[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Nanolux -preparat do obuwia.

Akcesoria

NANOLUX – preparat do ochrony stóp i obuwia(dostępny wcześniej jako NanoCare). Zwalcza on nieprzyjemny zapach, sanityzuje but i zapobiega rozwojowi bakterii i grzybów. Preparat stworzony jest na bazie alkoholu etylowego oraz srebra. Produkt bezwonny.

PRS

2016-12-27 20:45
Nanolux -preparat do obuwia. Nanolux -preparat do obuwia.

Na wstępie chciałem podziękować firmie NanoLux, Administracji i Forumowiczowi Puco za udostępnienie aerozolu do testu.
Odnośnie samego preparatu koledzy napisali już powyżej.

Pusty pojemnik z deklem i wężykiem waży 84 g.
Na zdjęciu które zamieściłem w wątku testowym waga 181 g.
Pojemność aerozolu 250 ml.
Po spsikaniu 3 par butów wysokich, 3 par ,,adidasków"(po jednym bucie), 2 par butów juniorskich i buta tanecznego waga tuby z deklem i znajdującym się w nim wężykiem wynosi 181 g. Szkoda, że nie zważyłem pełnej tuby. Przechylając pojemnik jest tak około połowa.
Ciężko określić ile gram pochłania jedna aplikacja jednego buta bo buty są w różnych rozmiarach i różnej długości. Czas (czyli długość psikania) nanoszenia jest subiektywny. Używanie preparatu w moim przypadku było rozciągnięte w czasie tak więc nie wiem ile razy i ile butów udało mi się spryskać jedną sztuką preparatu (jednym pojemnikiem). Najczęściej jak już aplikowałem to ,,familijnie".

Użycie

Generalnie powszechnie wiadomo, że nie nie bije mi za bardzo z giry. Jestem więc słabym testerem, a przynajmniej inni byli by znacznie lepsi ;)
Preparat otrzymałem od Stygusia (dzięki) tuż przed wyjazdem w Biesy. Na szybko zaaplikowałem go w skórzane buty z ceratą MON Wojas.
Być może jeżeli chodzi o zapobieganie rozwoju jakiś ,,zarazków" to ma jakiś sens psikanie preparatem w skórzane buty, ale jeżeli chodzi o zapach... Skórzane buty mają od początku do końca swojego istnienia ,,specyficzny" zapach... skórzanych butów.
No dobra, Wojasy mają syntetyczną wyściółkę. Ale zaaplikowałem jeszcze preparat po powrocie do całkowicie skórzanych Alpinusów i Merreli (te też mają syntetyczny środek).
W Wojasach chodziłem przez 4 dni w skarpetach Wojska Polskiego (niby wełna) jako zewnętrzna para i w Nordhornach Treking (Coolmax). Buty nie śmierdziały i nie śmierdzą. Skarpety też.
Na poczet testu i dla dobra ogółu... postanowiłem się poświęcić... poświęcić reputację i narazić otoczeniu.
Chodzę już 12 dni w tych samych skarpetach. Dokładnie w tych Nordornach. Buty to Merrele przez cały dzień, a wieczorem i w sobotę/niedzielę Alpinusy. Przez 10 dni skarpety nie waliły. Wczoraj już dało się wyczuć, dziś trafią definitywnie do pralki (choć z dalszej odległości jeszcze nie czuć). Starczy i basta.
Nie wiem czy ,,wynik" był zasługą preparatu czy też włókien zastosowanych w skarpecie. Nie przypominam sobie też bym był w takim ,,cugu" by przez prawie dwa tygodnie nie zmieniać skarpet ;)
(skary były nówki sztuki więc miały moc 100% fuul fabryka antysmrodu). Buty capią jak się wsadzi nochal i zaciągnie. Używam w nich wkładki termo z Biedronki. Całość capi jak tanie czipsy z ...Biedronki
Alpinusy mają zapach skóry ,,ze sklepu obuwniczego". Wkładka to Boreal.
Tak jak napisałem wyżej z racji daru losu i natury moje stopy aż tak bardzo nie śmierdzą. A co za tym idzie buty także.

Buty Małżowiny.
Używa butów tanecznych. Codziennie na gołą stopę. Treningowo tanich Chińskich, występowo profi droższych.
Jak można przypuszczać w tych tanich zostały użyte...tanie materiały.
But daje już z odległości 20 cm dobrymi, markowymi czipsami lub jak kto woli szlachetnym serem pleśniowym. W prostych niepoetycznych słowach qrw...ią jak chol...ra. Buty są paseczkowe więc niby 100% przewiewne itp.
W ramach testu spsikałem lewy but. Tak samo postąpiłem z 3 innymi ,,adidaskami" Małżowiny.
Po ok 20 minutach but taneczny przestał capić, dało się wyczuć tylko zapach preparatu. To było 3 treningi temu. Dziś dokonałem kontroli. But lewy wali tak samo jak prawy.
,,Adidaski" także trącą w sposób porównywalny (tzn. lewy popsikany i prawy niepsikany). Nie wiem których par używała.

W okresie letnim preparatem 3 razy potraktowałem sandałki syntetyczne Triborda. Pierwszy raz po ich wyszorowaniu szczotką czyli prewencyjnie. Dwa następne razy ,,serwisowo".
O ile sandałków używam jako trepki schroniskowe oraz klapki pod prysznic to w sierpniu zagościły na moich nogach od Helu do Jastarni w sierpniu. Po tej przebieżce preparat skapitulował i trzeba było znów sandałki szorować.

Gdzieś w połowie grudnia poczułem, że moje Salomony X-Ultra LTR (czyli z dużą zawartością skóry) walą jak z dobrej afroamerykańskiej chaty. Prawdopodobnie przyczyniła się do tego po części aura (mokro i wilgotno), tyrka fizyczna w ciepłych pomieszczeniach oraz używanie bawełnianych skarpet.
Sięgnąłem więc po raz ostatni jak się okazało po preparat.
Wkładki zostały wyjęte i umieszczone na grzejniczku.
Buty potraktowałem za pomocą wężyka po ,,zakamarkach" i ogólnie po całości. Zaaplikowane przykryłem płatem ręcznika papierowego by stworzyć swoistą komorę gazową. Pozostawiłem na dwa dni.
Niestety preparat nie dał rady. Nie mogłem powtórzyć kuracji bo aerozol się skończył.

Wnioski

Preparat krótkookresowo usuwa nieprzyjemne zapachy, im but mniej śmierdzi tym szybciej i skuteczniej.
W moim ,,odczuciu" lepiej radzi sobie z butami skórzanymi - ze skórzaną wyściółką.
Nie wiem czy preparat ,,chroni stopy i obuwie przed rozwojem bakterii i grzybów. Nie wiem czy jest skuteczny w walce z grzybicą" (to z etykietki produktu). Być może to stwierdzili mikrobiolodzy.
Czy jest to ,,produkt sanityzujący o długotrwałym działaniu"?
Jeżeli chodzi o zneutralizowanie zapachu buta to nie. Nie wiem czy w ogóle coś takiego, będącego obojętnym dermatologicznie istnieje na rynku.
Na pewno poleciłbym preparat drużynie harcerskiej lub SKPB jadącej na rajd/biwak pociągiem/autobusem. Składkowo wyjdą grosze, starczy na pewnie dwukrotne popsikanie butów całego zastępu (bo czy drużyny to zależy od liczebności) a inni podróżni będą wdzięczni. Na krótką metę usuwa nieprzyjemne zapachy. Na dłuższą ,,cudów" nie ma.

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl