[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Ocena produktu

Komfort cieplny4.00
Kompresja4.00
Wytrzymałość5.00
OGÓLNA 4.33

Fjord Nansen Tokk

Śpiwory

Śpiwór rozciągliwy


Jaga

Jaga
2013-10-01 00:25

Ocena produktu

Komfort cieplny4
Kompresja4
Wytrzymałość5
OGÓLNA 4.33
Fjord Nansen Tokk Fjord Nansen Tokk

Warunki i czas testowania

Cały rok w Polsce, noclegi w schroniskach, chatkach (ogrzewanych lub nie), w namiocie lub pod gołym niebem.
Zakres temperatur w jakich spałam w śpiworze: od ok. 10 st. C do ok. 25 st. C
Najczęściej śpię w nim w komplecie Thermo Brubeck. Śpiąc pod namiotem i w chatkach "na glebie" jako izolacja od podłoża służyła mi cienka alumata.

Szacuję, że przez rok i 4 miesiące przespałam w nim ok. 60 nocy.

Wygląd zewnętrzny, wykonanie

Kolorystyka śpiwora odbiega od tej na zdjęciu w sklepie internetowym, czerwień jest raczej ceglasta.

Wymiary FN TOKK rozm. L (wzrost do 180 cm)

Wymiary śpiwora położonego luzem
- szerokość na samym dole: ok. 30 cm
- szerokość po środku: ok. 32 cm
- szerokość na górze w najszerszym miejscu: ok. 45 cm

Wymiary śpiwora rozciągniętego
- szerokość na samym dole: ok. 48 cm
- szerokość po środku: ok. 75 cm
- szerokość na górze w najszerszym miejscu: ok. 80 cm
Napisałam ok. ponieważ ciężko jest mi zmierzyć śpiwór jedną ręką rozciągając go, a drugą próbując przyłożyć miarę.

Rozmiar nieskompresowanego śpiwora w worku: 22 cm (średnica) x 37 cm, skompresowanego: 22 cm (średnica) x 26 cm.

Całkowita długość zamka: 145 cm

Podana na stronie sklepu waga: 1,2 kg (rozm. L, z workiem).
Waga rzeczywista: ...

W szwy wprowadzone są cienkie gumki, natomiast sam materiał, z którego uszyty jest śpiwór nie jest rozciągliwy.

Wykonaniu śpiwora nie mam nic do zarzucenia, z dwoma wyjątkami:
- po krótkim czasie użytkowania zaczął odpruwać się rzep przy zamku (zdjęcie)
- niezakończone niczym gumki ściągające kaptur (zdjęcie)
Poza tym śpiwór wykonany dość porządnie. Po roku i czterech miesiącach użytkowania nie ma żadnych wystających nitek, wypełnienie nigdzie nie wychodzi.

Materiały

Wypełnienie: MICROfill Super-Therm, opisywane jako sprężyste, lekkie i miękkie.
Rzeczywiście wypełnienie jest miękkie i sprężyste, odczułam to śpiąc na deskach i na alumacie, było całkiem komfortowo. Wypełnienie w znacznej mierze niweluje niedogodności twardego podłoża. Wiadomo, że nie będzie to wygoda materaca, ale dla mnie fakt, że nie obudziłam się rano poobijana i nie budziłam się w nocy to już dużo. Co ważne, właściwość ta nie zmieniła się po wypraniu śpiwora. Po niepełnym 1,5 roku użytkowania wypełnienie bardzo nieznacznie się zbiło, uważam to za zadowalający wynik.

Wewnętrzny materiał (nylon) jest przyjemny w dotyku, na stronie sklepu jest napisane, że jest "wykonany z włókien przepuszczających parę wodną, co pozwala zachować odpowiedni mikroklimat wewnątrz śpiwora", z czym jestem skłonna się zgodzić, nigdy nie czułam dyskomfortu z powodu zapocenia się w śpiworze.

Materiał zewnętrzny (Poliripstop) do teraz wygląda prawie jak nowy, mimo, że czasem spałam w śpiworze na deskach, materiał nie ma skłonności do zaciągania się. W przeciągu niecałego 1,5 roku śpiwór prany był 2 razy, głównie dla zachowania higieny, bo na materiale nie widać brudu.

Wypełnienie nie wychodzi ani przez wewnętrzną ani przez zewnętrzną warstwę materiału.

Użytkowanie

Na początek sprawa najbardziej mnie intrygująca - rozciągliwość śpiwora.
Pomysł moim zdaniem całkiem niezły, lubię spać szczelnie opatulona i dla mnie taki przylegający do ciała śpiwór jest świetnym pomysłem. W tradycyjnym śpiworze takie szczelne opatulenie trudniej uzyskać. Nie każdy lubi jednak spać z czymś przylegającym do ciała i niektórzy potrzebują pod kołdrą/w śpiworze trochę przestrzeni więc przed zakupem należy przemyśleć czy taki śpiwór na pewno nam odpowiada.
Na początku miałam jednak małe "ale" - w śpiwór wszyte są gumki, dzięki którym jest on rozciągliwy, niestety są tak cienkie, że delikatnie wpijają się w ciało i denerwują jeśli śpi się w samej bieliźnie. Ja najczęściej śpię w koszulce z długim rękawem i getrach i wtedy nie przeszkadza mi to wcale. Po jakimś czasie chyba się przyzwyczaiłam i nie zwracam już na to wcale uwagi.

Śpiwór posiada system zabezpieczenia materiału przed wcinaniem w zamek (ANTI-BITE). Niestety zdarza się, że materiał wcina się w zamek. Zdarzyło mi się, że męczyłam się z nim po ciemku kilka minut, bo przyciął się kawałek materiału i nie mogłam sobie z tym poradzić. Nie posiadałam jeszcze śpiwora, w którym zamek nie przycinałby materiału, nawet nie wierzę już w zapewnienia producentów, że to możliwe.

Wewnątrz śpiwora umieszczona jest zapinana na zamek siatkowa kieszonka o wymiarach 20x20 cm. Duży plus właśnie za zapięcie na zamek. W innych śpiworach miałam kieszonki zapinane na rzep, który nie był na całej długości kieszonki i zawsze coś z niej wypadało do środka. Jeśli jest to telefon, to pół biedy, ale drobiazgi czasem ciężko znaleźć.

Malutki plusik za drobny bajer - świecący w ciemności uchwyt zamka (gumowy uchwyt na sznurku przy zamku). Taki drobiazg, a okazało się, że jeśli chce się wejść po ciemku do śpiwora nie budząc innych to nawet pomaga :)

Stoper, którym ściąga się gumkę i sznurek w kapturze (przy szyi jest gumka, a na górze sznurek) przyszyty jest do śpiwora. Moim zdaniem nie jest to wygodne, choć w wielu śpiworach widziałam dokładnie takie samo rozwiązanie.

Worek kompresyjny od razu zrobił na mnie dobre wrażenie, bo paski bardzo łatwo ściągnąć (zwróciłam na to uwagę, ponieważ mój poprzedni śpiwór niestety bardzo mnie denerwował jeśli chodzi o kompresję). Śpiwór łatwo pakuje się też do worka. Niestety worek ma jedną wadę - paski w worku notorycznie wypinają się z klamer. Nie wiem co jest powodem, same paski są zakończone tak samo wszędzie, każda tasiemka ma na końcu zaszewkę, która teoretycznie ma na celu zapobieganie wysuwania się taśmy z klamry. Teoretycznie, bo taśmy wysuwają się z klamry bez najmniejszego problemu. Być może klamry mają zbyt szerokie otwory. Co prawda łatwo umieścić je tam z powrotem ale nie powinny się wypinać. Na początku stwierdziłam zresztą, że to niewielki problem ale pasek wysuwał się też z klamry, którą się zapina i klamra czasem gdzieś wypadała. Na szczęście zawsze ją znajdowałam, ale gdyby zginęła worek kompresyjny straciłby swoją funkcjonalność. Zdecydowanie minus za to.
Dodam jeszcze, że jak zaciągam taśmy przy kompresowaniu to oczywiście klamry trzymają, tu nie mam nic do zarzucenia.

Termika

Zakres temperatur podany na śpiworze:
T-max: 22°C, T-comf: 8°C, T-lim: +2°C, T-min: -13°C
O dziwo na stronie FN podany jest inny: T-comf: 6°C, T-lim: 0°C, T-ekstreme: -14°C

Przy zakresie temperatur w jakich udało mi się przetestować śpiwór (ok. 10-25 st. C) właściwie nie zdarzyło mi się zmarznąć. Przykładowo w Bieszczadach spałam w nim pod namiotem, w nocy lało i było około 10 st. C. Przy tej temperaturze było mi ciepło. Raz na chwilę się przebudziłam, bo miałam wrażenie, że chłód wlatuje mi od góry, ściągnęłam gumką górę śpiwora i zasnęłam. W Gorcach pod namiotem również było ok. 10 st. C i również było mi ciepło, nie przebudziłam się ani razu.

Gdyby odnosić się do zakresu temperatur podanego na stronie FN to wydaje mi się, że jest trochę przesadzony i przy temperaturze 6 st. C zmarzłabym w tym śpiworze ale zdaję sobie sprawę, że to sprawa bardzo indywidualna.

Podsumowanie

Zalety
- dla mnie największą zaletą jest konstrukcja śpiwora pozwalająca na szczelne opatulenie się, przez co zwiększa się komfort cieplny (zimne powietrze nie hula wewnątrz śpiwora)
- waga jak na śpiwór syntetyczny przyzwoita
- sprężyste i miękkie wypełnienie dające przyzwoity komfort nawet na twardym podłożu, nie zmieniające właściwości nawet po ok. 60. przespanych w nim nocach
- materiał wewnętrzny miły w dotyku
- wewnętrzna kieszonka zapinana na zamek
- fluorescencyjny uchwyt zamka
- śpiwór nie przyjmuje zapachów (na co jestem uwrażliwiona)
- nie brudzi się szybko
- po niecałym 1,5 roku użytkowania nie widać na nim specjalnych zniszczeń, materiał nie zaciąga się, gumki nie rozciągnęły się

Wady
- notorycznie wypinające się z klamer paski worka kompresyjnego (łatwo zgubić klamrę zapinającą, co powoduje, że śpiwora nie już skompresujemy)
- system Anti-Bite nie działa, materiał raz po raz wcina się w zamek
- zamek kończy się ok. 41 cm od dołu śpiwora, denerwujące jest to, że nie można go rozpiąć do końca, czasem człowiek chce się tylko trochę przykryć śpiworem a nie wchodzić do niego, a taka konstrukcja przeszkadza w tym

Ocena ogólna
Polubiłam ten śpiwór właśnie za możliwość spania tak jak lubię - opatulona ze wszystkich stron. Porównywałam go głównie do mojego poprzedniego śpiwora (chwalonego na kilku forach) i szczerze mówiąc tego polubiłam bardziej ze względu na komfort i to, że nie zdarzyło mi się w nim zmarznąć. Oceniając go w skali 1-5 przyznaję 4 z małym +

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl