoć tam gdzie dłoń styka się ze skóra, ale nie jest to uciążliwe. Wentylacja sprawuje się świetnie.

Komfort
Do tych rękawiczek trzeba się przyzwyczaić, wkładki żelowe są grube w związku z czym dość dziwnie trzymało się na początku kierownice, jednak momentalnie się do tego przyzwyczaiłem. Grubość wkładek zapewnia znakomity komfort, doskonale tłumi wstrząsy, dzięki czemu nadgarstki lepiej znoszą długą jazde w wyboistym terenie. Rękawiczki nie uwierają, i można w nich jechać wiele godzin bez odcisków. Rękawiczki znakomicie spisują się w rowerze górskim, na rowerze szosowym, aż taka amortyzacja nie jest konieczna, ale dobrze leżą na łapach campy (co ważne pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym nie jest wyczuwalne żadne zgrubieniem szew czy cokolwiek co może uprzykrzyć jazdę), jak na shimano nie wiem.

Trwałość
Rękawiczki są używane bardzo często, podczas zwykłych przejażdżek, wycieczek, a także na treningi i maratony więc miały kiedy się zniszczyć, rękawiczki przeżyły jazde po lesie, krzakach i innych tego typu miejscach gdzie gałęzie miały okazje pozahaczać o rękawiczki. Trwałość generalnie jest wysoka ale z kilkoma uwagami. Siateczka wierzchnia z wyglądu bardzo delikatna okazała się bardzo wytrzymała, choć rzep potrafi się do niej przyczepić gdy jeździmy z rozpiętymi rękawiczkami przez co lekko się zmechaciła ale nie rozdarła. Nieznacznie rozciągnęły się miejsca gdzie wychodzą palce i już tak dobrze nie przylegają. Podczas gmerania przy rowerze, uderzyłem ręką w blat i lekko rozdarłem gąbkową wstawkę na kostkach. Materiał chwytni jest w znakomitym stanie i gdyby nie lekkie ubytki materiału antypoślizgowego wyglądałby niemal jak nowy. Żelowe wkładki nie zbiły się, i nie straciły swoich właściwości amortyzujących.
Szwy się nie popruły ale wystaje kilka nitek, nie jest to nic groźnego. Gdyby nie te dość drobne usterki trwałość byłaby znakomita bo nie raz naprawiałem rower bez zdejmowania rękawiczek, a więc narażone były dodatkowo na kontakt z różnymi ostrymi rzeczam ktore nie przetarły ani nie przecięły w żadnym miejscu materiału. Rzepy są jak nowe, trzymają bardzo dobrze, i nie złapały żadnych paprochów.

Użytkowanie
Jak wcześniej pisałem rękawiczek używam bardzo często i na różnych dystansach. Spisują się naprawdę bardzo dobrze, jednak trzeba o nie dbać. Przede wszystkim rękawiczki trzeba regularnie prać. Są odporne na bród, i nie wyglądają źle nawet ubłocone ale gorzej jest z potem i solą. Jeśli nie będziemy prać rękawiczek dłoń może nam się zacząć ślizgać w środku. Rękawiczki znakomicie odciągają pot jednak na wierzchu zostają zacieki solne. Piorą się bardzo łatwo, nie zostaje nawet ślad po brudzie, dzielnie znosi nawet smary itp. Rozciągnięcie w miejscu gdzie wychodzą palce staje się trochę uciążliwe gdyż materiał potrafi się zawinąć, jest to szczególnie dokuczliwe na zawodach jednak nie zdarza się to przesadnie często. Rękawiczki nie ślizgają się na gripach nawet podczas jazdy w deszczu. Nie wiem jak współpracują z manetkami obrotowymi w mokrych warunkach, ale z cynglowymi problemów nie miałem. Dobrym pomysłem jest cześć wykonana z grubszego materiału dzięki czemu można wytrzeć pot z czoła. Rękawiczki szybko schną, po upraniu wieczorem na drugi dzień są suche.

Uzupełnienie (październik 2009)
Rękawiczki od początku października używałem również w domu na trenażerze. W czasie takiego treningu (brak wentylacji, wysoka temperatura, brak przewiewu) rękawiczki kompletnie namakaja potem (część chwytna również co w terenie sie nie zdarza), sa mokre jakby dopiero co wyjęte z prania, dosłownie cieknie z nich pot, można je wyciskac. Po każdym takim treningu trzeba je wyprac bo momentalnie zaczynaja śmierdzieć, jeśli tego nie zrobimi na drugi dzień woń będzie bardzo nieprzyjemna. Na szczęście na kaloryferze bez trudu wysychają na następny dzień.

Podsumowanie
Rękawiczki na pewno godne polecenia. Ciężko znaleźć produkt o podobnych parametrach w cenie około 45zł. Są wygodne i trwałe, i znakomicie amortyzują wstrząsy. Mimo, że zakup dość przypadkowy, a firma mało znana to jestem zadowolony.

Plusy
-Cena
-Przewiewność
-Komfort

Wady
-rozciągnięcie

OCENA PRODUKTU:

Oddychalność: 5/5
Wygoda: 4/5
Wytrzymałość: 4/5
Ogólna: 4.33/5



Naprawdę jest sens umieszczania testów sprzętu rowerowego ?
Sam test jest w porządku, ale jakoś nie pasuje mi do tematyki portalu.

Doczy ja bym póścił. Ile razy zapakowałem rower do auta jadac w góry to moje. Coraz częstsze dylematy rowerowo- ciuchowe na pograniczu sprzetu górsko-trekingowo-rowerowego mam i ja. jakie reklawiczki, jakie gatki? miło jest poczytac takich wymiataczy rowerowych jak yaro czy arkadoo którzy w uzupełnieniu gór lubia popedałować.

Każdy klamot rowerowy rozpatrywał bym osobno. Bo za chwilę zasypią nas manetki, przerzutki, etc.

i ja tak myślę, ale własnie lepiej by było ograniczyć się tylko do odzieży rowerowej, ewentualnie okularów itp. W końcu jazda na rowerze to też forma ''outdooru'':D Sam może wrzucę kilka testów?

No jesli to ma miec taką formę to jeszcze ujdzie. Odzież, okulary, czy plecaki jeszcze da się strawić.
Tylko żeby było bez pedałów :D

m

Ja bym jeszcze sakwy dołożył za to zrezygnował z części. No chyba, żeby zrobić jakąś podstronę np.
-------------------------------------------
m

''Sam test jest w porządku, ale jakoś nie pasuje mi do tematyki portalu.''

Doczu - pasuje jeżeli biker porusza się na rowerze tzw, ''górskim'' lub innym ale po górach :]

Pozdr.
-------------------------------------------
Łobuz