[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Black Diamond Trail Ergo Cork

Akcesoria » Kije

Materiał - Aluminium 7075
Waga - 526 g
Amortyzator - brak
Przekrój - okrągły
Rękojeść - korek
Ilość segmentów - 3
Długość - od 74 do 140 cm
Końcówka - Widia
Talerzyki duże - w zestawie
Talerzyki małe - w zestawie
Gumowe nakładki - brak
System blokowania - FlickLock
Pętla - Taśma z wyściółką

btyc

btyc
2014-02-24 21:35

W lipcu 2012 rozglądałem się za porządnymi kijami , które niejedno przejdą oraz będą produktem prostym , po miesiącu poszukiwań wybór padł na Black Diamond Trail Ergo Cork , kije zakupiłem w promocyjnej cenie 270 pln , była to para wystawowa.

Pierwsze wrażenie.
Kije są bardzo starannie wykonane , rękojeść wykonana z bardzo dobrego korka , pod rękojeścią przez jest pianka służącą jako przedłużenie rękojeści. Na pętlach oznaczenie L (kij lewy) oraz R (kij prawy) ,same pętle wykonane z bardzo przyjemnego w dotyku materiału. System FlickLock jest intuicyjny i bardzo prosty w obsłudze , kije składają się z 3 segmentów. Końcówki widia , w zestawie talerzyki małe (plastikowe) oraz zimowe (guma) , talerzyki się wkręca po przez plastikowy gwint na swoje miejsce.
Amortyzatora brak , takim wyborem się kierowałem. Mimo braku amortyzatora kije są bardzo giętkie.

Użytkowanie
Kije znakomicie się sprawdzają na Bieszczadzkich i Beskidzkich trasach. Bardzo wygodna rękojeść i wygodna regulacja poprawiają komfort użytkowania , w trakcie chodzenia cały dzień kijki potrafią się rozregulować ( 1-2 cm , ale wystarczy dokręcić poluzowane śrubki i wszystko wraca do normy). Rękojeść dobrze znosi użytkowanie , trzeba uważać przy kładzeniu kijów ,żeby nie uderzać o kamienie które mogą być przyczyną ubytków korka w rękojeści. Giętkość i amortyzacja mimo braku amortyzatora , bardzo dobra mi osobiście brak amortyzatora nie przeszkadza (jego obecność tylko powoduje skomplikowanie kija). Talerzyki zimowe bardzo dobrze się sprawują , po 2 sezonach zimowych są tylko troszkę porysowane. Letnie wykonane z wytrzymałego plastiku mimo szybszego zużywania, nadal jeszcze nadają się do użytkowania. Gwint do wkręcania talerzyków - nie jest uszkodzony (sam osobiście uważam że BD w kwestii montażu talerzyków poszedł na łatwiznę). Czubki po 2 latach noszą wyraźne ślady użytkowania.

Uszkodzenia.
Podczas podchodzenie pod Krawców Wierch w grudniu 2013, w Beskidzie Żywieckim niechcący udało mi się zgiąć dolny segment kija ,nie założyłem talerzyka zimowego, a na szlaku było niewiele miejsc zaśnieżonych , podczas poślizgu wbiłem kij w śnieg i doszło do zgięcia. Mimo zgięcia nadal używałem kija , a zgięcie nie powiększyło się. Po zakupie uszkodzonego elementu (jednego segmentu) kije nadają się do użytku. Przyznaje się że do uszkodzenia by nie doszło ,gdybym miał założone talerzyki zimowe ( a że zima 2013/2014 była jak była) a tylko w jednym miejscu pokrywa śniegu miała aż 20 cm podczas feralnego marszu. Małe ubytki korka w rękojeści są spowodowane transportem lub upadkami kijów o kamienie na szlaku, tak samo jak zarysowanie na powłoce lakierniczej.

Zalety
-korkowa rękojeść
-system Flick Lock
-staranne wykonanie
-możliwość wymiany i dokupienia uszkodzonego elementu

Wady
-cena (normalnie cena waha się między 300 - 350 pln)
-montaż talerzyków (w niektórych bardziej budżetowych jest to lepiej rozwiązane)
-brak gumowych nakładek w zestawie przy tej cenie

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl