[NGT.pl] Niezależna Grupa Testingowa

Ocena produktu

Podeszwa4.50
Wygoda4.50
Wytrzymałość4.00
OGÓLNA 4.33

Teva Hurricane III

Obuwie » Sandały

Paski:
Zewnatrz taśm- taśma poliamidowa, regulowana przy kostce oraz palcach.
Wewnatrz taśm - wysciółka piankowa.

Podeszwa: Traction Rubber - guma antyposlizgowa

Wysciółka: EVA - amortyzująca pianka, odporna na odkształcenia

Antybakteryjny dodatek Microban Zinc - dodatek antybakteryjny.

Mataj

Mataj
2010-07-20 12:22

Ocena produktu

Podeszwa4
Wygoda5
Wytrzymałość4
OGÓLNA 4.33

Mineło już dość dużo czasu od kiedy zakupiłem powyższe sandały. Pomyślałem więc o spłodzeniu jakiejś recenzji w nadziei, że pomoże ona komuś podjąć decyzję o zakupieniu sandałów.
Zaznaczam, że sandały nie były kupowane z założeniem wyłącznie wycieczek górskich (dlatego też wybrałem sandały z lepsza amortyzacją, ale o bardziej miekkiej podeszwie).

Ad rem, buty użytkowane były 3 sezony. Chodzone były głównie w mieście (dość zróżnicowany teren), ale zaliczyły kilka wyjazdów górskich, nizinnych - leśnych, jak również jeden nadmorski. O swoich spostrzeżeniach napiszę niżej.

Paski:
Klasyczna budowa sandała nie pozwala na zbytnie zaskoczenie użytkownika.

Estetyka – paski wykonane są bardzo estetycznie, nitki nie stercza, nadruk na poliamidowych taśmach nie blaknie, jest ladny, a jednoczenie dyskretny (kolory stonowane).
Regulacja - jak dla mnie standard - trudno tutaj zachwycić, aczkolwiek paski pozwalają na dość dokładne dopasowanie buta do stopy tak, że nie jest on zbyt ścisły, ani zbyt luźny.
Wygoda – taśmy są wygodne, na tyle grube, że nie piją one w stopę. Niestety ma to również swoje wady. Im mniej materiału tym mniejsza wygoda, ale szybszy czas schnięcia. Hurricane III oferuje pewien kompromis – nie schną one najszybciej (mimo, iż producent twierdzi inaczej), ale są bardzo wygodne. Mi ten kompromis w zupełności pasuje. Ponadto na pięcie zastosowano wysciółkę z pianki, która zapobiega obtarciu. Nienawidze chodzić w sandałach w jakichkolwiek skarpetach (nie po to kupuje sandały), a to rozwiązanie zapobiega jakimkolwiek otarciom.

Podeszwa + wysciółka:

Przyczepność - Producent twierdzi, że zastosował patent, który określa mianem „traction rubber” i opisuje jako superświetna podeszwe antypoślizgową. Czy superświetną – polemizowałbym. Niemniej jednak ani razu nie miałem problemów z trakcją nawet w różnych stanach grawitacji użytkownika. Niezależnie od tego, czy buty użytkowane były w mieście, na piasku, czy na mokrej keji czy mokrym drewnianym pomoście.
Amortyzacja – świetna. Tutaj nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń. Nawet jeśli przesiądziemy się na sandały z jakichkolwiek innych butów stopa wymaga najwyżej kilkunastu metrów na przyzwyczajenie się. Jak już pisałem but był wykorzystywany głównie w mieście, ale również w górach i na piasku nad morzem – żadna z powyższych nawierzchni nie powodowała dyskomfortu w poruszaniu się. Zużycie gumy na podeszwie jest bardzo umiarkowane.
Wyprofilowanie – mimo, iż mamy do czynienia z sandałem odkrytym (palce nie są osłonięte) to w większości lekkich czynności otok nie jest potrzebny. Palce są delikatnie zakryte zawiniętą podeszwa i w zupełności wystarczy to w codziennym użytkowaniu. Jedynie na podbiciu sandały mogłyby być lepiej dopasowane – dzięki temu do sandała dostawałoby się mniej kamieni (mimo tego, jest to rzadkość). Dzięki chropowatej powierzchni nawet mokra stopa pozostaje w bucie na swoim miejscu.

System antybakteryjny:
W tym miejscu wypada mi zapytac producenta – jaki system antybakteryjny?! Nigdy nie mam ŻADNYCH problemów z butami oraz zapachami wytwarzanymi przez moje stopy. Jednak w tym wypadku jest zupelnie inaczej. Sandały wymagaja dość częstego mycia. Jeśli ktoś spodziewa się, że sandały maja jakis system antybakteryjny to chciałem go wyprowadzić z tego błędu. Co więcej wysciółka jest dość chropowata, co sprzyja rozwojowi bakterii, a to w połączeniu braku jakiejkolwiek ochrony antybakteryjnej daje możliwość popisu bakteriom niemal w całym bucie.

Podsumowując:
Z sandałów jestem bardzo zadowolony mimo paru wad. Są to jedne z lepszych sandałów jakie do tej pory użytkowałem. Niestety jedne z droższych (o ile mnie pamięć nie myli troche mniej niż 200pln). Buty są estetyczne, trwałe, podeszwa dobrze trzyma stopę w bucie i but na podłożu. Oceniając ich obecny stan mogę wywnioskować, że jeszcze trochę km razem zrobimy.

Zalety:
- wygoda
- trwałość
- dobra trakcja
- dobre trzymanie stopy
- doskonała możliwość dopasowania długości pasków do stopy
- bardzo estetyczne wykonanie

Wady:
- ochrona anty-bakteryjna nie istnieje
- dość wygórowana cena
- stosunkowo długi czas schnięcia.

yaro1986

yaro1986
2018-02-18 09:00

Ocena produktu

Podeszwa5
Wygoda4
Wytrzymałość4
OGÓLNA 4.33
Teva Hurricane III Teva Hurricane III Teva Hurricane III

Hurricane to model uniwersalny do w zasadzie każdej aktywności, i tak też był użytkowane, w zasadzie wszędzie gdzie się dało to je zabierałem. Z wyglądu buty nie rzucają na kolana. Kolorystyka dość blada, mało wyrazista. Jest to praktyczne bo nie widać brudu, ale sandały są przez to smutne, a to w końcu buty na lato, trzeba się cieszyć pogodą, wakacjami i wyjazdami.
Rozmiarówka Tevy jest nieco dziwna co innego jest na metce buta co innego było w internecie, więc lepiej mierzyć przed zakupem aby uniknąć niespodzianek.
Trzymanie stopy w bucie
Stopa na początku trzymana była bardzo dobrze, w zasadzie nawet można powiedzieć zaskakująco dobrze. Nawet na stromych zejściach, na nierównym terenie można było czuć się pewnie. Stopa nie wyjeżdżała za bardzo. Z biegiem czasu sytuacja się nieco pogarszała. Po pierwsze materiał/pianka który miał kontakt ze stopą stał się jakby bardziej śliski. Na początku nawet jak stopa się spociła to dalej całkiem poprawnie była trzymana, po jakimś roku już jeździła znacznie bardziej. Wydaje się również, że paski jakby się rozciągnęły i już tak dobrze nie obejmują i nie stabilizują. Trzymanie stopy poprawia częste czyszczenie powierzchni mającej kontakt ze stopą, ale początkowych właściwości nie udało się osiągnąć.
Podeszwa
Nie jest to model terenowy, ale trzymanie jest dobre o ile nie będziemy chodzić po mokrej trawie czy błocie. Na górskich ścieżkach czy to w Sudetach czy Beskidach czy Tatrach lub na podejściach pod skały nie narzekałem na przyczepności gdy było sucho, lub lekko wilgotno. Bieżnik mimo że niewielki dawał radę. Tarcie gumy też jest całkiem dobre, szczególnie na granicie i całkiem pewnie pokonywałem trasy na granitowej skale. Na jurajskim wapieniu wymagało to nieco uwagi, ale z kolei zlepieńce w Margalefie czy Siuranie czy wapień w Mont Rebei już znosiły bardzo dzielnie i chodzenie nie wymagało jakiejś wytężonej uwagi. Na mokrej skale używałem ledwie kilka razy, ale na szczęście nic złego się nie stało.
Trwałość
Buty od początku miały kilka wystających nitek, a z biegiem czasu pojawiło się ich więcej. Materiał na szczęście nigdzie się nie popruł, ale estetycznie buty straciły. Buty przestały tak dobrze trzymać stopę, ale jest to chyba najbardziej spowodowane lekkim wyciągnięciem się pasków z podeszwy i wytarciem wnętrza które stało się śliskie. Buty były jednak użytkowane bardzo intensywnie i często w bardzo trudnych warunkach. Chodziłem w nich na wspinanie z plecakiem pełnym szpeju, ważącym sporo kilogramów w naprawdę trudnym terenie gdzie były poręczówki, kamienie, bardzo stromy teren więc paski znosiły olbrzymie obciążenie. Sandały były wielokrotnie przemoczone, przechodziłem w nich przez strumienie, błoto, zabezpieczałem w nich zawody biegowe na których przez 24 godziny były w wodzie lub błocie, więc naprawdę miały ciężko i to, że tylko lekko się paski wyciągnęło uważam za sukces. Sandały na początku nie wykazywały tendencji do łapania nieprzyjemnego zapachu, ale sytuacja teraz wygląda zupełnie inaczej. Buty szybko zaczynają śmierdzieć, w perforację wciera się pot i brud i czasem potrafią po kilku użycia nieznośnie śmierdzieć, i trzeba się pogodzić z częstym praniem albo nieprzyjemnym zapachem. Całę szczęście, że środek nie jest wyłożony materiałem jak w niektórych sandałach. Poprawia to może wygodę i wchłania łatwiej pot, ale pod względem zapachu jest to rozwiązanie fatalne. Tutaj jest pianka która tak przyjemna nie jest, ale aż tak nie niszczy zmysłu węchu.
Ponieważ Terry bardzo dużo czasu spędziły w terenie, często skalistym to piankowe boki są mocno pościerane i postrzępione ale nic się nie porwało, ani nie zrobiła się żadna dziura co uważam za sukces bo czasem, aż mi ich było szkoda jak je ciorałem. Podeszwa starła się pod pięta i z przodu, ale nie jest to jakiś dramatycznie duży ubytek, ja na tak intensywne użytkowanie (w sezonie letnim w zasadzie codzienne miasto, spacery ,skały, wyjazdy, góry wspinanie) to powiedziałbym, że ścieralność jest dobra, wiele innych sandałów choć raczej marek nie typowo turystycznych ścierałem o wiele szybciej. Trwałość ocenia więc jako dobrą , nie jakąś znakomitą, ani też złą, ale generalnie przyczepić się specjalnie nie ma do czego, nie zawiodły, ale pewne zniszczenia widać ale dalej można użytkować.
Podsumowanie
Czy poleciłbym te sandały? Spełniły moje oczekiwania więc, bym je polecił. Są mocne, wygodne, można na nich polegać. Oczywiście nie każdy chciałby je używać tak jak ja, ale nawet w takich dość ekstremalnych miejscach dla sandałów sandałów poradziły sobie. Pewnie gdyby nie były przemaczane i targane po skałach ich stan byłby lepszy i lepiej trzymały stopę, więc tym bardziej dla większości osób się sprawdzą.

Kontakt | System CMS by OpenSolution | Zobacz również Opiniuj.pl