[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Ocena produktu

Oddychalność5.00
Wygoda5.00
Wytrzymałość5.00
OGÓLNA 5.00

Nordhorn NH Tactic

Odzież » Bielizna

Skład:
Bawełna: 42% (ściągacz)
Wełna merynoska: 31% (stopa)
Poliamid: 25%
Elastan: 2%
Przeznaczenie:
Skarpeta na okres od wiosny do jesieni, z wysokim, bezuciskowym ściągaczem. Spód stopy, oraz pięta i palce mają delikatne frottowanie w celu poprawienia amortyzacji.

Doczu

Doczu
2015-09-26 12:59

Ocena produktu

Wygoda5
Wytrzymałość5
OGÓLNA 5.00
Nordhorn NH Tactic Nordhorn NH Tactic

Produkt wprawdzie nie jest w oficjalnym obiegu, ale został wykonany na zlecenie Skandynawskiej Armii i kilka par zostało do testów, więc grzechem byłoby nie skorzystać.
W paczce od Nordhorna otrzymałem skarpety NH Tactic, gadżety typu "skarpeta" na komórkę czy opaska na rękę frotte, oraz trochę broszurek i drobniejszych gadżetów.
http://tinyurl.com/prdjvvn
http://tinyurl.com/pfcjvw3

Same skarpety zszyte tekturką z nazwą producenta i wieszaczkiem. Żadnego marketingowego bełkotu itp. Prostota w czystej postaci. Żółty pasek u góry sugeruje że otrzymałem skarpety w rozmiarze 36-38, ale przymiarka pokazała, że chyba doszło do jakiegoś nieporozumienia, ponieważ były na mnie dobre. Producent uważa, że na rozmiar 42-43 pasek powinien być czerwony. No nie ważne - to drobiazg. Nawet nie zawracałem Producentowi głowy z tego powodu. Ważne że skarpety pasowały.
Niedawno minął rok odkąd je mam. W tym czasie były ze mną na wypadzie do Rosji, gdzie przeszły pierwszy test, używałem ich podczas kilkudniowych i weekendowych wypadów w góry typu beskidzkiego czy sudeckiego. Towarzyszyły mi także przy okazji wypadów na biwaki za miasto, grzybobrania itp.
Zacznę od pierwszych wrażeń które opisałem na forum:
" Nosiłem je 3 dni, z czego przez 2 dni uskutecznialiśmy trekking po 25-30 km dziennie.
Wcześniej używane były podczas miejskiej eskapady po Moskwie, ale też w butach trekkingowych.
Miłym zaskoczeniem dla mnie był brak nieprzyjemnego zapachu. Skarpeta była bardziej sucha niż w podobnych warunkach Bridgedale Active Light Hiker, które to są moimi ulubionymi skarpetami i które używam od lat. Nie ukrywam że merino wool kojarzyło mi się właśnie z nieprzyjemnym zapachem, a tu miłe zaskoczenie.
Niestety w trakcie treku przetarł mi się zapiętek w jednym bucie i to odbiło się na skarpecie. Otóż w miejscu gdzie zapiętek stykał się ze skarpetą powstało pillingowanie, a w zasadzie "wałki" wełny i przypuszczam że w tym miejscu NH Tactic może się przetrzeć.
Dla porównania, na Bridgedale nie ma ani śladu, a była użytkowana równie intensywnie. Niestety wychodzą wady naturalnych materiałów :( Zobaczymy co będzie dalej. Skarpetę spillingowaną będę obserwował."
Teraz już z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że moje obawy były przedwczesne, ponieważ skarpety używane w tych samych butach przez rok od tego czasu, nie przetarły się do dziś.
http://tinyurl.com/ouoc4ml
http://tinyurl.com/ofcoyk9
Kolejna ciekawostka. Na jednym z biwaków za miastem, podczas rąbania drewna, siekiera się omsknęła i przyłożyłem nią w but rozcinając but, skarpetę i nogę. Miało to miejsce krótko po powrocie z Rosji. Postanowiłem nic z tą dziurą nie robić by zobaczyć jak się materiał zachowa.
Tak to wyglądało w maju:
http://tinyurl.com/p5fmb6l
Do dziś nic w tym zakresie się nie zmieniło. Dziura jest ale nie powiększa się już.
Termika:
Skarpety, choć nie są przeznaczone na zimę, używane były przez cały rok, choć w ubiegłym sezonie zimowym to mrozów strasznych nie uświadczyłem, ale zauważyłem że moje typowo letnie Bridgedale Active Light Hiker jednak oferują mniejszy komfort niż HN Tactic. Oczywiście to nie powinno dziwić, ale jednak biorąc pod uwagę że Bridgedale jest jakby bardziej "puszysta", spodziewałem się, że różnica nie będzie wyczuwalna. Bardzo miłe zaskoczenie.
Komfort:
NH Tactic nosi mi się bardzo dobrze. Nic nie uwiera, nie mechaci się, po zdjęciu obuwia na stopach nie pozostają "farfocle" ze skarpet.
Zmoczone skarpety schną szybko i dają się nosić z powodzeniem po 2-3 dni intensywnej wędrówki, bez wydzielania przykrego zapachu, ale zaznaczam że to może być cecha indywidualna. Z racji że ja chadzam w butach skórzanych z pełną wyściółką skórzaną, bez żadnych membran, latem ma to znaczenie.
Oczywiście po tym roku użytkowania skarpety straciły trochę na swej "puszystości", ale nadal są moimi ulubionymi skarpetami na ciepłe dni.
Podsumowanie:
NH Tactic wprawdzie jeszcze nie można kupić w sklepie, ale z pewnością jest to produkt, który na półkach powinien się znaleźć. Uważam je za produkt pełnowartościowy i przede wszystkim oferujący bardzo dobrą jakość, a biorąc pod uwagę przegląd oferty Nordhorna, także i rozsądną cenę.
Z początku miałem obawy co do zastosowania wełny merynosów. Obawiałem się, że skarpeta latem będzie bardzo ciepła, będzie śmierdzieć, czy też nie będzie trwała. Przyznaję z pokorą - myliłem się.
Jeśli tylko trafią do sklepów, z pewnością się zaopatrzę w kilka par jako zastępstwo dla wysłużonych już Bridgedale Active Light Hiker. Oczywiście jeśli tylko Producent nie przesadzi z ceną :)
Widoczne na pierwszym zdjęciu w teście skarpety ułożone sa od góry "lewa" strona, u dołu "prawa" strona
Reszta zdjęć http://tinyurl.com/nvm75d4

sołtys

sołtys
2015-10-27 15:20

Ocena produktu

Oddychalność5
Wygoda5
Wytrzymałość5
OGÓLNA 5.00

NH Tactic to druga para skarpet tej firmy, jaką zabrałem na przejście gór Iranu. Miały być moją najcieplejszą parą. Spodziewając się upałów uznałem, że wystarczą mi jako awaryjne skarpety w najwyższe partie gór Zagros, gdzie miałem szanse spotkać śnieg i przeżyć zimne biwaki.

Problemy formalne sprawiły, że do Iranu wjechałem już jesienią i NH Tactic stały się moją podstawową, być może najczęściej używaną parą w tej wędrówce. Z około 2300 km szlaku przeszły 1000 km, większość w terenie górskim, w upale, deszczu i śniegu. Używałem ich niemal wyłącznie z niskimi butami podejściowymi Aku Rock II GTX.

Model Tactic to lekkie skarpety do wędrówek, tak opisałbym je najkrócej. Są dość cienkie, by służyły latem, w upale, a przy tym dostatecznie grube, by dobrze amortyzowały kroki. Wykonane są z jednorodnej przędzy, mieszanki bawełny, wełny merino i poliamidu. U góry wyposażone w ściągacz, pod piętą i wokół palców posiadają dodatkowe zgrubienie.

Pierwsze wrażenia

Skarpety są naprawdę wygodne. Dość cienkie i elastyczne idealnie dopasowały się do kształtu stopy, nie uciskając jej przy tym, jak to mają w zwyczaju niektóre modele do biegania. Ściągacz na łydce jest nie tylko bezuciskowy, ale także niemal niewidoczny. Polubiłem je od razu i przez kolejne miesiące używałem regularnie.

Termika

Tactic to model na 3 pory roku. Nie polecam używania tych skarpet zimą, chyba, że jako pierwszej warstwy, 'linerów', zakładanych pod kolejną, grubszą skarpetę. Bardzo dobrze spełnią za to rolę w ciepłych porach roku. Podczas wędrówki przez Iran nosiłem je w temperaturach 0-30 stopni, wędrując po 30-40 km dziennie. Okresem najbardziej intensywnego użytkowania była środkowa część irańskich gór, gdzie regularnie wędrowałem w śniegu i niskich temperaturach oraz w deszczu.

Komfort wędrówki

To chyba największa ich zaleta. W trakcie przejścia Iranu używałem głównie cienkich modeli skarpet, które słabo amortyzowały marsz po kamieniach i skałach. Upalne dni często kończyłem z odparzonymi stopami lub odciskami, a wtedy ratunkiem okazywały się NH Tactic, grubsze i dodatkowo wzmocnione na pięcie i z przodu. Dawały odpoczynek podczas kolejnego dnia marszu. Choć ich głównym materiałem jest bawełna, nie miały tez tendencji do przesiąkania zapachami, w odróżnieniu od cienkich skarpet mogłem nosić je przez kilka dni z rzędu, nawet w upale. Schną przy tym szybko, nawet pomimo dużej zawartości bawełny.

Wytrzymałość

Okazały się najbardziej wytrzymałymi skarpetami tamtej wyprawy. Brzmi to może idiotycznie, ale było bardzo ważne podczas samotnej wędrówki w górach, gdzie nie było możliwości uzupełnienia zniszczonego sprzętu, a dźwigany zestaw ubrań musiał być minimalny. Dopiero po kilku tygodniach wędrówki znalazłem na nich pierwsze ślady zużycia, gdy materiał na piętach i śródstopiu zaczął się nieznacznie wycierać. Do końca wędrówki trzymały jednak swoja strukturę i nie zmieniły się niemal w ogóle. Nie dostrzegłem też żadnego pilingowania się materiału. Prawdopodobnie sprawiły to nylonowe włókna, które wzmacniały strukturę tkaniny. I choć zapiętki moich podejściówek przetarły się po ok. 2000 km, skarpety pozostały w dobrym stanie. Tylko w jednym miejscu, powyżej kostki, materiał rozdarł się, prawdopodobnie po spotkaniu ze skałą lub ciernistym krzakiem. Dziura była nieznaczna, może 5 mm i nie miała tendencji do powiększania się.

Pod względem mechanicznym śmiało porównałbym je z trekingowymi modelami Bridgedale lub Smartwoola, których używam na co dzień.

Podsumowanie

Podpisuję się pod powyższą recenzją Docza: NH Tactic stały się moimi ulubionymi skarpetami na ciepłe dni i jednym z fajniejszych modeli jakie kiedykolwiek używałem. Przeszły 1000 km przez góry Iranu, a więc niemal połowę całej wyprawy i wróciły z niej jako jedyne. To chyba wystarczająca rekomendacja. I , podobnie jak przedmówca, rekomenduję producentowi: wprowadźcie do sprzedaży w Polsce. Warto.

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl