[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

X-Socks Airforce 1

Odzież » Bielizna

Materiał

42% Nylon
22% Merinowool
13% Polypropilene
9% Elastane
7% Silk
6% Poliester
1% Silver

mixerro

mixerro
2006-03-09 00:16

Ocena produktu

Oddychalność5
Wygoda5
Wytrzymałość4
OGÓLNA 4.67
X-Socks Airforce 1

Od razu na wstępie , aby nie było niedomówień , napiszę , iż para tych skarpet kosztowała 77zł w sklepie typu Pink . Nikt normalny nie kupuje skarpet za taką cenę. No , ale ja nie jestem normalny , więc mam prawo. Niestety , wrodzona czy nabyta - no matter- wybitna hiperpotliwość stóp nie pozwalała mi przez długi czas czerpać stuprocentowej przyjemności w czasie wędrówek górskich. Po ostatnich doświadczeniach w słowackich Tatrach , kiedy to usiłowałem wyciągnąć z buta opuchniętą stopę w mokruteńkiej skarpecie postanowiłem coś z tym fantem zrobić. Po prostu zaprzysiągłem sobie kupić najdroższe skarpety , jakie uda mi sie znaleźć. No i udało się !
Oto produkt firmy X-socks pod nazwą Air Force 1 , skarpety high-endowe , można tak powiedzieć.

Skarpety są asymetryczne i dopasowane do lewej i prawej stopy , co zresztą znalazło swoje odzwierciedlenie w oznaczeniach na skarpetach : R i L , coby się nie pomylić...
Już opakowanie dostarcza przyjemności obcowania z wyrobem wysokiej klasy , wyciągamy skarpetki , nakładamy na nóżki i... i nic.
Nie słychać chórów anielskich , śpiewających Alleluja , ale od tej chwili jesteśmy członkami ekskluzywnego klubu posiadaczy skarpet Air Force. Każda para ma swój numer seryjny , który można zarejestrować na stronie producenta w internecie. Hm. Równocześnie jest zapewniona dwuletnia gwarancja. (Przegląd gwarancyjny po określonym przebiegu nie jest wymagany ;)).

No i cóż - co dalej? Dalej była ośmiogodzinna trasa w górach , przy czym , zaznaczam , używam butów bez membran , czysta , (prawie) żywa skóra. Wyciągamy (tzn ja wyciągam) stopę z buta i co się dzieje??? Taa-daa! skarpeta i noga są suche ! Tak , właśnie S-U-C-H-E !
Na drugi dzień - powtórka . Znów trasa 9 godzin. I sytuacja się powtarza. Nieprawdopodobne. Dodatkowo można zaznaczyc , iż w obu schroniskach po nagłym wyciągnięciu stóp z butów nie było ofiar w ludziach z powodów , hmm ,aromatycznych . Czyżby tak działał dodatek srebra we włóknach podstopia? No cóż , słyszałem o wpływie srebra w postaci kulek jako antidotum na wilkołaki , więc może na bakterie również działa.

Oczywiście skarpetki staram sie oszczędzać (pranie tylko w 40 stopniach i za tę konieczność specjalnego traktowania odjąłem punkcik za wytrzymałość ) a na jakieś krótsze traski (te do 20 km ;)) używam powiedzmy- zwykłe - coolmaxowe skarpetki tak poniżej połowy ceny Air Force 1 ... czyli za ok. 35 zł....he he. Właściwie , to powinienem dostać od NFZ zwrot chociaż połowy ceny , przecież to nie moja wina , ze nogi się tak pocą. Może powinny być na receptę?...(tzn skarpety , nie nogi.)

Jak widać na zdjęciach , skarpety nie są w kolorach z opakowania , ponieważ w ten sposób za pomocą zróżnicowania barw producent pokazuje osobnikom po lobotomii jak działają poszczególne części skarpety. Czyli to , co ma wzmacnić ścięgna - wzmacnia , ta część, która ma chronić nasze gnaty : chroni , to , co ma chronić , a kanaliki mają oprowadzać (błee!) pot. No i odprowadzają. Na całego. Prawdopodobnie do atmosfery.

PS. Nie piszę nic o wygodzie , ponieważ nie ma o czym pisać. Po prostu trudno zauważyć , że ma sie coś w ogóle na stopach , oprócz naskórka. Trudno ten produkt polecać; jakoś głupio , bo chciałoby się pobyć z nim sam na sam. To tak , jakby polecać swoją narzeczoną. Więc zazdrośnie nie polecam.
Przepraszam za nieortodoksyjny ton tego testu , no ale jak tu poważnie pisać o skarpetkach...? Jako bonus - zdjęcie moich zgrabnych odnóży w skarpetkach , będących przedmiotem testu. Pozdrawiam.

idziaczek

idziaczek
2008-11-30 16:07

opis producenta:

"Nawet długie wyprawy nie stanowią żadnego problemu, dzięki prawdziwemu srebru! Nie ma znaczenia, czy wspinasz się po skałach czy włóczysz się po twardym, nierównym terenie, Twoje stopy są skazane na ciężką pracę. Przy każdym kroku stopy dźwigają ciężar całego ciała, działając jak naturalne amortyzatory wstrząsów - jest to niewątpliwie kolosalny wysiłek. Dwanaście specjalnie opracowanych właściwości i detali pomoże Twoim stopom wykonywać tą ciężką pracę. Na przykład elastyczna X-Cross Bandage jest idealną ochroną dla wrażliwej okolicy kostki. Air Conditioning Channel wzdłuż wewnętrznej strony goleni gwarantuje stały dopływ świeżego powietrza na całej długości aż do wygięcia w stopie"

używam skarpetek od ponad roku

w tym czasie były ze mną w górach i na rowerze

na początku podchodziłam z dużym dystansem do takich cudownych wyrobów, jak skarpetki, które można mieć na nogach tydzień, i nie śmierdzą, nie mechacą się, nie odparzają stop...

jednak wraz z użytkowaniem przekonałam się i mam zamiar kupić sobie kolejne

W góry jeździłam na weekend (2,3,4 dni) mniej więcej co dwa tygodnie i chodziłam po nich intensywnie, buty przemakały, skarpetki były ubłocone i mokre, ale mimo to nie śmierdziały i po wysuszeniu nadawały się do włożenia na nogi na następny dzień. Po wypraniu nie mechacą się.

Na wyprawie rowerowej byłam w sandałach, wiec używałam ich jako ciepłych skarpetek na wieczór i do spania, grzały i sprawdzały się. Ubierałam je tez do sandałów w zimniejsze dni i wtedy tez były cieplutkie.

Potem w lecie 12 dni non stop chodziłam 30km dziennie. Używałam je podczas 6 z tych 12 dni i prałam raz. Buty miałam często przemoczone, bo było burzowo i błotniście. Tez sprawdziły się i mino swej grubości nie były za cieple i nie powodowały pocenia się stop.

Wystarczy im noc by wyschły wyciągnięte z ubłoconych brudnych buciorów i trochę krócej by wyschły po wypraniu i znów były czyściutkie i pachnące.

uważam, ze są wygodne i zapobiegają obtarciom, o zsuwaniu się, podwijaniu i ugniataniu tez nie ma mowy:)

do trwałości nie mam zastrzeżeń, nie zdążyły się wytrzeć, nie wyglądają na używane przez rok. Kolor był i jest szary:) (swoja droga ładny i praktyczny). Pomarańczowe partie są pomarańczowe.

jedyna sugerowana poprawka byłoby wyprodukowanie ich w dwóch wersjach: niskiej i wysokiej - podkolankowej.

polecam

Spineless

2008-12-15 15:45

Ocena produktu

Oddychalność4
Wygoda5
Wytrzymałość4
OGÓLNA 4.33
X-Socks Airforce 1

Tytułem wstępu
Po pierwsze chcę podziękować portalowi NGT, a także firmie X-Socks za udostępnienie sprzętu do testów.
Po drugie zapewnić, że test, mimo iż subiektywny, starałem się pisać możliwie obiektywnie. Żadnych nacisków, zarówno ze strony NGT ani samej firmy X-Socks przy pisaniu tego tekstu nie było. Są to moje i tylko moje odczucia dotyczące testowanego produktu.

Materiał
Z ulotki: 42% Nylon, 36% Bawełna, 14% Polipropylen, 8% Elastan - jak więc widać skład różni się od tego podawanego przez mixerro, na stronie producenta także jest inny, nie wiem czym to jest spowodowane, czy mam starszy/nowszy model, czy to zwykła pomyłka podczas druku. Niemniej jednak w skarpetkach są srebrne nitki, które, nie są wyszczególnione w składzie...dobrze, dość teorii, skupmy się na realiach.
Skarpetki po ponad roku użytkowania wyglądają bardzo dobrze. Biorąc pod uwagę, że mają za sobą łącznie ~75 dni użytkowania w różnych, niekoniecznie sprzyjających warunkach, delikatne zmechacenie i lekkie starcie napisów nie powinno umniejszać oceny z wytrzymałości. Jedno oczko odjąłem za starcie materiału przy pięcie (fot.). Wzmocnienie pięty ma zbyt małą powierzchnię, więc jeśli niedokładnie ułożymy skarpetkę na nodze, bądź przekręci się ona podczas chodzenia, sąsiedni materiał się przeciera. Ten element skarpetki jest do poprawienia.

Wygoda
Skarpetki na nodze leżą idealnie, podczas chodzenia nic się nie ściąga, nie podciąga, gumki nie są zbyt mocne, żadna część skarpetek nie krępuje ruchów ani nie uciska.
Bardzo dobrze spisuje się poduszka na palcach, choć przyznam, że nie jest niezbędna. Materiał podeszwy choć już nieco zbity dobrze spełnia swoją rolę, stopy nawet podczas długich letnich przejść nie odparzają się.

Termika/"Oddychalność"
Skarpety nie są zbyt grube, określiłbym je jako trzysezonowe. Zimą, przy kilku stopniach mrozu można odczuć delikatny chłód, można oczywiście używać ich z drugą parą cienkich skarpet zakładanych pod spód, wtedy uzyskamy lepszą termikę. Na pewno w samych tylko Air Force 1 poniżej -10*C będzie nam zbyt zimno.
Skarpetki bardzo dobrze radzą sobie z nadmiarem wilgoci produkowanej przez stopy, latem można oczywiście zapocić nogę, ale w stopniu umożliwiającym dalszą komfortową podróż. Niewystarczająca "oddychalność" skarpetek daje się we znaki w zasadzie jedynie po kilku kolejnych dniach ich użytkowania; materiał brudzi się, wchłania mikrocząsteczki z naszych stóp i w pewnym stopniu upośledza odparowanie wilgoci. Optimum temperatury "na zewnątrz" dla tego modelu to jakieś -5 - +25*C

Zapach
Przed pierwszym praniem przechodziłem w nich bodaj 7 dni bez odczuwalnej zmiany ich zapachu, po całym okresie testowym mogę stwierdzić, że spokojnie przez 3-4 dni nie musimy ich zmieniać, gdyż nie poczujemy od nich zapachu - chyba, że będziemy je wąchać :) Nawet z kilku cm nie czuć żadnych smrodów.

Podsumowanie
80 zł to sporo pieniędzy, można kupić za nie co najmniej 2 pary innych, trekkingowych skarpet. Czy opłaca się kupić X-Socks Air Force 1 ? Na to pytanie niech każdy indywidualnie sobie odpowie znając informacje podane w teście. Jeśli kogoś stać na nie, na pewno będzie zadowolony.

Czas użytkowania: 13 miesięcy

Cena: 80 zł


Plusy
- wykonanie
- wygoda noszenia
- odprowadzanie wilgoci
- antyzapachowość

Minusy
- lekko starty materiał przy pięcie
- cena (?)

Simba

2009-05-17 12:48

Ocena produktu

Oddychalność5
Wygoda5
Wytrzymałość4
OGÓLNA 4.67

Podziękowania
Na początek dziękuję (ówczesnej) Administracji NGT.pl oraz firmie X-Socks za przekazanie skarpetek do testów w listopadzie 2007.

Miejsce i czas użytkowania
Skarpetki były używane w sumie przez około 50 dni (a więc średnio intensywnie), w bardzo różnych warunkach. Zatem: letni i zimowy trekking bardziej i mniej ambitny (Góry Świętokrzyskie, Tatry, Dolomity), podejścia pod ściany (Tatry), wspinanie zimowe (skały, Tatry), około 25h biegania. Latem noszone zarówno do lekkich butów bez membrany jak i ciężkich z Gore-Texem, zimą przy niewielkich mrozach jako jedyna warstwa (duże buty z Gore), a przy większych były zakładane na Bridgedale Liner (te same duże buty z Gore, czyli Trezeta Yukon GTX). Dodatkowo, nierzadko używam ich jako "spalne" do śpiwora.

Budowa i skład
Te informacje są zawarte częściowo w poprzednich recenzjach, resztę można doczytać na stronie producenta. Zatem nie będę tych fragmentów powielał.

Termika i odprowadzanie potu
Słowem wstępu: bardzo wiele zależy od odpowiedniego doboru butów. Zdarzało mi się używać skarpet w temperaturach dochodzących do 20C mając jednocześnie na nogach wspomniene wyżej Trezety. W takiej sytuacji z "niepoceniem" cudów nie ma, natomiast temperatura wewnątrz buta była znośna i nie nabawiłem się odparzeń, o co w innych skarpetkach nietrudno (przekonałem się o tym na własnej skórze).
Przy odpowiednich do temperatury otoczenia butach skarpetki sprawują się bardzo dobrze - sprawnie odprowadzają pot, lekko zawilgocone potrafią wyschnąć w ciągu kilku minut (po wyjęciu z buta na postoju), a co najważniejsze dają uczucie komfortu cieplnego. Zimą przy większych mrozach oraz do wspinania używam ich jako drugą warstwę na Bridgedale Liner - zazwyczaj po wyjęciu z buta są całkowicie suche. Jako jedyna warstwa w zimie średnio się sprawdzają - chyba, że nie jest zimniej niż minus kilka stopni.

Wygoda
Tutaj bez wahania mogę napisać, że do tej pory nie miałem wygodniejszych skarpet - leżą na stopie idealnie. Nie marszczą się, nie zsuwają, dają uczucie "wspomagania" ścięgien, a jednocześnie nie przylegają zbyt mocno i nie uciskają. Materiał na podeszwie daje niezłą amortyzację, choć z czasem jest z nim coraz gorzej - o tym w rozdziale "wytrzymałość".

Wytrzymałość mechaniczna i "antyzapachowa"
Rzeczony materiał zastosowany na podeszwie z czasem coraz szybciej się ubija. Na początku różnica "puszystości" w piątek i w poniedziałek (podczas wypadów weekendowych) była niezauważalna, teraz już po jednym dniu używania skarpetki są zbite dość mocno. Daje to nieprzyjemne uczucie i pogarsza amortyzację.

Na dodatek tkanina wytarła mi się w okolicach pięt - dokładnie w tym samym miejscu co Spineless'owi. Z tego płynie prosty wniosek dla producenta - w tym miejscu mamy do czynienia z niedoróbką i wypadałoby to poprawić. Szara część skarpetki powinna bardziej obejmować piętę i ścięgna.

Srebrne nitki mające zapobiegać nieprzyjemnym zapachom działają - ale wraz z upływem czasu coraz gorzej. Mimo tego, skarpetki po dwóch-trzech dniach nieprzerwanego używania nie wydzielają znanego coolmaxowego smrodku - bardzo duży plus dla X-Socks!

Podsumowanie
Skarpetki mimo wysokiej ceny polecam - są wygodne i działają znacznie lepiej niż Accapi, kaiteki czy Salomony za 30-40zł. Niestety przecierają się z czasem, ale na razie nie jestem w stanie "zaprorokować" kiedy nastąpi przetarcie całkowite. Sądzę, że wtedy nie będę się wahał i kupię takie same ;-).

Wady
- przecieranie na pięcie
- ubijanie się podeszwy

Zalety
- bardzo wygodne
- dobrze odprowadzają wilgoć
- nie śmierdzą

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl