~Marten
2010-01-19 20:27:51
217.205.88.71
Głosów: 0
|

Kurczé, jestescie niesamowici! Odpowiecie szczególowo na kazde pytanie, jakie czlowiek zada. Jestem gosciem tego forum od kilku tygodni i mnie przerazacie swojá wiedzá. Yaro1986, wielkie dziéki za pomoc.
Pierwszy raz tu zajrzalem w polowie grudnia. Od tamtej pory rozgládalem sie za nowym rowerem zbierajác wciáz nowe informacje (w zasadzie wiékszosc z Waszego forum) i dzisiaj dobiegla konca przedostatnia selekcja bicykli. Z dziesiátków pojazdów wybralem nastépujáce cztery: 1. FELT QX65 2010 koszt: od 316 funtów szterlingów 2. Kona Dew 2009 koszt: od 229 funtów 3. Barracuda Indiana 2009 koszt: od 210 funtów dodatki: blotniki i bagaznik 4. Claud Butler Classic 2009 koszt: od 229 funtów dodatki: blotniki i bagaznik
Rowery te znalazlem na stronach brytyjskich. Podalem ceny i dodatki dlatego, ze koszt jest dla mnie dosc waznym parametrem. Zastanawiam sié, czy doinwestowac kilkadziesiát funtów wiécej, czy moze miedzy tymi czterema nie ma takiej duzej róznicy, zeby doplacac. Zakupionym rowerem zamierzam robic 60km wycieczki co tydzien, dwa. Raz na kilka miesiécy wybrac sié na kilkusetkilometrowá wyprawé, a moze raz na rok na kilka tysiécy kilometrów. Narazie w wakacje chcialbym pojechac nim z Anglii do Polski, i chyba wrócic spowrotem. Prosze o porady, bo dla mnie - jako poczátkujácego cyklisty - wybór jest dosc trudny, a nie chcialbym kupic totalnego szajsu, który mi sié rozleci w polowie wyprawy, np. gdzies w Belgii. Z góry dziékujé za wszystkie porady i sugestie.
------------------------------------------------------- Marten
|
~Marten
2010-01-19 22:04:01
217.205.88.71
Głosów: 0
|

Stokrotnie dziékujé za pomoc. Rowery kupujé przez Internet, wiéc troché trudno bédzie sié przejechac :). I co myslisz o rowerze nr 3 - Barracuda Indiana?
------------------------------------------------------- Marten
|
~Marten
2010-01-19 23:41:46
81.158.174.91
Głosów: 0
|

Rzeczywiście, wersja plus jest godną rozważenia, chyba się na nią zdecyduję. Powiedz mi jeszcze, proszę, jedną rzecz: Po co są te "obręcze" w kole przy piastach? Domyślam się, że mają jakieś znaczenie, ale nie wiem jakie.
------------------------------------------------------- Marten
|
~Marten
2010-01-20 15:20:58
217.205.88.71
Głosów: 0
|

Dzięki - domyślam się, że rozwiązanie z hamulcami typu samochodowego jest bardziej funkcjonalne niż to z normalnymi hamulcami - występuje chyba tylko w droższych rowerach. Wielkie dzięki za wszystko, kupuję Kona Dew plus. Wprawdzie najniższa cena, jaką wskazują brytjskie Google jest 285 funtów, ale niestety chyba sklep już wyprzedał wszystkie modele. Kupuję za 299.
------------------------------------------------------- Marten
|
~Tukan
2010-02-07 21:45:02
188.146.61.39
Głosów: 0
|

Witajcie!
Przeczytałem od samego początku cały wątek. Maaasa czytania. Parę osób mówiło, że nie opłaca się składanie roweru trekingowego. Mnie zaś ciekawi jedno, z czego się właściwie taki rower składa? Mam na myśli wykaz części (rama, rawki, piasty, stery... i?). Tak by za pomocą Google poszukać co, ile i za ile.
Zastanawiam się na własny użytek zrobienie w cenie do ok. 1400 zł hybrydy. Złożenie od zera czegoś na wzór rower miejski z trekkingowym. Co przez to rozumiem? Do tyłu 3-biegową piastę a'la Nexus Shimano. Przód - zwykły widelec bez amortyzacji, dwukomorowe i wzmacniane rawki, o ile się zmieszcze - lepsze szprychy, opony, hmm... Dębica 28x1.7 . Mi do tej pory sprawdziły się w holenderskim rowerze. Całość bez żadnych prądnic w pieście, świateł - tylko błotniki i osłona na łańcuch z dodatków.
Czymś takim planuje jazdę w 99% po asfalcie, z plecakiem na grzbiecie. Kilka razy w tygodniu po 32 km, czasem dalszy wypad (góra 4 x w miesiąciu koło 260 km). Także średnio miesięcznie koło 600 km, góra 900. Mam, jak najmniej spędzać czasu na regulacjach. Dwa razy na sezon planuje wypad do rowerowego - konserwacja i drobne naprawy.
Może ktoś ma jakiś pomysł, bądź celną sugestię? Szczególnie zależy mi na wypisaniu części, bym ogólnie pojął z czego się rower składa ;-)
Dzięki z góry!
|
~Tukan
2010-02-07 21:48:24
188.146.61.39
Głosów: 0
|

Aha! Z rzeczy istotnych: jestem trochę misiem - 190 cm i ponad 100 kg wagi. Także weźcie pod uwagę, że szukam czegoś, co mnie uniesie bez problemu.
|
~Tukan
2010-02-08 07:58:19
188.147.181.128
Głosów: 0
|

Myślę o hamulcu w pieście - standardowo dostępny w Nexusie, więc V-ki odpadną. Planuje wkład suportu. Główkuje, że stanowi jedną część, z boków zablokowaną nakrętkami. Środkiem puszczona jest ośka, do niej przymocowane pedała. W życiu tego na żywo nie widziałem, także czy dobrze główkuje?
yaro1986, czy znajdę takie "cudo" i w jakiej cenie? Myślałem o korbie z wymiennymi koronkami. Tak by zakupić lepszą korbę i nie wymieniać jej co chwilę. Na co zwrócić uwagę, aby ona wytrzymała? Po czym wizualnie poznać? Może jakieś typy w tym zakresie?
Jak są stery ahead - do skręcenia samemu w domu, czy potrzeba wymyślnych narzędzi i bez rowerowego ani rusz?
|
2010-02-08 09:11:38
83.6.175.195
Głosów: 0
|

Skoro planujesz piaste nexus to z przodu musi byc jedna zebatka, wiec wielkiego wyboru nie ma. Oferta jednorzedowcow sie zbytnio nie interesowalem wiec wiele nie pomoge. Nexus 3 ma hamulec typu torpedo, ale na przod juz musisz dac normalny hamulec. Przy takiej masie wazniejsze beda kola, jakich bys komponentow nie uzywal to zaplot musi byc 3X z obu stron wo bu kolach (na dobrych obreczach przod powinien wytrzymac i 2X ale lepiej dac 3), szprychy nie cieniowane dobrego producenta, najlepiej sapim leader lub dt champion, nyple mosiezne i dac to komus kto naprawde zna sie na zaplataniu, a nie do pierwszego mechanika. Montaz sterow lepiej zlecic serwisowi bo mozna zniszczyc rame przy wciskaniu. Jeszcze odnosnie tylnego nexusa. Nie mialem z nim co prawda stycznosci, ale skoro jest hamulec torpedo, nie ma na zawnetrz przerzutki czy innego napinacza, to wydaje mi sie ze musi byc specjalna rama, znaczy taka z poziomymi hakami zeby mozna bylo ustwieniem kola naprezyc lancuch. --- Edytowany: 2010-02-08 09:52:21
------------------------------------------------------- yaro http://www.panoramio.com/user/90763
|
~Tukan
2010-02-08 10:47:15
188.147.165.171
Głosów: 0
|

Popatrzyłem na bikekatalog, co mają pod Nexusa 3: http://www.bikekatalog.pl/2009/grupyosprzetu/30/Shimano.Nexus.Inter-3/
Generalnie myślę się tego trzymać. Nie mam też zbytnio wyboru... Po Twoim poście sądzę, że najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie dokładne określenie, co chcę i pójście do rowerowego. Tam zaś poszukanie osoby, która mi wszystko skręci. Do miasta mam kilkanaście km. Wożenie samej ramy oraz kół do zaplatania raczej mnie wyniesie drożej, niż złożenie (łącznie z pleceniem) wszystkiego w jednym sklepie.
W przymiarkach cenowych wyszło mi:
rama - trekkingowa 22"/(23"?), 450 zł stery - accent?, 20 zł widelec - sztywny, 200 zł mostek - accent?, 50 zł
chwyty kierownicy - Accent Orbit, 10 zł kierownica - accent?, 30 zł sztyca podsiodlowa - accent?, 50 z; zacisk sztycy podsiodłowej - nakrętka 5zł? siodło - "żelowe", 20 zł
koła: piasta przednia - accent?, 80 zł piasta tylna - Nexus Inter-3 SG-3R40, 175 zł szprychy - Sapim Leader 18/8 (1,3 zł x 36 szt. x 2 koła) = 93,6 zł nyple nd. (do Sapima są dołączane 12mm nyple Polyax 14G) http://www.bikekatalog.pl/2009/komponenty/1010/Sapim.Leader.18.8/ obręcze - 28", trzy komorowe, 100 zł opaska na obręcz - szt. 2, 20 zł dętka zwykła - szt. 2, 30 zł opona - Dębica 28x1.75, 40zł(?) podkładki pod mostek - 10 zł (?) korby - Nexus FC-NX75, 86 zł wkład suportu - 30 zł łańcuch - Nexus Inter-3 CN-NX10, 20 zł pedały - 30 zł tylna zębatka - Dartmoor Sting, 55 zł manetka zmiany biegów - Nexus Inter-3 SL-3S41-E, 30 zł
RAZEM: 1643 zł
Przy czym koło 100 zł myślę, że zaoszczędzę na przełożeniu starej kierownicy i siodełka. Na razie wystarczą. Poza tym są dla mnie wygodne. Wpisałem Accent, bo znajdowałem jako w miarę tanią firmę i nazwa z czymś mi się kojarzyła. To jednak tylko luźna propozycja (stąd pytajnik).
Sensownie planuje ile na poszczególną część, czy może gdzieś dopłacać? Przy czym zaznaczam. Rower wstępnie planowałem koło 1400 zł.
Odnośnie V-ki z przodu. Uznaje ją za zbędną. Hamulec typu torpedo będzie wystarczający. Wolę pieniądze dołożyć w obręcze, niż za 30 zł pchać w byle dziadostwo. Niestety, w tych pieniądzach się nie zmieszczę. W górnym wykazie nie ująłem jeszcze błotników za 50 zł :(
|
~Tukan
2010-02-08 12:44:31
188.146.103.11
Głosów: 0
|

Niestety, stoję przed wyzwaniem - w miarę sensowny rower za pieniądze koło 1400 zł. Założenie: później będą do niego części w przystępnych cenach. Mój chłopiec do bicia:
http://www.klaudex.pl/?q=node/62 (w zasadzie byłby ideał, jakbym pozbył się V-break'ów, świateł, prądnicy i amo z przodu).
Z ram zastanawiałem się nad Bike Mielec (stosunkowo niedaleko ode mnie): http://www.bikemielec.com/bm_pl/index.html
Odnośnie sterów - chyba jedyna rzecz w rowerach z którą nie miałem żadnych problemów. Bez względu czy jeździłem na najtańszym góralu z hipermarketu, czy holendrze za 150 zł z giełdy samochodowej. Także tutaj nie widzę sensu w przepłacaniu. Pedała, także o dziwo wytrzymywały.
Problem miałem zasadniczo: -koła (centrowanie, szybko zaczynało się bicie, łapanie gumy przez ocieranie o widełki), - korba - łapanie luzów na ramieniu do którego przymocowuje się pedało, - przerzutki oparte na wolnobiegu (w pewnej chwili wycierały się ząbki z przodu i ciężko łapały przełożenia, z tyłu zaś stawało na najmniejszej zębatce - siadał naciągacz). - hamulce V-break - co chwila problemy z regulacją, ścierały rawki (robiły się czarne krechy z gumy, nie wiem, czy też to dodatkowo nie centrowało koła).
|
~Tukan
2010-02-08 13:49:00
188.146.96.38
Głosów: 0
|

yaro1986, poza przejażdżkami (stąd moja niechęć do amortyzatorów w rowerze z rowerów za 1500 zł) nie jeździłem. Do tej pory wykończyłem komunijnego górala (spooro lat wstecz), PRL-owską damkę, najdłużej zaś miałem do czynienia z holendrem. I z tego roweru byłem najbardziej zadowolony. Przerzutki nie wariowały, hamulec, który działał bez zarzutów.
Na góralu zrobiłem 8800 km, damce - koło 1-2 tys, holendrem, hmm... szacuję 4 tysiące. Na tym w zasadzie moja większa przygoda z rowerami się kończy. Między innymi dlatego wpierw pytam się na tym forum, by nie popełnić głupstwa przez wyrzucenie w błoto pieniędzy. Teraz mam holendra z wymienionym tyłek na zwykłą piastę i najtańszą rawkę za 50 zł. Mało szczęśliwe rozwiązanie. Obawiam się, że dokładanie do niego lepszego osprzętu okaże się daleko idącą klapą, więc myślę o czymś nowym.
Wpierw myślałem o złożeniu, a nuż okaże się taniej. Niestety, potwierdzają się moje przypuszczania, że i wiedzy brakuje, jak i zbyt wiele się może okazać zabawy.
A co Ty byś mi polecał? Tak bez zbytniej zabawy w szukanie części i składanie.
|
|
2010-02-08 14:01:27
84.51.241.8
Głosów: 0
|

Tukan: 1. Koła (centrowanie, szybko zaczynało się bicie, łapanie gumy przez ocieranie o widełki),
Centrowanie i bicie: zadbaj o odpowiednie obręcze (polecam np DM18). Co ważniejsze, zadbaj o dobry zaplot koła - napięcie szprych. Możesz też poprosić o użycie loctite w serwisie, jeśli nyple się odkręcają.
Ocieranie o widełki - nigdy się nie powinno zdarzać, ustaw koło porządnie ;)
2. korba - łapanie luzów na ramieniu do którego przymocowuje się pedało,
Jeśli jest to mocowanie 'na kwadrat', to drewniany młotek w dłoń a potem dokręcić; ewentualnie ściągaczem zdjąć korby i przekręcić obie i 90st w jednym kierunku
3. przerzutki oparte na wolnobiegu (w pewnej chwili wycierały się ząbki z przodu i ciężko łapały przełożenia, z tyłu zaś stawało na najmniejszej zębatce - siadał naciągacz).
Wolnobieg jest gorszy od kasety, ale dlatego że nierówne obciążenia wyginają piaskę w ośce. Naciągacz też nie siadał. Najprawdopodobniej zużyłeś łańcuch, a ów rozciągnięty zużył zębatki. Najpierw tył, potem przód. Tu jest dobre wyjaśnienie: http://rowery.zbooy.pl/szlif.html
4. hamulce V-break - co chwila problemy z regulacją, ścierały rawki (robiły się czarne krechy z gumy, nie wiem, czy też to dodatkowo nie centrowało koła).
Nie, krechy z gumy nie centrują koła. Ścieranie obręczy nie następuje po kilku tyś km! Dobre klocki + mocne dokręcenie = rzadka regulacja ;-)
------------------------------------------------------- Janek
|
|