[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Ocena produktu

Oddychalność3.00
Wiatroodporność5.00
Wodoodporność3.00
Wygoda5.00
Wytrzymałość5.00
OGÓLNA 4.20

Aura X1

Odzież » Kurtki

* Apex Climashield o gramatuerze 67g/m2
* podszewka pertex polygiene
* waga 410 g.
* użyte materiały: Pertex Quantum, Toray Delfy
* 4 kieszenie zewnętrzne i 1 wewnętrzna
* kanały wentylacyjne pod pachami
* kaptur mieszczący kask wspinaczkowy
* dwukierunkowy zamek główny
* w daszku elastyczna fiszbina


rytmar

rytmar
2020-02-26 12:29

Ocena produktu

Oddychalność3
Wiatroodporność5
Wodoodporność3
Wygoda5
Wytrzymałość5
OGÓLNA 4.20

Dzięki staraniom Administracji forum stałem się na rok właścicielem kurtki Aura X1. To produkt nowy na rynku, nieznany, wymagający więc przetestowania, aby ocenić, czy warto spoglądać w kierunku tego co Aura oferuje, kiedy zapragniemy nowego waciaka.

Kurtkę dostałem do testowania w listopadzie tamtego roku. Teraz mamy końcówkę lutego, więc rok już minął z nawiązką, ale chciałem wykorzystać jeszcze jedną zimę, aby sprawdzić kurtkę w jej środowisku naturalnym ? w mrozie i śniegu. To najlepszy okres dla używania tego typu ocieplanych wdzianek w polskich warunkach. W wyższych górach jest nieco inaczej, ale o tym później.

NA POCZĄTEK BUDOWA.

Pierwsze co się rzuca w oczy (a raczej na ciało :)) to mocno dopasowany krój. Naprawdę. Nie jestem gruby, nie mam wystającego brzucha, a kurtka opina mnie konkretnie, przy dobrze dobranym rozmiarze patrząc na długość po plecach, szerokość w ramionach i długość rękawów.
Nie, brzuch tutaj nie podejdzie żadną miarą i jedynym sposobem obejścia problemu pozostanie zakup większego rozmiaru, co niestety odbije się i zaznaczy w niedopasowaniu w innych miejscach.
Już na początku, wsuwając ramiona w rękawy, czuć że jest wąsko. Na dole. Rękawy wykonane są z dwóch elementów - dolnego wąskiego, dopasowanego i wyraźnie szerszego wyższego. Oba elementy są zszyte dookoła nadając przy tym rękawom charakterystyczne, pożądane wyprofilowanie:
https://tiny.pl/g33zq
Za ściągacz robi elastyczna lamówka. Wszyto też ''łapki'' z otworem na kciuk
https://tiny.pl/g33zp
Nie jestem fanem takich rzeczy po doświadczeniach z kurtką HiM Arwa, gdzie zawsze te mini rękawiczki plątały mi się, przeszkadzały. Tutaj nie mam takiego problemu. Materiał nie haczy o palce, swobodnie mogę włożyć dłoń, a ''łapka'' ładnie układa się na nadgarstku. Materiał jest mocno elastyczny, więc nie ma też najmniejszego problemu z założeniem całości na dłoń. Mankiet jest wszyty dość głęboko, a nie na samym końcu rękawa, jak było w HiMountain przez co ładnie to się układa i umożliwia wygodne noszenie kurtki bez nałożonych "łapek".
Wspomniane poszerzenie rękawów w ich górnej części wpływa na fantastyczną swobodę ruchów. Kurtka nie ciągnie w ramionach i plecach przy splataniu rąk na klacie, ani też nie unosi się do góry, kiedy podnoszę ramiona.

Wszystkie zamki użyte w X1 są firmowane nazwą YKK.
Zamek główny ma dwie maszynki, więc można go odpinać dowolnie. Jest też patka zapobiegająca przedmuchom i ''garażyk'' na górze co by brody na haratać.

Duże, wręcz ogromne kieszenie boczne również zapinamy dwu-maszynkowymi zamkami o długości 30 cm. Są one - te kieszenie - wszyte wysoko, więc nie będą kolidowały z uprzężą, ani z pasem biodrowym plecaka.
Identycznie długie są zamki znajdziemy pod pachami przy kanałach wentylacyjnych.
https://tiny.pl/thhm5
To bardzo ciekawe i raczej niespotykane rozwiązanie w tego typu kurtkach.

Mamy jeszcze dwie kieszenie piersiowe i jedną elastyczną wewnątrz kurtki. Kieszenie piersiowe są duże - dochodzą aż do szwów kanałów wentylacyjnych i wchodzą pod te boczne.
https://tiny.pl/thhgq
Szycie w tym miejscu jest mocno skomplikowane. W efekcie w miejscu nakładania się kieszeni mamy aż sześć warstw materiału. Patrząc od góry jest to:
1. materiał zewnętrzny i warstwa ocieplenia pod nim
2. materiał zewnętrzny kieszeni bocznej
3. materiał wewnętrzny kieszeni bocznej
4. materiał zewnętrzny kieszeni piersiowej
5. materiał wewnętrzny kieszeni piersiowej
6. materiał podszewki
Tutaj nie grozi nam przewianie przez wiatr :).

Bardzo podoba mi się garda w Aurze. Jest wysoka, dobrze dopasowana i odpowiednio sztywna - nawet, gdy kaptur jest zdjęty. Lubię takie rozwiązania, bo w silnym, mroźnym wietrze są po prostu nieocenione.

Kaptur ma usztywniony plastykowym patyczkiem daszek i ciekawy system regulacji poprzez system elastycznych linek ułożonych na kształt litery X. Dopasowanie zmienia się dwoma ściągaczami, dwoma ruchami. Da się założyć kaptur na kask wspinaczkowy, ale jest dość ciasno. Nie wiem, czy był ten element projektowany pod takie użycie, ale jakby co, to można założyć i nawet głową obracać:
https://tiny.pl/thhg1

Materiał izolujący to APEX CLIMASHIELD o gramaturze 67g/m2. Producent twierdzi:
"W porównaniu do konkurencyjnych syntetyków charakteryzuje się lepszymi walorami izolacyjnymi i lepszą kompresowalnością. Jej konstrukcja stanowi jedną płaszczyznę, a nie naśladującą puch luźną strukturę. Dzięki temu nie przemieszcza się i jest znacznie wytrzymalsza."
Użycie takiej ciągłej ociepliny wyeliminowało potrzebę gęstego pikowania dla zapobieżenia przesuwaniu się włókien.
X1 jest gładka ? szwy mamy tylko tam, gdzie łączone są materiały.

Do kurtki dołączono worek. Jest on spory - kurtkę pakuje się bez najmniejszego wysiłku i bez specjalnego upierania się można by wcisnąć ją w znacznie mniejszy.
https://tiny.pl/thhg2
https://tiny.pl/thhg6

Waga X1 jest identyczna z deklaracją producenta (na dołączonej karteczce):
https://tiny.pl/thhtg
Moja waga kuchenna pokazała 444 g. razem z workiem, który ma 12g. Jak, więc łatwo można policzyć sama kurtka waży 432g. Oczywiście trzeba tu uwzględniając niedoskonałość mojego kuchennego sprzętu pomiarowego :).

Użyte materiały - Pertex Quantum i membranowy Toray Delfy (ten czarny), oraz Pertex Polygiene (wewnątrz) wraz z dopasowanym krojem dały w efekcie naprawdę lekką kurtkę o wyraźnie technicznym kroju.

UŻYWANIE.

Aura X1 była przeze mnie używana całorocznie w górach i podczas wyjazdów rowerowych. Służyła mi też bardziej "cywilnie" gdy brałem ją na sylwestrowe wyjazdy nad morze, aby chroniła mnie przed kaprysami zimowej aury w czasie spacerów plażą.
Była ze mną Aura w Karkonoszach, Izerach, w Bieszczadach, w Niżnych Tatrach, w Małej Fatrze, w rejonie Babiej Góry i w Alpach. Niestety nie pojechałem w tym czasie w żadne wyższe góry.
Na rower zabierałem X1 właściwie zawsze, kiedy brałem sakwy. Przekonałem się do tego w czasie objazdu Zalewu Szczecińskiego, gdzie kurtka okazała się przydaną nie tylko na biwakach i wieczornych spacerach, ale też w czasie jazdy.

OCENA.

Mróz i solidny wiatr to odpowiedni warun dla zastosowania waciaka, szczególnie takiego jak Aura X1 z jej "technicznym" krojem, który nie dopuszcza do luźnego, hałaśliwego trzepotania materiału. Kurtka jest bardzo wygodna, nie krępuje ruchów, kieszenie są zawsze dostępne, a wysoka garda, głęboki kaptur i wiatroszczelny materiał doskonale chronią, osłaniają przed mroźnymi podmuchami. Ocieplina zapewnia odpowiednią izolację, pozwala zrezygnować z dodatkowych warstw ubrań pod spodem. Kurtkę zawsze nosiłem na samej bieliźnie. Jest ona cieplejsza niż zestaw polar 100+ membrana.

Dla mnie w warunkach zimowych spotykanych obecnie w naszych górach Aura okazała za ciepła, aby używać jej ciągle, jako kurtki marszowej. Ja poruszam się szybko, ubieram lekko. Mając na sobie tylko coś wiatroszczelnego - warstwami spodnimi i tempem marszu reguluję temperaturę ciała. Zakładając waciaka, od razu wchodzę na wysoki level, od razu jest mi ciepło. To inaczej niż zazwyczaj, gdy stojąc marznę, a grzeję się dopiero w ruchu.
Da się chodzić w X1 po grani, gdzie jest bardziej płasko, gdzie brak forsownych podejść. Kiedy jest zimno i wieje to sama przyjemność. Miękki materiał ładnie się układa, dopasowuje. To nie twarda skorupa Hardshell, to zupełnie inne poczucie nieskrępowania. Kiedy za ciepło - można wspomóc się długimi zamkami pod pachami. Niestety zamki te obsługuje się dość opornie. Nie jest to wina samych suwaków, które działają jak na YKK przystało, a raczej tego, że materiał kurtki jest cienki, wiotki, wszystko się marszczy i trzeba się naszarpać nieco, podnosić ręce wysoko, aby materiał naciągnąć. Ja nie byłem w stanie operować zamkami w marszu jedną ręką, jak robię to w kurtkach typu HS.

Dodatkowo jest ciągły problem z wilgocią. Mokra kurtka to problem, bo kiedy ma służyć jako ochrona na postoju, czy na biwaku zimowym to jest d...pa. Wyciągam z plecaka mokrą szmatę, która przy okazji zmoczyła wszystko inne wewnątrz wora. A waciak moknie od tego co pada, od śniegu topniejącego na powierzchni, ale też od potu, bo nie sposób się nie spocić idąc szybko w ocieplinie. Wysuszyć go w warunkach polowych to też wyzwanie. W pokoju pensjonatu, czy schroniska kurtka schnie szybko, ale w namiocie już niekoniecznie.
Niestety w okresie testu Aury X1 wielokrotnie była ona moczona ? powiedziałbym wręcz notorycznie ;).
Zimy raczej ciepłe mamy ostatnio, to też deszcze padają, a jeśli śnieg to mokry zazwyczaj. Warstwa DWR chroni przed mżawką i lekkim deszczem przez jakiś czas. Poradzi też na śnieg, ale do czasu ? potem materiał zewnętrzny moknie. Na ramionach mamy wprawdzie membranę Toray Delfy, która daje radę, ale reszta nabiera wody.
Kurtka nigdy nie przemokła mi całkowicie, bo też nigdy nie doprowadzałem jej do takiego stanu, ale była moczona wiele razy i niestety często musiałem posiłkować się HS dla ochrony przed deszczem i wiatrem, waciaka chowając w plecaku.

Dla mnie podstawowym zadaniem ocieplanej kurtki, którą zabieram w góry jest jej funkcja ochrony przed zimnem. Dlatego też nie za bardzo można używać jej do marszu, bo zmoknie, albo się przepoci. Słowem ? albo, albo. Inna do marszu i odpierania pogody, inna do grzania.
Na postoje Aura X1 pasuje doskonale. Syntetyczny puch nie traci tak loftu, jak ten naturalny, to bez obawy można zakładać waciaka na spoconą odzież. Fantastyczny kaptur i garda natychmiast odcinają od kaprysów pogody. Kurtka jest bardzo ciepła na co wpływ ma zastosowana ocieplina, ale też bliskie dopasowanie. Mimo tego dopasowania da się kurtkę założyć nawet na grubego softshella, więc zaraz na początku możemy okryć się, aby nie marznąć.

Równie dobrze sprawdza się X1 na biwaku - podczas rozkładania i składnia namiotu, gotowania i wszystkiego innego co trzeba zrobić na zewnątrz :). Silny, porywisty wiatr jest jej niestraszny, ciepło nie jest wywiewane, a krótkie opady śniegu, czy nawet deszczu też przeżyje dzięki warstwie DWR. W ciągu ostatniego roku na wszystkie wyjazdy namiotowe brałem tylko Aurę odpuszczając sobie puchówki i nie żałuję.
I nie tylko zimowe biwaki mam na myśli. W lecie była ze mną X1 na przejściach graniówki Niżnych Tatr. Mimo wysokich temperatur wieczorami robiło się naprawdę zimno. Temperatura spadała wraz z zachodzącym słońcem, a zmęczenie drogą dawało się we znaki. Kurtka była zbawieniem i jej kaptur, bo jakoś zawsze lubię, muszę otulić głowę, kiedy jest mi zimno, aby przestać marznąć.
W nocy X1 służyła jako poduszka na materacyku pompowanym. Jest miękka i przyjemna, jednak ma też sporo zamków (główny, 4 kieszenie, pod pachami), więc trzeba dość dokładnie ją ułożyć, aby nie obudzić się z nieciekawym odciskiem na twarzy :).
W Alpach ogrzewała mnie wieczorami i rankami na biwakach w wysoko położonych miejscowościach i na górze w schronisku. Poszła ze mną na szczyt i choć nie było potrzeby jej użycia, to czułem się bezpieczniej wiedząc, że jest w plecaku.
Aura jest lekka i dobrze się kompresuje. W plecaku, czy sakwie zabiera niewiele miejsca i nie waży strasznie, a oferuje ochronę i ciepło, kiedy tego potrzeba.

APEX CLIMASHIELD.

Aura X1 wypełniona jest warstwą ociepliny o gramaturze 67g/m2. To wartość wagowa, nic nie mówiąca o lofcie, czyli grubości izolacji. Aby to ocenić porównałem kurtkę Aury do Arcteryxa Nuclei Hoody wypełnionego materiałem Coreloft (80g/m2), oraz Bergausa Ignite (60 g/m2 Primaloft One).
Okazało się, że Apex Climashield zastosowany w X1 jest bardziej mięsisty, warstwa ocieplenia jest odczuwalnie grubsza. Trudno to jakoś zmierzyć, bo dotykając natychmiast ściskam sztuczny puch, ale "na oko" mamy tutaj ok. 1 cm loftu, podczas gdy u Arcteryxa jest to wyraźnie mniejsza wartość. Podobnie "cieńszy" jest Berghaus.
To tłumaczy zaskakująco wysoki poziom izolacji termicznej, jaką oferuje Aura X1.
Kurtka była prana. Nie widzę, aby po roku używania ocieplina się zbiła lub zmniejszył się poziom izolacji termicznej.

ZASTOSOWANIE.

* Nie jest to kurtka do marszu w polskich górach. To opinia całkowicie subiektywna oczywiście, oparta na moich doświadczeniach i moich wymaganiach. Ale to mój test jest, więc mam do tego prawo :) A zresztą innych doświadczeń nie znam :).
* Jest doskonała, jako kurtka postojowa, dla odpoczynku, na posiłki.
* Bardzo dobrze sprawdza się na biwakach namiotowych.
* Sprawdza się w czasie jazdy rowerem ? przedłużany tył, długie rękawy, materiał nie powodujący trzepotania.
* I coś czego niestety nie sprawdziłem, ale jestem pewien po własnych, innych doświadczeniach. To kurtka świetna w wyższe gry. Latem. Tam jest zimno i wietrznie. Tam wszystko dzieje się na zwolnionych obrotach (mniej tlenu). Krój X1 pozwala ubrać uprząż na zewnątrz, albo pod spód (dwukierunkowy zamek). Kurtka doskonale chroni przed wiatrem, bo ma wysoką gardę i naprawdę udany kaptur. Wystarczy założyć tylko X1 i można ruszać do góry, zamiast nakładania dodatkowych warstw. W razie przegrzania są zamki wentylacyjne. Kiedy trzeba, da się założyć inne warstwy pod spód. To upraszcza, ułatwia operacje wokół odzieży, a w wysokich górach każde ułatwienie jest miłe :).
* Nie wspinałem się też w tej kurtce, a na stanowisku z pewnością byłaby świetna. Linę od uprzęży można wyprowadzić na różne sposoby, da się ją szybko nałożyć na inną odzież, a kaptur nasunąć na kask wspinaczkowy. Uszczelnione mankiety zapobiegają wsypywaniu śniegu do rękawów, nawet jeśli nie założymy rękawic.

CO BYM ZMIENIŁ.

Nie żebym się tutaj silił na speca od projektowania odzieży outdoor, ale skoro piszę test to swoje zdanie wyrażę.
* Kaptur. Jego krój, daszek, a przede wszystkim regulacja są bardzo udane. Kaptur doskonale trzyma się głowy, obraca razem z nią - nie brakuje materiału, nic nie ciągnie. Odpowiednio ściągnięty jest bardzo szczelny, nie wpuszcza wiatru. Razem ze świetną gardą tworzą fantastyczną ochronę przed wiatrem.
Jest jednak kaptur za mały...albo za duży. Jeśli ma być możliwość zakładania go na kask wspinaczkowy to ewidentnie przydałoby się kilka centymetrów na głębokość, bo tak "da się", ale jest słabo.
Jeśli nie ma być kaptur stosowany na kask, to można by go zmniejszyć nieco ? mniej materiału do ściągania, mniejsza waga.
* Kieszenie. Dla mnie za dużo. Jest ich aż 5 - cztery zewnętrzne i jedna wewnątrz. Kieszenie są duże i częściowo nachodzą na siebie. Dla mnie dwie piersiowe byłyby absolutnie wystarczające. Te dolne jednak wpadają pod uprząż, albo pas biodrowy plecaka, więc włożona tam np. chusteczka ląduje gdzieś na dole i jest niedostępna. Dodatkowa zaleta zmniejszenia ilości kieszeni to mniejsze skomplikowanie szycia i mniejsza waga całości.
* Szerokość na linii bioder. Kurtka jest dość wąska, dopasowana. Nie jest jednocześnie za ciasna ? pisałem o tym wyżej. Niestety nieco za mało dano materiału na samym dole, w okolicy bioder. Mamy tutaj elastyczny ściągacz. U mnie jest on maksymalnie popuszczony, a i tak jeśli ubiorę coś grubszego, dłuższego, co przykrywa biodra, to robi się bardzo ciasno ? trudno zapiąć zamek. Ewidentnie przydałoby się tutaj kurtkę poszerzyć. Po coś ten ściągacz jest i mógłby być wykorzystywany. Teraz do niczego nie służy.

WADY.

? mały wybór kolorów
? ograniczona odporność na opady
? nieco za wąska na linii bioder

ZALETY.

? doskonały kaptur
? świetna regulacja kaptura
? dopasowany, techniczny krój
? niska waga
? świetna izolacja termiczna
? wysoka jakość wykonania

PODSUMOWANIE.

Aura stworzyła produkt bardzo udany. To ich pierwsza kurtka wykorzystująca ociepliną inną niż puch, więc tym bardziej moje zdumienie jest większe. Kurtka właściwie bliska ideału w swojej kategorii. Żadna moja kurtka z puchem syntetycznym nie jest tak dobra, jak Aura X1. Ta ma wszystko czego od waciaka oczekuję, a że ma (dla mnie) też nieco za dużo, to tylko szczegół :)

X1 jest kurtką bardzo wszechstronną. Daje radę, jako zimowa w polskich górach, sprawdza się też latem chroniąc przed wieczornymi spadkami temperatury. Towarzyszyła mi we wszystkich wyjazdach górskich, a na biwakach była wręcz nieodzowna. Syntetyk nie jest tak wrażliwy na wilgoć, jak puch naturalny, dlatego zakres jego użytku jest szerszy. Można kurtkę nosić częściej - przepocona nie traci loftu, pranie jest łatwiejsze i schnie bardzo szybko. Lepiej taka kurtka znosi krótkie opady deszczu, czy też mokrego śniegu.
Naprawdę dobrze mieć w plecaku kurtkę taką, jak Aura X1. Przyda się zawsze i zawsze spełni swoje zadania tak, jak powinna.


P.S.
Niestety dużo wyszło tego gryzmolenia, ale aby test był rzetelny trzeba zawrzeć tutaj wszystko to czego doświadczyłem, co zauważyłem. Tak uważam.
No trudno. Na szczęście nie ma na forum obowiązku czytania :).

Dla testu sporządziłem specjalny album:

https://photos.app.goo.gl/XMyuVvtLFdKfuBRDA


Pozdrawiam wszystkich.

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl