01-10-2026, 17:14
Opis producenta:
[attachment=929]
Dokladne zwymiarowanie powyzej. (grafika producenta). Vango produkuje(owal) rowniez Zenith, Apex, Carrnighorn ktore wygladaja identycznie i roznia sie drobnmi szczegółami. Zenith ma lepszą wodoodporność, Carrnighorn podwójny ekspres na zamku do tropiku, a Apex jest 100g cieższy.
Namiot dostalem w 2018 roku i od tego czasu byl uzyty ponad 100 razy. Glownie splywy kajakowe (Wisla, Odra, Warta) kilka razy w Beskidzie Śląskim.
Recenzja
2026-10-01
[attachment=930]
Konstukcja jest dziwna. Centralny pałąk i dwa 50cm maszty na końcach. Ma to zalety. Po środku można usiąść (95cm) a jednocześnie oszczędza się masę. Te 2,02 kg jest prawdziwe. Oczywiscie 80g waży pokrowiec
. Natomiast wadą jest utrudnione napinanie. Zeby sie wogole to dalo robic, zmienilem sposob kotwienia na koncach. Czerwona linia jest zaznaczone oryginalne ułożenie odciagu. Sypialnia podwieszana wiec można bezpiecznie zwijać i rozbijać w deszczu.
[attachment=931]
Wprawdzie sypialnia ma podwójne wyjście ale przedsionek jest tylko jeden. Na tyle szeroki że można w nim gotować. Ale nie polecam. Brak górnej wentylacji w tropiku blyskawicznie zawilgaca wszystko. Strzłką zaznaczylem "system TDBS" czyli dwie taśmy ktore można spiąć żeby zrobić przekątne głownego masztu i zwiększyć odporność na wiatr.
[attachment=932]
Tropik można rozbić sam. Oszczędza to masę ale jest bez sensu bo powoduje inwazje owadow. Parę razy rozbijałem go tak na wiślańskich wyspach żeby w ciągu dnia nie siedzieć w pełnym słońcu.
[attachment=933]
Przy rozbijaniu bocznych masztow trzeba dopilnować żeby masz trafil w kieszeń. Inaczej dziura w tropiku. Jeden taki przypadek znam na szczęście nie mój.
[attachment=934]
Jesli chodzi o miejsce w sypialni to dla jednej osoby jest go dużo. A dla dwóch dużo za mało. Na końcach jest po 70cm opadająca sciana namiotu jeszcze to zawęża. Krótko mowiąc jedna osoba i bagaż.
[attachment=935]
Po środku sypialni jest 120cm i tu można wygodnie wcisnąć plecak. Przy drobnych wygibasach mieścił się nawet kajak pneumatyczny Solar. Oczywiście bez powietrza
Plecaki do 65litrow też bez problemu.
[attachment=936]
Ostatni element czyli zestaw śledzi. Oryginalnie byl tylko numer 4 w ilości 10 szt oraz maszty 1 i 2. Ponieważ namiot byl używany glownie na splywach i stal na piasku, sledzie zostaly wymienione. 6 szt szerokich aluminiowych z firmy Rockland ( 3 ) i dwa sniegowo-piaskowe no name do któych dodalem sznurki (5 ). Zwykle szpilki w piasku nie trzymają. Natomiast po takim modzie stoi nawet na sypkim podlożu.
Jak wszystko ma swoje wady i zalety. Jesli chodzi o te pierwsze:
Wady:
Calkiem dobry, lekki i trwaly namiot. Czy drugi raz bym go kupil? Nie. Za pierwszym razem też bym go nie kupił ale go dostalem to się tak przykleil i trwa. A teraz jakos nie mogę się go pozbyc.
W planach mam dodanie wiekszej moskitiery na drzwiach do sypialni.
- Waga 2,02 kg
- Ilość osób 2
- Ilość wejść 1
- Odporność podłogi na przemakanie 6 000 mm
- Odporność tropiku na przemakanie 3 000 mm
- Namiot przeznaczenie Turystyczne, Wyprawowe
- Rodzaj masztu Aluminium 7.9 mm
- Wymiary po spakowaniu 46×15 (realnie po scisnieciu jest 40x15)
[attachment=929]
Dokladne zwymiarowanie powyzej. (grafika producenta). Vango produkuje(owal) rowniez Zenith, Apex, Carrnighorn ktore wygladaja identycznie i roznia sie drobnmi szczegółami. Zenith ma lepszą wodoodporność, Carrnighorn podwójny ekspres na zamku do tropiku, a Apex jest 100g cieższy.
Namiot dostalem w 2018 roku i od tego czasu byl uzyty ponad 100 razy. Glownie splywy kajakowe (Wisla, Odra, Warta) kilka razy w Beskidzie Śląskim.
Recenzja
2026-10-01
- Konstrukcja
[attachment=930]
Konstukcja jest dziwna. Centralny pałąk i dwa 50cm maszty na końcach. Ma to zalety. Po środku można usiąść (95cm) a jednocześnie oszczędza się masę. Te 2,02 kg jest prawdziwe. Oczywiscie 80g waży pokrowiec
. Natomiast wadą jest utrudnione napinanie. Zeby sie wogole to dalo robic, zmienilem sposob kotwienia na koncach. Czerwona linia jest zaznaczone oryginalne ułożenie odciagu. Sypialnia podwieszana wiec można bezpiecznie zwijać i rozbijać w deszczu.[attachment=931]
Wprawdzie sypialnia ma podwójne wyjście ale przedsionek jest tylko jeden. Na tyle szeroki że można w nim gotować. Ale nie polecam. Brak górnej wentylacji w tropiku blyskawicznie zawilgaca wszystko. Strzłką zaznaczylem "system TDBS" czyli dwie taśmy ktore można spiąć żeby zrobić przekątne głownego masztu i zwiększyć odporność na wiatr.
[attachment=932]
Tropik można rozbić sam. Oszczędza to masę ale jest bez sensu bo powoduje inwazje owadow. Parę razy rozbijałem go tak na wiślańskich wyspach żeby w ciągu dnia nie siedzieć w pełnym słońcu.
[attachment=933]
Przy rozbijaniu bocznych masztow trzeba dopilnować żeby masz trafil w kieszeń. Inaczej dziura w tropiku. Jeden taki przypadek znam na szczęście nie mój.
[attachment=934]
Jesli chodzi o miejsce w sypialni to dla jednej osoby jest go dużo. A dla dwóch dużo za mało. Na końcach jest po 70cm opadająca sciana namiotu jeszcze to zawęża. Krótko mowiąc jedna osoba i bagaż.
[attachment=935]
Po środku sypialni jest 120cm i tu można wygodnie wcisnąć plecak. Przy drobnych wygibasach mieścił się nawet kajak pneumatyczny Solar. Oczywiście bez powietrza
Plecaki do 65litrow też bez problemu.[attachment=936]
Ostatni element czyli zestaw śledzi. Oryginalnie byl tylko numer 4 w ilości 10 szt oraz maszty 1 i 2. Ponieważ namiot byl używany glownie na splywach i stal na piasku, sledzie zostaly wymienione. 6 szt szerokich aluminiowych z firmy Rockland ( 3 ) i dwa sniegowo-piaskowe no name do któych dodalem sznurki (5 ). Zwykle szpilki w piasku nie trzymają. Natomiast po takim modzie stoi nawet na sypkim podlożu.
- Użytkowanie:
Jak wszystko ma swoje wady i zalety. Jesli chodzi o te pierwsze:
- 215 centymetrow i pionowe ścianki na końcu robą robotę. Nigdy nie zdażylo mi się opierać o nie śpiwora. Przez co nie bylo ryzyka zawilgnięcia.
- Jak się już ogarnie sekwencje rozstawiania jest ono blyskawiczne , 2-3 minuty.
- Jest lekki. Nigdy nie bylo problemu z noszeniem. Może to efekt osobistych odczuć ale wcześniejszy namiot ważyl 3,5 kg i taka przesiadka byla jak wejscie do raju.
- Wodoodpornosć. Nigdy nie przemokl tropik. Podloga zaczela sie pocic po pięciu latach. Bez problemu udalo się ją zaimpregnować.
- Odpornośc na wiatr. Po zapieciu paskow i zakotwiczeniu wszystkich odciagow stal nawet jak wialo ok 60km/h. I nie rzucalo w nim srodku więc dalo się spac.
- Przyjemny kolor. Swietnie wtapia się w tlo.
- Wysokość na tyle duża że siedząc na srodku można się przebrać.
- Od biedy można uzyc jako daszek od slonca ale wtedy rozstawia sie tylko tropik i otwiera oba wejscia na maksa.
Wady:
- Nie stoi sam. Wczesniej mialem iglo Colemana i przejscie na samoprzerwacajacy sie namiot bylo niesamowicie frustrujacy.
- Brak wentylacji. Firma nie dala zadnego okna w tropiku na górze. Moskitiera w sypialni tez jest symboliczna. Jak jest wiatr to problemu nie ma. Jak nie ma wiatru to szybko robi się w srodku duszno. Pomaga spanie z uchylonym tropikiem. Ale latem praktyka byla taka ze do namiotu mozna byl wejsc dopiero po zachodzi slonca. A rano jak tylko letnie slonca zaczynalo grzac to trzeba bylo szybko wstawać. Dzieki temu opanowalem przwidywanie gdzie rano będzie cień
. Nie da sie ukryc że namiot zaprojektowany na wietrzne i chlodne warunki Szkocji.
- Firma nie dostarcza żadnych części zapasowych. Wpawdzie w zestawie z namiotem są łatki i rurka do naprawy stelaża, ale jest to slaby element jesli chodzi o wsparcie klienta.
- Podsumowanie
Calkiem dobry, lekki i trwaly namiot. Czy drugi raz bym go kupil? Nie. Za pierwszym razem też bym go nie kupił ale go dostalem to się tak przykleil i trwa. A teraz jakos nie mogę się go pozbyc.
W planach mam dodanie wiekszej moskitiery na drzwiach do sypialni.