[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Ocena produktu

Oddychalność5.00
Wygoda4.50
Wytrzymałość4.00
OGÓLNA 4.50

Craft Pro długi rękaw

Odzież » Bielizna

materiał: 100% poliester
zalecana temperatura prania: 95°
kolory: czarny, szary
romiary unisex: 3-7

treewood

treewood
2004-03-28 07:00

Ocena produktu

Oddychalność5
Wygoda4
OGÓLNA 4.50

Otrzymana od firmy Craft koszulka z długim rękawem miała być przeze mnie ostro przetestowana. Używałem jej na nartach, w górach a także podczas biegania po pobliskich pagórkach.

Pierwsze wrażenia
Koszulka jest bardzo dobrze wykonana. Wystarczy przyglądnąć się dobrze zrobionym szwom. Wyglądają na solidne, nie ocierają. Koszulka bardzo dobrze przylega do ciała i mimo dłuższego jej noszenia nie zauważyłem by robiła się luźniejsza.

Dla mnie bardzo dobrze są dopasowane wymiary. Rękawy w sam raz, nie za krótkie co niestety jest normalne w innych moich koszulkach (golfach) z długim rękawem.

Oddychalność
Posiadam kilka koszulek PowerDry w tym jedna firmy Małachowski i muszę przyznać, że milsza w dotyku dla ciała jest koszulka firmy Craft i ich materiał. Jednak co do oddychalności to ciężko mi określić, który jest lepszy. Moim zdaniem wydalanie potu jest porównywalne. Prawda jest taka, że idąc z plecakiem dość szybkim tempem co zmusza mnie do pocenia się w dużych ilościach (z pośród moich znajomych z którymi chodzę uważam, że pocę się najwięcej - bardzo szybko robi mi się ciepło) nie spotkałem takiej sytuacji bym miał sucho na plecach ... jednak w czasie 5-10 minutowej przerwy na odpoczynek, robienie zdjęć koszulka działa na tyle dobrze, że gdy zakładam ponownie plecak to nie odczuwam tego nie przyjemnego uczucia tak jak jest z koszulkami z np. bawełny. Każdy chyba zna to uczucie zimna. Nie znoszę tego. Dzięki koszulkom m.in. firmy Craft to odczucie zostało zminimalizowane aczkolwiek nie wyeliminowane.

Oddychalność polepsza także to iż chodzę z bluzą polartec 200.

Podsumowanie
Koszulka jest naprawdę przemyślana ... Na zdjęciu widać iż z tyłu posiada wydłużony materiał. Nie wiem jak Ty czytelniku ale ja często miałem problem gdy zginałem się by np. zawiązać sznurówki (które w butach trekingowych naprawdę często lubią się rozwiązywać) i po wyprostowaniu okazywało się, że koszulka "wyszła" ze spodni. Tak działo i dzieje się z moimi koszulkami z PowerDry m.in. firmy Małachowski. Z koszulką Craft tak nie jest.

Oddychalność jest naprawdę dobra aczkolwiek nie widzę większych różnic między materiałem PowerDry a tym jaki stosuje firma Craft.

Trochę dołująca jest cena i niestety to moim zdaniem duży minus. Za taką cenę lub trochę wyższą do 20-30 zł niejedna firma sprzedaje bluzy polartec 100 z zamkiem itp.

Jeśli chodzi o wygląd to mi osobiście nie przypadł do gustu aczkolwiek z reguły nie przypisuję większej uwagi wyglądowi.

Rękawy dobrze trzymają się i nie opadają gdy zawijam je do okolic łokci gdy jest mi za ciepło

Zalety:
- dobra oddychalność
- wydłużenie koszulki z tyłu by nie "wychodziła" ze spodni
- dobrze przylega do ciała
- dobrze wykonane szwy

Wady:
- cena
- wygląd - oczywiście to bardzo subiektywne

Wiking

Wiking
2006-02-22 02:07

Ocena produktu

Oddychalność5
Wygoda5
Wytrzymałość4
OGÓLNA 4.67

Posiadam od kilku tygodni, kupiłem poprzez aukcje na allegro razem z tego samego rodzaju kalesonami. Do tej pory testowane podczas podchodzenia na kwaterę w górkach z ciężkim plecakiem - wyjazd rodzinny na narty, niosłem nie tylko swoje rzeczy na kilka dni, kilku dni jazdy na nartach, kilku spacerów z małym plecakiem i przytroczonymi nartami oraz podczas całodniowej "wycieczki" pod marynarkę i spodnie przy okazji wyjazdu w celu odbycia rozmowy w sprawie pracy.

Podczas podchodzenia z ciężkim plecakiem i nartami (plus dodatkowo przez część drogi mały plecak syna) w momencie największego wysiłku przy założonej: bieliźnie Crafta (dół + góra), spodniach, polarze 100 Micro i luźnym polarze 200 Małachowskiego i puchowej kamizelce tego samego producenta (wolę mieć polar zawsze gdzieś na wierzchu a przytroczony do plecaka niepotrzebnie by się pałętał i przeszkadzał w pociągu) jak i opasce Buff na szyi w charakterze "uszczelniacza" wyraźnie można poczuć jak człowiekowi robi się gorąco (oddychalność założonego zestawu mocno ograniczona przez duży plecak z zew. stelażem na plecach i 30L Anacondę Milo z przodu). Uczucie ciepła, jednak bez nieprzyjemnej wilgoci. Nie miałem wrażenia "zablokowania" w pewnym momencie oddychalności jak w przypadku ostrego podejścia kiedy miewałem na sobie przylegający podkoszulek bawełniany pod podobny zestaw zewnętrzny.
Temperatura zewnętrzna ok. 0 stopni, momentami padający lekko mokry śnieg. Po dojściu na kwaterę i zrzuceniu gratów i wierzchniego ubrania wyraźnie wyczuwalna wilgoć na zewnętrznej stronie bielizny, ciało suche. Wilgotny polar i kamizelka puchowa. Do momentu wyschnięcia zewnętrznej warstwy (10-15 minut) wyczuwalny zapach potu, jednakże raczej jako zapach wilgotnego ciała niż nieprzyjemny odór. Po wyschnięciu brak wyraźnego zapachu.

Podczas całego dnia spokojnej jazdy na nartach nie miałem nigdy uczucia wilgoci na ciele. Komfort cieplny przez cały dzień, zarówno podczas zjazdów, jak i stania w kolejkach, jazdy na wyciągu czy przystawania tu i ówdzie. Założony zestaw: Bielizna Crafta góra i dół, piankowe spodnie narciarskie, polar 100 Micro i kurtka Małachowskiego + nieodłączny Buff. Temperatura przez wszystkie dni na nartach 0 +/- 5 stopni, cały czas padający śnieg. Jedynie jednego dnia pod wieczór podczas przydługiego postoju w czasie posiłku mogłem odczuć w pewnym momencie nieprzyjemne mrowienie w wystawionych do wiatru plecach - bez wyraźnego uczucia chłodu, ale jako czytelny sygnał, że trzeba się zacząć spowrotem ruszać. Cały dzień jeździłem z plecakiem i to wilgotny na pewno pod kurtką polar dociśnięty właśnie plecakiem dawał o sobie znać w ten sposób. Po wstaniu od stołu i kilku krokach uczucie znika.

Dojście rano ok. 10tej na stok i powrót wieczorem ok. 18tej ze stoku. Ubiór jak powyżej, 20-30 minutowy spacer łatwą ścieżką w zróżnicowanym terenie z nartami przytroczonymi do plecaka. Komfort cieplny cały czas, brak uczucia wilgoci. Temperatura zewnętrzna jak wyżej, cały czas padający śnieg. Podobnie podczas szybkiego wypadu po zaopatrzenie z bratem i jedynie lekkim plecakiem.

Krótkie torowanie w śniegu do połowy uda, czasem głębszym - 100-200 metrów. Ubiór jak powyżej, plecak z nartami, strome podejście - skrót przez pole do wyżej położonej ścieżki. Mimo dużego wysiłku brak uczucia przemoczenia bielizny, cały czas ciepło. Temperatura jak wyżej, około południa więc ok 0 stopni, chwilowy brak opadów ;)

Całodniowy wyjazd tam i spowrotem w sprawie pracy. 3,5 godziny pociągiem w jedną stronę, kilka godzin na miejscu i powrót. Temperatura kilka stopni na plusie. W celu pierwszego przetestowania bielizna Crafta (góra i dół), spodnie pod marynarkę, koszula i marynarka, na szyi Buff. Do tego w czasie podróży (na dworze, nie w pociągu) dodatkowo na zewnątrz kurtka Małachowskiego i zabrany na wszelki wypadek polar no name ok. 200 (pasował mi kolor do marynarki ;). Szczerze mówiąc najchętniej bym się tego polara pozbył, zbyt ciepło się wybrałem, ale do wypakowanej dokumentami i przesyłką do doręczenia teczki się nie mieścił i najwygodniej było go nieść na sobie. Podczas jazdy ogrzewanym pociągiem cały czas było mi ciepło ale bez wyraźnego dyskomfortu, nie musiałem się rozpinać ani rozbierać mimo szyi owiniętej Buff'em. Podczas w sumie kilkudziesięciu minut wędrówki po docelowym Rzeszowie podobnie - ciepło, bez uczucia wilgoci. Na miejscu w firmie w ogrzewanych pomieszczeniach nie odczuwałem przesadnego gorąca, choć było mi wyraźnie ciepło. Z rozmowy kwalifikacyjnej wróciłem wg opinii czekających w kolejce do rozmowy kumpli czerowny na twarzy, ale to niekoniecznie z samego gorąca. A raczej uczucie gorąca mogło mieć różne przyczyny.

Uwagi dodatkowe:

Bieliznę tą prałem dotąd kilkakrotnie. Pierwszy raz ręcznie w proszku, spokojnie wyschnęła przez noc zawieszona na kaloryferze. Drugi raz w pierwszy dzień (dzień podchodzenia i największego przepocenia) pobytu na nartach pod wieczór w rękach mydłem. Rano po powieszeniu nad kaloryferem właściwie sucha nie licząc leżących już na podłodze minimalnie wilgotnych końcówek nogawek. Na usprawiedliwienie Crafta dodam, że leżały w słabo przewiewnej przestrzeni wepchnięte za łóżko a kaloryfer od około 22.00 i tak nie grzał - niektórzy współspacze stwierdzili, że było wręcz chłodno w pokoju nad ranem. Bielizna wyschnęła momentalnie po założeniu jeszcze przed końcem śniadania. Zapachów specjalnych nie stwierdzono już do końca pobytu (2 dni). Od tego czasu prana tylko w pralce.

Tkanina faktycznie dość łatwo się mechaci. Co do wyciągania nitek po zaczepieniu rzepem, to nie stwierdzono, bo też i nie specjalnie było czym zaczepić. Zakładanie polara 100 i spodni piankowych na bieliznę jest łatwe, choć warstwa nakładana nie ślizga się zupełnie swobodnie po materiale bluzy/kalesonów. Żadnego ostrego haczenia, wystarczy pociągnąć polar ręką żeby ułożył się jak trzeba.

Szwy płaskie i nie obciskające, choć szew rękawa pod lewym ramieniem nieznacznie wpijał mi się w bok przy pierwszym założeniu. Problem niespecjalnie uciążliwy, poza tym szybko zanikł. Co do wykonania to generalnie brak wychodzących nitek, z wyjątkiem owego szwu pod lewym ramieniem, w którego to przypadku okazało się, że w miejscu łączenia się trzech odnóg szwu utworzyła się niewielka dziura wielkości paznokcia, jakby któraś z nitek szwu się lekko wypruła. Defekt na tyle mały, że zauważyłem go dopiero po jakimś czasie, kiedy to już nie było sensu pakować przepoconej bluzy w paczkę i odsyłać do sprzedawcy. Igła w rękach żony, znajomość ściegu streczowego i 10 minut później problem został zlikwidowany. Obowiązek każe jednak fakt odnotować.

Podsumowanie:

Bluza sprawdzona w krótkim, ale intensywnym użytkowaniu. Dobrze odprowadza pot, szybko schnie i pomaga utrzymać optymalną temperaturę ciała. Nie przeszkadza w zakładaniu innych warstw. Ocena:

- Oddychalność - Świetna, nawet przy dużym wysiłku i ekwipunku mocno
ograniczającym oddychanie potu brak uczucia przeciążenia oddychalności bluzy

- Wygoda - Dobrze przylegający i elastyczny materiał, naturalny krój, nie obciskające, płaskie szwy

- Wytrzymałość - Mocne mechacenie się materiału, rozdarty szew w jednym miejscu, na razie brak zaciągniętych nitek

Uwagi techniczne co do testu:

Jeżeli chodzi o odczuwanie przeze mnie ciepła to jestem dość tolerancyjny. Tzn. kąpię się w przeręblach i chodzę do sauny bez wyraźnych problemów (niestety nie mam możliwości połączyć obu zabiegów, a szkoda...), więc zimno jest mi generalnie rzadko a ciepło specjalnie mi nie przeszkadza - to w temacie faktu, że jeszcze w Crafcie ani zimna nie czułem, ani też się na rozmowie kwalifikacyjnej nie ugotowałem.

Pocę się raczej przeciętnie, jedynie w momentach dużego wysiłku dość obficie. Nigdy nie miałem problemu z zapachem potu - mogę się kilka dni obyć bez kąpieli i bydło w moim pobliżu nie pada. Sprawdzone podczas kilkudniowych trekkingów i późniejszych powrotów środkami komunikacji publicznej ;)

Co do rozmiaru - wybrałem rozmiar M/5 i leży tak jak powinien. Mam 183 cm wzrostu i 84 kg wagi, jestem stosunkowo szczupły. Jedynie rękawów wolę na razie nie podwijać bo skończy się to pewnie jak w przypadku kalesonów Craft opisanych przez gumibearMarcina rozciągniętymi ściągaczami - mam dość szerokie przedramiona. Jak na razie podciągam trochę niżej niż do połowy przedramienia i nie narzekam.

Cena bluzy Craft Pro Dri z długim rękawem w momencie kupna - styczeń/luty 2006 to 99 PLN + wysyłka na allegro.

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl