_____

Direct Alpine Patrol

Dlaczego kupiłem ?

Poszukiwałem następców Milo Nito, a jednocześnie spodni lżejszych i bardziej praktycznych niż posiadane przeze mnie wówczas Montano Extreme Windtech. 

Podczas pobytu w Pradze zajrzałem do sklepu sieci Hudy Sport, przymierzyłem i kupiłem model czeskiego producenta - Direct Alpine Patrol. Po przeliczeniu na złotówki kosztowały mnie ok. 235 zł - cena jak najbardziej konkurencyjna w porównaniu z naszymi krajowymi odpowiednikami np. Milo Nito czy HiMountain Mudir. 

 

Wygoda
Krój spodni jest fantastyczny, nie krępuje ruchów, a przy tym spodnie nie są workowate. Kolana profilowane zaszywkami, dzięki temu nie podwijają się podczas np. wspinu. Dodatkowo sam materiał jest rozciągliwy, co szczególnie przydaje się w warunkach choćby lekko wspinaczkowych.
Spodnie posiadają łącznie cztery kieszenie: dwie standardowe z przodu, jedna kieszeń na prawym udzie i jedna z tyłu zapinana na rzep. Wszystkie zamki YKK, które są tak wszyte, że materiał spodni zakrywa sam zamek, polepsza to wiatro- i wodoodporność.
Ten model ma dosyć wąskie nogawki - na czym bardzo mi zależało, ponadto ich obwód regulowany jest za pomocą wszytych na dole rzepów. Jeśli nogawki podwiniemy pod kolano i zapniemy rzepami z Patroli robią się spodnie 3/4- bardzo przydatny patent. 
Spodnie w komplecie posiadają pasek. 

Wiatroodporność
Mimo, że materiał nie jest w 100% wiatroodporny nie zauważyłem większej różnicy pomiędzy nimi, a membranowymi Montano Extreme Windtech. Jak dla mnie zupełnie wystarczająca, ba, nawet powyżej oczekiwań.

Oddychalność
Spodni używam latem i zimą, w każdych warunkach, jedynie podczas letnich upałów robi się w nich nieco zbyt ciepło, ale podwinięcie nogawek do wysokości 3/4 załatwia sprawę. W chłodniejszych warunkach paroprzepuszczalność jest wyśmienita. Przy okazji wspomnę o termice zimą - służą jako spodnie bazowe, rzadko używam membranówek, podczas największych mrozów (t < -10*C) zakładam dodatkowo kalesony termiczne.

Wodoodporność
Nie są to spodnie wodoodporne, pokrycie DWR działa przez kilkanaście pierwszych minut deszczu, później spodnie zaczynają 'pić' wodę, ale w mniejszym stopniu niż Milo Nito czy wspomniane już Montano, których używałem. Na szczęście materiał wysycha bardzo szybko. Mogło być lepiej, więc stawiam 4. 

Wytrzymałość
Szorowałem nimi podczas wspinu na rudawskich granitach, po skałach tatrzańskich i alpejskich, przeżyły kilkanaście dupozjazdów po ostrym śniegu, także kosówka nie robi na nich większego wrażenia. Nie tylko za sprawą wzmocnień, ale i bardzo odpornego materiału bazowego, który się nie mechaci, nie jest wytarty, do tej pory nie widać na nim w zasadzie żadnych oznak zużycia. Mały minus za lekkie spranie koloru, ale z drugiej strony nie dbam o nie, piorę po każdym wyjeździe, w zwykłym proszku do prania.

Podsumowanie
Świetne spodnie o bardzo dobrym kroju do wielu zastosowań. Najlepsze spodnie trekingowe jakie kiedykolwiek kupiłem, jeśli z jakiejś przyczyny bym musiał kupić nowe, ponownie kupiłbym ten sam model. 

Plusy:
- Krój
- Oddychalność
- Wiatroodporność
- Wytrzymałość
- Świetny materiał

Minusy:
- wodoodporność - jeśli już muszę do czegoś się przyczepi

Komentarze