[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Ocena produktu

Podeszwa4.80
Wygoda4.80
Wytrzymałość4.80
OGÓLNA 4.80

Source Stream

Obuwie » Sandały

X-Strap Patent-system mocowania pasków
Technologia A.R.T.-3 rodzaje gumy na podeszwie
Fast Drying Straps-szybkoschnące paski
Trzywarstwowa konstrukcja podeszwy
Gwarancja zielonego punktu
Rozmiary:damskie 36-42(zależnie od koloru)
męskie 37-47 (zależnie od koloru)
Waga: 560g (r 42)


black

black
2007-11-07 21:14

Ocena produktu

Podeszwa5
Wygoda5
Wytrzymałość5
OGÓLNA 5.00

Sandały te posiadam od 3 lat. Początkowo moje podejście było dość sceptyczne, ale kilka opinii i prezentacja używanych dośc intensywnie sandałów przekonała mnie do zakupu. 240-cena wywoławcza. 200-końcowa. Po 3 latach stwierdzam-było warto! Nawet za 250!

Wykonanie
Na pierwszy rzut oka wydają się być zwykłymi sandałami, takimi za 20 zł na targu, ale... Kiedy zaczniemy sie im uważniej przyglądać zauważymy solidne wykonanie pasków,podeszwy a poza tym-zapach. Tak-zapach, pachną czyms takim słodkim, ładnym. Może po prostu jesteśmy zbyt przyzwyczajeni do smrodu gumy. Wykonanie nie budzi żadnych zastrzeżeń.

Paski
Ciekawy patent robienia z sandałów klapek. Wiele możliwości zapinania i dopasowania, choć mnie do dziś po dłuższym chodzeniu obcierają mały palec prawej stopy:)Sandały posiadają dodatkowy boczny pasek, który poprawia wsparcie stopy, jak również obszycia na końcach pasków zabezpieczające przed ich strzępieniem się. Paski bardzo szybko schną. Nie łapią zbyt łatwo brudu, a jeśli już to nietrudno go doprać.

Podeszwa
Pachnące cudo dopasowujące sie do stopy właściciela,amortyzujące wstrząsy dzieki powietrznej poduszce na pięcie, w zasadzie nie do zdarcia. Zielony punkcik na podeszwie dający nam gwarancje nie zszedł do dziś mimo 3 lat użytkowania.

Użytkowanie
Sandałów używam w zasadzie od wiosny do jesieni. A zimą chodzę w nich w domu. Chodniki, trawa, skały, woda. piach-nic nie jest im straszne. Są bardzo wygodne, łatwo je dopasować do stopy, podeszwa w zasadzie nie do zdarcia charakteryzuje się bardzo dobrą przyczepnością. Nie ma problemu rozklejania się w wodzie jak bywa w innych sandałach. Naprawdę nigdy mnie nie zawiodły i są nie do zdarcia. Może za kolejne 3 lata zielony punkcik zejdzie, ale to i tak tylko koniec gwarancji,a nie koniec życia moich sandałów. Posiadają też przydatną czasami rzecz, czyli worek do ich przechowywania czy przewozu.

Podsumowanie
Sandały warte uwagi i godne polecenia. Nie znam osoby zawiedzionej po zakupie tego modelu. Sa trwałe i wygodne, a cena na średnim poziomie. Choć moim zdaniem na tak dobry produkt to niska.

Zalety:
-trwałość
-wygoda
-pokrowiec
-dobra przyczepność
-duża regulacja pasków i możliwości dopasowania
-zapach podeszwy :)
-szybko schną

Wady:
-jeśli mam się czepiać, to z 2 pasków stercza nitki po 3 latach
-a także 2 taśmy na zakończeniach pasków nieco się wystrzępiły

Arthuro

Arthuro
2008-01-17 14:22

Ocena produktu

Podeszwa4
Wygoda5
Wytrzymałość5
OGÓLNA 4.67

Witam!
Co prawda posiadam te sandały raptem pół roku,ale myślę,że mogę co nieco o nich napisać. Kupując sandały kierowałem się głównie wytrzymałością-szukałem sandałów na dłużej niż jeden/dwa sezony,które z powodzeniem będę mógł stosować jako obuwie na podejścia i zejścia (po kilku zejściach asfaltem z Moka po totalnym wyrypie w twardych butach marzeniem było ubrać na nogi coś miękkiego), w lecie jako buty na miasto, do chodzenia po asfalcie, no i jako obuwie zmienne w schronie,a nawet i w domu. Poza wytrzymałością kierowałem się dobrym trzymaniem nogi, po złamanym śródstopiu szukałem czegoś dobrze trzymającego stopę i kostkę. Ważna też była wygoda, na ostatnim miejscu design.

Wytrzymałość
Po pół rocznym używaniu moich Source'ów praktycznie nie widać śladów używania, jedynymi znakami używalności jest miejscami zdarta kostka (głównie pod piętą),która ma zapobiegać poślizgowi stopy o śródpodeszwę sandała, oraz wychodzące pojedyncze nitki z pasków. Na podeszwie nie widać śladów zużycia, bieżnik nowy, przeszedłem w tych sandałach prawie całą pielgrzymkę (zawsze byłem przeciwnikiem chodzenia w sandałach na pielgrzymkach,ale raz się przeszedłem w Source'ach i stałem się zwolennikiem:) ), w lecie używałem ich jako but do codziennego używania, chodzenia, myślę,że na tą intensywność,z jaką je używałem wytrzymałość oceniam bardzo dobrze. Koledze w tym samym modelu po miesiącu rozwarstwiła się podeszwa przy samym czubku,ale pewnie trafił na złą sztukę, oddał do reklamacji i mu naprawili.

Wygoda/Trzymanie stopy
Sandały bardzo wygodne, miękkie, na początku ocierały piętę,ale to była moja wina-złe ustawienie pasków,po lepszym ustawieniu i przyzwyczajeniu się problem zniknął, podobnie było z plastikowymi elementami,które początkowo mnie ocierały,lecz po dogłębnym ustawaniu problem zniknął. Bardzo dobrze zdaje się patent z poduszką powietrzną na pięcie- to naprawdę działa:D kilkakrotnie brodziłem w nich w wodzie-spisały się dobrze, paski szybko schną.
Jak wspominałem-bardzo ważne było dla mnie trzymanie stopy, pod tym względem sandały spisują się bardzo dobrze. Nie ma mowy o ślizganiu się stopy w sandale, po chodzeniu po nierównościach stopa jest stabilna. Producent pisze,że każdy pasek jest przeprowadzany pod podeszwą,co ma zapobiec wyrywaniu się pasków, prędzej podeszwa się rozerwie,niż pasek. Póki co patent ten się sprawdza, zdarzało się,że ktoś przydeptał mi sandała z tyłu lub z przodu i paski zostały na swoim miejscu:)

Podeszwa
Mimo intensywnego użytkowania podeszwa nie wykazuje śladów zużycia, bieżnik dobrze sprawuje się na mokrym asfalcie, nie ślizga się na skale (suchej, z mokrą już gorzej), kupując sandały bałem się,że zielona kropka szybko się zedrze-jest w miejscu,gdzie buty dość mocno powinny się zdzierać,ale póki co nie jest ruszona.
Po jakimś tygodniu podeszwa ukształtowała się pod moją stopę.

Podsumowanie
Bardzo przyjemy patent z waniliowym zapachem, dobry pomysł z torbą na buty. Minusem jest,że sandały (jak na sandały) swoje ważą, producent mógłby się bardziej postarać, czasami wystające nitki są irytujące (jak na sandały w takiej cenie). Dobrze sprawują się jako obuwie zmienne. Mam nadzieje,że posłużą mi jeszcze trochę. Bardzo łatwo się je czyści- wystarczy woda, trochę szarego mydła i szczotka.
Polecam każdemu,kto myśli o dobrych sandałach, które będą intensywnie użytkowane w terenie nie wymagającym butów "całych" a cena 240 zł nie jest dla niego zaporowa.

Dokonałem aktualniejszej recenzji sandałów, wrzuciłem ją na moją prywatną stronę, htt://dolomity-wspinanie.pl
Recenzję znajdziecie pod adresem:

http://dolomity-wspinanie.pl/index.php/2011/06/sandaly-source-stream/#more-561

Cena: ok. 240 zł (+- 10 zł w zależności od sklepu)

Zalety:
+ wygodne;
+wytrzymałe;
+dobrze trzymają nogę;
+zapach waniliowy+ torba na sandały;
+patent z paskami pod podeszwą.
+łatwe w czyszczeniu;

Wady :
-cena;
-wystające nitki;
-ocierające elementy (przy złym dopasowaniu);

mizer

2011-07-15 14:12

Ocena produktu

Podeszwa5
Wygoda5
Wytrzymałość5
OGÓLNA 5.00

Posiadane przeze mnie SOURCE'y są już na tyle wyeksploatowane, że myślę o zakupie nowych, takich samych. Z tej okazji postanowiłem podzielić się moją historią. Mam na imię Łukasz. OD 4 lat chodzę w SOURCEach STREAM.

Wykonanie
Bardzo solidne paski, świetnie trzymają stopę w każdej sytuacji. Dobrze wykonane rzepy, które nie maja prawa się urwać. Jedyny minus to nitki, które dość wcześnie zaczęły odstawać z pasków. Świetna podeszwa. Poduszka powietrzna zapewnia komfort stopie na każdej powierzchni. Nie ślizgają się. Pachną! No i design też jest jednak ważny. Mimo swojego bardzo sportowego charakteru wyglądają dosyć miejsko. Można w nich chodzić na co dzień, nosić nawet do dość eleganckich ubrań.

Wytrzymałość
Buty są bardzo wytrzymałe. Przez 4 lata oczywiście uległy niemałemu zniszczeniu, ale na swój wiek nie wyglądają. Wszelkie uszczerbki wynikają z naturalnego zużycia materiału, a i tak spodziewałbym się większych po tak długim czasie.
Paski: sprawują się bez zarzutów, nieco wypłowiały przez lata pod wpływem słońca i wody. Nie widać żadnych śladów wyrwania, naderwania. Niedawno pękł jeden plastikowy element, przy czym upatruję tu swojej winy - jeżdżenie w sandałach na rowerze w pozycji stojącej. Rzepy coraz częściej się rozpinają, ale tysiące zapięć i rozpięć mogą zniszczyć każdy rzep.
Podeszwa: zielona kropka starała się dosyć niedawno, ale na pierwszy ogień poszły pięty, konkretnie zewnętrzne ich części. Wynika to jednak z mojego sposobu stawiana stopy i wielu kilometrów pokonanych po asfalcie. Nie ma jednak mowy o rozklejaniu, rozwarstwianiu etc.
Sandały przestały pachnieć po ok. 2 latach.

Użytkowanie
Sandały maja za sobą 4 intensywne sezony. Chodzę w nich od wiosny do jesieni właściwie zawsze i wszędzie. Byłem w nich na Rysach, przeszedłem w nich 4 pielgrzymki, pływały ze mną w kajaku i na żaglach, jeździłem w nich na rowerze, wreszcie chodziłem tu i tam każdego dnia. Zawsze świetnie się sprawdzały.
Nie powodują obtarć - po pierwszym tygodniu-dwóch, gdy stopa musi się przyzwyczaić i użytkownik nauczyć regulować paski. Stopa nie poci się w nich. Doskonale amortyzują nierówności powierzchni, dzięki czemu można chodzić nawet po kamieniach. Szybko schną, ale tylko w sprzyjających warunkach. Łatwe w czyszczeniu. Można w nich nieźle opalić stopy ;) Jedynie funkcja klapka nigdy nie przekonała mnie do siebie.

Podsumowanie
Sandały warte swej, niemałej, ceny. Nigdy mnie nie zawiodły.

zalety:
+ wygodne
+ wytrzymałe
+ uniwersalne
+ design

wady:
- wychodzące niteczki

bartolini

bartolini
2013-08-29 17:39

Ocena produktu

Podeszwa5
Wygoda4
Wytrzymałość5
OGÓLNA 4.67
Source Stream Source Stream Source Stream Source Stream

Jestem Bartolini. Od 4 lat chodzę w source stream. I jestem od nich uzależniony!*

Zacząłem swoją recenzję parafrazując słowa z recenzji Mizera. Równie dobrze mógłby być to już koniec recenzji. Bo niby po co czwarta recka tego samego produktu? Ot takie podsumowanie tego, co do tej pory napisałem na forum nt. streamów

Wykonanie/budowa
Tutaj nie ma co pisać. Koledzy wszystko opisali, a sam producent nie zmienił na przestrzeni 7 lat (od pierwszej recenzji do dzisiaj) nic szczególnego. I dobrze!
Dodam jedynie, że sandały są przemyślanie zaprojektowane, estetycznie wykonane, z trwałych materiałów, a ich wygląd pozwala zakładać je do pracy. A do tego są (chyba) niezniszczalne. Jedyna rzecz, która się zmieniła od kupna (poza lekko startą podeszwą i zmechaconymi na zgięciach paskami - co jest normalne) to wewnętrzna część podeszwy, która wytarła się pod palcami i piętą (patrz zdjęcia). Jednak nie wpływa to w żaden sposób na komfort użytkownika.

Użytkowanie
Streamy zakupiłem na wiosnę 2009. Już nie pamiętam co mną powodowało. Niewykluczone, że właśnie dobre opinie na engiecie.
Sandały użytkuję od wczesnej wiosny, do późnej jesieni. Jeśli temperatura przekracza 15*C, zakładam sandały. I nie ważne czy idę na spacer, do sklepu, czy do pracy. Streamy dzięki swojemu designowi pasują do wszystkiego. Zakładam je również na lekkie górskie przechadzki. Często lądowały w plecaku jako obuwie na zmianę. Warto dwa słowa na temat podeszwy i trzymania stopy przez paski. Prawdziwa petarda! Nieraz zdarzyło mi się chodzić w nich po skałach (wapień i granit). Naprawdę czułem się nad wyraz komfortowo. Zero uślizgu, zero uciekania stopy z sandała. Stanie i czucie jak w bucie, a do tego niebagatelny komfort.

Magiczna wanilia
W ubiegłym roku ów przyjemny zapach zaczął zanikać. Napisałem do dystrybutora marki w Polsce (Alvika) z prośbą o udostępnienie specyfiku, którym będę w stanie przywrócić miłą woń wanilii. Niestety, nie da się - taką dostałem odpowiedź. Ale jest sposób, który na chwilę przywraca zapach. W tym celu należy dokładnie wyszorować sandały mydłem i dokładnie przepłukać. Następnie wystawić na słońce i czekać do całkowitego wyschnięcia. Zastosowałem się do rady. Faktycznie, to działa! A raczej działało - w tym roku te zabiegi już nie przyniosły pożądanego efektu.
Dowiedziałem się również, że sandały nie są niczym spryskiwane. Po prostu w procesie produkcji gumy dodaje się aromat.
Znajomy próbował użyć waniliowego olejku do pieczenia. Efekt był taki, że sandały pachniały ciastem. Zapach był zbyt intensywny, nachalny. Na szczęście też dość szybko odchodził.

Wady
Widzę tak naprawdę trzy:
- mogłyby być odrobinę lżejsze
- czarna i sztywna podeszwa. Co pisałem kilkukrotnie na forum - długie chodzenie w upałach (ta w okolicach 30*C) nie jest przyjemne. Po kilku godzinach odczuwam zmęczenie stopy. W niższych temperaturach, można chodzić i chodzić bez zmęczenia
- wnętrze stosunkowo ciężko wyczyścić. Struktura wewnętrznej części podeszwy to takie małe piramidki, jedna obok drugiej ciasno upchane. Niestety, by usunąć brud z rowków, trzeba ostro szorować szczotką

Zalety
Potwierdzam to, co napisali już wcześniej koledzy.

* nie jest tak, że jak ich nie założę przez tydzień, to mi się ręce trzęsą (czy stopy). natomiast czuję, że gdy przyjdzie czas wymienić sandały, wybór padnie na source...

ezechielu

2018-09-20 19:13

Ocena produktu

Podeszwa5
Wygoda5
Wytrzymałość4
OGÓLNA 4.67

Cel/przeznaczenie

Sandały kupowałem w 2013 roku uzupełniając górski ekwipunek. Służyć miały przede wszystkim jako zmienniki dla wysokich butów trekkingowych - na odcinkach asfaltowych, wieczorem przy namiocie lub w schronisku. Dodatkowo nosić mnie miały po dolinach Beskidu Niskiego/Bieszczadów, przy częstym przekraczaniu potoków i podczas lżejszych wycieczek po bardziej płaskim terenie.
Wybór zapadł po przymierzeniu większości sandałów od trzech topowych sprzedawców: Tevy, Lizarda i Source’a. Być może to układ mojej stopy, być może dobry projekt tych sandałów sprawił, że nie miałem wahań między innymi modelami. Streamy były najwygodniejsze, co było dla mnie najistotniejsze.

Budowa

Podstawę stanowi trójwarstwowa gumowo-piankowa podeszwa. Paski umocowane są w sześciu punktach, a zapinane są na rzepy w trzech miejscach: jeden od tyłu i dwa od góry stopy, w przedniej i środkowej jej części. Tylny pasek można rozpiąć i zaczepić o przedni pasek, dzięki czemu uzyskamy wygodne klapki.

Użytkowanie

Przez pięć lat przeszedłem w nich kilkaset kilometrów głównie w Beskidach i górach beskidzkopodobnych. Podczas dłuższych wypraw ubierałem je na łatwiejszych odcinkach trasy oraz na noclegu do rozbijania namiotu, gotowania, mycia. W schroniskach zastępowały mi klapki - po wieczornym prysznicu, rano były suche i gotowe do spakowania. Na krótkich wycieczkach z lekkim plecakiem służyły mi jako główne buty do chodzenia. Wykorzystywałem je również podczas wędrówek z ciężkim plecakiem - jednak tylko na sytuacje awaryjne bądź płaskie czy asfaltowe fragmenty.

Podeszwa

Złożona z trzech warstw. Spodniej, najtwardszej, gumowej z wyciętym bieżnikiem. Środkowej, najgrubszej, piankowej warstwy amortyzującej. Górnej, gumowej wyściółki z drobniutkimi wyżłobieniami zapewniającymi większą przyczepność i odprowadzanie potu i wody. Podeszwa jest dopasowana do kształtu stopy - delikatne wybrzuszenie pod wewnętrzną część stopy i zagłębienie pod piętą. Twardość podeszwy jest wystarczająca - nie czuć żwirku czy kamieni pod stopą. Równie wygodnie można w nich chodzić po skałach - bez problemu stawiać stopę na rantach czy przegięciach. Przyczepność podeszwy jest bardzo dobra - sprawdza nawet na wilgotnych skałach. Nie radzi sobie może z dużym błotem - niewielki bieżnik dość szybko się zapycha, ale nie ślizga się po wilgotnej glebie.

Wygoda

Na pierwszych wycieczkach trzeba spędzić trochę czasu, aby dobrze dopasować paski. Kiedy już uda nam się znaleźć idealne ustawienie, komfort użytkowania jest niesamowity. Gruba warstwa amortyzująca świetnie odciąża stawy, stopy nie męczą się, chodząc nawet po twardym asfalcie czy betonie. Dopasowane paski trzymają stopę w jednym miejscu, tak, że nawet na ostrych podejściach/zejściach stopa nie będzie nam uciekać i będziemy czuć się pewnie jak w pełnych butach. Te, które ukośnie wchodzą w podeszwę w środkowej jej części dają dodatkowo poczucie stabilności. Paski bardzo przyjemnie przylegają do skóry - są delikatnie śliskie w dotyku, nie czuć żadnej szorstkości na skórze. Trzeba jednak pamiętać, że przy wędrówkach z wypełnionym, wyprawowym plecakiem chodzenie nawet w tych sandałach stanowi na dłuższą metę dużo większe obciążenie dla stawu skokowego niż wysokie buty. Sprawdzą się jednak w sytuacjach awaryjnych - kiedy pełne buty nas obetrą albo odpadnie w nich podeszwa i trzeba jakoś zejść z gór :)

Wytrzymałość

Żeby nie było tak kolorowo i idealnie, tutaj kilka przykrych słów. Po trzech latach chodzenia, pojawiły spękania na gumowej wyściółce. W kolejnym roku zaczęły się wykruszać drobne kawałeczki gumy. Pomimo ubytków, sandały nie straciły nic na wygodzie użytkowania - miniaturowe ubytki nie były wyczuwalne pod stopą. Dopiero w tym, 2018 roku, w jednym bucie wypadł większy kawałek gumowej wyściółki, ok 1cm kwadratowego, co zakończyło ostatecznie ich żywot. Przeglądając fora turystyczne można było się zorientować, że jest to przypadłość Streamów produkowanych i kupowanych w okolicy 2013 roku. Obecnie, z opisów w internecie można wywnioskować, że producent zareagował i wrócił do identycznej lub zbliżonej mieszanki, którą stosował dawniej i która słynęła z dużej trwałości. Spodnia część podeszwy świetnie wytrzymała schodzone kilometry - największe starcia widoczne są pod piętą i na podbiciu, jednak nie są one duże przy takim użytkowaniu, spokojnie wytrzymałaby kolejne kilka lat. Paski wytrzymały w świetnej kondycji. Nie widać na nich śladów użytkowania, dalej są przyjemne w dotyku, nie straciły koloru, nie rozciągnęły ani nie skurczyły. Jedyne ślady zmechacenia są w miejscach, gdzie przytarły się o skałę lub beton. Paski są nie niszczą się od rzepów, są odporne również na zgniatanie, załamywanie, wciskanie w plecak. Same rzepy również nie straciły swoich właściwości, do końca świetnie trzymały.

Mokre warunki

Paski świetnie sobie radzą z mokrymi warunkami - po wejściu do rzeki i całkowitym namoknięciu, potrzebują dwóch-trzech godzin do wyschnięcia w słonecznych warunkach, Ważne jest również to, że nie rozciągają się pod wpływem wody. Po przejściu przez rzekę nie trzeba poprawiać czy dociągać rzepów - trzymają dokładnie tak samo jak w warunkach suchych. Nie ma problemu również z suszeniem na pełnym słońcu - nie blakną ani się nie kurczą. W schronisku, po wieczornym prysznicu, rano są suche i gotowe do ubrania czy spakowania.

Waga

Wśród sandałów turystycznych są one dość ciężkie. Gruba warstwa pianki amortyzującej, większa ilość pasków, 3 rzepy zamiast dwóch sprawiają, że waga nie jest mała. Z pewnością nie są to sandały dla wyznawców light&fast.

Podsumowanie

Fantastycznie komfortowe sandały, które sprawdzą się przy górskich wędrówkach. Wygodę osiągnęły jednak kosztem wagi - nie sprawdzą się dla tych, którzy liczą każdy gram w plecaku. Dla mnie nie jest to jednak ciężar zaporowy, więc to właśnie one będą w najbliższych latach moimi głównymi, górskimi sandałami.

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl