Wybierz kategorie forum:
Strona: | 1 |

Przenoszenie sprzętu foto w ekstremalnych warunkach

wawer1

2007-05-27 11:25:47
213.134.184.142 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Witam wszystkich!

Wstęp (można pominąć;) )

Moi znajomi zarazili mnie górami... przeszedłem z nimi przyśpieszony kurs podstaw chodzenia po górach (spanie na śniegu w namiocie, w którym było -10 C i zamarznięte rano buty itp - dla mnie kuracja szokowa;) )
Wkręciłem sie do nich na 4 tygodnie do Indii - 2 tygodnie w północno-zachodnich Indiach (od Bombaju do Delhi, pora deszczowa, temp. do 44 C) i 2 tyg. w północnych Himalajach.
Przeglądałem inne tematy, ale nie znalazłem odpowiedzi na moje pytania...

Mam większe doświadczenie foto niż gósko-wycieczkowe... Posiadam całkiem sporo sprzętu Pentaxa, 2 korpusy - analogowy i cyfrowy (obiektywy są w większości kompatybilne). Będę mieć możliwość pozostawienia części sprzętu u znajomych w Delhi i odebrania go przed wypadem w góry.
Planuję zabrać na zwiedzanie Indii cyfrówkę + zooma 16-45/4 (większy niż KITy) i 50-200 (mały zgrabny) i pewnie jakąś manualną skałkę + flasha. To bym zmieścił do torby Lowepro Stealth Reporter 200 (AW), tylko że to jest torba na ramię, a ja będę mieć plecak jeszcze (plecak pewnie 70L ten sam co w góry:/, tylko prawie pusty... cały sprzęt non-stop na sobie, no może poza noclegiem;) ) W dodatku torba będzie "latać" przy marszu. Wymyśliłem, że dokupię pas biodrowy Lowepro i zamontuje na nim torbę (da się). Co sądzicie o taki rozwiązaniu? Jakaś inna torba? I czy myślicie, że korpus cyfrowy bez uszczelnień (niestety nie mam k10d) wytrzyma tropiki? Może lepiej tylko analoga wziąć?
W góry natomiast raczej wezmę analogowe body i 3 staloogniskowce, to wszystko wepchnę do top load zoom'a 2 i przypnę do pasu biodrowego plecaka (trochę lata, ale da się chodzić z tym). Zamierzamy wejść tak wysoko na ile nam pozwolą umiejętności, pogoda i sprzęt, ale nie będzie to wyżej niż 6km n.p.m. ... Proszę o wszelkie uwagi na temat noszenia sprzętu w górach i w ciepłym i wilgotnym klimacie i jeśli chodzi o dobór sprzętu.
I pytanie - co przetrwały Wasze cyfrowe sprzęty?

Dzięki, jeśli ktoś to przeczytał w ogóle...

-------------------------------------------------------
wawer

Munkas

2007-05-27 11:45:19
217.132.86.40 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

wawer aparat sluzy do robienia zdjec. czym wiecej bedziesz go chowal tym mniej fotek zrobisz. na noc i deszcz szczelna torba foliowa w gorach sprzet zawsze na wierzchu. czyszczenie matrycy nie kosztuje fortuny a przecietne body jest na tyle szczelne ze taka wilgoc wytrzyma

~AdAm

2007-05-27 13:16:38
81.18.207.195 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Najwięcej trudów atmosferycznych mój Canon EOS 350D przeżył w Alpach powyżej 4000 m n.p.m. Przez wiekszą część czasu nosiłem go na wierzchu, w futerale, ale i poza nim. W dniu ataku szczytowego na Mont Blanc był noszon bez futerału na wierzchu, czasem owinięty w szalik i okryty torebką foliową. Bałem się jak to przetrwa, zwłaszcza wystawienie na długotrwałe działanie niskiej temperatury, ale okazuje się, że dzielny jest i spoko. :)

Ciekawe, że wówczas aparat na skutek mrozu pokrył się jakimś takim jakby nalotem, a na pokrętle pojawiło się takie coś co wygladało jak odprysk farby i pęknięcie lakieru, znaczy nieodwracalne uszkodzenie, kóre mogło powstać przy przypadkowym weń stuknieciu czekanem. Na szczęście to cóś poźniej po zejściu w dół znikło i nie ma już teraz żadnego śladu. Musi więc to od mrozu się wzięło i zrobiło.

Noce zaś aparat w futerale spędzał ze mną w czeluściach śpiwora.

Gdy nosiłem aparat na wierzchu (w futerale i bez), to trzymałem go na szyi i przypinałem małym lekkim karabinkiem jego pasek do szelki plecaka, tak by mi nie dyndał na piersiach, a trzymał się na boku przy tej szelce.

Zamierzam sobie teraz sporządzić futerał, który byłby mniejszy i poręczniejszy od tego, którego mam, tak by mi służył jako lekka osłona i ochrona aparatu gdy ten będzie na wierzchu. Takie coś miałoby być jakby ubrankiem aparatu. Chce też zawrzeć w konstrukcji możliwość robienia zdjęć bez zdejmowania tego futerału.

-------------------------------------------------------
AdAm

~m.

2007-05-27 13:22:18
62.233.139.98 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

wawer-ostry trekking z takim sprzetem to wyczyn, ja takich kolesi to widywałem ale on dymali tylko ze sprzetem a tragarz(-e) dymali z plecakiem. ja dlatego łażę z canonem serii G (5 lub 7), jak idę z 7 i konwerterami, to mam go w małym plecaku z przodu, jeden ruch i go wyciagam do pstrykania, 5 wchodzi do kieszenie, ew. podwieszam pokrowiec z nią do paska na ramieniu, wtedy mam ją na piersi. "latanie" nie robi na nich wrażenia, tropiki i 5 tys tez nie, aczkolwiek wysoko to trzeba uważać na aku,
Munkas dobrze mówi - podstawa to latwy dostęp, jak będziesz mial to pochowane, to jak juz dostaniesz w du...ę to będziesz rezygnować ze zdjęcia jeśli trzeba będzie się zatrzymać zdjąć plecak itp. itd.


mam konwertery). nie zajmuje duzo miejsca,

prosiakt

prosiakt
2007-05-27 16:15:40
89.242.156.171 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Tak jak ktoś juz napisał , aparat jest do robienia zdjęć i najlepiej jak go sie ma pod ręką .
Ja zazwyczaj nosze go na szyi , przypinam jakims karabinkiem zeby sie zbytnio nie majtal do paska , dodatkowo jeszcze mam zapięty pas piersiowy , tak ze przytrzymuje pasek od aparatu.
Zalezy od pogody jak pada mocno to zazwyczaj mam kurtke i chowam go pod kurtką lub bluza ( zalezy co mam na sobie), jak juz pada zajebiscie mocno ... to wiadomo że w takich warunkach nie da sie zrobic normalnie zdjęc , wiec wtedy zazwyczaj trzymam go w plecaku w torbie foliowei i ewentualnie jest owinięty w jakiś polar czy inny ciuch ( zabezpieczenie przed udezeniami ) .Robie tak jak redukuje mase zabranych zeczy i nie biore do niego pokrowca, ale czasem jak nie chodze duzo w terenie to zabieram tez do niego pokrowiec, ale zazwyczaj to i tak jest on pusty bo aparat mam przy sobie.
Taki sposób tez jest dobry w niskich temperaturach - wtedy aparat i akumulatory nie wyziebjają sie tak bardzo.
Tak u mnie wyglada sprawa aparatu

~Mihasi

2007-07-10 22:33:59
88.156.160.3 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Nikt tu nie pisze o ekstremalnych warunkach miejskich w dalekich podrózach :) gdzie często jesteśmy narażeni na kradzież , napad itc , nie jeden z nas ma obawy jak zabezpieczyć sprzet lub jak z niego korzystać w sytuacjach gdzie narazeni jesteśmy na taką sytuacje.
Zastanawiałem się nad tym wyruszając do Gruzji i biorąc ze sobą sprzet wartości około 10000 :0 była to mamiya 6 + 2 obiektywy statyw manfrotto + mały obrazek nikona plus komplet szkieł ! Moje rady : zakleić wszystkie napisy firmowe (nikon, canon) czarną taśmą izolacyjną , zmienić paski na ...bez znaków firmowych, nie nosić torby na wierzchu szczególnie jak jest nowa i widać ze jest fotograficzna ,przyciąga wzrok! , ja to rozwiązałem w następujący sposób dwie torby jedna włożona w drugą, na zewnątrz poszarpany chlebak wojskowy - w środku torba lowepro .

Munkas

2007-07-10 22:40:52
87.204.155.7 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Mihasi to kiedy i jak Ty zdjęcia robiłeś. Zamknięty w hotelowym pokoju? przeciez jak złapiesz czos ciekawego to zanim wytaskasz graty to juz po zawodach.

DarekCy

DarekCy
2007-07-10 23:55:03
88.156.181.102 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Wawer1

Sprzęt tej klasy ma korpus na tyle dobrze poskładany, że mżawka nie powinna być mu straszna... lekki deszczyk też raczej nie.
Ja wczoraj fociłem zwykłym cyfrowym kompaktem... w deszczu, przy którym aquatex zaczynał przepuszczać... Co prawda co rusz przecierałem dziada, ale jaka jest różnica w szczelności pomiędzy Twoim sprzętem, a moim?!?! Ponadto - parę razy walczyłem w ujemnych temperaturach tak, że pomiędzy osłoną a wyświetlaczem skraplała się para i sprzęt... żyje i nic mu nie zaszkodziło.

A z moich rad na ekstremalne warunki, to przychodzi mi na myśl w kolejnosci ingerencji w korpus:
1. Owinąć w worek nylonowy i zaleić tak, aby nie spadł, pozostawiając odpowiednie otwory na newralgiczne punkty (czytaj - obiektyw) Minus - łatwo rozerwać/uszkodzić. plus - łatwość ponownego "uszczelnienia".
2. jeśli Ci nie szkoda sprzętu - zakleić "słabe punkty" bezbarwną taśmą klejącą (minus - lepiące się pozostałości po taśmie po zerwaniu do czyszczenia)
3. Jeśli nie boisz się tego zabiegu i nie masz już sprzętu na gwarancji - pociągnąc ew. łączenia/ z pistoletu silikonowego (niewiadomy wpływ chemii na body i zachowanie tego rozwiązania przy przyciskach).

Ze szkiełkami nie poradzę jak uszczelnić.

Noszenie - gdyby nabyć mały rowerowy plecaczek, albo taki malutki, jaki czasem noszą panienki, i założyć go na klatę? Włożysz do niego to co najistotniejsze, czyli aparat, akku i zapasowe szkło, jeśli się jeszcze zmieści. Nie telepie się, nie dynda na podejściach...


I na koniec:
informuję, że sam żadnych z przedstawionych metod nie próbowałem, więc cokolwiek z nich wykorzystasz, zrobisz na własne ryzyko...

-------------------------------------------------------
pozdr.

Munkas

2007-07-11 00:04:01
87.204.155.7 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

ja juz to kilka razy pisłem. foliowy czepek kąpielowy na korpus . lula z osłona pozostaja odkryte. zalkepanie napisów jednoznacznie wskazujez daleka ze masz dobry sprzet wart buchniecia i co najwazniejsze. jesli boisz sie panicznie o utrate sprzetu to go nie targaj w "ciepłe " tereny.

~Mihasi

2007-07-11 07:37:28
83.16.131.254 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Munkas! robiłem, robiłem ! tylko starałem sie nie eksponowac niepotrzebnie sprzętu. Dwie torby (jedna w drugiej) w niczym mi nie przeszkadzały! Zresztą trudno cąły czas chodzić z dyndającym aparatem jak japoński turysta , sory.... Zresztą ,sytuacja jaka mi sie przytrafiła w Rosji dużo mnie nauczyła, miałem ciepło jak dwóch drabów w Soczi okładało mojego kumpla "butami".
A patent z zaklejonymi znakami firmowymi przerobiło juz wiekszość fotografów z Magnum ...Salgado i cała reszta mistrzów ! Polecam bo sie sprawdza, szczególnie w sytuacjach gdzie masz na sobie tysiące spojrzeń..:)

-------------------------------------------------------
kto nie maszeruje ten ginie...

Puszka

Puszka
2007-07-11 08:56:51
83.20.239.200 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Z moich doswiadczen
1) W letnią i upalną pogode ciezki sprzet foto ma wiele wad (pasek jest pleciony i po 10 godzinach marszu na 100% zawsze mam przetacia do krwi w miejscu zetkniecia materiałów z ciałem)
2)zawsze sie decyduje: albo sie wspinam i robie zdjecia pamiątkowe, wtedy biore aparat - mikrus; albo spaceruje i trzaskam foty zycia, ale targam duze obiektywy, statyw i cieżkie body. Jakos nie udało mi sie połączyć jednego z drugim
3) Na ostrym mrozie o body bym sie nie bał, a o optyke. Munkas ma fajny patent, przyznam. Robiłem cosik podobnego i co jakis czas miałem wilgoc na soczewkach, moze trafiłem na wybitna miesznke powietrza w tym czasie :) Gorzej jak otulina z worków przysłania sensory wspierające elektronike pomiaru aparatu, trzeba rozszczelniac sprzet. Najsłabszym ogniwem są akumulatory.
4)wkurza mnie dyndanie ciezkiego sprzetu na szyi przy ostrych podejsciach. Straciłem dwa razy dekiel od obiektuwu, teraz go przyklejam specjalna linką do korpusu obiektywu, ale dekielek zapasowy i tak mam z ostatniej dostawy
5)zastanawiam sie nad wodoszczelną obudową ;)
---
Edytowany: 2007-07-11 08:57:44

Munkas

2007-07-11 09:13:57
87.204.155.7 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

wkurza mnie dyndanie ciezkiego sprzetu na szyi
Puszka w takich sytuacjach (góry) nie jest raczej potrzebne błyskawicze wydobycie aparatu. Graty w pokrowce bez pasków i przytrocz to karabinkami do pasa biodrowego.

~bela123

2007-07-11 13:17:46
85.193.251.195 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Gdy noszę plecak, przy noszeniu aparatu na szyi pomaga dodatkowa mała klamerka. Jej pasek (jakieś 2 cm) jest włożony między szelkę plecaka a taśmę przyszytą do szelki (za szyją, koło wszycia szelki do plecaka). Przypinam aparat do szelki i szyja już nie jest obciążona. Minimalnie dłużej się zdejmuje plecak.
Ewentualnie z twardszego materiału można dostawić jakby trójkąt na szelce, żeby się pasek od aparatu zablokował, ale przy schylaniu się może zlecieć.

Myślałem nad dwoma klamerkami na dwu szelkach, ale na razie jedna dobrze się sprawuje. A żeby się nie machało za bardzo, to chyba wystarczy dodać drugą klamerkę na tej samej szelce, poniżej paska piersiowego.

MIHASi

MIHASi
2007-07-11 13:30:21
83.16.131.254 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

czy ktoś wogóle bryka po górach ze srednim formatem ?

-------------------------------------------------------
.

~piotrek

2007-07-11 14:01:03
83.4.45.35 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Można dostać w sklepach fotograficznych pokrowiec z grubej przezroczystej folii na cyfrę. Wytaje tylko szczelnie opatulony koniec obiektywu, a przez dwie dziury można włożyć ręce. Trzeba by poszukać. Widziałem coś takiego na Nikonie D70.

Puszka

Puszka
2007-07-11 14:10:36
83.20.239.200 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

o to by było ciekawe, chetnie to sprawdze :) Munkas, chodziło mi o sam ciezar, ze trzeba to cholerstwo taszczyc. Czlowiek rezygnuje z dodatkowej pary gaci zeby nie dzwigac za duzo a taki złom to niezła przeciwwaga z przodu :)

Munkas

2007-07-11 14:17:02
87.204.155.7 Głosów: 0

Edytuj post  Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

No Puszka co robić. Takie życie. Mój standard zestaw ( nie na wspinie naturalnie) to 3-4 szkła + 1-2 ..puszki :-)

~Grzesiek

2009-01-16 19:54:05
87.105.10.88 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

Witam!
troszkę odświeżę wątek ;)
macie jakiś pomysł na zabezpieczenie lustrzanki na nartach? dokładnie chodzi mi o zabezpieczenie jej przed upadkami ( moimi nie aparatu ;) ) mistrzem zjazdu nie jestem i czasem w trudnych warunkach przy większej prędkości zdarzy mi się orła wywinąć... trzymam aparat w małej torbie a torbę w plecaku zdarza się upadek lecę na plecy i aparat czy szkło morze się uszkodzić... jak lepiej zabezpieczyć zestaw na nartach? Dla wyjaśnienia lustro w plecaku siedzi po to by jak się zatrzymam w ciekawym miejscu zrobić sesje której nie zrobię kompaktem niestety... zjeżdżać z aparatem na szyi bym się troszkę bał ;)
pozdr. :)

-------------------------------------------------------
Grzesiek

~Grzesiek

2009-01-16 20:04:01
87.105.10.88 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

a w morde ale zaraz mi sie dostanie za "morze" :D:D:D takie uroki pracy po nocach :D

-------------------------------------------------------
Grzesiek

~Azathoth

2009-08-18 06:59:56
156.17.201.68 Głosów: 0

Jeśli uważasz, że post jest wartościowy, zagłosuj na niego  Post do usunięcia!!!

2009-08-17 22:59:03
149.156.124.18

Witam,
Mam do Was pytanie jak dbać o sprzęt fotograficzny w zimie podczas wyprawy.
Planuję dłuższą wyprawę zimową. Noclegi w namiocie. Dlatego mam pytanie o to jak się obchodzić ze sprzętem fotograficznym. Główne moje obawy to: wilgoć (np. jaki jest ratunek gdy para dostanie się do obiektywu) i temperatura (jak się zachowuje aparat, karta pamięci i inne komponenty w niskich temperaturach tj. -20 i niżej). Jak przechowywać aparat. Podkreślam, że nie pytam jak robić zdjęcia w zimie ale o to jak przechowywać sprzęt fotograficzny żeby „przeżył” mroźną wyprawę. Proszę o pomoc osoby doświadczone w fotografii, które w praktyce posługiwały się lustrzankami w czasie dłuższych zimowych wypraw. Pozdrawiam

-------------------------------------------------------
przeniesione przez admina
Strona: | 1 |
Odpowiedź
Nick Zaloguj sie »
Treść
Podpis
Wpisz tekst do prawego pola: 19bc9 - zabezpieczenie przed SPAMEM
dodaj zdjęcia »
Max rozmiar zdjęcia 200 KB. Akceptowany format: jpg
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2
Zdjęcie 3