[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Budowa plecaka

Data: czerwiec 2007
Przed przeczytaniem artykułu warto przyswoić sobie kilka podstawowych pojęć zaprezentowanych na poniższym zdjęciu.

Zdjęcie 1

Od czego zacząć?

Po pierwsze należy zastanowić się, do czego będziemy używać plecaka. Od tego zależy jego pojemność i budowa.
Następnie musimy zdecydować, ile pieniędzy chcemy przeznaczyć na ten zakup. Stanowczo odradzam oszczędzania podczas wyboru tak ważnej części wyposażenia. Za mój pierwszy duży worek zapłaciłem 250zł. Po pierwszym wyjeździe sprzedałem go na Allegro.

Na średniej klasy plecak trekkingowo-transportowy trzeba przygotować minimum 450-500zł. Są również plecaki bardziej specjalistyczne, np. rowerowe, wspinaczkowe czy skiturowe - tutaj ceny są bardzo różne (o typach plecaków będzie mowa później). Są modele, za które warto zapłacić nieco więcej (nawet do 1200zł), oczywiście jeżeli budżet nie stanowi ograniczenia. Możemy się jednak spotkać z produktami o bardzo wysokich cenach i jednocześnie średniej jakości.

Wybór rodzaju plecaka

Jak pisałem wyżej, podstawową sprawą jest określenie typu plecaka, jakiego potrzebujemy. Poniżej omówię kilka bardziej powszechnych (wg mnie) rodzajów worków. Należy przy tym zaznaczyć, że granice pomiędzy klasami plecaków trekkingowych, alpinistycznych i wspinaczkowych często są rozmyte.
Poza tym, producenci zwykle zawyżają pojemność plecaków, w związku z tym często zdarza się, że 40-to litrowy jest większy od 50-cio litrowego. Jedną z nielicznych dostępnych na polskim rynku firm nie oszukujących w tym zakresie jest Deuter.

Plecaki "na codzień"

Nie ma się tu zbytnio nad czym rozwodzić - są to plecaki używane jako szkolne czy np. plecaki na laptop. Nie muszą właściwie wykazywać jakiś specjalnych cech, powinny być jedynie trwałe i funkcjonalnie rozplanowane.

Plecaki trekkingowe

Jeżeli planujemy wyjazd w rejony niezbyt odległe albo niewymagające dużej ilości ekwipunku, najlepszą propozycją będą plecaki trekkingowe o pojemności 35-50 litrów. Przykłady tego typu wyjazdów to Tatry czy Bieszczady, gdzie możemy spać w schroniskach (codziennie lub co dwa-trzy dni) i tam też się żywić. Oczywiście jeżeli potrafimy ograniczyć objętość naszego bagażu (np. śpimy "pod chmurką" albo w płachcie biwakowej), możemy taki plecak wykorzystać również do dalszych wyjazdów w bardziej egzotyczne miejsca.

Plecaki alpinistyczne

Główną różnicą w stosunku do omówionych wyżej jest możliwość przytroczenia większej ilości sprzętu typu kask, raki, czekany czy kijki. Często konstrukcja umożliwia także bezproblemowe korzystanie z uprzęży alpinistycznej, a pas biodrowy posiada szpejarki służące do noszenia podręcznych przyrządów asekuracyjnych czy karabinków. Pojemność to zazwyczaj około 45-55 litrów. Ten typ worków praktycznie nie różni się od plecaków wspinaczkowych, nie licząc wyjmowalnego pasa biodrowego i specjalnego kształtu dna w przypadku tych drugich.

Plecaki trekkingowo-transportowe

Jest to zdecydowanie najpopularniejsze rozwiązanie i zarazem najbardziej uniwersalne. Plecaki takie mają pojemność 60 do, powiedzmy, 80 litrów. Ich głównym przeznaczeniem są długie wyjazdy w dzikie rejony, gdzie przez jakiś czas musimy być samowystarczalni, ewentualnie wyjazdy w średnio wysokie góry (np. Alpy). W takim wypadku zabieramy namiot, ciepły śpiwór, latarkę, termos, dużo leków, gazu i innych niezbędnych rzeczy, ale przede wszystkim mnóstwo jedzenia i ubranie na praktycznie każdą porę roku. Plecak taki może z powodzeniem zastąpić model trekkingowy czy alpinistyczny - jedyna wada to zbędny ciężar i nierównomierne rozłożenie ładunku wynikające z dużej ilości niewykorzystanego miejsca. Taka "pustość" może skutkować problemami ze stabilnym przytroczeniem akcesoriów.

Plecaki transportowe

Tego rodzaju "worów" używa się podczas wysokogórskich ekspedycji tylko i wyłącznie do transportu olbrzymiej ilości ekwipunku. Pojemność może wynieść nawet 120 litrów.

Plecaki specjalistyczne

Wspólną cechą większości plecaków specjalistycznych jest mocniejszy niż w poprzednich trzech przypadkach materiał. Wiąże się to z faktem, że plecak wspinaczkowy jest często narażony na tarcie o skałę, a skiturowy musi być w stanie utrzymać narty i przy tym nie ulec zniszczeniu od ich ostrych krawędzi.
Dodatkową możliwością dla np. rowerzystów (FR) i narciarzy (również FR) są dostępne od jakiegoś czasu plecaki z protektorem chroniącym plecy w razie upadku (produkcji np. Deutera). Oprócz tego mamy plecaki dla rowerzystów XC (ekstremalnie lekkie i wyposażone w tzw. camelbagi), plecaki ABS pomagające przeżyć w razie lawiny, plecaki stricte zimowe umożliwiające wygodne przenoszenie np. rakiet śnieżnych (Pajak Ha-Negev czy Jack Wolfskin Alpinist), plecaki wojskowe, nosidełka dla dzieci, wory transportowe dla speleologów i zapewne wiele innych rozwiązań, o których nigdy w życiu nie słyszałem.

Wyposażenie

Skoro już wiemy, jaki typ worka jest nam potrzebny, czas przeanalizować dokładniej jego budowę. Należy zwrócić uwagę, że niektórzy producenci oferują modele damskie, dopasowane do innej budowy bioder. Z pewnością warto zainwestować w taki produkt! Systemy nośne zostaną omówione oddzielnie, w części "przymierzanie plecaka".
W tym rozdziale pominę także plecaki transportowe, alpinistyczne i specjalistyczne - z pewnością wspinacz czy skiturowiec doskonale wie, czego mu potrzeba.

Plecaki trekkingowe

Bardzo pożytecznym rozwiązaniem są dwie komory, które można w jakiś sposób rozdzielić (np. kawałkiem tkaniny z zamkiem błyskawicznym czy za pomocą linki ze stoperem). Należy zwrócić uwagę na suwak dolnej komory - najlepiej, jeśli jest wszyty w kształcie półokręgu i sprawia wrażenie wytrzymałego. Jeżeli zamek jest wszyty poziomo, to po pierwsze działają na niego większe obciążenia, a po drugie zmniejsza się wygoda użycia - dostęp do "dolnej" części bagażu jest utrudniony.

Jeżeli używamy kijków trekkingowych albo lubimy robić zdjęcia ze statywu, plecak powinien być wyposażony w przynajmniej jedną pętelkę u dołu i "sprzężony" z nią troczek - dzięki temu bez kłopotu będziemy mogli nosić te rzeczy przymocowane na zewnątrz. Jeśli chcemy wykorzystywać taki worek również do innych celów (np. turystyka zimowa) - przydadzą się dwie pętelki i dwa troczki (zdjęcie 1).

Kieszenie boczne powinny być "skrzelowe" (zdj. 1,4) i posiadać paski kompresyjne (w celu "zbierania" obciążeń z zamka). Kieszeni może też nie być wcale (jeżeli nie zależy nam zbytnio na porządku), ale paski i tak powinny być. Pożyteczne są również małe dolne kieszonki boczne (zazwyczaj z siateczki) - razem z paskami umożliwiają przytroczenie czegoś z boku. Często zamiast nich wszywane są dodatkowe pętelki, właśnie po to, aby dało się troczyć.

Obowiązkowym, moim zdaniem, wyposażeniem są dwie pary przelotek na klapie - dzięki nim możemy przenosić karimatę czy np. raki (zdj. 2). Czasem do przelotek są dołączone troczki, a czasem trzeba je dokupić (koszt dwu 80-cio centymetrowych troczków to jakieś 10zł, więc bez dramatu). Radzę unikać gumek - z czasem stają się coraz mniej elastyczne, więc w końcu i tak trzeba będzie je wymienić (co może okazać się problemem, gdy wszyte są na stałe).

Zdjęcie 2a

Zdjęcie 2b

Klapa - najlepiej jakby była regulowana (a nie wszyta na stałe przy plecach) - można wtedy bez problemu wykorzystać dodatkową pojemność oferowaną przez komin (zdj. 3). Miłym dodatkiem są także kieszonki w klapie - łatwiej znajdziemy kompas, czołówkę czy dokumenty, kiedy będą nam potrzebne.

Zdjęcie 3a

Zdjęcie 3b

Plecaki trekkingowo-transportowe

Podobnie jak w poprzednim typie plecaków, również tu użyteczne są dwie komory. W tak pojemnych plecakach powinno to być wyposażenie obowiązkowe, ze względu na dużą ilość bagażu. W dolnej komorze noszę zawsze rzeczy "biwakowe" - gaz i naczynia, namiot, śpiwór i bieliznę do spania. Dzięki temu nie muszę każdego wieczora rozgrzebywać całego worka - wystarczy otworzyć jeden zamek. A zamek powinien być w tym wypadku naprawdę gruby i pancerny! Dodatkowym wzmocnieniem tego zamka są paski, które muszą być wszyte przy "plecach", przechodzić pod dnem, i być zapinane nad zamkiem. Jeżeli nie zaczynają się przy plecach, szwy mocujące powinny być w jakiś sposób wzmocnione.

Bardzo dobrze, jeśli dno zostało uszyte z podwójnej warstwy materiału lub wzmocnione w jakiś inny sposób - ze względu na ciężar ekwipunku, przy stawianiu plecaka na ziemi czy skale "uzyskujemy" duże tarcie. Przy dnie powinny znaleźć się jedna-dwie pętelki, analogicznie jak w plecakach trekkingowych (zdj. 1).

Kieszenie boczne powinny być skrzelowe z paskami kompresyjnymi (zdj. 4), albo odpinane (zdj. 5).

Zdjęcie 4

Zdjęcie 5

Kieszenie, których nie da się w żaden sposób zdjąć ani skompresować przeszkadzają - jeśli nie wypełnimy ich do końca, to "zwisają" sobie luźno i z powodzeniem zahaczają o skałę czy gałąź. Oba wymienione typy kieszeni umożliwiają troczenie różnorakiego sprzętu, pod warunkiem obecności mniejszych kieszonek siatkowych lub dodatkowej pętelki (zdj. 6).

Zdjęcie 6

Klapa musi być w pełni regulowana (zdj. 3) - obowiązkowo! W przypadku większych plecaków komin ma bardzo duże znaczenie i nie może pozostawać niewykorzystany. W klapie powinno się też znaleźć kilka kieszonek, przynajmniej dwie (wewnętrzna i zewnętrzna). Muszą one być pojemne (do mojej klapy można wepchnąć nawet dwie kurtki), a zewnętrzna powinna zostać zabezpieczona przed wodą - albo za pomocą tradycyjnej patki, albo zamka bryzgoszczelnego (zdj. 7). Obowiązkowym wyposażeniem klapy są również dwie pary przelotek, do przenoszenia karimaty czy raków (zdj 2).

Zdjęcie 7

System nośny i przymierzanie plecaka

Ogólną zasadą przy zakupie każdego plecaka jest przymierzenie go z obciążeniem, z jakim będzie używany. Jeśli sprzedawca nie jest chętny do zdejmowania z półek ciężkich rzeczy, trzeba pozostać nieugiętym

Plecaki trekkingowe

W tym wypadku "standardowe" obciążenie to (powiedzmy) 10kg. System nośny powinien składać się z regulowanego pasa biodrowego, wychodzącego ze środka pleców (a nie z bocznych szwów plecaka!) (zdj. 8 pokazuje tylko zasadę - w plecakach trekkingowych pas nie musi być tak masywny jak poniżej), szelek o regulowanej długości i dodatkowo posiadających regulację na ramionach (zdj. 9) - można dzięki temu uniknąć nieprzyjemnych sytuacji związanych z uciskiem szelek na ramiona i odchylaniem się plecaka do tyłu.

Zdjęcie 8

Zdjęcie 9

Wysokość zawieszenia szelek (a więc efektywna długość pleców) zazwyczaj nie jest regulowana, a jeżeli jest, to w ograniczonym stopniu. Dla osób o "standardowym" wzroście nie powinno stanowić to problemu. Prawie zawsze mamy do dyspozycji również pasek piersiowy. Teoretycznie ma on służyć stabilizacji ładunku i przybliżeniu go do pleców, ale moim zdaniem jest niewygodny i prawie nigdy go nie używam (nie licząc jazdy na rowerze i wspinania).

Po zapakowaniu plecaka odpowiednim ciężarem należy poluzować wszystkie paski, następnie założyć go na plecy i:
  1. Zapiąć i dość mocno zacisnąć pas biodrowy (tak, aby opierał się na nim cały ciężar)
  2. Wyregulować wysokość zawieszenia szelek (jeśli istnieje taka opcja)
  3. Wyregulować długość szelek, nie ściskając się zbyt mocno
  4. Ściągnąć paski przyszyte na górze szelek tak, aby plecak ustawił się pionowo i abyśmy prawie wcale (albo wcale) nie czuli ciężaru na ramionach, tylko na biodrach.
Z tak dopasowanym plecakiem należy pospacerować po sklepie przez jakiś czas. Wtedy będziemy mogli stwierdzić, czy np. plecy nie są zbyt długie albo krótkie, czy nie uwierają nas jakieś klamerki, stelaż itp.

Plecaki trekkingowo-transportowe

Plecak powinien zostać obciążony ładunkiem przynajmniej 20kg. Pas biodrowy musi być masywny i dobrze wyprofilowany (zdj. 8), regulacja wysokości zawieszenia szelek najlepiej żeby była płynna, a nie np. co 3cm. Oczywiście może się zdarzyć, że w systemie "dyskretnym" uda nam się dobrze dopasować długość pleców, ale zazwyczaj lepszym rozwiązaniem jest regulacja płynna (zdj. 10,11).

Zdjęcie 10

Zdjęcie 11

Stelaż powinien być wyjmowany, a przed wyjazdem należy go wygiąć tak, aby dopasował się do naszych pleców, czyli w kształt litery S. Szelki nie muszą być bardzo szerokie (z uwagi na fakt, że i tak praktycznie cały ciężar niesiemy na biodrach). Regulacja szelek powinna obejmować długość oraz paski wszyte nad ramionami, służące ustawieniu plecaka w pionie i "przyciągnięciu" go do pleców (zdj. 9). Po zapakowaniu plecaka odpowiednim ciężarem należy poluzować wszystkie paski, następnie założyć go na plecy i:
  1. Zapiąć i dość mocno zacisnąć pas biodrowy (tak, aby opierał się na nim cały ciężar)
  2. Wyregulować wysokość zawieszenia szelek
  3. Wyregulować długość szelek, nie ściskając się zbyt mocno
  4. Ściągnąć paski przyszyte na górze szelek tak, aby plecak ustawił się pionowo i abyśmy prawie wcale (albo wcale) nie czuli ciężaru na ramionach, tylko na biodrach.
Z tak dopasowanym plecakiem należy pospacerować po sklepie przez jakiś czas. Wtedy będziemy mogli stwierdzić, czy nic nas nie uwiera i, przede wszystkim, czy da się wyregulować worek tak, aby leżał idealnie.

Szczegóły, na które warto zwrócić uwagę

Po pierwsze, na tkaninę, z której uszyto plecak. Najmocniejszym materiałem stosowanym w większości plecaków jest Cordura firmy DuPont. Oczywiście jej wytrzymałość zależy od gramatury. Zazwyczaj wykorzystuje się 600-1000g/m2. Nie należy dać się nabrać na wielki napis "Codura" czy coś w tym stylu, ani pozwolić sobie wmówić, że jakiś wynalazek Bergsona jest lepszy. Kolejną ważną rzeczą jest pochodzenie klamerek. Generalnie liczą się trzy firmy - ITW Nexus, National Molding i Duraflex. Pominę fakt, które z nich mają lepsze produkty - możemy przyjąć, że klamra wyprodukowana przez każdą z tych firm jest dobra. Zamki błyskawiczne - powinny być wyprodukowane przez YKK lub Salmi. Niewielu ludzi zwraca przy zakupie uwagę na takie szczegóły, jednak są one bardzo ważne - pęknięta klamra pasa biodrowego, niedziałający zamek czy ciągłe regulowanie szelek naprawdę mogą stanowić duży problem, kiedy przebywamy w dzikich rejonach.

Pożytecznymi (i często dodawanymi do plecaków) elementami wyposażenia są także mapniki, pokrowce przeciwdeszczowe, gwizdki alarmowe, instrukcje wzywania pomocy czy przystosowanie plecaka do tzw. camelbaga (plastikowy pojemnik na napoje, który nosi się stale w plecaku, a pije się przez rurkę podczas marszu). Przydają się kieszenie na froncie plecaka - można przechowywać tam np. mapy. Dodatkowe gumowe ekspandery też są pożyteczne, jeśli chcemy zdjąć np. polar, a nie opłaca nam się chować go głęboko do środka.

Najlepiej, gdy gwarancja na plecak trwa 3 lata lub dłużej. Oczywiście nie znaczy to, że worek z gwarancją na 2 lata zaraz się rozleci, ale im dłuższa ona jest, tym większą mamy pewność, że producent się postarał. Sądzę, że 2 lata to naprawdę minimum.

Podsumowanie

Wszystko, co napisałem powyżej jest tylko wyrazem moich spostrzeżeń i doświadczeń związanych z plecakami, a nie prawdą absolutną. Doświadczenia oparte są na używaniu plecaków firm: Alpinus (dawny), Campus, Vaude, Bergson, Wisport, a także na opiniach znajomych. Należy zdawać sobie sprawę, że każdy produkt ma jakieś wady i nie istnieje worek idealny.
Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl