_____

Garmont Epic Plus

Dlaczego kupiłem ?

Hmm ten podpunkt to długa historia. Zaczęło się od Alvik Katmandu, które choć dobrymi butami były, miały dwie spore wady: były niezbyt wygodne i ważyły tyle co dwa słonie...później, bardzo krętą drogą historii dotarłem do Asolo AFS 8000 - ważyły też tyle co dwa słonie, ale te przynajmniej były bardziej wygodne, niestety z nimi dość szybko się rozstałem za sprawą tropikalnego klimatu w bucie, nawet zimą w naszych Tatrach. Tak oto docieramy do ostatniego już przystanku w podróży po tym punkcie - przeczesując codziennie promocje w sklepach i Allegro znalazłem Garmonty Epic Plus wystawione na aukcji. Sztuki nówki, w rozmiarze jak najbardziej mi odpowiadającym, oczywiście informacji w sieci jak na lekarstwo, ale do tego zdążyłem się już przyzwyczaić - kupiłem je.

 

Eksploatacja 

Pierwsze wrażenie bardzo dobre. Świetnie uszyty but, ciekawe materiały, żadnych wystających nitek, żadnych plam kleju na podeszwie czy skórze, no po prostu cud miód i malina. Po pierwszym wyjeździe w Tatry nieco zagotowałem sobie nogę, ale cóż się dziwić: czerwiec, temp. ok. 15°C i tylko trochę śniegu...

Największym sprawdzianem były Alpy i już po tym wyjeździe absolutnie żadnych uwag nie mam, a nie przepraszam mam jedną: Garmonty Epic Plus to przemyślane, całkiem lekkie, świetnie leżące na nodze buty o doskonałej przyczepności. Nic dodać nic ująć. Następne testy dopiero jak śnieg spadnie w nasyk polskich taterećkach. 

 

zdjęcia wkrótce 

Komentarze