~owczi
2006-11-21 17:40:29
83.9.229.64
Głosów: 0
|

jeszcze taie pytanie: jaka jest różnica i co jest cieplejsze M-65 czy gore-tex razem polarem w komplecie do niego, czy jest jakaś większa czy nie, nie chodzi tu raczej mi o wodoodporność bo to wiadomo. dzięki.
|
~garf
2006-11-21 18:09:19
83.31.82.243
Głosów: 0
|

Owczi ->
Szczerze mowiac, nie wiem czy w naszym klimacie taka roznica ma znaczenie. Przy mrozach ponizej -20 chodzilem w zestawie (liczac od srodka :-)) T-shirt, welniana koszula, cienki polarek i M-65 z podpinka. I bylo mi cieplo. No, chyba ze beda mrozy uzasadniajace uzycie czegos takiego http://allegro.pl/item144024515_oryginalna_balaclava_us_army_lata_80_te.html ale nie sadze :-)
------------------------------------------------------- garf wielce pozdrawia
|
~traszan
2006-11-21 18:48:54
213.134.160.228
Głosów: 0
|

zdecydowanie gore+polar 200 , nie czujesz wiatru a poza tym polar jest dużo cieplejszy niż podpinka, chyba że lubisz chodzić w wielu warstwach. M-65 jest rewelacja,niestety nie na zime(jak dla mnie)bo lubie ciepełko.
|
~traszan
2006-11-21 19:08:43
213.134.160.228
Głosów: 0
|

w M-ce przechodziłem jakieś 10 zim najpierw w winfieldzie,potem w Golden Mfg. i zawsze było mi zimno i przewiewało dopiero zeszłej zimy użyłem gore+polar (porządny) i jestem zachwycony chociaż tydzień temu kupiłem M-ke ALPHY i może zmienię zdanie,ale nie sądze.
|
~garf
2006-11-21 19:08:50
83.31.82.243
Głosów: 0
|

Blatio, zmartwie Cie: mialem okazje byc w gorach w M-ce. Przy solidnych mrozach. I nic, ani nie zmarzlem, ani mnie przewiac nie chcialo... Wiec zaden z Ciebie w tym temacie ekstremista bedzie :-)
M-ke lubie naprawde nie (tylko) dlatego ze ladnie wyglada ani ze dziewczyny ja lubia (tzn. Andy tak mowi ;-)) tylko naprawde jest to cholernie praktyczny wynalazek. Testowalem.
Co to jest polar 200 nawet nie wiem. Moj jest zwyczajny, cienki, z wygladu hipermarketowy. A co do warstw, to jezeli mozna sie w nich swobodnie poruszac to co komu przeszkadzaja?
------------------------------------------------------- garf wielce pozdrawia
|
~garf
2006-11-21 19:32:21
83.31.82.243
Głosów: 0
|

Nigdy nie mialem gore, szczerze mowiac. Ale po prostu nie czuje potrzeby posiadania ciuchow cieplejszych niz te, co mam. Teraz jeszcze mam do kompletu parke, wiec nie boje sie zimy zeby nie wiem jaka byla.
Ale, fakt - ja tak mam, ze tam gdzie inni zakladaja swetry, ja zaczynam odwijac rekawy... A za to nie cierpie goraca...
------------------------------------------------------- garf wielce pozdrawia
|
2006-11-21 19:43:39
83.22.222.236
Głosów: 0
|

Garf: Chwała Ci za podniesienie na duchu... :) I zgadzam się z Tobą w 100% co do powodów, dla których obaj lubimy M-kę ;)
Polar 200 to polar o gramaturze 200 g/m2, czyli coś pośrodku między lekką 100-tką, a grubą i cienką 300-tką ;) Na tym forum dowiedziałem się, że najlepiej mieć produkt wykonany z orygnalnego materiału Polartec firmy Malden Mills, ponieważ ponoć tylko to jest prawdziwy polar z prawdziwego zdarzenia. Jak dostanę kolejną wypłatę, to się może zaopatrzę w jakiś, albo pomyslę o windstopperze... Co do problemów z wiatrem Traszana, to wierzę mu, każdy zimno odbiera inaczej. A może nie używał podpinki w M-ce...? ;) Mnie M-ka jako osłona przed wiatrem sprawdziła się zadowalająco. Poza tym nie jestem strasznym zmarzluchem. Traszan pisał, że lubi ciepło, więc pewnie mu w dobrym polarze i oddychającym gore lepiej ;) Mój ojciec potrafił na przykład znieść na Kopie Kondrackiej wiatr, który mnie zmusił do oparcia się o słupek, a on miał na sobie tylko sweter i jakąś starą bawełniano-poliestrową kurteczkę do pasa. No, ale mój ojciec chyba jest "wodo-wiatro-słońco-błoto-pogodoodporny" :P Ja nie lubię najbardziej jak mi marzną stopy, dłonie i głowa. W korpus zawsze było mi wystarczająco ciepło tak, jak się ubierałem. Każdy inaczej to odbiera. Ja będąc w górach nie muszę cię czuć komfortowo na 100% ;)
------------------------------------------------------- Calmness is the key to all kinds of success
|
~garf
2006-11-21 20:17:48
83.31.82.243
Głosów: 0
|

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jedno. Od zawsze tak mam, ze nie jestem w stanie zalozyc na siebie nic jaskrawego, wyrozniajacego sie. Na kolor czerwony, pomaranczowy i inne takie reaguje alergiczna wysypka. M-ka jest tak doskonale neutralna...
Wiem, ze to glupie, zwlaszcza ze w dzisiejszych czasach lazac w M-ce i portkach BDU wyrozniam sie jak cholera :-) duzo bardziej niz gdybym sie owinal w szate yznawcow Kriszny, ale jakos tak nie jestem w stanie czuc sie komfortowo w czyms jaskrawym.
Ech, tyle tlumaczen, ze wygodne, ze gustowne, ze cieple, ze... A tak naprawde to po prostu taka zyciowa milosc czyli obsesja :-)))
------------------------------------------------------- garf wielce pozdrawia
|
~Królik
2006-11-23 15:54:42
212.76.33.86
Głosów: 1
|

Hmm... Czy ona taka nieużywana, to nie wiem - parki NIGDY nie były obszywane. Kaptur z alaski to niezły pomysł, ale będziesz musiał go odciąć, bo jest integralną częścią N3B. ;) Skoro naturalne futro to są 3 wyjścia: 1. Dorwać kaptur z lat 65-74, bo te miały naturalne obszycie (może nawet do 78). Będzie dość drogi, a i taki z ładnym futrem ciężko trafić. 2. Kupić z białym, odpruć, zaniść do kuśnierza. Obszyje Ci nawet srebrnym lisem. 3. Kupić kaptur od parki M51. Mniejszy, ale da się dopiąć.
|
~Andy*
2006-11-23 17:28:16
83.18.195.3
Głosów: 0
|

Blatio...
mam juz ta oliwkowa bluze BDU
napis na metce jest taki.. COAT,ENHANCED HOT WEATHER COMOUFLAGE GREEN 483 TYPE XIII SPO100-99-D-o9/3
producent AMERICAN APAREL INC.
Stock..0415-01-470-0557
Wyglada solidnie..intryguje mnie ten kolor green 483 typ XIII..coz to takiego..?? Pierwszy raz sie spotykam z taka bluza?..Jakie formacje nosza takie bluzy..
Moze Krolik wie..??? ;-)))
No i intryguje mnie napis OPFOR na naszywce...cóz oznacza..??
bluza jest w rozmiarze L/R ale zdaje sie nieco mniejsza od moich innych bluz tego typu..
ale kolorek jest fajny..
|
~Królik
2006-11-23 17:49:33
212.76.33.86
Głosów: 1
|

OPFOR to OPposing FORces - jednostki organizowane według schematu Armii Czerwonej i trenowane według jej regulaminów, a dodatkowo wyposażone w sprzęt rosyjskiego pochodzenia lub jego repliki. Wykorzystywane do ćwiczeń jednostek wojskowych w USA. Umundurowanie wzorowane na radzieckim, stopnie radzieckie.
NSN jakiś dziwaczny - nie ma go w bazie. Kontrakt sprawdzę najpóźniej jutro.
|
2006-11-23 22:46:56
83.22.183.135
Głosów: 0
|

Aha, a propos impregnowania kurtki TX-Directem, to uprałem w tym M-43 i polską wz.93... Tak szczerze to efekt jest do d...y Wodoodporność nie wzrosła ani na jotę w obu przypadkach... zrobiłem mały test prysznicem... W dodatku na M-43 zostały jakieś zacieki chyba. Jednak produkty Nikwaxa nie są "do wszystkiego" - moja teoria się nie sprawdziła. Jednak do bawełny powinien być Cottonproof. Wyprałem w przeterminowanym Cottonproofie starą bechatkę moro swego czasu i efekt jednak był. 100% nieprzemakalne to to nie było, ale nie łapało wody tak dramatycznie i szybko schło. M-65 wyprana w Cottonproofie przemokła mi tylko w dwóch punktach (każdy ok. 1cm2) w miejscach gdzie kaptur się podwinął schowany w kurtce, w okolicy ramion (ie wyciągałem go na deszczu).
Po praniu wz.93 w TX-Direkcie bluza łapie wodę tak samo łatwo jak przedtem... Nawet nie schnie jakoś szybciej. Gdy M-43 chlapnałem wodą spod przysznica, to tkanina od razu "przyjeła" wodę, a po wyschnięciu zostało przebarwienie po spłukanych resztkach impregnatu. Musiałem kurtkę płukać ręcznie w ciepłej wodzie w wannie raz jeszcze. Tak więc nie wiem, czy wypranie M-65 w TX-ie cokolwiek da.
Szkoda, że Cottonproof jest tak trudno osiągalny. Jednak TX-Direct sprawdza się o wiele lepiej przy tworzywach sztucznych i goretexie. Do bawełny nie polecam.
Aaale... Kiedyś wpadłem na jakieś forum amerykańskie, gdzie ktoś pytał o przywracanie wodoodporności M-65. W odpowiedzi kilka osób poleciło mu środek Kiwi Camp Dry (czy jakoś tak). Słyszał może ktoś o tym coś? W internecie znalazłem, że ten środek służył to impregnowania brezentu, np. w starych namiotach. Jeśli ktoś coś słyszał, to proszę informować ;)
------------------------------------------------------- Calmness is the key to all kinds of success
|
~garf
2006-11-23 23:00:36
83.31.125.30
Głosów: 0
|

Blatio - Zgodnie z informacja http://www.recon.net.pl/equip/bdu/bdu.php BDU nie istnialo w wersji "gladkiej" OD. Choc Navy Seals to nie jest takie znowu typowe wojsko, zwlaszcza z Charlie Sheenem :-)
A piwo jest jednym z najwiekszych wynalazkow gatunku Homo Sapiens, obok ognia, kola i systemu M-65 :-)))
------------------------------------------------------- garf wielce pozdrawia
|
|