[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Ocena produktu

Oddychalność5.00
Wygoda5.00
Wytrzymałość4.75
OGÓLNA 4.92

Koszulka oddychająca i Longsleeve Ultra Light

Odzież » Bielizna

NESSI Koszulka Oddychająca ULTRA LIGHT i Longsleeve Oddychający Ultra

Materiał Amet Fibra (skład: 90% poliamid, 10% elastan)

Jego włókna działają na zasadzie knota: poprzez system kanalików zbierają wilgoć z powierzchni skóry i transportują ją na zewnątrz. Dzięki temu wykonane z materiału koszulki świetnie oddychają i szybko schną.


Koszulka jest łatwa do utrzymania w czystości i nie łapie nieprzyjemnych zapachów.


skrzyplocz

skrzyplocz
2019-07-12 17:44

Ocena produktu

Oddychalność5
Wygoda5
Wytrzymałość5
OGÓLNA 5.00

Koszulkę z krótkim rękawem w intensywnym niebieskim kolorze otrzymałam do testów pod koniec kwietnia 2018r, a czerwony longsleeve pod koniec października 2018. Obie koszulki w rozmiarze M/L (wtedy w ofercie nie było większego rozmiaru, gdyby był, prawdopodobnie wybrałabym L/XL, bo taki rozmiar noszę).
Koszulki są dedykowane dla biegaczy długodystansowych, ich budowa ma zapobiegać otarciom i podrażnieniom skóry.
Ja niestety zbyt dużo nie biegam, natomiast uprawiam wielogodzinne marszobiegi na orientację, jeżdżę turystycznie rowerem długie dystanse i przede wszystkim wyjeżdżam na krótkie wypady (maksymalnie 10-cio dniowe, bo wiecznie mi brakuje urlopu – w czasie testu najbardziej ekstremalny temperaturowo był 10-dniowy przejazd rowerem przez Saharę) bez dostępu do łazienki, czyli jednym z istotniejszych kryteriów przy wyborze koszulki jest łapanie zapachów – po wyjeździe muszę jakoś wrócić do domu komunikacją zbiorową, gdzie śmierdząca koszulka nie jest raczej wskazana.

Rozmiarówka
Pomimo słusznych rozmiarów ciała (najczęściej noszę damskie XL) wpasowałam się w koszulkę Nessi M/L z krótkim rękawem idealnie, materiał jest bardzo elastyczny, ale też "zwarty" tj. nawet mocno opięty nie uwypukla wałeczków, tylko je trochę kompresuje. Nie miałam też problemów z wżynającym się w przedramię wykończeniem rękawka co często mi się zdarza w innych ubraniach. Jedyne do czego się mogę przyczepić, to panele wentylacyjne pod biustem, które u mnie wypadały trochę za wysoko, ale można to zrzucić na karb mojej budowy ciała.
Longsleeve w tym samym rozmiarze M/L okazał się sporo za mały – za wąski i za krótki korpus oraz sporo za krótkie rękawy (albo za ciasne – jak materiał rozciąga się wszerz, to traci na długości), pomimo dużej elastyczności materiału brakuje mi ok. 10 cm rękawa i 5 cm na długości. Wyglądam w longsleeve jak w koszulce z młodszej siostry, co pewnie trochę zaważyło na obiektywizmie oceny (i ilości zdjęć jakie w tej koszulce mam - większość nie nadaje się do publikacji). Mam nadzieję, że na zdjęciach w galerii trochę widać różnice w wymiarach obu koszulek.

Materiał i krój
Obie koszulki wg. opisu na stronie producenta są wykonane z tego samego materiału, ale bez podanej gramatury, a ta jest inna w przypadku obu koszulek – materiał koszulki z krótkim rękawem jest grubszy i bardziej zwarty, przyjemny w dotyku – koszulka waży 117 g, longsleeve jest zdecydowanie cieńszy i wiotki, bardziej się elektryzuje i w dotyku jest taki trochę "plastikowy" (kilka osób macało i potwierdziło), waga 98 g.
Kolory jak wszystko od Nessi bardzo intensywne.
Koszulki mają strefy wentylacyjne na plecach, pod pachami i pod biustem (te ostatnie w moim przypadku zupełnie się nie sprawdziły bo są w innym miejscu, niż przewidział producent), materiał w tych miejscach jest cieńszy i lekko perforowany. Zwłaszcza pod pachami jest to plus, bo lepiej się układa do ciała.
Koszulki mają tzw. monokorpus, czyli nie ma szwów po bokach, rękawy (raglan) są wszyte płaskim szwem. Wykończenia rękawków i korpusu są z podwójnej warstwy materiału, podszywane (jako ciekawostka - w figach damskich z tego samego materiału częściowo zastosowano klejenie, które ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze się sprawuje).
Koszulka z krótkim rękawem idealnie pasuje do rękawków kolarskich i biegowych tj. rękawy koszulki są odpowiednio długie, i na tyle "szorstkie", że rękawki kolarskie się nie zsuwają (ja nie lubię zakładać rękawków kolarskich na gołe ciało pod rękawami koszulki, bo robią mi się odparzenia po silikonie, z kolei jak jest śliski materiał koszulki, to rękawki nałożone na koszulkę potrafią się zsuwać).

Łapanie zapachów
Do czasu otrzymania koszulki Nessi nosiłam głównie górną bieliznę z dodatkiem wełny Merino, wszystkie syntetyki nabierały nieprzyjemnych zapachów już po 2-3 godzinach używania, nawet bez większego wysiłku. Na krótkie "treningi" halowe (łyżwy, ścianka, siłownia) wolałam założyć bawełniany T-shirt, niż syntetyk. Bycie testerką zobowiązuje, więc od maja 2018 moim głównym elementem stroju stała się w 100% syntetyczna koszulka Nessi i ku mojej radości okazało się, że syntetyk nie musi śmierdzieć bardziej niż wełna, zwłaszcza noszona jako jedyna warstwy, ewentualnie z luźną wiatrówką. Jeżeli była pod dopasowaną bluzą, było zdecydowanie gorzej – ta koszulka musi się wietrzyć, żeby nieprzyjemne zapachy mogły się ulotnić, pod tym względem wełna zachowuje się lepiej (tj. "przekazuje" zapachy do kolejnej warstwy).
Radość trochę minęła po otrzymaniu koszulki longsleeve. Zapachowo okazała się zupełną porażką, po jednym intensywnym dniu, nawet wietrzona, nadaje się tylko do prania. Nie wiem z czego to wynika, raczej wyeliminowałabym wpływ barwnika, bo z tego samego materiału mam figi we wszystkich produkowanych kolorach, czarne podspodenki oraz różową koszulkę z krótkim rękawem i nie widzę różnic związanych z kolorem. Gramatura, albo jednak odrobinę inny skład materiału lub splot, bo tak jak pisałam wcześniej – w dotyku czuć różnicę na niekorzyść longsleeve.

Trwałość, pranie i takie tam
Koszulki były zawsze prane w pralce, w niebieskim płynie Perwool do odzieży sportowej, w temperaturze 40st. Longsleeve mam trochę krócej, ale musiała być prana po każdym użyciu, więc można przyjąć, ze obie przeszły podobną ilość prań – ok. 50-60. Obie schną szybko.

Jeżeli chodzi o niebieską koszulkę z krótkim rękawem to po roku użytkowania widać drobne zmechacenia w miejscu styku z pasem biodrowym plecaka/saszetki (na stronie Nessi pojawił się wpis "Nie zaleca się używania na koszulce ... plecaka klasycznego oraz plecaka z bukłakiem biegowym", ale chyba na wyrost, zmechacenia są zdecydowanie mniejsze, niż np. w koszulkach z domieszką wełny). Kolor jest mniej intensywny, ale jednolity (bardziej wyblakła na zewnątrz, więc to raczej od słońca niż prania), brak częstych w innych koszulkach wybarwień pod pachami, czy na plecach (a bywały te miejsca białe od wypoconej soli, oj bywały). Wszystkie szwy całe, brak dziur i zaciągnięć, pomimo częstego przedzierania się przez krzaki itp., nieznacznie szybciej zaczęła też tracić świeżość, ale nadal jest to porównywalne z koszulkami wełnianymi.

Czerwony longlseeve też lekko zblakł, ale był mało noszony w pełnym słońcu, nie widać znaczącej różnicy pomiędzy zewnętrzną a wewnętrzną stroną. Na zdjęciach w galerii próbowałam pokazać różnice pomiędzy kolorami koszulek i fig (w których nigdy nie paradowałam bez odzieży wierzchniej, czyli nie były wystawione na działanie słońca, a prane były często) - dla czerwonego longsleeve praktycznie nie widać różnicy. Po 5 miesiącach zaczęły puszczać szwy na dolnym wykończeniu koszulki,"udało" mi się też przetrzeć dziurę w rękawie, a potem poleciało oczko, ale nie za daleko (dziurki nie zabezpieczałam, kilkanaście prań nie spowodowało powiększenia się zniszczeń, więc jest całkiem nieźle).

Wyjściowa cena ubrań Nessi (w tym testowanych koszulek) nie jest mała - 200 zł za longsleeve i 170 zł za krótki rękaw, ale firma prowadzi ciągłe promocje i wyprzedaże, więc realnie można je kupić za 100 - 120 zł.

Podsumowanie

Niebieska koszulka z krótkim rękawem

Zalety:
- nie łapie zapachów zwłaszcza jak jest wietrzona, albo używana jako jedyna warstwa
- szybko schnie
- przyjemna w dotyku
- lekko kompresyjna, wygodna, dobrze współpracuje z rękawkami kolarskimi i biegowymi
- duży wybór kolorów (aktualnie 7)
- wytrzymała

Wady:
- w sumie nie stwierdziłam, może brak rozmiaru L/XL. Pojawiły się co prawda koszulki w tym rozmiarze jako II gatunek (i w bardzo dobrej cenie), ale to był bardziej rozmiar XL/XXL, o czym Nessi informowało w opisie (na zdjęciu w galerii ta różowa).

Czerwony Longsleeve

Zalety:
- waga – dla koszulki z długim rękawem mniej niż 100 g to bardzo dobry wynik
- szybko schnie

Wady:
- szybko łapie nieprzyjemne zapachy
- zaniżony rozmiar
- mniejsza wytrzymałość ze względu na cienki materiał

Link do zdjęć: https://drive.google.com/open?id=1S53cTmWJ5vE7T4M_inf-8iG4W5t90cEV
(troszkę nie po kolei, nazwa zdjęcia zawiera opis)

UWAGA: Punktacja dotyczy koszulki z krótkim rękawem, longsleeve dostałby na pewno 1 punkt niżej za wytrzymałość i pewnie 1 punkt mniej za oddychalność, bo jednak łapanie zapachów jakoś się z oddychalnością wiąże.

Felek

Felek
2019-09-24 10:09

Ocena produktu

Oddychalność5
Wygoda5
Wytrzymałość4
OGÓLNA 4.67

Do testów otrzymałem 2 koszulki Nessi - Longsleeve Oddychający Ultra Light Red oraz Koszulka Oddychająca Ultra Light Męska Zielona. Obie koszulki były używane w zbliżonych warunkach, podczas treningów przygotowawczych do triathlonu i spokojnych wypadów rodzinnych w góry. Trenowałem w nich zarówno w domu jak i na świeżym powietrzu. Obie użytkuję nadal, jednak to longsleev został moją ulubioną częścią treningowego ubioru

Obie koszulki otrzymałem w tym samych rozmiarze M/L jednak odczucia z ich noszenia są zupełnie inne. W moim przypadku koszulka z krótkim rękawem jest dziwnie dopasowana. Po jej założeniu czuję jakby rękawy ciągnęły mnie do tyłu. Podczas treningu to uczucie mija i można spokojnie biec przed siebie. W tej koszulce przeszkadzało mi również podwijanie się dolnej części. By temu zapobiec musiałem wkładać ją do spodenek. Szczególnie było to uciążliwe gdy miałem plecak biegowy i zbiegałem z Śnieżki (bieg 1xŚnieżka). Na treningach po prostu to olewałem. Moja budowa ciała jest tak że mam większy obwód klatki piersiowej niż pasa(tali?), a biodra znowu mam szerokie. Stąd też koszulka naciągała się na tyłku i zjeżdżała w pasie. Ewidentnie brakowało mi tutaj silikonowych wstawek jak w koszulkach rowerowych. Koszulka ma też swoje plusy. Przede wszystkim nie łapie zapachu. Bardzo dobre przy dłuższych wypadach gdzie koszulka wysychała na mnie a za chwilę znów była spocona. Koszulka jest też lekka. Bardzo lekka. Nie udało mi się jej zniszczyć pomimo tego że wydaje się być delikatna.

Czerwona koszulka z długim rękawem to jakby inna bajka. Polubiliśmy się bardzo. Używałem jej wszędzie – bieganie, rower, wypady w góry, trenażer w domu, żona w niej biegała. Jednym słowem uniwersalna koszulka. Schnie równie szybko co ta z krótki rękawem i tak samo długo nie łapie zapachów. Trochę zmechaciła mi się od pasa biodrowego oraz udało mi się zrobić dziurę w rękawie podczas ciągania po treningu. Na rowerze bardzo dobrze prawuje się jako 1 warstwa. Zrobiłem w niej 200km (dom-Pradziad-dom) w temperaturze 10-20st i było mi dobrze (czasami ciut ciepło) a ostatnio 14-15.09 szlak orlich gniazd, gdzie musiałem się już docieplić czymś grubszym. Obie koszulki mają mocno dopasowany krój który mi odpowiada.

Podsumowując powyższy wpis jestem zadowolony z koszulek i zawsze są moim pierwszym wyborem. Zielona (krótki rękaw) jest na mnie źle dopasowana ale inni użytkownicy tego nie odczuli. Sam materiał to mistrzostwo świata. Jedynie standardowa cena tych koszulek trochę razi po oczach.

Link do zdjęć:
https://drive.google.com/open?id=1iAAlnafSCpjWwiDjoWFRRglNth-RHfOr

Mathew

Mathew
2019-10-05 17:38

Ocena produktu

Oddychalność5
Wygoda5
Wytrzymałość5
OGÓLNA 5.00

Koszulka Nessi Ultra Short Sleeve

Użytkowana od kwietnia 2018 roku, w momencie pisania recenzji - rok i 5 miesięcy.

W koszulce przebiegłem 4 biegi ultra (Supermaraton Gór Stołowych – 54km, Bieg 7 Dolin – 64km, Bojko Trail – 80km i Bieg 7 Dolin – 100 km), dwa maratony asfaltowe, liczne półmaratony i krótsze biegi górskie. Koszulkę zakładam również na przynajmniej 2 biegowe treningi w tygodniu.

Mimo dość intensywnego użytkowania koszulka jest w bardzo dobrym stanie. Największą zaletą jest brak chłonności zapachu ciała i otoczenia przy praniu średnio raz na tydzień (40 stopni, kapsułki do prania z Lidla + jakiś płyn do płukania). Nigdy nie próbowałem, ale być może warto wykonać test, ile czasu koszulka zachowa świeżość bez prania. Na materiale widać ślady użytkowania – przez plecak biegowy kolor koszulki wyblakł po obydwu stronach na wysokości lędźwi, a także widać zmechacenie w miejscu, gdzie ramiona plecaka ocierają się o materiał. Z przodu, na wysokości pasa do mierzenia tętna, zrobiło się małe rozdarcie. Nigdy nie miałem problemu z najbardziej newralgicznymi punktami w przypadku otarć (sutki, pachy). W tej kwestii koszulka naprawdę spisuje się na medal i bije na głowę wszystkie inne koszulki, które miałem. Poza tym koszulka trzyma swój kształt i nie rozciąga się w miejscach, gdzie nie powinna. Jest bardzo przylegająca, ale jednocześnie nie krępuje ruchów, więc nie przeszkadza i jest bardzo przyjemna w noszeniu. Jeśli chodzi o kwestię schnięcia mocno przepoconej koszulki to zostało to bardzo dobrze dopracowane. Dla przykładu: po powrocie rowerem do domu z mocnego treningu interwałowego na bieżni (czas dojazdu to około 20 minut) przepocona praktycznie w całości koszulka była przyjemnie sucha.

Oprócz biegów rozpocząłem również w tym roku starty w triathlonie na dystansach 1/8 i ¼ Ironman. Przygotowując się do startów, chciałem przetestować czy koszulka nada się do takich zawodów. Założyłem ją i spodenki do biegania pod piankę z długim rękawem i wykonałem trening open water. Niestety po wyjściu z wody i zdjęciu pianki koszulka była cała mokra, zrobiła się bardzo ciężka i mimo naprawdę szybkiego schnięcia, nie czułem się w niej komfortowo, więc nie mogę jej polecić do triathlonu. Tu zdecydowanie lepiej nada się trisuit – stworzony do tego typu startów, dobry zarówno pod piankę, na rower jak i do przebiegnięcia ostatniego etapu (ja używam najtańszego trisuita z Decathlonu, bez rękawków).

Ze względu na krępą budowę zdecydowałem się na rozmiar M/L. Koszulka jest dobra na szerokość w klatce piersiowej i w pasie, jest niestety trochę za długa (sięga niemal za pośladki). Rękawki nie ściskają za bardzo ramion, ale mogłyby być trochę dłuższe. Gdy otrzymałem koszulkę do testów w tym samym rozmiarze z długim rękawem problemu z długością nie było – koszulka jest znacznie krótsza.

W przypadku obydwu koszulek nadruk z informacją dotyczącą konserwacji oraz składem materiałowym tkaniny jest wciąż dobrze widoczny.
Po wszystkich startach i treningach jestem bardzo zadowolony, z czystym sumieniem mogę polecić tę koszulkę każdemu kupującemu i jest ona warta swojej ceny.

Zalety:
+ szybko schnie,
+ nie powoduje otarć,
+ nie krępuje ruchów,
+ nie chłonie zapachów,
+ wytrzymała.

Wady:
- otrzymany egzemplarz testowy był za długi,
- zmechacenie materiału,
- wyblaknięcie koloru.

Link do zdjęć: https://photos.app.goo.gl/2sivtUMF4SH8VQIv2

gavagai

gavagai
2020-02-29 15:34

Ocena produktu

Oddychalność5
Wygoda5
Wytrzymałość5
OGÓLNA 5.00

Koszulka Nessi Ultra Short Sleeve

W drugiej połowie czerwca 2018 r. otrzymałem do testów, dzięki ngt.pl i firmie Nessi, koszulkę z krótkim rękawem, w atrakcyjnym - w mojej ocenie - kolorze niebieskim/kobaltowym.


Nie było to pierwsze zetkniecie z produktem firmy Nessi. Wcześniej testowałem inną ich koszulkę -> https://ngt.pl/1461,nessi-koszulka-oddychajaca-bezszwowa-meska-bk2.html
W stosunku do poprzedniej w recenzowanej zaszły następujące zmiany (podaję za Wojtkiem Nessi):
1. zastosowano inny poliamidowy materiał, o innym splocie, większej miękkości
2. dzięki nowej technologii produkcji zmniejszono gramaturę i zwiększono oddychalność przy zachowaniu termoregulacji i wytrzymałości.
3. Kołnierzyk jest inaczej wyprofilowany.
4. Strefy kanalików, też zostały zmodyfikowane.

W mojej ogólnej ocenie testowana wersja koszulki jest nie tylko co najmniej równie dobra (w sensie, który dalej będę wyjaśniał) co poprzednia Nessi, ale i co inne, moje ulubione. Niech potwierdzeniem tych słów i oceny będzie fakt, że po pewnym czasie użytkowania testowej koszulki kupiłem sobie drugą tego samego modelu, tyle że w innym kolorze (czarnym).

Ogólne warunki użycia

Od kiedy otrzymałem Nessi do testów, używam jej regularnie - czy to podczas codziennych treningów, czy podczas wyjazdów górskich/wspinaczkowych. Jeśli chodzi o wyjazdy, to była ze mną trzy razy w Alpach Julijskich, w A;lpach Kamnickich, Karawankach, trzy razy na Sycylii, dwa razy na wspinaniu w Tatrach, na kilku pomniejszych wyjazdach w polskie skały. Używałem jej nie tylko z obowiązku wynikającego z obietnicy przeprowadzenia testu, ale i, zwyczajnie, dla przyjemności :)

Warto być może zauważyć, że koszulka była użytkowana w ciepłych warunkach pogodowych. Wspinam się tylko w takich warunkach. Rzecz jasna, używałem też i zimą w Polsce jako pierwszej warstwy podczas treningów biegowych, ale tego typu użycie nie jest źródłem jakichkolwiek specyficznych spostrzeżeń z mojej strony.

Pierwsze wrażenia

Pierwsze wrażenia były następujące:
+ koszulka jest lekka (waży 87 g): waży zauważalnie mniej niż poprzednia testowana przeze mnie wersja Nessi (ważąca około 130 g);
https://tiny.pl/tvlqp
+ materiał jest miękki i miły w dotyku, fajnie rozciągliwy
+ ma neutralny zapach
+ w stosunku do poprzedniej wersji ma zdecydowanie na większej powierzchni sfery o lepszej przepuszczalności potu (sprawiające wrażenia dziurek, kanalików)
+ korpus koszulki jest bezszwowy, jedyne - płaskie - szwy łączą korpus z rękawkami
+ niewielkie, raczej dyskretne, nienachalne logo

Kilka zdjęć koszulki po rozpakowaniu:
https://tiny.pl/tvlql
https://tiny.pl/tvlqn
https://tiny.pl/tvlq2


W chwili otrzymania koszulki dopasowanie oceniłem jako niemal idealne. Leżała doskonale na klacie, lekko opinając ciało (jednak nie tak bardzo jak niektóre inne moje koszulki, np. Asics IM Half Zip). To pierwsze wrażenie wciąż jest aktualne - nie zdefasonowała się, nie wyciągnęła, wciąż leży na mnie jak trzeba. Mam rozmiar M/L, zaś moje wymiary to 181 cm wzrostu, około 69-70 kg.

Na początku wydawało mi się, że zbyt ściśle opina szyję, ale to uczucie minęło i nie przeszkadzało mi podczas treningów, czy zwykłego noszenia. Koszulka jest nieco luźna na wysokości brzucha, ale niespecjalnie postrzegam to jako wadę - czy funkcjonalną, czy estetyczną.

Koszulka wydała mi się długa, ale to akurat mi się w niej podobało, bo choć trochę potrafi niekiedy ''podejść'' jej dolny mankiet do góry, to jednak nie na tyle, aby odsłonić pępek.

Tak prezentowałem się podczas pierwszego treningu w Nessi
https://tiny.pl/tvlq5
a tak podczas górskich, alpejskich wspinaczek
https://tiny.pl/g6bgh
https://tiny.pl/g6bgq
https://tiny.pl/g6bgm


Użytkowanie i ocena
Moja fizyczna aktywność to, zasadniczo:
wspinanie w górach, skalach, i na sztucznych ściankach
bieganie, w tym bieganie tam i z powrotem pod górkę z plecakiem :).

Nessi towarzyszyła mi podczas tego rodzaju aktywności. We wszystkich zastosowaniach sprawdziła się bardzo dobrze. Nie mam do niej żadnych zastrzeżeń.

Okazała się wystarczająco:
lekka,
wytrzymała,
oddychająca,
szybkoschnąca.

Zachowała też swój fason, nie wyciągnęła się, i choć ma niewielkie ślady użycia (dziurka na rękawie i lekkie zmechacenie na plecach), to wciąż prezentuje się ładnie. Trwałość koloru również oceniam wysoko. Nie zauważyłem, aby nabrała "zapaszku" - odporność na łapanie zapachów oceniam jako bardzo dobrą, choć - nie mam jednak tego, jak obiektywnie stwierdzić - wydaje mi się, że obecnie szybciej zaczyna nadawać się do prania...

Jeśli chodzi o bieganie, to np. wziąłem ją latem na 8 dni na Sycylię, gdzie testowałem ją codziennie, biegając w niej raz lub dwa razy dziennie. W sumie udało mi się wtedy przebiec 89 km, czyli - jak na mnie, biegacza niedzielnego - naprawdę nieźle, w tym prawie 3200 m pod górę. Poza jednym razem, kiedy zamiast Nessi biegłem w Kalenji, którą założyłem w celach porównawczych, cały czas biegałem w testowanej koszulce. Rano (wybiegałem okolo 6:15) temperatury były dość przyjemne, choć niekiedy miałem jednak wrażenie lepkiego, stojącego powietrza; wieczorem (tj. około 19) było raczej dość, jak na bieganie ciepło, ale niespiesznym tempem biegało się całkiem przyjemnie. Rano pogoda była bardziej zmienna - potrafiło być i wilgotno po nocnej burzy, i wietrznie, i sucho i bezwietrznie. Wieczorami pogoda była mniej więcej cały czas podobna - ciepło, z mniejszym lub większym wiatrem, z większą lub mniejszą liczbą cumulusów, temperatura około 28-30 stopni. Przed wyjazdem sądziłem, że będzie za gorąco na bieganie w Nessi. Niesłusznie, bo biegało mi się w niej bez uczucia przegrzania. Co prawda wieczorne biegi były spokojne i w tempie konwersacyjnym, bo w towarzystwie, ale zawsze z elementami podbiegów, niemniej rano, kiedy temperatura i tak wynosiła z 24 stopni, grzałem ile pary w płucach na pobliski szczyt Monte Monaco, wznoszący się na 530 m nad poziom morza. Tu, na tym podbiegu, dawałem z siebie chyba wszystko (no, może w sytuacji rywalizacji z kimś wycisnąłbym więcej...). (tu rzeczony odcinek na stravie: https://www.strava.com/activities/1797699149/segments/45120188960 )
Wbiegniecie na szczyt zajmowało mi od 26:45 do 29:26, więc może trwało krótko, ale w połączeniu z dobiegnięciem od domu i zbiegnięciem z powrotem do punktu startu (zwykle trwało to łącznie ponad 75 minut) dawało sposobność przetestowania koszulki. O ile podbieg po stoku był zazwyczaj przyjemny - zero wiatru, tak po wbiegnięciu na grzbiet potrafiło dość mocno wiać. Co ciekawe nie odniosłem wrażenia, żeby Nessi jakoś mocno się zapacała. Zaskakująco szybko odprowadzała wilgoć i na szczycie, a tym bardziej po drodze, jakoś niespecjalnie odnosiłem wrażenie, że jest mokra, wilgotna, nieprzyjemna. Na szczycie widać było na klacie niewielkie mokre plamy potu, jednak dość szybko, może dzięki wiatrowi (?) przesychała i czy to będąc na szczycie, czy zbiegając z niego nie miałem odczucia zimna. Jednego dnia pobiegłem, w celu porównania, w koszulce bez rękawów Kalenji, z materiału o wyraźnie mniejszej gramaturze, i chyba z uwagi na wiatr na grzbiecie Monte Monaco było jednak mi w niej, po zaprzestaniu na szczycie na moment wysiłku, trochę jednak zbyt rześko. Tu, mam nadzieję, widać, że bardziej mam spocony pysk niż koszulkę :) https://tiny.pl/gv6w4 tu zaś zdjęcie zaraz po podbiegnieciu na szczyt - widać niewielkie plamy potu na korpusie https://tiny.pl/gv6wn Tu zaś sam pobieg na szczyt https://tiny.pl/gv6w2

Biegałem i biegam w niej również po swoim mieście. Wciąż sprawuje się zacnie :)

Jeśli chodzi o wspinanie, to - jak wspomniałem - wspinałem się w niej często i gęsto na ściankach, w polskich i sycylijskich skałach, a także w górach: Tatrach, Alpach Julijskich, Alpach Kamnicko-Sawińskich, Karawankach. Zrobiłem w niej naprawdę wiele górskich dróg. Do wspnania dobieram ciuchy bardzo ostrożnie, bo chcę, żeby były nie tylko jak najbardziej uniwersalne i lekkie, ale i ładne. Ot, taki ze mnie esteta :)

I tak w Tatrach wspinałem się w niej we wrześniu i w październiku 2018 r. We wrześniu pogoda była dość dobra, jeszcze niezimno, w październiku było podobnie. Może nawet cieplej. Pogoda była taka, że we wrześniu do Betlejemki podchodziłem w samej Nessi (ekspresowo co prawda, bo łamiąc regulamin TPN wyszedłem na szlak minutę po zmierzchu, w dodatku bez czołówki i chciałem być jak najszybciej na kolacji) - nie było wiatru, nie było mi zimno, żwawe tempo zapewniało komfort. Oczywiście zapociła się ale też szybko wyschła na grzbiecie, kiedy czekałem na Muro na kolację. Następne dwa dni były wspinaczkowe, codziennie w Nessi. Jednak ze względu na charakter wspinania poza Nessi miałem (poza podejściem pod drogę) na sobie cienką bluzę i na pierwszych dwóch wyciągach dodatkowo puchową kamizelkę. Zestaw okazał się wystarczający. Jakoś nie miałem ani razu wrażenia, żebym miał mokrą czy choćby wilgotną pierwszą warstwę, czyli testowana koszulkę. Na takie krótkie podejścia i wspinaczki w Hali Gąsienicowej Nessi jest doskonała. Nie nabrała specjalnie przykrego zapachu, jednak na podróż powrotną wolałem założyć na siebie świeży t-shirt. Zdjęć w samej koszulce nie mam, choć na tych zdjęciach widać nieco niebieskiego :)
https://tiny.pl/gbbcm
https://tiny.pl/gbbcg

W październiku słońce dopisywało, pogoda - petarda, więc i wtedy udało się wyskoczyć w Tatry na wspin (tym razem na Zamarłą). Na samej Zamarłej przygrzewało tak, że Nessi okazała się wystarczającym okryciem. Tak oto to wyglądało:
https://tiny.pl/tvlmq
https://tiny.pl/gz92z


W Alpach spisywała się równie dzielnie. Zazwyczaj oprócz Nessi miałem na sobie cienką wiatrówkę/softshella Black Diamond Alpine Start Hoody, ale też często, po chłodnym poranku, gdy Słonce wschodziło wyżej, Nessi okazywała się jedyną warstwą odzieży. Pewnie nieraz miała kontakt ze skałą, ale jakoś nie za bardzo to widać :) Wspianie, nawet w formie, jaką uprawiam, a więc szybkie, nie wyciska zbyt dużo potu, więc koszulka nie powinna być zbyt cienka, bo czekając na stanowisku zwyczajnie bym zmarzł bez dodatkowej warstwy. Tu Nessi - była "na granicy": czasami, szczególnie na początku wspinania było mi w niej zbyt chłodno, więc musiałem narzucać BD Alpine Hoody. Później jedna, jak wspomniałem, okazywała się wystarczającą jedyną warstwą. Ponieważ lubię szybko, do utraty tchu, podchodzić pod ścianę, zwykle była jedyną warstwą na podejściu. Zwykle na jego koniec - przepoconą. Jednak dorzucenie na nią bluzy zapewniało dostateczny komfort a chwila na przepak, nałożenie uprzęży, przygotowanie szpeju i liny do wspinania dawała odpowiedni czas na jej przeschniecie.

Przepłukana wieczorem rano zazwyczaj była już sucha.
Zresztą, Nessi schnie w miarę szybko, jak na poliamid. Zwykle testowana koszulkę prałem z innymi i porównywałem czas ich schnięcia, ale tu uznałem, że praktycznego sensu nie ma: na pewno nie schłaby najszybciej (bo poliester schnie zwykle szybciej), ale tez nie najdłużej (bo ma niewielką gramaturę), a koniec końca liczą się i tak subiektywne odczucia wyniesione z "boju": a w boju sprawdziła się pod tym względem bardzo dobrze.

Poza trzema letnimi wyjazdami w Alpy (w 2018, czerwiec 2019 i lipiec 2019) wziąłem ją również na krótki wypad w Alpy Julijskie pod koniec października 2019 r. Pogoda była o tyle wtedy kapryśna, że nisko było raczej wilgotno, mżyło, było raczej zimo (około 11 stopni o godz. 13), rano nawet opad śniegu, jednak ponad 1500 m npm było już słonecznie i ciepło. Udało się więc trochę powspinać, znowu w towarzystwie Nessi
Warunki dobrze ilustruje to fajne zdjęcie.
https://tiny.pl/tvlm1
albo to (to nie ja, lecz moja wspinaczkowa partnerka)
https://tiny.pl/tvlml

Podsumowując:
Wymieńmy plusy:
+ jakość materiału
+ jakośc projektu i wykonania
+ trwałość
+ oddychalność
+lekkość
+ odporność na zapachy
+ kolorystyka
Minusów, prawdę mówiąc, jakoś nie zauważyłem :)

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl