[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Ocena produktu

Wiatroodporność5.00
Wodoodporność1.00
Wygoda4.00
Wyposażenie5.00
Wytrzymałość5.00
OGÓLNA 4.00

GoLite Xanadu 2+

Namioty

Waga samego namiotu: 1470 g (zważona 1515 g)
Waga pałąków: 400 g (zważona 395 g )
Waga szpilek: 110 g (zważona 122 g)
Waga pokrowca na namiot (zważona) 22g
Producent jako łączną wagę podaje 1980 g (zważona 2054 g czyli 85 g więcej niż podaje producent)
Wymiary po rozbiciu:
Długość: 225 cm
Szerokość: 150 cm
Wysokość: 107 cm


Doczu

Doczu
2010-08-09 04:30

Ocena produktu

Wiatroodporność5
Wodoodporność1
Wygoda4
Wyposażenie5
Wytrzymałość5
OGÓLNA 4.00
GoLite Xanadu 2+

Na wstępie dziękuję firmie Q7 dystrybutorowi na Polskę produktów GoLite, za nieodpłatne użyczenie sprzętu do testów.
To lecimy :-)

Materiały/technologie
Przedsionki i częściowo zadaszenie otworów wentylacyjnych (to te elementy w kolorze "srebrnym" widoczne na zdjęciach) uszyte zostały z materiału SilLite Rip-Stop. Jest to materiał bardzo lekki, wytrzymały, wodoodporny i hydrofobowy, czyli nie wchłaniający wody.
Reszta namiotu uszyta została z materiału Epic. To z kolei włókna elastomerowe pokryte silikonem, co owocuje większa wytrzymałością niż w przypadku klasycznych materiałów (Nylon czy poliester). Jest to tkanina wodoodporna (1000 mm słupa wody), wiatroszczelna i oddychająca, a jednocześnie bardzo lekka, podobnie zresztą jak wspomniana wyżej SilLite Rip-Stop.
W tym przypadku również wzmocniono tkaninę "siatką" Rip-Stop.
Podłoga to już żadne "kosmiczne" materiały - nylon z powłoką poliuretanową o wodoodporności 3000 mm słupa wody, czyli jak w wielu innych namiotach.
Stelaż aluminiowy wykonany w technologii Featherlite przez firmę DAC http://www2.thenorthface.com/eu/technologies/technologies-EQ23.html.
Technologia Featherlite charakteryzuje się ok. 15% niższą wagą niż konwencjonalne stelaże aluminiowe.
Szpilki aluminiowe o konstrukcji Y
Cena sugerowana 1890 zł.


Kilka słów na temat samego namiotu :
Namiot to klasyczna konstrukcja typu "igloo" z dwoma krzyżującymi się na szczycie namiotu pałąkami. Nominalnie jest to namiot dwuosobowy przy czym (+) przy nazwie sugeruje iż może w nim spać również trzecia osoba. Namiot posiada 2 obszerne wejścia i 2 takiej samej wielkości przedsionki, gdzie spokojnie zmieści się duży plecak i reszta ekwipunku.
Warto także zaznaczyć że Xanadu2+ to połączenie namiotu jednopowłokowego z dwupowłokowym. To trochę zawiłe, ale już wyjaśniam o co chodzi. Sama sypialnia jest jednopowłokowa, natomiast przedsionki oddzielone są od sypialni ścianą z moskitiery, w której znajdują się wejścia.
Spakowany namiot zajmuje ok. 9-10 L i mieści się do standardowej kieszeni bocznej do plecaków Arizzon.
Na poniższym zdjęciu namiot leży obok kieszeni Arizzon starego typu o pojemności 8L
http://img199.imageshack.us/img199/9214/img8233f.jpg
Rzecz która zaskakuje to waga. Przyzwyczajony jestem że pakunek tej wielkości waży sporo więcej, a tu bardzo miłe zaskoczenie. Materiał namiotu sprawia wrażenie bardzo cienkiego i w dotyku jest wyczuwalny jakby był nawoskowany. Kto trzymał w ręku pergamin będzie wiedział o co chodzi.

Wrażenia, z użytkowania :

Namiot użytkuję od ok 9 miesięcy, spędziłem w nim łącznie ok. 20 nocy. Użytkowany był i w warunkach letnich i zimowych.

Rozbijanie :
Namiot rozbija się podobnie jak klasyczne konstrukcje dwupałąkowe, jednak w tym wypadku ciekawostką jest fakt, że stelaż umieszczamy wewnątrz sypialni, gdzie stabilizowany jest w odpowiednich oczkach, we wzmocnionych rogach.
Jako że sto słów nie zastąpi jednego zdjęcia, proszę zatem:
http://img18.imageshack.us/img18/4102/img8195n.jpg
U góry stelaż stabilizuje się rzepami. Nie ma zabawy z wsuwaniem stelaża w jakieś tunele itp. Rozbijanie nie zajmuje jakoś szczególnie dużo czasu. Nie wydaje mi się, aby ten czas był dłuższy niż w przypadku namiotów podobnej wielkości.
Biorąc stelaż do ręki od razu mamy wrażenie że trzymamy produkt wysokiej jakości. Każdy element jest sygnowany, dobrze spasowany i składa się niemal samoczynnie po wyjęciu z pokrowca.
Linki naciągu "daszków" wentylacyjnych mają bardzo wygodną regulację, a w same daszki i w rogi namiotu wszyte są elementy odblaskowe, co z pewnością pozwala nocą na bezproblemowe odnalezienie lub ominięcie namiotu.
Szpilki wykonane są z aluminium o konstrukcji Y, dzięki czemu odporne są na zgięcia. Niestety ta konstrukcja ma też pewną niedogodność w postaci bolesnego ucisku w trakcie wbijania ich w twardszy grunt. Podobnie ma się sprawa z wyciąganiem - klasyczne szpilki mają zagięcie lub uszko za które można je łatwo wyjąć, w tych szpilkach nie ma takiej możliwości, stąd wcięcia w szpilkach, które nie pozwalają się ześlizgnąć odciągom, boleśnie wrzynają się w dłoń
A tak prezentują się szpileczki:
http://img237.imageshack.us/img237/6566/img8192.jpg
Ilość szpilek (8 szt.) wystarcza do bezproblemowego rozbicia namiotu. W każdym z rogów jest szpilka, "daszki" okien wentylacyjnych wymagają szpilowania, przynajmniej jedna połowa każdego z wejść również wymaga szpilki.

Niestety w trakcie zimowych testów spotkała mnie taka oto przykra niespodzianka:
http://img442.imageshack.us/img442/4027/img1895l.jpg
http://img683.imageshack.us/img683/4538/img1894r.jpg
Ze zdziwieniem szukałem przyczyny takiego stanu rzeczy i znalazłem. Tu to zaznaczyłem:
http://img713.imageshack.us/img713/3589/img1893da.jpg
Na środku śledzia i to akurat w miejscu jego przewężenia był "pęcherzyk" powietrza, który osłabił całą konstrukcję na tyle, że po dosłownie 2 uderzeniach kamieniem zauważyłem że odciąg "puścił". W życiu by mi do głowy nie przyszło, że to upitoliła się główka śledzia. Najdziwniejsze, jest to, że główka ukruszyła się w wyniku działania sił góra dół, a nie bocznych, zresztą patrząc na foto nie trudno to dostrzec.

Za to w tym wypadku zastosowałem siły boczne potykając się o zasypanego śledzia i skutecznie go krzywiąc. Jak widać nie puścił i trzyma się dzielnie.
http://img713.imageshack.us/img713/2599/img1897v.jpg
Ponadto z racji długości i/lub szerokości szpilki od biedy da się zastosować zimą, ale z pewnością nie ma ich co porównywać z szablami śnieżnymi.
Szpilki pomimo wypadku z tą jedną, oceniam dobrze, choć ich wbijanie w zmarzniętą ziemię jest możliwe tylko przy pomocy kamienia/młotka. Gołą ręką może Pudzian by dał radę W przeciwnym wypadku narażamy się na bolesne uciskanie. Co do złamania, to mam świadomość iż takie wpadki nie powinny mieć miejsca w tej klasy sprzęcie, ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że trudno wykryć te wady w trakcie rutynowej kontroli technicznej. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że to jednorazowy przypadek, a w przypadku roszczeń gwarancyjnych producent nie będzie stwarzał problemów.

Wszystkie miejsca w których są wszyte uszka na szpilki są wzmocnione dodatkową warstwą materiału, mocno przeszyte i laminowane (w podłodze laminowanie szwów jest możliwe, ponieważ podłoga wykonana jest z poliestru)
Wygląda to tak:
http://img18.imageshack.us/img18/3681/img8225i.jpg

Wodoodporność:
Na tym parametrze niestety namiot poniósł srogą porażkę :-(
W zasadzie sama powłoka namiotu jest wodoodporna i do niej zarzutu mieć nie należy, niestety słabym punktem okazały się szwy. To przez nie przesącza się woda, i nie potrzeba do tego jakiś szczególnie długotrwałych opadów - po godzinnym opadzie o średniej intensywności pierwsze krople zaczęły skapywać do środka. Patrz zdjęcia:
http://img405.imageshack.us/img405/5727/img2386t.jpg
http://img441.imageshack.us/img441/6451/img2388jd.jpg
http://img130.imageshack.us/img130/9686/img2392dx.jpg


Brak uszczelnionych szwów to niejako efekt uboczny silikonowanej tkaniny. Tkanina jest tak śliska, że nie trzyma się jej woda, ale też.... taśma przylepna do uszczelniania szwów, stąd problemy z przesączaniem się przez nie wody. Zresztą ten problem dotyczy nie tylko tego konkretnego namiotu i producenta, ale i innych producentów szyjących z SilNylonu. Wprawdzie szwy są wykonane nićmi które pod wpływem wilgoci zwiększają swoją objętość i przez to powinny samouszczelniać się, ale jak widać patent ten nie zdaje egzaminu :(
Są podobno preparaty do uszczelniania szwów w namiotach silikonowych (niektórzy producenci dodają do sprzedawanych namiotów taki preparat), ale producenci, obowiązek uszczelnienia szwów przerzucają na klienta tłumacząc się tym że taki preparat schnie ok 6h i w tym czasie namiot musiałby być rozłożony, co jest niemożliwe na etapie produkcji. No cóż - takie postępowanie można oceniać dwojako, ale tym zajmę się w podsumowaniu.

Po zamoknięciu namiot schnie stosunkowo szybko, choć podłoga potrzebuje trochę więcej czasu niż reszta. W ciepłe dni, przy mocnym słońcu doszczętnie mokry namiot namiot potrafi wyschnąć w około pół godziny. Dużym plusem jest to, że tkanina wierzchnia nie nasiąka wodą i przy odpowiednim, umiejętnym strzepnięciu wody czas ten można skrócić.

Wentylacja:
Wentylacja jest naprawdę fantastyczna. Ścianki boczne (te z wejściami) wykonane są w całości z moskitiery, co wpływa na bardzo dobra wentylację. Otwory wentylacyjne znajdują się mniej więcej w połowie ścian bocznych i obejmują całą szerokość ściany. Zasłonięte są szerokim i ze sporym zapasem zakrywającym je daszkiem.
Tak to wygląda od środka:
http://img260.imageshack.us/img260/4306/img8196z.jpg

Słów kilka o kondensacji pary wodnej, bo to pewnie interesuje potencjalnych nabywców. Otóż byłem mile zaskoczony niską kondensacją pary wodnej na ściankach. Przy noclegach w pojedynkę, ścianki wewnątrz były suche. Raz spałem nad rzeką i wówczas ścianki sprawiały wrażenie wilgotnych, ale nie było tendencji do skraplania się pary nawet po przejechaniu palcem.
Śpiąc we dwie osoby także bywało różnie. Lekką kondensację mieliśmy śpiąc nad jeziorem, gdy wieczorem lekko zrosiło okolicę deszczykiem, lecz poprzednie dni, gdy wilgotność była bardzo niska, namiot był suchutki od środka. W trakcie innego zaś noclegu we dwójkę, kondensacja była znaczna, no ale tej nocy w ogóle była bardzo duża wilgotność, choć deszczu nie było. Należy więc mieć świadomość, że w pewnych okolicznościach kondensacja może wystąpić.
W trakcie kilkudniowych opadów, a tym samym sporej wilgotności powietrza kondensacja na ściankach pojawiała się pod postacią rosy, ale nie miała tendencji do spływania w dół.
Zresztą nie ma się co oszukiwać - takie pomiary mocno zależą od poszczególnych okoliczności i w jednym przypadku będzie to krócej, w innym dłużej.

Wielkość :
Xanadu 2+ to nominalnie namiot dwuosobowy lecz ów "+" oznacza, że jest jeszcze pewien zapas i tutaj znów muszę pochwalić namiot za pojemność. Dwie niekoniecznie szczupłe osoby mają naprawdę pełny komfort snu, oczywiście uwzględniając, że plecaki są w przedsionku. Szerokość namiotu (150 cm) pozwala przypuszczać, że wejdą doń 3 karrimaty standardowej szerokości, ale należy mieć na uwadze fakt, że wówczas o komforcie raczej można zapomnieć, no chyba że będą to osoby szczupłe. Ściany mają małe skosy, dzięki temu nawet leżąc przy ścianie mamy dużą swobodę ruchów i nie śpimy z twarzą w ścianie. Wysokość namiotu zapewnia wystarczająco dużo miejsca nad głową, aby móc swobodnie siedzieć, czy przebrać się.
Przedsionki są obszerne i spokojnie zmieszczą się tam duże plecaki, buty i różne inne klamoty, miejsca jeszcze starczy na nieskrępowane wyjście.

Różne:
Rozmieszczenie po rogach kieszonek na drobiazgi wydaje się bardzo dobrym rozwiązaniem, ponieważ wypełnione nie będą obciążać ścian bocznych i deformować konstrukcji, ale aż prosi się, aby pod sufitem umieścić siateczkową półkę na inne drobiazgi, zwłaszcza, że stelaż znajduje się wewnątrz sypialni.
Wejścia do sypialni obejmują niemal całą ściankę i umożliwiają wygodne wchodzenie i wychodzenie. Po otwarciu rolują się do dołu. Niestety w czasie deszczu wielkość wejść ujawnia swoje wady, ponieważ przy pełnym otwarciu absydy będzie nam kapać do środka. Pewnym rozwiązaniem może być niepełne rozsunięcie absydy.

Testy zimowe.

Najniższa temp zanotowana przez termometr wyniosła -7 na zewnątrz, wewnątrz -6. Rano "strop" i ścianki pokryte warstewką szronu.
A propos kondensacji. Pisze o niej niejako z obowiązku, ale wystarczy spojrzeć na zdjęcia by zobaczyć dlaczego pojawiła się. Wentylacja całkowicie pod śniegiem. Pewnie ten stan rzeczy nie występował przez całą noc, ale z racji że nie wiem jak długo ten stan się utrzymywał - zakładam że to jest przyczyną osadzenia się szronu wewnątrz.
Namiot na śniegu, dzięki konstrukcji samonośnej rozbija się bardzo dobrze. W zasadzie jeśli nie przechowujemy nic w przedsionkach, można zrezygnować z ich szpilowania, ale przyszpilowania wymagają odciągi, gdyż to dzięki ich napięciu uzyskujemy wentylację.
Jak widać śniegu mało nie było Tu widać przyszpilowany tylko przedsionek i odciągi.
http://img52.imageshack.us/img52/4818/img1884j.jpg


Podsumowując zimowe wrażenia - konstrukcja samonośna ujawnia tu swe zalety.
Kondensacja tu nadal nie wiem jakby było gdyby była drożna przez całą noc. W warunkach jakie były - nie dziwi że wystąpiła.

Podsumowanie :

Do największych zalet z pewnością należy zaliczyć:
- niską wagę namiotu
- jego rozmiary
- wentylację
- sprawdzoną samonośną konstrukcję
- zastosowane materiały.

Z drobniejszych niedogodności wymieniłbym:
- jednopowłokowa konstrukcja (kondensacja pary wodnej na sypialni)
- szpilki (wbijanie w twardy grunt i wyciąganie gołymi rękoma sprawia ból)
- w czasie deszczu przy pełnym otwarciu wejścia woda kapie do środka namiotu.

GoLite Xanadu 2+ to namiot z górnej półki, wykonany, z materiałów wysokiej jakości. Całość sprawia z wyglądu bardzo solidnie wykonanego produktu, nie zaobserwowałem krzywych szwów, braku przeszyć, czy materiałów niskiej jakości, co skutecznie zaprzecza mitowi produktów wykonanych w Chinach, jako tandety i bubli. Jak widać wszystko jest kwestią zachowania odpowiednich standardów i właściwej kontroli jakości.
Niestety cieniem na powyższe zalety kładzie się fakt, ze namiot przecieka na szwach, i to w zasadzie dyskwalifikuje go jako schronienie. Jak w części poświęconej wodoodporności pisałem, są dostępne preparaty którymi szwy można uszczelnić, ale mam mieszane uczucia co do takiego postępowania. Raz, ze wydając niemało pieniędzy na namiot, renomowanego producenta, jako klient mam prawo oczekiwać produktu najwyższej jakości i pełnowartościowego. Otrzymując namiot, który przecieka, tak się nie dzieje. Tłumaczenie producenta o braku możliwości technicznych do rozstawiania na czas wyschnięcia kilkuset namiotów, trafia do mnie, ale jako klient czułbym się niekomfortowo musząc jeszcze wykonywać dodatkowe zabiegi przy świeżo zakupionym namiocie. W przypadku firmy GoLite sprawa wygląda o tyle niedobrze, że producent nie informuje klienta (choćby na stronie internetowej) o konieczności zaimpregnowania szwów, że o dołączaniu stosowanego impregnatu nie wspomnę.
Przy tej okazji na jednym z for internetowych wywiązała się interesująca dyskusja na temat samodzielnego impregnowania szwów przez klienta i aspektów prawnych związanych z ewentualnymi roszczeniami gwarancyjnymi.
Bo z jednej strony klient musi ingerować w produkt uszczelniając szwy samodzielnie, ale z drugiej strony nie ma do tego prawa, bo wówczas traci możliwość skorzystania z praw gwarancyjnych czy też z możliwości reklamacji towaru z tytułu tzw. "niezgodności towaru z umową".
Zatem jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się jednak by impregnacją zajął się producent.
Pewnym półśrodkiem może być czytelna informacja, że w namiocie szwy należy uszczelnić, oraz dołączony do zestawu środek przeznaczony do tego, ale w tym wypadku należałoby jeszcze jakoś rozwiązać kwestie ewentualnej reklamacji towaru, bo w przypadku gdy uszczelnienia dokonuje klient, producent może sobie dowolnie operować faktami i zarzucić klientowi niewłaściwą impregnację, czy wytknąć inne błędy, które klient mógł popełnić w trakcie samodzielnej impregnacji. W końcu nie każdy musi umieć takie uszczelnienie wykonać właściwie i to producent powinien mieć na uwadze.
Cóż więcej można tu napisać ?
Z pewnością dla miłośników Fast&Light taki namiot może się znaleźć w sferze ich zainteresowań, podobnie jak dla miłośników "majsterkowania", ale dla klienta chcącego otrzymać produkt gotowy do użycia, obecna sytuacja jest raczej nie do przyjęcia.

Jeszcze kilka słów do punktacji.
Wodoodporność 1 - wiadomo dlaczego, a z wygody ująłem jeden punkt za fakt, iż po pełnym odsunięciu wejścia woda skapuje do wnętrza namiotu.

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl