[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Ocena produktu

Wygoda4.00
Wytrzymałość5.00
OGÓLNA 4.50

Black Diamond Gizmo

Oświetlenie

Wersja z roku 2008:
- w zestawie komplet baterii.
- waga: 34 g (bez baterii), 58 g (z bateriami)
- zasięg światła: Do 13 m
- zasilanie: 2 AAA/LRO3 (dostarczane z latarką)
- czas świecenia: Do 36 h w trybie oszczędnym
- wodoodporność: tak - IPX-4

Nemesis

Nemesis
2012-04-02 01:41

Ocena produktu

Wygoda4
Wytrzymałość5
OGÓLNA 4.50
Black Diamond Gizmo Black Diamond Gizmo Black Diamond Gizmo Black Diamond Gizmo

Słowem wstępu

Latarka czołowa jest jednym z niezbędnych elementów wyposażenia każdego turysty i nie tylko. Przyda się zarówno na szlaku jak i na polu namiotowym, posłuży również w domu, w samochodzie czy na rowerze. Podczas wyboru mojej pierwszej czołówki kierowałem się firmą (wybór między Black Diamondem a Petzlem), ceną (do 100zł), czasem świecenia i wagą (najlepiej na dwie a nie trzy baterie). Wiedziałem, że wcześniej czy później zdecyduję się na dodatkową, mocniejszą czołówkę (jestem obecnie również w posiadaniu Petzla Tikka XP2), ilość lumenów i zasięg nie była więc dla mnie priorytetem. Decyzja zapadła, wybrałem Black Diamonda model Gizmo. Zakupu dokonałem w połowie grudnia 2008 roku - zapłaciłem 69zł, co uważam za korzystną cenę, szczególnie, że w zestawie są również baterie. Recenzję zamieszczam więc po grubo ponad 3 latach dość intensywnego użytkowania latarki. Od tego czasu pojawił się nowy model o tej samej nazwie, jednak zmienionym wyglądzie i rozwiązaniach technologicznych.

Budowa i jakość wykonania

Latarka wygląda bardzo estetycznie zarówno pod względem kolorystyki jak i wykonania. Ma obły kształt, jest niewielka i co najważniejsze lekka, waży bowiem niewiele więcej niż wchodzące do niej baterie. Dzięki temu na głowie praktycznie jej nie czujemy. Pasek jest wygodny, o wystarczającej szerokości i długości. Po czasie, delikatnie się zmechacił po wewnętrznej stronie w okolicy, w której przechodzi przez klamrę latarki. Obudowa latarki wykonana jest z plastiku, który po dokładnych oględzinach może wydawać się być mało wytrzymały, w praktyce jednak nic nie pęka, nie kruszy się, a jedynym śladem zużycia są delikatne obtarcia farby i małe ryski w dolnej części obudowy. Przednia szybka również po czasie pokryła się drobnymi ryskami, są one jednak na tyle delikatne, że nieodczuwalne palcem. Czego nie mogę powiedzieć o rysach na dużo krócej używanym Petzlu Tikka XP2, którego również posiadam. Tu więc plus dla BD. Ryski w żaden sposób nie przeszkadzają oczywiście w użytkowaniu sprzętu. Za przednią szybką kryją się trzy diody LED Superbright. Przycisk w górnej części obudowy jest duży (większy niż w Petzlu Tikka XP2), wygodny i ma przyjemny skok, mógłby jednak być w odmiennym od obudowy kolorze. Reflektor posiada klasyczną regulację strumienia światła w pionie. Kąt maksymalnego pochylenia wydaje się podobny do tego z Petzla Tikka XP2. By dostać się do baterii należy podważyć zaczep w dolnej części latarki. Da się to zrobić palcami, choć nie jest to łatwa sztuka, dużo łatwiej jest użyć w tym celu scyzoryka czy chociażby monety. Tylna obudowa mocowana jest do przedniej przy użyciu zatrzasków i dodatkowo dwóch aluminiowych, cienkich blaszek. Wydają się one być delikatnymi. Jest to jednak tylko dodatek, jeżeli nawet by się przerwały, plastikowe zatrzaski będą trzymać bardzo dobrze i nie ma najmniejszej obawy o przypadkowe otwarcie się latarki. Podsumowując, obudowę oceniam na bardzo dobry z małym minusem za ryski i obtarcia i ciężkie otwieranie latarki przy użyciu samych tylko rąk.

Obsługa i tryby świecenia

Latarka oferuje nam trzy tryby pracy włączane i przełączane przy użyciu jednego przycisku. Latarkę włącza się poprzez dłuższe przytrzymanie (1 sec) przycisku. Latarka przechodzi wówczas w tryb maksymalny ciągły. Warto nadmienić, że latarka zawsze włącza się w tym trybie, a nie w trybie przy którym ją wyłączyliśmy. Jest to niewielką wadą, gdyż w przypadku bardzo słabej już mocy baterii, latarkę momentalnie trzeba przełączyć w tryb ekonomiczny, by jeszcze przez jakiś czas poświeciła. Pamięć ostatniej włączonej pozycji niwelowałaby ten problem. Zmiany trybu dokonujemy poprzez krótkie wciśnięciu przycisku. Drugi tryb to tryb ekonomiczny, wszystkie diody świecą słabszym światłem. Ostatni tryb to stroboskop - wszystkie diody mrugają z mocą z trybu maksymalnego. Latarkę wyłącza się tak samo jak włącza, czyli poprzez dłuższe przytrzymanie przycisku. Dodatkowo latarka posiada funkcję automatycznego wyłączenia po 4h świecenia. Jest to przydatne, szczególnie gdy latarka przez przypadek włączy się nam w plecaku, lub po prostu zapomnimy ją zgasić. Wodoodporność stoi na poziomie IPX-4, czyli w praktyce opady deszczu czy śniegu nie powinny być latarce groźne, chyba że opady będą bardzo intensywne i długotrwałe. Norma ta jest zadowalająca, szczególnie przy tej cenie i możliwościach latarki. Poza tym, dużo bardziej zaawansowany Petzl Tikka XP2 nie może pochwalić się wyższym standardem.

Użytkowanie

Latarkę użytkuje się stosunkowo wygodnie. Tak jak wspominałem, jest ona lekka, przez co po chwili zapominamy, że mamy ją na głowie. Szerokość paska jest odpowiednia a jego regulacja prosta. Łatwo przechodzi się również pomiędzy trybami, sprzęt jest intuicyjny. Przez ponad 3 lata Gizmo służyła mi na wszystkich wyjazdach w teren, nie tylko górzysty, także w domu jak i podczas częstego nocnego jeżdżenia na rowerze po mieście jako oświetlenie sygnalizacyjne. Miała kontakt z deszczem, śniegiem, pyłem i minusowymi temperaturami. Prawie zawsze sprawdzała się idealnie. Prawie, gdyż dwa razy zdarzyło się jej samoczynnie wyłączać przy dużej wilgotności powietrza i dość niskich temperaturach (mimo dobrego stanu baterii) Sytuacja na szczęście więcej razy się nie powtarzała. Padające światło ma trupio biały kolor, z lekką niebieską dominantą zauważalną w porównaniu do światła ze wspominanego Petzla. Moc jest wystarczająca do większości czynności obozowych na polu namiotowym mp. rozstawiania biwaku, grzebania w plecaku, czytania mapy, gotowania czy czytania książki. Zasięg i moc wystarczą również do w miarę sprawnego poruszania się po znanych nam szlakach turystycznych, w nieznany teren górski z samym Gizmo bym się jednak nie wybierał. To nie jest sprzęt na takie warunki. Zasięg maksymalny świecenia to wg producenta 13m, co wydaje mi się potwierdzać w rzeczywistości. Tryb ekonomiczny jest również bardzo funkcjonalny i starczy nie tylko do oświetlenia tego co trzymamy w rękach, ale także świecenia na dalsze odległości, śmiało więc możemy w tym trybie poruszać się po polu namiotowym czy domu. Promień świecenia również jest odpowiednio dobrany, światło nie jest ani zbytnio skupione punktowo, ani też nazbyt rozproszone.

Czas świecenia

Warto wspomnieć o czasie świecenia, który dla wielu jest zaraz po mocy drugim najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze latarki. Wg producenta latarka powinna świecić w trybie ekonomicznym do 36h. Postanowiłem przeprowadzić prosty test, nie odwołujący się jednak do trybu eco. Kupiłem tańsze baterie AAA firmy Panasonic, model Alkaline Power. Tu należy podkreślić, iż producent ma w swojej ofercie 5 modeli paluszków o różnej żywotności. Wybrany przeze mnie jest drugim od końca, żywotność baterii pozostawia więc wiele do życzenia. Na droższych paluszkach uzyskane czasy z pewnością byłyby dłuższe. W praktyce, latarka świeciła w trybie mocnym przez 18h. Po tym czasie włączanie latarki owocowało jedynie bardzo krótkotrwałym świeceniem, po czym sprzęt się wyłączał. Jednakże, po 18h nadal można było przełączyć latarkę w tryb eco, w którym wytrzymała jeszcze kolejne 4,5h. Podsumowując uzyskałem w trybie mieszanym z pełnym zużyciem trybu mocnego łączny czas 22,5h świecenia. Raz jeszcze podkreślam, przy zastosowaniu tańszego modelu baterii. Czy latarka wytrzymała by czas 36h świecenia w samym trybie ekonomicznym? Uważam, że na drogich bateriach tak, pewności jednak mieć nie mogę. Uważam, że czas świecenia jak na dwie baterie jest zadowalający. Powiem szczerze, w przypadku Petzla Tikka XP2, irytuje mnie bowiem, iż po, dajmy na to - 15h świecenia, latarka świeci już bardzo słabo, mimo że baterii starczy jeszcze na bardzo długo. Uważam, że nie po to kupuje się bowiem bardzo mocną latarkę, by ta po jakimś czasie świeciła już słabo (jak na swoją moc) i to przez kolejne dobrych kilkanaście godzin. Nie wiadomo wówczas czy zmieniać baterie na nowe, czy męczyć się przez jakiś czas przy słabszym oświetleniu.
Jednocześnie, podczas testu dokonywałem zdjęć, które miały na celu wskazać w jakim stopniu latarka traci na mocy z upływem kolejnych godzin świecenia. Zdjęcia zostały wykonane przy identycznym czasie otwarcia migawki, przysłonie i czułości a przedstawiają tryb maksymalny przy pełnej baterii, następnie po 1h, 3h, 8h, 12h i przy prawie całkowitym wyczerpaniu czyli po prawie 18h świecenia. Spadek jest widoczny, jednak w moim mniemaniu nie jest on aż tak odczuwalny jak w przypadku Petzla Tikka XP2. Zauważyć należy również iż różnice w spadku mocy miedzy czasem powyżej 1h świecenia do 12h nie są aż takie duże. Zdjęcie - http://i44.tinypic.com/hwei3r.jpg

Podsumowując

Zakup uważam za udany. Black Diamond Gizmo w pełni spełnił moje oczekiwania. Przy korzystnej cenie oferuje bowiem przyzwoity czas świecenia, prostą obsługę, lekkość i moc wystarczającą do większości czynności domowych, obozowych a także poruszania się w prostym terenie. Na marginesie dodam iż, choć nie można bezpośrednio porównywać latarek z dwóch różnych segmentów, to Black Diamond Gizmo bardziej przypadł mi do gustu niż Petzl Tikka XP2, której recenzję również postaram się za jakiś czas zamieścić, przez co na wyjazdy zawsze zabieram go jako dodatkowe oświetlenie awaryjne lub latarkę do pożyczenia znajomym.

Zalety:
- cena
- waga
- wygląd
- prosta obsługa
- zadowalająca jak za tę cenę moc światła i czas świecenia

Wady:
- dość ciężkie otwieranie latarki przy użyciu samych rąk
- lekko rysująca się obudowa i ścierająca farba
- zdarzyło się jej samoczynnie wyłączyć przy sporej wilgotności i niskiej temperaturze

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl