Wybierz kategorie forum:
Strona: | 1 | 2 | 3 |

Sprzęt na podróż po Europie/autostop, pieszo, pkpem i inne.

brutu

2008-02-12 20:05:13
77.253.252.255 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Witam,
Parę postów już na forum napisałem, jednak postanowiłem założyć jeden temat - kilka topiców "Sprzęt na..." już jest, jeden więcej nie zaszkodzi. :)

Forum przeglądam już jakiś czas, ale łatwiej mi będzie skorzystać tylko z tego wątku. Część informacji jest już nieaktualnych. Staram się pisać długo i wyczerpująco, żeby ktoś mógł z tego jeszcze skorzystać. Dla leniwych skrótu nie będzie, przykro mi. :)

Pokrótce, gwoli wprowadzenia. Wybieram się z dziewczyną na podróż po Europie - być może ktoś z Was słyszał o międzynarodowym bilecie kolejowym InterRail. Otóż za 400 Euro dostajemy papierek, na którym możemy poruszać się po całej Europie - w sumie 30 państw uczestniczy w programie - w większości za darmo już, niektóre pociągi wymagają dopłaty za miejscówkę czy kuszetkę - jednak jest to nic w porównaniu z normalnymi cenami. Opcja dość atrakcyjna, jednak wymaga dość solidnego przygotowania, zarówno sprzętu jak i trasy, by nie zostać na lodzie. Mam nadzieję, że kogoś to zainteresuje, bo jednak nie jest to dość popularna opcja na wakacje, a szkoda, bo prawdopodobnie najtańsza.

Wstępnie trasę zaplanowałem przez Niemcy, do Skandynawii - tam za koło podbiegunowe, prawdopodobnie Narwik - następnie z powrotem do Niemiec [Wyspy sobie daruję - już byłem], "góra" Europy - Holandia, Francja - Paryż, Bordeaux, Hiszpania. Powrót "dołem" - Hiszpania - Barcelona/bądź okolice/ - następnie Marsylia, później Włochy być może, na pewno Szwajcaria - kraj, w którym na InterRailu można prawie wszystko :), z Szwajcarii do Wiednia, Praga i Katowice z powrotem. :)

Jak widać, km trochę jest, opisałem całą trasę w miarę dokładnie, byście wiedzieli, czego można się spodziewać.

Aha,ważna informacja - jechalibyśmy w połowie lipca.

Jestem na etapie zbierania informacji, a później kompletowania sprzętu - a kupić muszę wszystko, no, może oprócz butów [choć sandały w sumie tak] i kurtki Goretexowej, bo udało mi się tanio wyhaczyć całkiem niezłą.

Planuję spakować się w 2 plecaki - jeden spory, wstępnie wybrałem Pajaka Atacamę II, jest duży, solidny i polski [choć dość ciężki, ale który nie jest?] i Salewę Summita 36 dla dziewczęcia, myślę, że to wystarczy.

Namiot - tutaj kolejny problem, jest tego mnóstwo, budżet jest skromny, zastanawiałem się nad Hannahem Trollem? W lecie sprawdzi się właściwie wszystko, ale to nie jest jednorazowa inwestycja - na wiosnę, jesień też musi się nadać, zimą będzie nieużywany.

śpiwory - kolejny problem, jeszcze więcej ich jest niż namiotów. Teraz mam jakiegoś noname'a, więc różnicę poczuję i tak - priorytetem jest by zajmował mało miejsca i był lekki, ale w miarę ciepły - moja kobieta to zmarzluch. Sposób używania - wiosna-lato-jesień pod namiotem, zimą w schronisku.

Spodnie - coś lekkiego, wodoodpornego w miarę - myślałem nad TNF Meridan Convertible Pants z 81.pl http://www.8a.pl/index.php?str=prod_big&idk=1474&kat=4&podkat=61& ;subkat=
A moze cos innego? W tej cenie jest spory wybór...

Odzież. Tu może być konflikt interesów między mną, który większość czasu śmiga w polarze Necco [polecam,notabene], a moją panią, która jednak jest kobietą i lubi wyglądać dobrze. :) Oczywiście teraz jest spory wybór, więc znajdę i coś dla niej na pewno. Jednak na czym się skupić? Przyznam, że z nowoczensych wynalazków nie korzystałem do tej pory - w tym roku wyhaczyłem za 50funtów kurtkę na goretexie z Lafumy, do tego korzystam z polara i tyle - żadnych windstopperów, softshelli, bielizny termoakywnej - więc proszę, by ktoś mi doradził, jaki zestaw byłby Waszym zdaniem optymalny na lato w Europie. Wstępnie ustaliłem, że 2 komplety bielizny, polar 200 gdyby było zimno, goretex na ciężkie warunki - zastanawiam się ciężko nad softshellem Marmot Gravity bądź kurtką/polarem windstopperem Marmot Afterburner - miał ktoś z nimi do czynienia? Jednak część trasy przyjdzie pokonać nie w krótkim rękawku, a czymś z długim rękawem, więc softshell byłby chyba ok? Skandynawia, szwajcarskie góry - może lekko wiać. Czekam na sugestie. :)
Jeszcze jedno - czy koszulkę szybkoschnącą nosi się tak po prostu? Z tego co widzę, są dość obcisłe - jednak drałować w czymś takim przez miasto mi się nie uśmiecha - a może jest taka koszulka o kroju normalnym?


Do tego na pewno nóż - mam scyzoryk, a właściwie scyzor Wojska Polskiego od dziadka, miałem Victorinoxa ale mi się zgubił, ten scyzoryk WP jest wg. mnie równie dobry jak Victorinox, tylko większy [i cięższy]. Myślę, że w połączeniu z zestawem sztućców wystaczy; kuchenka - nie chcę przesadzić z ceną, ale paliwo musi być dostępne w całej Europie - jakie firmy mi to zagwarantują? No i oczywiście - musi być w miarę lekka...Naczynia - na tytan mnie nie stać, waham się nad aluminium a stalą nierdzewną - ze stali są cięższe, ale zdrowsze [zęby-wiadomo], ew. na ten wyjazd jakiś tani zestaw z alumu, a w przyszłości dozbierać do tytanu. Może kiedyś, jednak nie jestem onanistą sprzętowym, więc potrzebuję czegoś, co się po prostu sprawdzi - byle coś przyrządzić, no i by dało się kuchenkę schować do środka - wiec może jakiś komplet, albo zestaw dedykowany dla siebie?

Do tego kupę innych rzeczy, jak apteczka itp, to będę kompletował na bieżąco, mam nadzieję, że mi w tym pomożecie. Znalazłem na forum w którymś wątku listę sprzętu lupusa bodajże, zawsze to jakiś punkt odniesienia, choć jechał chyba góry Ameryki Południowej, więc nie do końca mogę się tym kierować.

Wszystkie dobre rady, porady sprzętowe, "trasowe" i jakiekolwiek uwagi są na miarę złota - nie planowałem jeszcze takiej wyprawy, wcześniej ograniczałem się jedynie do kilkudniowych wycieczek po polskich górach.

Korzystając z okazji - NGT to jedno z nielicznych miejsc w internecie, gdzie można jeszcze coś sensownego wyczytać, również,a może głównie na forum, mam nadzieję, że i tutaj posty będą pomocne; no i że ktoś poza mną również na tym skorzysta.

Dzięki z góry za każda, najmniejszą nawet, pomoc!
Bartek


Przepraszam za długość posta, zawsze w internecie tak piszę. :)
Ciekawe, czy ktoś dobrnął do końca. :)

-------------------------------------------------------
Bartek

~bartek

2008-02-12 21:50:18
195.20.3.6 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

eee takie jedno pytanko zdazycie w 30 dni ???

jagular

Administrator jagular
2008-02-12 21:55:47
78.131.137.50 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

''czy koszulkę szybkoschnącą nosi się tak po prostu? Z tego co widzę, są dość obcisłe - jednak drałować w czymś takim przez miasto mi się nie uśmiecha - a może jest taka koszulka o kroju normalnym?''

to na miasto weż jakąs luzniejszą a w tereny bardziej wymagające obcisłą, i bedzie dobrze. 2 komplety na zimno, i 2 koszulki na ciepło.
---
Edytowany: 2008-02-12 21:57:44

-------------------------------------------------------
bidaaaaa z nyndźąąąą i bryndźąaąą

ludz

ludz
2008-02-12 21:57:17
83.22.160.182 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

hm... ładnie się rozpisałeś, mam nadzieję, że administracja zostawi, bo mogą się tu pojawić ciekawe info...

póki co, żeby temat nieco odświeżyć, dopiszę ci parę moich spostrzeżeń... mało szczegółowe, ale co tam:

z ciuchami to temat rzeka, ciężko się jednoznacznie wypowiedzieć, ale myślę, że dobrze kombinujesz. Jeśli chcesz softshella, inwestuj w jak najlżejszą kurtkę przeciwdeszczową, bo będziesz jej rzadko używał. Generalnie raczej coś z rodzaju 2,5L.
Koszulki bieliźniane są generalnie obsiłe, bo i takie mają być. Ale opcją są koszule trekkingowe z szybkoschnących materiałów - drogie co prawda, ale na mieście nikt się nie będzie gapił...
W kwestii ubioru jeszcze - kupcie Buffa lub jakiś podobny zamiennik, trudne do przecenienia toto :)

Z noży i sztućców to w sumie scyzoryk typu Victorinox + niezbędnik starczają. Co do menażek, to możesz kupić jakieś absolutnie tanie menażki w sklepach ojskowych - cudów nie ma, ale skoro chcesz później dozbierać do czegoś porządnego, to po co teraz wydawać kasę?
Z kuchenek to psokojnie możesz kupić jakiś palnik gazowy, butle są dostępne Europie raczej powszechnie, Najlepiej żeby palnik był mały i lekki - poczytaj sobie recenzje.


IMHO - jeśli w coś masz inwestować dużą kasę, to niech to będą buty i plecak, one nie mogą zawieść.
I nie bierz więcej obuwia jak Treki+sandały (najlepiej z opcją zrobienia z nich klapek), szkoda targać...


To takie moje luźne przemyślenia, nikt się nie musi z tym zgadzać, ty też nie bierz tego jako Jedynie Słusznych Poglądów - napisałem jedynie co ja bym zrobił.


EDIT: taka nadrzędna zasada, Warzyn kiedyś to ładnie ujął - Im więcej -texów i innych ''nowoczesnych'' ciuchów tym masz lżej... i drożej.
---
Edytowany: 2008-02-12 21:59:08

jagular

Administrator jagular
2008-02-12 22:02:00
78.131.137.50 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

manażki - przez miesiąc używania to ci alu niezaszkodzi, a lekkie to i tanie dosyc

-------------------------------------------------------
bidaaaaa z nyndźąąąą i bryndźąaąą

McTofik

McTofik
2008-02-13 01:43:05
82.47.106.189 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Z koszulek na miasto polecam najtanszą quechue (niebieski produkt), może potu rewelacyjnie nie chłonie, ale wieczorem wystarczy 5 min w gorącej wodzie z mydłem i rano jest sucha i pachnąca.

-------------------------------------------------------
http://pitfol.net/

thegentleman

2008-02-13 02:05:46
84.68.180.17 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Witam.
Wspomniales sporo rzeczy. To powazny wyjazd. Z podrozy po Europie pamietam ze kilka rzeczy bylo wrecz nieodzownych. O dziwo byly tak malutkie ze zapomnialem je zabrac na pierwsza eskapade. Dodam ze preferuje autostop i transport publiczny traktuje jako zlo konieczne :-)
-wodoodporne zapalki-tak wiem, wyglada jak wodka bez alkoholu ale istnieja a malo tego naprawde sie przydaja chocby miec po prostu pewnosc!
-czoloweczka-i nie mowie o halogenie,he he, im mniejsza i cieplejsze swiatlo tym lepsza (tylko z diodami! I nie kupuj bialej bo dostaniecie depresji :-)
-znajomosc pozdrowien w jezyku ktorym posluguja sie tubylcy. Drobna rzecz ale jak przydatna! Zwykle dziekuje czy dziendobry nieraz uratowalo mi skore (Np.Po wyprawie na Olimp o 1 w nocy nie umielismy znalezc noclegu w malej wioseczce, Litochoro, ale po krotkiej (he he moj grecki nie swieci w ciemnosci :-) milej rozmowie, sprzedawca odstapil nam wlasne mieszkanie! Za grosze, a sam zostal z zona w sklepie (spali na zapleczu!). Oczywiscie angielski jest bardzo wazny (Skandynawia to wlasciwie kraina anglojezyczna :-) ale tylko jezyk ojczysty sprawia ze ludzie sa otwarci i mozna wiele sie dowiedziec (zazwyczaj jednak trzeba przejsc na angielski. Wybacz jesli go juz znasz. Jesli nie to naprawde warto poswiecic troche czasu. To naprawde wam umili podroz!)
-Jesli zamierzacie gdzies spedzic wiecej czasu i sa to gory badz teren odsloniety zaopatrzcie sie w porzadne mapy w sklepie (czasem i net wystarczy zeby je wydrukowac). Zawsze cialem mapy na mniejsze fragmenty i laminowalem wszystkie po kolei. Nigdy nie zalowalem spedzonego na to czasu a do dzisiaj sa w idealnym stanie :-)
Mam jeszcze sporo innych porad ale jesli nie uzywacie autostopu to tylko zajmowalbym wam niepotrzebnie czas ;-)
Zycze udanej podrozy!

-------------------------------------------------------
I love mountains.

thegentleman

2008-02-13 02:13:15
84.68.180.17 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

P.S
Prosze czy moglbys mi powiedziec czy bilet InterRail kosztuje 400 euro za osobe czy jest to cena za wasza dwojke? Jaka jest waznosc tego biletu? Coz, nie ukrywam ze kocham autostop ale musze zaczac myslec w kategorii dwuosobowej :-) Mysle ze dobrze to rozumiesz ;-)
Pozdrawiam.

-------------------------------------------------------
I love mountains.

Jan_Werbinski

2008-02-13 09:03:03
195.205.191.5 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Jeśli chodzi o koszule, to polecam specjalne koszule z kołnierzykiem wykonane z tkanin syntetycznych. Zachowują się jak bielizna termoaktywna. Chronią przed słońcem SPF 30-40. Są lekkie i zajmują mało miejsca. Mają kołnierzyk i elegancki wygląd nawet bez prasowania.
Taką koszulę podróżując w krajach tropikalnych można mieć nawet jedną na cały wyjazd. Po prostu codziennie się ją pierze na sobie pod prysznicem. Zakłada się mokrą i w ciągu kilkunastu minut jest sucha. Można też ją wieszać na sznurze. Wygładzenie zagnieceń przed wyschnięciem pozwala na w miarę elegancki wygląd bez prasowania. Wydaje mi się, że ten patent sprawdzi się też latem w Europie.
Spodnie proponuję trekkingowe z materiałów szybkoschnących. Wyprane schną w dobrej pogodzie bardzo szybko.
W ten sposób można podróżować 2 miesiące w 2 koszulach i jednych spodniach. :-)

~Makbet

2008-02-13 11:30:03
85.237.171.129 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Może z innej beczki. Do pociągów weźcie sobie parę książek. Potem w większych miastach szukajcie book exchange i wyminiajcie na nowe. Chyba że macie inne sposoby na długie podróże, ja bez książki nie mogę zdzierżyć.

-------------------------------------------------------
Michał

brutu

2008-02-13 11:36:09
87.205.187.70 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

jagular-->

''to na miasto weż jakąs luzniejszą a w tereny bardziej wymagające obcisłą, i bedzie dobrze. 2 komplety na zimno, i 2 koszulki na ciepło.''

Nie do końca rozumiem o co chodzi z 2 kompletami na zimno, 2 koszulki na ciepło - komplet to chyba bokserki+koszulka? Chyba, że masz na myśli z kalesonami/getrami? I czy luźniejsza koszulka termoaktywna spełni swoje zadanie? Bo mam pewne obawy, a tanie to one jednak nie są. :)

ludz-->

Kurtką przeciwdeszczową będzie moja Lafuma na goretexie, nie kupie póki co żadnego Paclite'a, może kiedy indziej - kurtkę mogę w miarę sensownie skompresować, nie zajmuje dużo miejsca - silnie zwinięcie kurtki chyba goretexowi nie zaszkodzi?

Co to znaczy 2,5L? Spotkałem się z 2L, 3L, ale 2,5L to jakiś mix - możesz podać jakieś przykłady?

I też piszesz o koszulach tekkingowych - nie spotkałem się z czymś takim w żadnym internetowym sklepie, możecie podać jakieś linki? I co to znaczy ''drogie''? :)

Sprawę sztućców i naczyń w takim razie mam za sobą- kupię byle co, kiedyś się wymieni.

Palnik - jest pewnie kilka standardów, wszędzie dostępny jest chyba CampuGaz czy jakoś tak :) - a Primus, Go System też można znaleźć? I lepiej na kartusz nabijane, czy nakręcane? Chyba lepiej nakręcane, ale to mi tylko intuicja podpowiada. Jakią model jest szczególnie wart polecenia?

Buty jak pisałem mam, Jacka Wolfskina All Terrain, póki co mnie nie zawiodły, są wygodne, nie przemakają, może tylko zimne trochę o czym się tydzień temu przekonałem w Tatrach, ale to w lecie nie będzie problemem. Sandały - coś z Tevy wybiorę. Chyba dobry wybór?

Co do ''lżej - drożej'' to jest oczywiste, trzeba to tylko jakoś wypośrodkować. :)

McTofik-->
Przyjrzę się jej, dzięki!

thegentelman-->
Dzięki, dobrze napisane, na pewno się przyda! Czołówkę kupię Petza TIKKI PLUS zapewne, jest niewielka, i wystarczy na taki wyjazd.
Świadomość językową mam, angielskim władam płynnie, do tego niemiecki i rosyjski w jakiś podstawach, dziewczyna hiszpański. Ale oczywiście podstawy sobie spiszemy. :)
Z mapami jest taka sprawa, że jakbyśmy chcieli brać wszystko, to potrzebowałbym na to dodatkową teczkę. :) Dlatego weźmiemy tylko te ''dzikich'' zakątków, jak Skandynawia, Szwajcaria - bo te rejony/państwa są mi obce zupełnie, w reszcie Europy chyba się nie zgubimy. :)
Jak masz jeszcze jakiekolwiek sugestie, rady i cokolwiek ciekawego do napisania, chętnie przeczytam. Autostop też jest interesujący, ale tylko dla singla niestety.
Bilet kosztuje 400Euro na głowę, młodzieżowy do tego - dla osób do 26 roku życia. Ważność biletu jest miesiąc, bookuje się go wcześniej odpowienio i wtedy podajesz datę, bądź w dzień wyjazdu na dworcu w miedzynarodowej kasie. Przeliczają po ''kolejowym kursie Euro'' z tego co wiem, więc ~20gr więcej na 1 Euro. :/

Jan_Werbiński-->
Bardzo interesująca rzecz, jak już wyżej pisałem - możesz dać namiary na jakieś sprawdzone modele?

Dzięki wielkie za wszystkie rady, na pewno się przydają.
Proszę też o polecanie konkretnych produktów, bo [eh,przeklęty kapitalizm ;)] jest tak duży wybór, że gubię się w tym.

Bartek

EDIT:
Makbet --> Świetny pomysł! Coś weźmiemy, polskie książki też można zostawiać? Zresztą, poczytam o tym w necie!
---
Edytowany: 2008-02-13 11:37:15

-------------------------------------------------------
Bartek

McTofik

McTofik
2008-02-13 13:31:47
82.47.106.189 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Czołowka Petzl TIKKa PLUS, polecam jak najbardziej, 1 kompletu baterii nie udało mi się wykończyć przez miesiąc wyjazdu.
Do zabicia nudy w pociągu
-odtwarzacz mp3, zawsze można zgrać parę audiobooków ;)
-talia kart do gry, dobrze wspomaga integrację w schroniskach.
-a jak masz zapędy pisarskie to prowadzenie dziennika, fajnie sie to potem czyta, zwłaszcza po paru latach
-dziewczyna ;)

Nie zapomnij sie potem pochwalić po powrocie gdzie byłeś i co widziałeś.

-------------------------------------------------------
http://pitfol.net/

ludz

ludz
2008-02-13 14:42:36
83.30.135.166 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

2,5L to konstrukcja w której membrana od wewnątrz jest niezabezpieczona podszewką, a jedynie takim patentem z bodjaże silikonu (mniejsza o szczegół, pewny nie jestem) który pozwala zrezygnować z podszewki. Przykłady? Milo Evin, Marmot Precip

zwijanie goretexowi nie powinno zaszkodzić.

rzeczone koszule to dokładnie to o czym pisze JanWerbiński;
przykładowo:

http://milo.pl/index.php?o=2&k=56&p=352&kol=0&l=0

a to tylko jedna z b. wielu opcji.

z palników zobacz sobie coś do nakręcanych kartuszy, najbardziej praktyczne. MSR PocketRocket chłopaki zachwalali, czy jakieś innne - masa tego, grunt żeby mały był, recenzji tegoż sprzętu tutaj dostatek.

http://8a.pl/index.php?str=prod_big&idk=608&kat=7&podkat=45&subkat=

Campingaza unikaj raczej, do MSRa nie dopłacisz wiele, a firma pewniejsza..

tyle mojego póki co, pozdrawiam ;)

vick grappa.pl

vick grappa.pl
2008-02-13 16:56:29
83.7.233.94 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Co do kartuszy i palników - to proponuję przeczytać jednak tę dyskusję:
http://ngt.pl/forum/%5Bpalniki%5D-palniki-i-kartusze,700,4.html

Nie ma sensu przepisywać tu argumentów w w/w wątku, ale z dostępnością kartuszy właśnie bywa różnie w zależności od kraju.

Polecam uwadze równeiż posty kardiego odnośnie przejściówek do kartuszy przebijanych w tym watku: http://ngt.pl/forum/%5Bpalnik%5D-wybor-palnika-lub-maszynki-na-paliwo-stale-,4711,3.html

-------------------------------------------------------
GRAPPA.PL Wyjątkowy Sklep Górski w KRAKOWIE

thegentleman

2008-02-13 21:02:01
84.65.186.143 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Hi Brutu!
Dzieki za info. A z tym autostopem to nie tak do konca bo jak bylem z przyjaciolmi w Grecji, to po wyjsciu z pociagu okazalo sie ze musimy isc 8 kilometrow w 45 stopniowym upale w pelnym rynsztunku! Bez wachania wskoczylem na droge i juz trzeci samochod, a wlasciwie ciezarowka sie zatrzymala, i jeden z nas jechal w kabinie a dwoch z tylu na pace. He he, a dodam ze Gary (przyjaciel&sasiad) i Adam ktory jeszcze wtedy mieszkal w Tesalonikach, objedli sie figami(cala ciezarowka byla ich pelna, ja mialem kilka koszy za siedzeniem i pod nogami, :-) ze az pekali w szwach! A grek, bardzo mily jegomosc zawio9zl nas doslownie do granic parku gdzie juz bylo znacznie wyzej i znacznie chlodniej. Mysle wiec ze wasza dwojka nie bedzie miala zadnego problemu. poza tym to naprawde zbliza do kultury innego kraju i dodaje troszke spontanizmu do wyprawy :-)
-nie zapomnijcie o foliowych woreczka. Mam na mysli sredniej wielkosci woreczki foliowe ktore chronia przed wydzielaniem sie zapachow lub plynnej substancji na zewnatrz badz chronia przed wilgocia czy deszczem.
Wracam do nauki.
Na razie.

-------------------------------------------------------
I love mountains.

brutu

2008-02-14 00:53:22
87.205.221.14 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

No to czołówkę też już mam wybraną. ;)

Dziennik oczywiście będę prowadził - kolejne etapy będą razem ze zdjęciami zgranymi z karty i nagranymi na płytę wysyłane w kopertach do domu. :)

ludz -->
Taką kurtkę na razie sobie daruję, gore powininen wystarczyć, na codzień i tak będzie koszulka+softshell bądź polar na górę, zależnie od warunków. Oby jak najczęściej koszulka.

Oglądałem dzisiaj koszule, wg.sprzedawcy będą za ciepłe na lato, polecił mi tylko jakąś koszulkę z długim rękawem - by się nie spalić słońcem, przemyślę to jeszcze.
Jak bardzo ciepło jest w zestawie koszulka oddychająca+kurtka typu TNF MagiC Jacket?

vick-->

Z palników oglądałem dziś GoSystem, chyba taki: http://8a.pl/index.php?str=prod_big&idk=2507&kat=7&podkat=45&subkat=
fajna sprawa, bo z przejściówką i w dobrej cenie, jak jest z dostępnością kartuszy do tego systemu? Jest w ogóle jakiś standard, czy każdy producent sobie? :)


thegentelman-->
Hm, mam znajomych, którzy też stopem się poruszają, niezpomniana przygoda i jeszcze taniej, ale jednak przy niesprzyjających wiatrach można znaleźć się, cytując mistrza Tarantino, w ciemnej srace. Zdecydowaliśmy się na pociągi :).
Co do woreczków foliowych - zabieram je zawsze. :)



Pytanko:
Jak ma się softshell TNF Apex Magic Jacket do Marmot Gravity?
Dzięki!

-------------------------------------------------------
Bartek

brutu

2008-02-17 16:03:00
77.253.174.232 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Pozwolę sobie podnieść jeszcze wątek, nie zaszkodzi chyba.

Pytania z posta wyżej ciągle są aktualne.

Aktualnie jest na etapie wyboru takiego sprzętu - wszystkie sugestie mile widziane:

Namiot - Marabut Komodo Plus - niby ekspedycyjny, ale ponoć nie tylko; dobra waga, dobra firma, sprawdzi się na pewno i w Skandynawii, i w Hiszpanii, choć może być za ciepło w nim trochę.

Plecak - jak pisałem, PAJAK Atacama II.

Śpiwór - 3 typy: PAJAK HIT, Treksport Light Primasoft, PAJAK 1KGBag. Jak duża różnica objętościowo jest pomiędzy nimi? Co byście wybrali?

Czołówka Petzl TIKKA PLUs.

Kurtka softshellowa Apex Magic Jacket, wydaje się być odpowiednia na takie warunki.

Koszulka szybkoschnąca Hannah - mam okazję nabyć ją za 60zł, warto w tej cenie? Może lepiej coś innego?

Naczynia - aluminiowe, jak najtaniej, coś znajdę.

Palnik GoSystem Stove Pack, z adapterem Travel Pack, obsługuje 2 rodzaje kartuszy. Pytanie tylko jak z dostępnością tych kartuszy w Europie?

Termos 0,7 Tatonka.

Sandały Teva Terra Fi 2. Szarpnę się na jeden z wyższych modeli, a co.

Do tego mam już:
buty Jack Wolfskin All Terrain i sprawują się dobrze, polar 200 Necco i kurtkę gore z Lafumy. [powtarzam to, bo niekoniecznie wszyscy będą czytać od 1 posta. :)]


Czego brakuje? Myślę, że z takim zestawem nie zginę. :)
Pozdrawiam,
Bartek

-------------------------------------------------------
Bartek

Fiefiur

2008-02-17 22:27:45
89.78.12.54 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Siekiery!
Albo siekierki, maczety... Czegoś, czym w razie potrzeby będziesz mógł narąbać drewna na ognisko.
No i może coś mniejszego, bardziej precyzyjnego - multi-tool, bądź scyzoryk. Polecam Victorinox'a, ale znajdzie się na rynku jeszcze kilka dobrych firm pracujących w tej branży.

W minione wakacje pojechałem z kolegą stopem do Norwegii. Potwierdzam to, co mówili już inni: niezapomniana przygoda. Coś, co potrafi nauczyć człowieka naprawdę wiele wartościowych rzeczy.

Pozdrawiam! :)

~jazco

2011-02-15 21:33:05
87.206.126.72 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Witam,

Na początku powiem, że przejrzałem forum bardzo bardzo dokładnie i niestety nie znalazłem odpowiedzi na interesujące mnie pytania. Głównie mówi się tu o odzieży w góry a ten temat mam powiedzmy opanowany na poziomie, który mnie satysfakcjonuje. Obecnie przygotowuję się jednak do innego typu turystyki, mianowicie przymierzam się do prawie miesięcznej wakacyjnej wyprawy autostopem po Europie - głównie południowej - czyli w wysokich temperaturach. Natomiast chcę się spakować możliwie minimalnie, tzn. plecak <40l, 3-4 koszulki, 4-6 par bielizny, mikrośpiwór, 1x spodnie długie, 1xspodnie krótkie awaryjne, jakaś ciepła bluza na wieczory, mikroparasol w ramach ochrony przeciwdeszczowej i kapelusz do ochrony przed słońcem. Wszystko będzie prane na miejscu a raczej po drodze.

Wymagania względem odzieży:
- oddychająca i szybkoschnąca (bo prać bedę w drodze) i przez dużą część czasu będę nosił plecak
- możliwie nie śmierdząca bo pocę się bardzo
- krój możliwie nie techniczny i nie żadne mesh'e, nie chcę wyglądać jak turysta górski

Moje typy - proszę zweryfikujcie :
- długie spodnie Milo z supplexu, krótkie prawdopodobnie też
- bielizna coolmax (Jaxa) lub rhovyl (Jaxa) lub meryl skinlife (tu producentów jest mnóstwo) - który materiał najlepiej się sprawdzi w wysokich temperaturach?? nie mam o tym zielonego pojęcia..
- koszulki Nike dri-fit np. polo (bo mają w miarę nie techniczny wygląd) lub Craft z serii run (o ile nie mają zbyt dużo siateczki) lub Alvika Watra Power Dry (ale one są chyba za ciepłe) ewentualnie coś z coolmaxu - ale nie do końca lubię ten materiał - a może koszulka z wełny merynosów? (ale jak to w lato?)

Pomóżcie :)

-------------------------------------------------------
przeniesione

~tymczasowy

2011-02-15 21:33:32
87.206.126.72 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Ja też pocę się sporo ... ;)
Jako nieśmierdliwa bez wątpienia jest polecana wełna. Potwierdzam własności - używam co prawda w zimie, ale faktycznie długo wytrzymuje na poziomie znośnego zapachu. Może warto wypróbować najtańszą opcję podkoszulka z merino - tą z Decathlonu ?
Natomiast rhovyl odwrotnie - capi niesamowicie już po jednym dniu noszenia, przy czym nie wyobrażam sobie noszenia go w ogóle w lecie.
To że wełny da się używać w lecie potwierdzi tu wielu na forum, świadczą też za tym chociażby fasony "letnie" produkowanej z merynosów bielizny, a także niska gramatura i "siateczkowa" faktura materiału.
Spodnie z supplexu to dobry pomysł na podróż, szczególnie troszkę luźniejsze. Co prawda mną się i wyglądają po wyjęciu z plecaka jak psu z gardła wyjęte ale mają tyle przewag nad np. bawełną że nie warto się zastanawiać (waga, szybkość schnięcia). Jeśli cię stać bierz 2 pary - krótkie i długie. Nie od rzeczy będzie kapelusz także z supplexu zamiast bawełnianego - skoro się pocisz dużo to i trzeba go będzie prać często - supplexowy schnie szybciej od bawełnianego.
Jeśli nie planujesz dużo wysiłkowych spacerów (góry) lub forsownych marszów w upale to nie polecałbym na wyjazd autostopowy bielizny całkowicie syntetycznej. Lepszą opcją są luźne zapinane koszule z krótkim lub długim-podpinanym rękawem z mieszanki bawełny z nylonem/poliestrem lub po prostu supplexowe .
Taka jest moja opinia - tak ja to widzę.

-------------------------------------------------------
przeniesione
Strona: | 1 | 2 | 3 |
Odpowiedź
Nick Zaloguj sie »
Treść
Podpis
Wpisz tekst do prawego pola: a01a0 - zabezpieczenie przed SPAMEM
dodaj zdjęcia »
Max rozmiar zdjęcia 200 KB. Akceptowany format: jpg
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2
Zdjęcie 3