[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Ocena produktu

Oddychalność4.00
Wiatroodporność2.00
Wodoodporność3.00
Wygoda5.00
Wytrzymałość4.00
OGÓLNA 3.60

Montano stretch NGT limited edition

Odzież » Bluzy

Opis producenta:

Bluza stretch z kapturem przeznaczona jest jako ciepła bielizna (pierwsza lub druga warstwa). Niezwykle ciepła, świetnie oddychająca, anatomicznie skrojona zapewnia komfort w najbardziej wymagających zastosowaniach. Wszystkie produkty posiadają wykończenia elastyczną lamówką.
Profesjonalny produkt niezastąpiony w trudnych górskich warunkach. Świetne sprawdza się zwłaszcza zimą, jako warstwa podstawowa pod soft-shell czy primaloft, ale może stanowić po prostu letnią bluzę wspinaczkową. Jest elastyczna, niezwykle ciepła i wygodna oraz zapewnia wysoki poziom komfortu w każdych niemal warunkach. Wielu znanych wspinaczy nie wyobraża sobie wspinania bez tego stretcha.
Ideą produktów spod znaku LMW jest połączenie lekkości i funkcjonalności.To produkty przeznaczone dla tych,którzy nie chcą nosić w góry ciężkich plecaków i oczekują od swojego ubrania maksymalnej użyteczności:ochrony przed wiatrem i deszczem,przy jednoczesnym zapewnieniu komfortu termicznego.


Ys@

Ys@
2014-02-23 19:42

Ocena produktu

Oddychalność4
Wiatroodporność2
Wodoodporność3
Wygoda5
Wytrzymałość4
OGÓLNA 3.60
 Montano stretch NGT limited edition  Montano stretch NGT limited edition

Montano stretch NGT limited edition
Odzież » Bluzy

Bluza Stretch NGT by Montano limited edition 2010 i 2012
Bluza uszyta na bazie modelu Cortina z materiału stretch przez firmę Montano. Pierwsza edycja pojawiła się w 2010 roku, w kolorze szarym, czerwone zamki YKK i czerwony haft z logo firmy Montano i logo NGT. Cena pierwszej edycji to 150 PLN z kołnierzem i 160 PLN z kapturem. Dwa lata później reedycja, tym razem użyta kolorystyka to czarna bluza, czerwone zamki YKK i czerwony haft. Cena 160 PLN z kołnierzem i 170 PLN z kapturem. Wersja damska i męska. Cena podobnej bluzy bez naszego logo ok. 240 PLN. Wersja czarna z czerwonymi dodatkami bardziej mi się podoba od szarej, jak dla mnie idealne zestawienie kolorystyczne.

Geneza zakupu
Po pierwszej edycji na którą się nie załapałam, za każdym razem na zlocie przymierzałam, dotykałam i zachwycałam się produktem. Pod koniec roku 2012 jak tylko pojawiła się informacja o reedycji szybciutko zamówiłam 2 szt, dla siebie S i dla Brata L, obie wersja z kapturem. Realizacja wpasowała się czasowo na prezenty pod choinkę.

Budowa
- Materiał stretch, informacja na metce 100% polyester
- Zamki YKK
- Rękawy zakończone elastycznym ściągaczem z otworami na kciuki
- Wykończenie elastyczna lamówka
- kolory : edycja 2010 r - szary + czerwone zamki
reedycja 2012 r - czarny + czerwone zamki, kieszonka w wersji damskiej na lewym ramieniu, w wersji męskiej na lewej piersi.
- Waga ok 300 g

Przeznaczenie i zastosowanie
Bluza stretch przeznaczona jest jako ciepła bielizna (pierwsza lub druga warstwa). Jest oddychająca anatomicznie skrojona, elastyczna. Zapewnia komfort ruchu, lekka i funkcjonalna.
Przy bezwietrznej pogodzie nawet jak jest mroźno to wystarczy bielizna termoaktywna pod spód, czyli kiedy wytwarzamy energie jest przyjemnie, ale kiedy zatrzymamy się i chwilę postoimy to zaraz odczuwamy chłód. Przy wietrznej pogodzie trzeba mieć coś chroniącego od wiatru. Można ją używać jako pierwszą warstwę, ale z racji, że zamek nie posiada osłonki od strony wewnętrznej i bezpośrednio styka się z ciałem to wrażenia mogą być różne. Osobiście wolę używać bluzy jako drugiej warstwy. Używam jej do wszelkiej aktywności w górach, na rowerze, do biegania (brat) oraz na wszelkie wyjazdy z plecakiem.

Podsumowanie
Bluza nie jest ani za ciepła ani za zimna, czyli w sam raz. Po krótkim użytkowaniu zmechaciły się rękawy w okolicy lamówek. Szwy nie puściły jak to miało miejsce wśród bluz innych użytkowników. Czasami łapie specyficzny zapach, taki trochę sztuczny. Szybko schnie. Rozmiarowo trzeba dobrze trafić, bo bluza nie ma litości dla mankamentów w budowie ciała, natomiast jeśli, ktoś ma idealną budowę (czyt. brak brzucha tudzież mięśnia piwnego) to bluza pięknie to podkreśla i dodaje stylu. Bluza ma wysoką gardę i przy zdjętym kapturze dobrze przylega do szyi. Kaptur jest przydatny, dobrze opina czerep i nie spada np. podczas jazdy na rowerze,aczkolwiek w kapturze wygląda się dość zabawnie, oczywiście elektryzuje włosy jak to kaptur z wykonany z takiego materiału. Materiał się nie zaciąga, jest troszkę czepliwy ale kolor dość trwały. Bluza spełnia swoje zadanie, ma swoje wady ale ją lubię i na pewno zamówię przy kolejnych reedycjach, najbliższa powinna wypaść w tym roku czyli 2014.

Zalety
- lekka
- praktyczna
- szybkoschnąca
- zamki YKK
- ładny krój

Wady
- brak osłony zamka o wewnątrz
- czasami łapie specyficzny zapach
- po roku użytkowania pruje się logo
- dość szybko się mechaci
- podkreśla mankamenty w budowie ciała (jeśli są)
- w kapturze wygląda się jak płetwonurek
- bezużyteczna kieszonka w wersji męskiej (opinia brata), w wersji damskiej przydatna na drobne i lekkie rzeczy.

bartolini

bartolini
2014-02-27 14:52

Ocena produktu

Oddychalność4
Wygoda5
Wytrzymałość4
OGÓLNA 4.33

Bluza montano special limited 2010 oraz 2012 to tak naprawdę Cortina - flagowy model ze stajni Montano. Jestem posiadaczem (właściwe byłem) wersji 2010 oraz 2012. Zakup bluzy w 2010 uważam za strzał w dziesiątkę, dlatego też długo nie zastanawiałem się nad zakupem przy okazji kolejnej edycji. Tym bardziej, że tym razem wersja męska miał być w kolorze czarnym.

Budowa/krój
Bluzę z pierwszej edycji miałem z kapturem. Kaptur w cortinie 2010 skrojony jest całkiem sensownie. Przylega dość "szczelnie" do głowy, dzięki temu pasuje idealnie pod kask. Chroni i grzeje kark oraz szyję. Mimo tych zalet, w roku 2012 zdecydowałem się na bluzę bez kaptura - moim zdaniem bardziej uniwersalną. Problemem przy bluzie z kapturem jest poniekąd estetyka kaptura. Nie najlepiej wygląda gdy nie jest założony na głowę.
Obie bluzy w kroju są dopasowane do ciała, wytaliowane. Otwory na kciuki to duży plus. Choć wydaje mi się, że to już standard przy tego typu projektach. Kieszonka na piersi - mniej lub bardziej kontrowersyjna. Osobiście często zdarzało i zdarza się z niej korzystać. Raczej na chwilowe przechowanie telefonu, okularów czy choćby i mapy. Przyznać muszę, że rozwiązanie w wersji damskiej - kieszonka na ramieniu - wydaje się być lepsze.
Bluza/y może zainteresować wspinaczy. Przy podnoszeniu rąk i dalekim sięganiu, bluza nie podjeżdża znacznie ku górze. Wspomniane pętelki nie będą przeszkadzać przy wspinaniu (oczywiście do pewnego stopnia trudności).
Warto dodać, że wykonanie obu produktów nie budzi żadnych zastrzeżeń. Jedynie co uległo uszkodzeniu, to w wersji 2010 poszło kilka szwów przy pętelkach na kciuki.

Materiał - walory użytkowe
I w jednej i drugiej edycji bluzy do czynienia mamy z materiałem stretch :) No właśnie, co to właściwe za materiał? Krążą już legendy na ten temat. Często powtarza się nazwa pontetorto. Od razu z zastrzeżeniem, że bez licencji...Powiem szczerze, że ponad 250 pln za bluzę z materiału niewiadomego pochodzenia, to trochę sporo.
A jak w tym świetle wygląda porównanie materiału stretch 2010 vs 2012? Cóż, mam wrażenie, że 2010 jest odrobinę grubszy i sztywniejszy. Czy przez to bluza jest cieplejsza? Nie sądzę. Postawił bym znak równości. Natomiast mam wrażenie, że 2012 lepiej odprowadza wilgoć. Nie jest to drastyczna różnica oczywiście. Tak samo małą różnicę można wyczuć w kwestii przewiewności - 2010 lepiej izoluje od podmuchów.
Co do wytrzymałości - oba modele są w ciąż w użytku ( 2010 w szafie Ludzia od jakiegoś czasu) i nie wygląda na to, by miały odejść do lamusa. Nie wiem jak obecnie wygląda 2010, natomiast 2012 wygląda naprawdę bardzo dobrze. Często lądują na niej szelki od ciężkiego plecaka, a mimo to nie doszło do zmechacenia czy spilingowania materiału. Również często materiał narażony był na tarcie skały (2010 i 2012). Nie zaobserwowałem uszkodzeń.

Użytkowanie
I jedna i druga bluza stanowiły podstawowy ciuch outdoorowy. Ciuch do wszystkiego. Rower, skały, bieganie, trekkingi etc. Tak naprawdę niezależnie od pogody. Upalnym latem cortina częściej jest w plecaku bądź jest zamieniana na coś lżejszego. Zimą w użyciu jako warstwa pierwsza bądź druga. Kilkukrotnie przy użyciu jako warstwa pierwsza miałem podrażnione sutki. Działo się to podczas biegania (dystanse 10km w temperaturach do 10*C).
Poniekąd napisałem o tym we wstępie, ale wygodniejsza jest bluza bez kaptura. Jest bardziej uniwersalna - można założyć do pracy pod marynarkę :) Kaptur sprawdza się głównie zimą lub przy mocno wietrznej pogodzie.

Czy kupiłbym ponownie?
W wersji limited ngt - oczywiście! I nie tylko ze względu na logo oraz okazyjna cenę. Po prostu jestem przekonany do firmy montano oraz ich produktów. Wiem, że są wykonane na najwyższym poziomie, a opisywane bluzy nie są przebajerzone. Ale nie znając walorów Cortiny, długo bym się zastanawiał czy zainwestować 250 pln w stretch, czy może lepiej w powerstretch bądź pontetorto stretch. Cóż, magia metki, a prawda też taka, że za podobne pieniądze można zakupić odzież na wspomnianych materiałach.
Ale jest coś jeszcze. Coś, co zmieniło produkty "ngt limited edition" - połączenie koloru czarnego z czerwonym - ogień!

Zady/ Zalety
+ krój techniczny
+ elastyczność materiału
+ dobra termika
+ szybkie odprowadzanie wilgoci (++2012)
+ uniwersalność modelu bez kaptura

- zbyt szybkie chłonięcie zapachów
- kieszonka na piersi mogłaby być na ramieniu

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl