[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Kurtka m-65 - kilka rzeczy, które warto wiedzieć

Data: wrzesień 2007
Kurtka M-65 to jeden z najbardziej kultowych ciuchów na świecie, obok pary błękitnych dżinsów. Wielu o niej słyszało, wielu ją posiada, wielu chciałoby ją mieć. Jej charakterystyczny prosty krój przez wielu do dziś uznawany jest za wzór funkcjonalności oraz swego rodzaju ponadczasowej elegancji. Kurtka ta mimo upływu ponad 40 lat od wprowadzenia jej do służby, nie zestarzała się ani na jotę i do dziś można ją znaleźć w użytku, nawet w US Army, która mimo posiadania od dawna nowoczesnych zestawów ECWCS czy APECS, w ostatnich latach ponownie zamówiła nieco zmodernizowane kurtki M-65 w kamuflażu UCP. Kariera M-ki ciągle trwa, mimo, iż wielu uznało ją już za zakończoną.

W artykule tym nie zamierzam przedstawiać historii kurtki ani jej całego rozwoju. Te informacje można znaleźć zarówno na stronach internetowych, jak i w ciekawych i dobrze opracowanych artykułach, np. w "Komandosie". Chciałbym się skupić na informacjach praktycznych, o które często pytają ludzie odwiedzający forum NGT. Wątek poświęcony kurtce M-65 rozrósł się do tak monstrualnych rozmiarów, że mało komu chce się wertować go od początku i co jakiś czas pojawiają się te same pytania, na które niektórzy z nas udzielają non stop tych samych odpowiedzi. Artykuł ten będzie się składał z części, zawierających (mam nadzieję) w miarę wyczerpujące odpowiedzi na teoretyczne pytania i wątpliwości.

Kontrakt, oryginał a kopia

Na początek warto się zastanowić, co rozumie się pod pojęciem "oryginalności" kurtki? Każdy produkt opatrzony marką jakiejś firmy można uznać za oryginalny produkt tej firmy. W przypadku kurtki M-65 należy jednak wyjaśnić sobie pewne kwestie. Ja osobiście za kurtkę "oryginalną" uznaję kurtkę KONTRAKTOWĄ, czyli taką, która uszyta została na zamówienie armii Stanów Zjednoczonych, a więc na jej produkcję został podpisany kontrakt. Warto zaznaczyć, że wszystkie firmy musiały spełniać te same normy i rygory jakościowe i materiałowe, więc formalnie między kontraktowymi kurtkami różnych producentów nie powinno być różnic. Wybierając kurtkę należy się kierować bardziej tym, czy kurtka posiada w ogóle kontrakt, niż kto ją wyprodukował.

Kontraktorami US Army w przypadku umundurowania (nie tylko M-65, ale też innego, np. BDU) było wiele firm, z których część postaram się wymienić:
  • Alpha Industries, Inc. (najbardziej znana; przez niektórych uznana za kultową)
  • Cherokee Industries Inc.
  • Golden Mfg Co. Inc.
  • Winfield Mfg
  • John Ownbey Company
  • Isratex
  • Quality Apparel Mfg
  • Gibraltar P.R.
  • Menlo Industries
  • California Girlswear
  • R.L. Davis Mfg
  • Wynn Industries
  • Terry Mfg. Co. Inc.
  • Centre Mfg Co. Inc.
  • Carribean Needlepoint
  • DJ Manufacturing Corp.
  • Selma Apparel Corp.
  • American Apparel, Inc.
  • Tellico Mfg Co. Inc.
Wielu producentów, np. Alpha, Golden czy Winfield oprócz produkcji kontraktowej prowadziło również produkcję "cywilną", czyli bez kontraktu, równolegle do produkcji wojskowej. Do dziś chyba najbardziej znaną firmą prowadzącą produkcję pokontraktową jest Alpha. Pamiętać należy jednak, że mimo tego samego producenta, produkcja "cywilna" nie musiała już spełniać warunków kontraktu, więc mogła się różnić jakościowo od kontraktu. Jeśli chodzi o Alphę, to jakiś czas temu ta słynna firma przeniosła większość produkcji za granicę, jej M-65 są dziś szyte np. w Chinach czy Egipcie. Mimo to, wielu ludzi uznaje jeszcze "cywilne" kurtki tych firm za "oryginały".

UWAGA!
Kurtki kontraktowe, jeśli już posiadały gdzieś wypisaną nazwę producenta, to tylko na metce głównej (bywały też dwie, a w początkowej fazie produkcji trzy). Żadna kurtka kontraktowa nie posiada dodatkowych metek z logiem lub nazwą producenta. Na metce głównej raczej też nie znajdzie się wypisanego USA jako kraju produkcji.
Wszelkie dodatkowe metki z nazwą lub logo producenta, pojawiające się w jakimkolwiek miejscu na kurtce świadczą o jej cywilnej produkcji. Np. Alpha stosuje małe metki wszyte z boku jednej z kieszeni na klatce piersiowej.

Dzięki popularności kurtki, namnożyło się przez lata tak wiele kopii i podróbek, że ciężko chyba nawet powymieniać wszystkie firmy, które kiedykolwiek je produkowały. Za kopie uznaję kurtki, które nigdy nie miały nic wspólnego z produkcją kontraktową. Niestety w odróżnieniu od kontraktów, kopie w lwiej części nie są już zbyt dobrze wykonane. Różnice w stosunku do kontraktów dostrzegalne są zwłaszcza w składzie materiału, odwzorowaniu kroju oraz jakości szwów itp. To najpopularniejszych producentów kopii, dostępnych dziś na polskim rynku należą:
  • Fostex Garment
  • Mil-Tec / Sturm
  • Surplus
  • Teesar
  • Rothco
  • Propper
  • Concord
  • Helikon Tex
  • wiele innych, niezidentyfikowanych, pochodzenia głównie azjatyckiego
Tutaj należy zauważyć jednak, że spośród wszystkich kopii najbardziej godny zainteresowania jest Helikon Tex. Według porównania przeprowadzonego przez MMS "Komandos", kurtki M-65 produkowane przez Helikona, to obecnie najlepsze kopie dostępne na rynku, zarówno pod względem materiału, jakości wykonania, oraz odwzorowania kroju i detali kurtki.

Od kurtek pozostałych producentów, powiem w telegraficznym skrócie, lepiej się po prostu trzymać z daleka, ponieważ oferują one niezbyt dobrą jakość, za stosunkowo wysoką cenę. Firma Propper niedawno dostała kontrakt US Army na produkcję odzieży, ale generalnie kurtki M-65 tej firmy uznawane są za zwykłe kopie.

Co to jest kontrakt, a co to NSN?

Te pytania pojawiają się dość często, a informacje na ten temat są dla wielu bardzo istotne jeśli chodzi o sprawdzenie źródła pochodzenia kurtki.

Numer kontraktu (Contract No.) jak sama nazwa wskazuje, to oznaczenie umowy, jaką US Army zawarło z danym producentem na produkcję określonego asortymentu odzieży. Kurtki posiadające kontrakt, są uznawane za najbardziej "kultowe". Poza tym, jak już wcześniej wspomniałem, kurtki kontraktowe musiały spełniać normy produkcyjne armii amerykańskiej, więc kontrakt stanowi tutaj niejako gwarancję jakości.
Aby nie wdawać się w szczegółowe objaśnianie symboli, warto zapamiętać, że przykładowe kontrakty kurtek M-65 to:
  • DSA100-75-C-1200 (sprzed 1977 r.)
  • DLA100-78-C-0379 (po 1977 r.)
  • SPO100-99-D-0303 (produkcja najnowsza)
3-literowy symbol oznacza agencję rządową, która złożyła zamówienie, zaś środkowa liczba dwucyfrowa to rok produkcji (kolejno - 1975, 1978, 1999).

Numer NSN (National Stock Number) to tak jakby numer magazynowy odzieży. Określa on produkty, które są zatwierdzone przez rząd USA do użytku. Jako ciekawostkę warto dodać, że numer NSN mogą posiadać także niekontraktowe produkty, np. Alpha na swoich kurtkach cywilnej produkcji umieszcza również numery NSN.
Numer NSN, jeśli jest autentyczny, powinien precyzyjnie określić rodzaj ubioru, jego kolor oraz rozmiar.

UWAGA!
Numer NSN nie określa nigdy roku produkcji ani producenta. Tylko typ i cechy charakterystyczne wybranego artykułu. Przykładowy numer NSN to:
  • 8415-782-2936 (przed 1974 r.)
  • 8415-00-782-2936 (po 1974 .)
Aby rozszyfrować numer NSN, warto wiedzieć jedynie, że przykładowa liczba 782 oznacza kolor kurtki, 00 oznacza kraj produkcji (00 i 01 to USA), natomiast 4 ostatnie cyfry to rozmiar i typ.

Jak sprawdzić numer NSN?

Istnieje możliwość sprawdzenia, czy posiadany przez nas produkt jest zgodny ze swoim numerem NSN. Aby to uczynić, należy udać się pod ten adres:
http://web.govliquidation.com/auction/haystack?nsn=8415007822888

W celu sprawdzenia NSN-u, należy w okienku adresowym wykasować to co jest po "=" i na to miejsce ręcznie wpisać swój NSN. Jeśli znajduje się on w bazie, to powinny się ukazać dane zgodne ze stanem faktycznym kurtki. Jeśli więc posiadamy kurtkę rozmiaru Medium/Regular w kamuflażu woodland, to po wpisaniu jej NSN-u, te same informacje powinny się ukazać na ekranie naszego monitora. Jeśli pojawi się inny przedmiot - trudno, kurtka jest najpewniej fałszywa. Może się też zdarzyć, że danego numeru nie ma w bazie - wtedy też można nabrać podejrzeń.

UWAGA!
W kurtkach z pierwszych lat produkcji zarówno kontrakt jak i NSN mogą wyglądać całkiem inaczej. Może się nawet zdarzyć, że numeru NSN będzie brakowało.

Z czego jest wykonana M-65?

Oryginalna, kontraktowa M-65 wykonana jest z mieszanki bawełny z nylonem w proporcjach 50/50. Materiał ten od skrótu słow Nylon/Cotton zwany jest NYCO. Materiał ten ma dość wysoką gramaturę, jest dość ciężko, bardzo gesto tkany i mocny. W kurtkach produkowanych od lat 80-tych (w kamuflażu "woodland" od 1982, "desert 3 color od 1989 r.) gęstość uległa zmianie. Dlatego warto wiedzieć, że kurtki z wcześniejszych lat produkcji (60.-70.) mogą sprawiać wrażenie bardziej "pancernych" od swych następczyń.
Podszewka kurtki M-65 powinna być wykonana z cienkiej bawełnianej popeliny, lub także z mieszanki NYCO. Zdarzały się także podszewki wykonane z rip-stopu (charakterystyczna kratka).
Wszelkie odstępstwa od składu materiału zarówno warstwy zewnętrznej jak i podszewki (np. Polyester/Cotton), świadczyć powinny o tym, że kurtka nie jest kontraktowa. W kopiach bardzo często materiał zewnętrzny wykonywany jest właśnie z mieszanki 65% poliester + 35% bawełna. Zdarzają się też kopie ze 100% bawełny.

UWAGA!
Nie na wszystkich kurtkach kontraktowych na metkach podawany jest skład materiału, zwłaszcza w starszych kurtkach. Czasami brakuje tylko składu podszewki.

W jakich kolorach produkowano M-65?

Początkowo kurtkę M-65 produkowano w kolorze Olive Drab (OD) lub Olive Green (OG-107). Generalnie można oba kolory zakwalifikować jako gładki oliwkowy. Dzisiaj właśnie te egzemplarze, w gładkiej zieleni są najbardziej poszukiwane i, niestety, coraz mniej dostępne (mowa o kontraktach).
Jak już napisałem wcześniej, od 1982 r. wprowadzono do produkcji kurtkę w kamuflażu "woodland", a w 1989 r. w "desert 3 color".
Od niedawna dla US Army produkuje się zmodernizowane M-65 w kamuflażu pikselowym UCP. Kurtki te są nieco zmodyfikowane, m.in. nie posiadają już pagonów.
Można więc przyjąć, że kurtki M-65 w kolorach innych niż powyższe, nie są kontraktowe. Spotyka się na przykład M-65 w kamuflażu "metro" (miejski) czy też "treebark" (kora drzew). Widywano także M-ki piaskowe, czarne, białe, a nawet takie wynalazki jak M-65 w kamuflażu szwedzkim, w niemieckim flecktarnie. Sam niedawno widziałem podróbkę M-65 w kolorze malinowo-czerwonym!

UWAGA!
Nie produkowano M-65 w kamuflażu pustynnym "desert 6 color", którego następcą był "3 color". Kolejna sprawa: kaptur arktyczny z parki M-65, który z powodzeniem można było stosować w kurtce M-65, produkowany był tylko w kolorze oliwkowym.

Jakie zamki stosowano w M-65?

Kontraktowość, czy też szeroko rozumianą oryginalność M-65 można rozpoznać również po rodzaju dodatków krawieckich w nich stosowanych. Podstawowa zasada jest taka: nie stosowano "no-name’ów". Wszystkie zamki (przynajmniej główny) posiadały sygnatury producenta. Sygnatury mogły mieć również napy, chociaż to akurat nie jest regułą. M-65 z wczesnej produkcji posiadały zamki w "srebrnym" kolorze, wykonane (najpewniej) ze stopu aluminium, przypuszczalnie z cynkiem. Te kurtki są dziś praktycznie rarytasem. Najdłużej jednak stosowano zamek mosiężny, najbardziej charakterystyczny dla M-65. W późniejszych woodlandach stosowano pierwotnie zamek mosiężny, później jednak zastąpiono go suwakiem z wytrzymałego tworzywa sztucznego (ten sam typ zastosowano również w "desert 3 color").
Do najczęściej spotykanych marek zamków stosowanych w M-65 należą m.in.:
  • Scovill
  • Serval
  • General
  • Ideal
  • YKK
Warto dodać, że Alpha w swojej cywilnej produkcji używa od długiego czasu zamków firmowanych własnym logo.

Problemy z rozmiarówką

Teoretycznie problemów jako takich być nie powinno. Rozmiarówka amerykańska dla wszystkich artykułów umundurowania jest ujednolicona. Rozmiar (zarówno spodni jak i kurtek oraz bluz) podawany jest zawsze w dwóch wymiarach: na szerokość oraz na długość (wzrost).

Rozmiary szerokości (obwodu w klacie):
  • XSMALL: 74-84 cm
  • SMALL: 84-94 cm
  • MEDIUM: 94-104 cm
  • LARGE: 104-114 cm
  • XLARGE: 114-124 cm
  • XXLARGE: 124-134 cm
Rozmiary długości (wzrostu):
  • XSHORT: 150-160 cm
  • SHORT: 160-170 cm
  • REGULAR: 170-180 cm
  • LONG: 180-190 cm
  • XLONG: 190-200 cm
W praktyce wygląda do tak, że na metce (przeważnie u góry) podany jest najpierw rozmiar szerokości, potem długość, np. Small Regular, albo Medium Short.
W teorii wystarczy znać swoje własne rozmiary (obwód w klacie / wzrost) by dopasować sobie kurtkę. Pamiętać należy, że M-65 były przeznaczone na zimną pogodę, więc już z założenia były projektowane by "współpracować" z nylonowo-poliestrową podpinką i uszyte tak, aby mieć na nią rezerwę. Tak więc jeśli ktoś ma np. 104 cm w klacie, to powinien się mieścić w rozmiar Medium, bez obaw, że braknie miejsca na podpinkę.

Z przeprowadzonych jednak na forum pomiarów użytkowników kurtek, wynikło jednak, że poszczególne egzemplarze w ramach jednego rozmiaru, np. Medium Regular potrafiły się różnić wymiarami nawet o kilka centymetrów, np. szerokość pod pachami wahała się od 58 do 62 cm, podobnie szerokość w barach między pagonami. Takie rozbieżności zdarzały się nawet w ramach jednego producenta. Dlatego też mimo wszystko, najlepszym sposobem jest po prostu zmierzenie kurtki osobiście, jeśli jest taka możliwość.

Czasami może się okazać, że komuś o wzroście 173 cm będzie pasowała jeszcze kurtka długości Short, a komuś o klacie 106 cm będzie jeszcze pasował rozmiar Medium. Mogą być też sytuacje odwrotne - ktoś ma 177 cm wzrostu, a w kurtka rozmiaru Regular ma na przykład za krótkie rękawy. Tutaj sprawa jest bardzo indywidualna i zależy od gustu. Ktoś woli gdy kurtka sięga mu za pośladki, ktoś inny zaś woli gdy kurtka jest nieco krótsza. Ktoś lubi, gdy kurtka jest dopasowana w barach i klacie, ktoś inny lubi mieć z kolei trochę luzu. Dla pewności trzeba mierzyć. Ale mimo wszystko, rozmiarówka jest dość dobrze pomyślana i osoby mieszczące się w środkowych pułapach danego rozmiaru, powinny się w nim dobrze czuć. Ja na przykład mam 174 cm i 104 w klacie i rozmiar Medium/Regular jest w sam raz. Jedyny problem stanowią zbyt długie rękawy, ale to nie wina rozmiarówki, lecz tego, że jestem człowiekiem o stosunkowo krótkich rękach. Ludzie o normalnych proporcjach nie powinni mieć problemu.

UWAGA!
Na oryginalnych metkach zawsze podane są zakresy każdego z rozmiarów w calach np.: MEDIUM REGULAR, Height: From 67 to 71 in., Chest: From 37 to 41 in., NATO Size: 7080/9404

Czasami na niektórych podróbkach te parametry podawane są w centymetrach. Świadczy to dobitnie o nieautentyczności kurtki. W centymetrach podany może być jedynie tzw. NATO Size (tu: pod rozmiarami w calach).

Podpinka do M-65

Dla poprawienia własności termicznych kurtki M-65, od samego początku stosowano w niej podpinkę. Podpinka składa się z warstwy zewnętrznej z cienkiego nylonu rip-stop, oraz poliestrowego wypełnienia. W założeniach ma utrzymywać odpowiednią temperaturę ciała do -15 stopni mrozu. Podpinka jest lekka i niezbyt gruba, więc wyposażona weń kurtka, nie zrobi z nas od razu "bałwanka", jak to na przykład dzieje się z zestawem zimowym wz.93 Wojska Polskiego.

Oryginalność podpinki sprawdzamy na tych samych zasadach co kurtki - podpinki tak samo mają swoje kontrakty i NSN-y. Jako ciekawostkę można dodać, że oryginalne podpinki mają nieco inny odcień nylonu w rękawach niż zastosowanego na część centralną. Szczerze mówiąc, nie wiem z czego to wynika.

Oryginalne podpinki są dostępne np. na aukcjach internetowych. Kupując podpinkę należy zwrócić uwagę, by jej rozmiar zgadzał się z rozmiarem kurtki, czyli jeśli kurtkę mamy rozmiaru Small, to i podpinka powinna być oznaczona tym rozmiarem.

Ceny i osiągalność

W tej chwili dość trudno jest dostać kontraktową M-65 w oliwkowym kolorze. Przykładowo na aukcjach internetowych oliwkowe kontrakty pojawiają się rzadko, czasami nawet sporadycznie. Nieco lepiej jest z nowszymi kurtkami, w "woodlandzie" oraz "desert 3 color". Ceny tych ostatnich potrafią oscylować nawet w dość rozsądnych granicach, czasami nawet w okolicy 100 zł za egzemplarz w bardzo dobrym stanie. Wiele zależy tu od sprzedającego.

Zdarzają się oliwkowe kontrakty, nawet nieużywane w stanie magazynowym, ale ich ceny potrafią grubo przekraczać 400 zł. Czasami trafić można na używany egzemplarz za rozsądne pieniądze, zwłaszcza od prywatnych użytkowników, nie zajmujących się handlem. Problem może być w tym momencie z rozmiarem, zwłaszcza z rozmiarami nietypowymi. Używane M-65 w "woodlandzie" lub "desert" potrafią chodzić czasami po bardzo rozsądnych cenach (zależnie od stanu), więc jeśli ktoś szuka kurtki w którymś z tych kamuflaży, powinno mu pójść łatwiej niż w przypadku oliwki.

Z oliwek osiągalne są też nowe, nieużywane kurtki np. Alphy, ale już cywilnej produkcji, nie kontraktowe. Ich ceny potrafią także sięgać śmiało ponad pułap 400 zł. Tak jak już wspominałem, można także nabyć kopie, których na aukcjach pełno, jednak z ostatnich informacji wynika, że jedynie produkty Helikona są warte uwagi, zwłaszcza ze względu na odwzorowanie oryginału. Ofertę można sprawdzić na: http://www.helikon.wroc.pl lub u sprzedawcy Helikona: http://ofensywa.easyisp.pl.
Oprócz tego pozostają jeszcze liczne sklepy militarne i demobile zarówno internetowe, jak i "na żywo". Ceny kształtują się różnie, ale najczęściej jeśli już się trafi kontraktowa kurtka, to tania przeważnie nie jest. Zaletą jest możliwość obejrzenia na żywo i przymierzenia.
Polecam także systematyczne szperanie po "ciuchlandach" wszelkiej maści. Ja sam swoją M-65 z Cherokee Industries z kontraktem z 1975 roku trafiłem za 30 zł, niemal w idealnym stanie. Podobne doświadczenia mieli także inni forumowicze.

Pranie i impregnacja M-65

zczegółowe dane na temat pielęgnacji kurtki są umieszczone na metce z instrukcją. Każda oryginalna kurtka posiada takową. Generalnie można przyjąć, że kurtkę najlepiej prać w 40 stopniach, w łagodnym proszku do kolorów. Ja osobiście raczej nie włączam pralki na wirowanie, tylko po wypraniu wyciągam kurtkę z wody i wieszam na wieszaku do ubrań nad wanną i zostawiam do obcieknięcia i wyschnięcia. Ale myślę, że normalny tryb prania bawełny z wirowaniem nie powinien kurtce zaszkodzić. Pamiętać należy, że w pierwszym przypadku nie należy kurtki wyżymać ani wykręcać.

Wieszak, na którym rozwieszamy kurtkę powinien nie mieć elementów metalowych, które mogłyby mieć kontakt z kurtką i zostawić ślady korozji. Najlepsze moim zdaniem są wieszaki plastikowe.

Kolejna sprawa: po wyschnięciu, dla bezpieczeństwa, lepiej kurtki NIE PRASOWAĆ! Zawarty w materiale nylon może się stopić, zostawiając nieusuwalne lśniące ślady. Ja swoich kurtek nie dotykam nigdy żelazkiem. NYCO ma tę magiczną właściwość, że choćby nie wiadomo jak pomięta była kurtka po wyschnięciu, to po jakimś czasie normalnego noszenia, materiał sam się rozprostowuje i wygładza.

Kurtka M-65 fabrycznie jest zaimpregnowana fabrycznie specyfikiem o nazwie Quarpel, wymyślonym przez kwatermistrzostwo US Army jeszcze w latach 60-tych. Impregnat ten od nowości wytrzymuje około 15 prań i zapewnia dość dobrą odporność na chłonięcie wody przez materiał. Należy pamiętać, że M-65 to nie kurtka przeciwdeszczowa i przy silnej ulewie nie ma siły - po jakimś czasie puści wodę. Impregnat po prostu spowolni ten proces, chociaż przy lżejszych deszczach potrafi dać sobie radę bardzo dobrze.

Po jakimś czasie, po wielu praniach impregnat jednak traci swoje właściwości i kurtka chłonie wodę bardzo łatwo. Można się wtedy ratować dostępnymi na rynku środkami. Odpowiednim i w miarę dostępnym na polskim rynku środkiem jest Nikwax Cotton Proof. Służy on do impregnacji ubiorów z bawełny oraz z materiałów zawierających bawełnę, jak NYCO czy Polycotton. Z doświadczeń własnych mogę potwierdzić, ze właściwie zastosowany, przynosi niezłe efekty. Nie zrobi nam z kurtki Gore-Texu, ale znacznie ograniczy chłonięcie wody przez kurtkę i przyspieszy schnięcie.

Podobno dobre efekty daje też Kiwi Camp Dry, ale są to tylko informacje przeczytane na jednym z amerykańskich forów dla myśliwych. Nie miałem możliwości ich zweryfikowania.

M-65 i Outdoor

Czy kurtka z 40-letnią historią nadaje się jeszcze do czegokolwiek w dobie nowoczesnych tkanin, membran czy softshelli? Wydaje mi się, że tak, ponieważ posiada ona kilka niezaprzeczalnych zalet, choć nie jest wolna i też od wad.

ZA:
+ doskonała wytrzymałość materiału i długotrwałość całej kurtki (szwy, zamki, napy),
+ często osiągalna w niezłych cenach, zwłaszcza woodland i desert,
+ bardzo dobra ochrona przed wiatrem,
+ świetna oddychalność (brak membrany),
+ możliwość dopięcia kaptura od parki M-65,
+ możliwość stosowania podpinki
+ przemyślana konstrukcja, wygoda,
+ styl,
+ szeroko pojęta "kultowość" kurtki.

PRZECIW:
- ciężar,
- słaba wodoodporność,
- podszewka chłonie pot i dość długo trzyma wilgoć,
- brak kieszeni wewnętrznych,
- pagony - niektórych mogą uwierać pod plecakiem,
- podpinka oddycha nieco gorzej niż polar,
- dla niektórych po prostu przestarzała.

Podziękowania:

Na koniec chciałem podziękować wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób przyczyniły się do powstania tego artykułu, a zwłaszcza:
  • "Królikowi" za niezwykle cenne i fachowe informacje, z których znaczna część znalazła się w tym artykule,
  • wszystkim forumowiczom z NGT, którzy na wątku "Kurtka M65" dzielili się doświadczeniami i istotnymi uwagami na temat kurtek,
  • wszystkim forumowiczom, którzy zadawali pytania,
  • naszym Adminom za cierpliwość i tolerancję dla całego wątku oraz dodanie tego artykułu.

Jako źródła informacji posłużyły mi:
  • artykuły z następujących numerów MMS "Komandos": 2 (134) 2004, 7-8 (161) 2006 oraz 2 (167) 2007,
  • informacje od "Królika",
  • doświadczenia opisywane przez użytkowników na forum,
  • doświadczenia własne.

Mam nadzieję, ze zawarte tu wiadomości okażą się komuś pomocne. Dzięki za zainteresowanie i przeczytanie tego artykułu. Ten artykuł stanowi własność intelektualną autora. Wykorzystywanie go (lub jego fragmentów) gdziekolwiek, bez konsultacji z autorem jest zabronione.
Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl